Pierwszy pick draftu pokaże swoją moc w debiucie na parkietach NBA? Gramy z NBA o 243 PLN
Bardzo dobrze rozpoczyna się ten sezon pod względem typowania! Wczoraj kolejny kupon trafiony! Dziś czeka na nas aż dwanaście spotkań. Jest z czego wybierać, choć wolę, kiedy jest nieco mniejszy wybór. W pierwszej kolejności wybiorę się na mecz do Rocket Arena, gdzie Cleveland Cavaliers powalczy o zwycięstwo z Washington Wizards. Na dokładkę dobieram starcie pomiędzy New Orleans Pelicans a Denver Nuggets. Czy faworyci będą dziś górą? Czy zobaczymy dwa wyrównane pojedynki? Przekonamy się już dziś w nocy, a w tym momencie zapraszam na moją dzisiejszą koszykarską analizę! Let’s go!
Cleveland Cavaliers — Washington Wizards: typy i kursy bukmacherskie (29.10.2026)
Skorzystam dziś z opcji Superbet, który ma bardzo duży wybór zakładów na praktycznie każdy mecz koszykówki! Przypomnę, że mam dla Ciebie kodu promocyjnego Superbet!, dzięki któremu będziesz mógł skorzystać z ciekawych bonusów na start! Cleveland Cavaliers wchodzą w nowy sezon NBA po kilku istotnych zmianach kadrowych, licząc na kolejny krok w stronę mistrzostwa. Ekipa z Ohio poprzednie rozgrywki zakończyła na finale Konferencji Wschodniej, gdzie została wyeliminowana przez New York Knicks. Latem włodarze klubu postawili przede wszystkim na utrzymanie najważniejszych zawodników. Do zespołu dołączył również Peyton Watson, który ma wzmocnić grę na skrzydle, a także Mario Hezonja i wybrany w drafcie Meleek Thomas. Początek rozgrywek nie jest jednak idealny. Cavaliers przegrali na inaugurację z Philadelphia 76ers, ale następnie pokonali Brooklyn Nets, a w ostatnim spotkaniu stoczyli niezwykle zacięty bój z Minnesota Timberwolves. Po regulaminowym czasie gry na tablicy wyników widniał remis, dlatego o losach meczu musiała rozstrzygnąć dogrywka. W niej więcej zimnej krwi zachowali dzisiejsi gospodarze, którzy ostatecznie pokonali Wolves dwoma oczkami. Najlepszym graczem Cavaliers był Donovan Mitchell, który zanotował dwadzieścia sześć punktów, pięć zbiórek oraz siedem kluczowych podań. Bardzo dobre spotkanie rozegrał również Evan Mobley, który zdobył osiemnaście oczek, dziesięć reboundów oraz trzy kluczowe podania, kompletując tym samym double-double. James Harden dołożył dziewiętnaście punktów, pięć reboundów oraz dziewięć kluczowych podań. Na uwagę zasługuje również występ Peytona Watsona, który zakończył mecz z dorobkiem piętnastu oczek oraz ośmiu reboundów. Z ławki ważny impuls dał Meleek Thomas, zdobywając szesnaście punktów oraz dwie zbiórki. Jaylon Tyson dorzucił jedenaście oczek, cztery reboundy oraz pięć kluczowych podań. Jarrett Allen dołożył natomiast dziesięć punktów, 9 zbiórek oraz dwie asysty. Czy Cleveland Cavaliers pójdą za ciosem i odniosą trzecie zwycięstwo w sezonie?
Washington Wizards wchodzą w nowy sezon NBA z nadzieją na przełamanie kilkuletniego kryzysu i rozpoczęcie nowego etapu przebudowy zespołu. Ekipa ze stolicy Stanów Zjednoczonych poprzednie rozgrywki zakończyła z bilansem zaledwie siedemnastu zwycięstw i sześćdziesięciu pięciu porażek, co dało im ostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej. Latem Wizards postawili na połączenie młodych talentów z doświadczonymi zawodnikami. Do zespołu dołączyli między innymi Deandre Ayton, Khris Middleton oraz Tre Mann, a największą nadzieją na przyszłość jest wybrany z pierwszym numerem draftu AJ Dybantsa. Kibice liczą również na pełny sezon w wykonaniu Trae Younga i Anthony’ego Davisa, którzy mają pomóc młodszym kolegom w rozwoju i przywrócić drużynie chęć do walki o zwycięstwa. Początek rozgrywek jest całkiem obiecujący. Wizards rozpoczęli sezon od zwycięstwa nad Milwaukee Bucks, później przegrali z Toronto Raptors, a następnie pokonali Chicago Bulls. W ostatnim spotkaniu musieli jednak uznać wyższość Charlotte Hornets. Washington dobrze rozpoczął mecz i po pierwszej kwarcie prowadził dwoma oczkami, ale druga odsłona należała już do gospodarzy. Hornets zbudowali przewagę, którą utrzymali również po przerwie. Wizards ruszyli do odrabiania strat w czwartej kwarcie i zbliżyli się nawet na trzy punkty, jednak nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Najlepszym graczem Wizards był Anthony Davis, który zanotował dwadzieścia dziewięć punktów oraz dziesięć zbiórek. Bardzo dobre spotkanie rozegrał również Trae Young, kończąc mecz z dorobkiem dwudziestu dwóch oczek, sześciu reboundów oraz dziesięciu kluczowych podań. Na wyróżnienie zasłużył także Kyshawn George, który dołożył dwadzieścia punktów, cztery zbiórki oraz dwie asysty. Dwucyfrową zdobycz punktową zaliczył również Alex Sarr, autor dwunastu oczek oraz sześciu reboundów. Czy Washington Wizards wrócą dziś na zwycięską ścieżkę?
Co typuję w tym spotkaniu?
W tym starciu celuje w minimum pięć zbiórek AJ’a Dybantsa! Skąd taki pomysł? Koszykarz Washington Wizards wyjdzie dziś po raz pierwszy na parkiet NBA, więc z jednej strony nie do końca wiadomo, czego można się po nim spodziewać. Mimo wszystko numer jeden draftu według prognoz powinien kręcić się przez cały sezon w okolicach pięciu reboundów na mecz. Pierwszy wybór tegorocznego draftu ma za sobą obiecujące występy w meczach przedsezonowych, w których pokazywał, że potrafi być aktywny również pod koszem. W czterech spotkaniach przed rozpoczęciem kampanii NBA notował średnio cztery zbiórki na mecz, a w jednym z nich zdołał zebrać dokładnie siedem piłek! Nie są to najlepsze wyniki, lecz trzeba pamiętać, że grał średnio jedynie dwadzieścia minut na mecz. Dziś według zapowiedzi ma grać nieco więcej, a z pewnością będzie chciał wykorzystać swoje minuty, by pokazać się z jak najlepszej strony. W czach gry w NCAA rzadko schodził poniżej pięciu zbiórek na mecz, co napawa mnie optymizmem. AJ Dybantsa zdecydowanie ma warunki fizyczne, a jego atletyzm może jedynie pomóc mu w regularnym zbieraniu piłek z tablicy. Pięć zebranych piłek to wynik, który jest w jego zasięgu, szczególnie jeśli dostanie odpowiednią liczbę minut. Moim zdaniem AJ Dybantsa zainkasuje dziś przynajmniej pięć zbiórek przeciwko Cleveland Cavaliers. Według mnie warto skorzystać z tego zakładu i dorzucić go do swojego kuponu!
New Orleans Pelicans — Denver Nuggets: typy i kursy bukmacherskie (29.10.2026)
New Orleans Pelicans wchodzą w nowy sezon NBA z nadzieją na poprawę wyników i odbudowę swojej pozycji w Konferencji Zachodniej. Poprzednie rozgrywki zakończyli z bilansem dwudziestu sześciu zwycięstw i pięćdziesięciu sześciu porażek, nie kwalifikując się do fazy play-off. Latem w Luizjanie nie zdecydowano się na rewolucję kadrową, a najważniejszymi wzmocnieniami zostali Bennedict Mathurin, AJ Johnson oraz Trendon Watford. Nowym szkoleniowcem Pelicans został Jamahl Mosley, który ma pomóc w rozwoju młodych zawodników, takich jak Derik Queen i Jeremiah Fears. Kibice liczą również na dobrą dyspozycję Ziona Williamsona, Treya Murphy’ego oraz Dejounte Murraya. To właśnie od ich formy może zależeć, czy New Orleans uda się powalczyć o coś więcej w tym sezonie. Początek rozgrywek nie układa się jednak po myśli Pels. Drużyna przegrała na inaugurację z Indiana Pacers, następnie musiała uznać wyższość Utah Jazz, a w ostatnim spotkaniu nie sprostała wymaganiom dzisiejszych rywali, czyli Denver Nuggets. New Orleans rozpoczęło mecz znakomicie i wypracowało aż dwudziestotrzy punktową przewagę, a do ostatniej kwarty przystępowało z dziewiętnastoma oczkami zapasu. Nuggets doprowadzili jednak do dogrywki, w której przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Pelicans po raz kolejny byli bardzo blisko zwycięstwa, ale w końcówce zabrakło im skuteczności i opanowania. Najlepszym zawodnikiem New Orleans był Trey Murphy III, który zdobył dwadzieścia sześć punktów, sześć zbiórek oraz cztery asysty. Świetnie zaprezentował się również Dejounte Murray, który zainkasował dwudzieścia dwa oczka, sześć reboundów oraz sześć kluczowych podań. Po siedemnaście punktów zdobyli Zion Williamson oraz Derik Queen. Drugi z nich zanotował jeszcze osiem zbiórek oraz dwie asysty. Saddiq Bey zakończył spotkanie z dorobkiem czternastu oczek, czterech reboundów oraz trzech kluczowych podań. Jeremiah Fears pokusił się o dziesięć punktów, sześć zbiórek oraz dwie asysty. Czy tym razem Pelicans wytrzymają napór rywali do ostatniej syreny i odniosą pierwsze zwycięstwo w tym sezonie?
Denver Nuggets po raz kolejny chcą powalczyć o najwyższe cele, a największym atutem zespołu pozostaje oczywiście Nikola Jokić. Serb nadal tworzy zabójczy duet z Jamalem Murrayem, a ważną rolę w drużynie odgrywa również Aaron Gordon. W przerwie między sezonami do zespołu dołączyli między innymi DeMar DeRozan. Największym wyzwaniem dla Davida Adelmana jest zatem odpowiednie ułożenie rotacji, poprawa gry w obronie i znalezienie wsparcia dla liderów. W poprzednim sezonie Denver wygrało pięćdziesiąt cztery mecze w sezonie regularnym, ale odpadło już w pierwszej rundzie play-offów. Początek sezonu nie jest jednak wymarzony. Po porażce z Oklahoma City Thunder Nuggets odnieśli zwycięstwo nad New Orleans Pelicans, odrabiając aż dwudziestotrzy punktową stratę i wygrywając po dogrywce. W ostatnim spotkaniu nie udało im się jednak pójść za ciosem. Denver przegrało u siebie z Golden State Warriors, a rywale zdominowali drugą połowę spotkania i odskoczyli na dwadzieścia punktów. Tym samym Nuggets mają na koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki. Najlepiej punktującymi zawodnikami Denver byli DeMar DeRozan oraz duet liderów. DeRozan zakończył mecz z dwudziestoma jeden punktami, czterema zbiórkami oraz dwiema asystami. Nikola Jokić zanotował dziewiętnaście oczek, siedem reboundów i jedenaście kluczowych podań. Jamal Murray dołożył tyle samo punktów, sześć zbiórek i osiem asyst. Bryce Hopkins zakończył spotkanie z trzynastoma oczkami oraz trzema reboundami. Czy Denver wróci dziś na zwycięską ścieżkę?
Co typuję w tym spotkaniu?
W tym starciu celuję w minimum dziesięć punktów Saddiqa Beya! Skąd taki pomysł? Koszykarz New Orleans Pelicans w ubiegłym sezonie średnio zdobywał w okolicach osiemnastu oczek na mecz. Przełożyło się to na dokładnie sześćdziesiąt dwa overy w siedemdziesięciu dwóch spotkaniach, co jest dobrym prognostykiem przed dzisiejszym starcie z Denver Nuggets. W dziewięciu poprzednich potyczkach z Nuggets mój dzisiejszy bohater zakładu zainkasował aż siedem overów! Dziś liczę kolejny overowy występ koszykarza New Orleans Pelicans! Saddiq Bey od czternastu spotkań w NBA nie schodzi poniżej dziesięciu punktów! W tym sezonie kręci się w okolicach szesnastu oczek na mecz, a przeciwko Denver zainkasował w tym sezonie już jeden overowy występ. W dodatku czeka go znów bardzo dobry matchup. Rywale nie dysponują najlepszymi skrzydłowymi w defensywie, w dodatku kilku koszykarzy zabraknie. Sam Saddiq Beya wyróżnia się przede wszystkim wszechstronność w ofensywie. Potrafi punktować zarówno po wejściach pod kosz, jak i po rzutach z dystansu, dzięki czemu nie jest uzależniony od jednego sposobu zdobywania punktów. Warto również zwrócić uwagę na jego skuteczność w pierwszych występach tego sezonu. Bey trafia pięćdziesiąt procent rzutów z gry, a zza łuku utrzymuje skuteczność na poziomie czterdziestu czterech procent. Takie liczby pokazują, że może być dziś ważnym elementem ofensywy ekipy z Nowego Orleanu. Moim zdaniem Saddiq Bey zainkasuje dziś przynajmniej dziesięć punktów przeciwko Denver Nuggets. Według mnie warto skorzystać z tego zakładu i dorzucić go do swojego kuponu! Pamiętaj, że zawsze możesz dołożyć coś do moich typów, a wszystkie najważniejsze propozycje dnia, znajdziesz na naszej stronie Zagranie w zakładce Typy Dnia! Enjoy!
fot. Associated Press / Alamy Stock Photo


