De’Aaron Fox podtrzyma swoją świetną dyspozycję? Gramy z NBA o 297 PLN

Dylan Harper i De'Aaron Fox

Wczoraj nie miałem czasu na dłuższą analizę, ale dzisiaj to już co innego! Dziś czekają na nas dokładnie cztery spotkania. W pierwszej kolejności wybiorę się na mecz do Frost Bank Center, gdzie San Antonio Spurs powalczy o zwycięstwo z Sacramento Kings. Na dokładkę dobieram starcie pomiędzy Los Angeles Lakers a Portland Trail Blazers. Czy faworyci będą dziś górą? Czy zobaczymy dwa wyrównane pojedynki? Przekonamy się już dziś w nocy, a w tym momencie zapraszam na moją dzisiejszą koszykarską analizę! Let’s go!

Superbet - koszulka do baneru
Superbet - koszulka do baneru
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

200 zł od depozytu + 35 zł darmowy zakład + 20 zł aplikacja + 350 zł w promocji

255 zł + 350 zł na start w Superbet!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 200 zł,
DARMOWY ZAKŁAD: 35 zł
APLIKACJA MOBILNA: 20 zł
PROMOCJA 350 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

San Antonio Spurs — Sacramento Kings: typy i kursy bukmacherskie (28.10.2026)

Skorzystam dziś z opcji Superbet, który ma bardzo duży wybór zakładów na praktycznie każdy mecz koszykówki! Przypomnę, że mam dla Ciebie kodu promocyjnego Superbet!, dzięki któremu będziesz mógł skorzystać z ciekawych bonusów na start! San Antonio Spurs rozpoczynają nowy sezon NBA z dużymi ambicjami. Ekipa z Teksasu chce kontynuować rozwój młodego trzonu zespołu, na którego czele stoi Victor Wembanyama. Francuski fenomen może liczyć na wsparcie De’Aarona Foxa, Stephensona Castle’a oraz młodego Dylana Harpera, który ma szansę stać się kolejnym ważnym ogniwem drużyny. Spurs rozpoczęli rozgrywki od dwóch porażek – z Oklahoma City Thunder oraz Houston Rockets – dlatego trzecie spotkanie sezonu miało dla nich spore znaczenie. W starciu z Dallas Mavericks podopieczni Mitcha Johnsona pokazali jednak, że potrafią odpowiedzieć na nieudany początek i odnieśli pierwsze zwycięstwo, triumfując na wyjeździe. Spotkanie od początku było wyrównane, a po dwóch kwartach Spurs wypracowali niewielką przewagę. Po zmianie stron gospodarze próbowali odwrócić losy rywalizacji i w trzeciej odsłonie odrobili część strat. San Antonio nie pozwoliło jednak rywalom pójść za ciosem. W czwartej kwarcie goście przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Najlepszym strzelcem San Antonio został Victor Wembanyama, który zakończył spotkanie z dorobkiem dwudziestu trzech punktów, siedmiu zbiórek oraz dwóch asyst. Kapitalnie zaprezentował się również Dylan Harper, zdobywając dwadzieścia dwa oczka, pięć reboundów oraz dwa kluczowe podania. Stephon Castle dołożył dziewiętnaście punktów, cztery zbiórki oraz osiem asyst. De’Aaron Fox zakończył mecz z dziewiętnastoma oczkami, trzema reboundami oraz dziewięcioma kluczowymi podanami. Devin Vassell zanotował jedenaście punktów, cztery zbiórki oraz sześć asyst. Dwanaście oczek zdobył Julian Champagnie, który dodatkowo popisał się pięcioma reboundami oraz trzema kluczowymi podaniami. Czy Wembanyama i spółka pójdą za ciosem i odniosą drugie zwycięstwo z rzędu?

Sacramento Kings nie mogą zaliczyć początku nowego sezonu NBA do udanych. Ekipa z Kalifornii przystąpiła do rozgrywek po sporych zmianach kadrowych, licząc na to, że młodzi zawodnicy oraz doświadczeni liderzy pozwolą jej odbudować pozycję w lidze. Jednym z najważniejszych ogniw zespołu pozostaje Zach LaVine, a kibice liczą również na dobrą formę Domantasa Sabonisa i rozwój wybranego w drafcie Dariusa Acuffa Jr. Sacramento rozpoczęło sezon od porażek z Los Angeles Clippers oraz Portland Trail Blazers, a kolejną okazją do przełamania była konfrontacja z Memphis Grizzlies. Niestety, również tym razem Kings musieli uznać wyższość rywali. Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla gospodarzy, którzy po pierwszej kwarcie prowadzili trzema punktami. W drugiej odsłonie Memphis odpowiedziało jednak zdecydowanym atakiem, zdobywając aż czterdzieści dwa oczka i schodząc na przerwę z ośmiopunktową przewagą. Po zmianie stron Sacramento nie zamierzało się poddawać i stopniowo odrabiało straty. W czwartej kwarcie Kings doprowadzili nawet do remisu. Grizzlies zachowali jednak więcej zimnej krwi, odpowiedzieli serią skutecznych akcji i ponownie odskoczyli rywalom. Najlepszym zawodnikiem Sacramento Kings był Zach LaVine, który rozegrał znakomite spotkanie i zdobył aż trzydzieści siedem punktów, dokładając do tego dwie zbiórki oraz pięć asyst. Bardzo dobrze zaprezentował się również debiutujący w NBA Darius Acuff Jr., kończąc mecz z dwudziestoma dwoma oczkami, trzema reboundami oraz siedmioma kluczowymi podaniami. Solidny występ zanotował także Domantas Sabonis, który uzbierał piętnaście punktów, piętnaście zbiórek oraz trzy asysty. Dwucyfrowy dorobek punktowy osiągnął również Precious Achiuwa, zapisując na swoim koncie dwanaście oczek oraz dziesięć reboundów. Czy koszykarze Sacramento Kings znajdą sposób na zatrzymanie złej passy i odniosą pierwsze zwycięstwo w sezonie?

Co typuję w tym spotkaniu?

W tym starciu celuje w powyżej 9,5 zbiórek i asyst De’Aarona Foxa! Skąd taki pomysł? Koszykarz San Antonio Spurs w tym sezonie średnio zdobywa w okolicach trzynastu reboundów oraz kluczowych podań na mecz. W poprzedniej kampanii kręcił się w okolicy dziesięciu zbiórek i asyst na mecz. Przełożyło się to na dokładnie pięćdziesiąt jeden overów w dziewięćdziesięciu trzech spotkaniach, co może budzić pewne wątpliwości przed dzisiejszym starcie z Sacramento Kings! W czterech poprzednich potyczkach z Królami mój dzisiejszy bohater zakładu zainkasował trzy overy! W tym sezonie ani razu nie zszedł jeszcze poniżej dziesięciu zbiórek i asyst, więc liczę że przedłuży swoją passę o kolejny występ. De’Aaron Fox dysponuje świetną szybkością, dobrze radzi sobie z piłką w rękach i często bierze na siebie odpowiedzialność za organizowanie ofensywy. Dzięki temu regularnie dokłada kolejne kluczowe podania, a przy okazji pomaga drużynie w walce na tablicach. Warto zwrócić uwagę na jego rolę w ekipie z San Antonio. Nie bez znaczenia Fox spędza na parkiecie sporo czasu z piłką w rękach, co daje mu wiele okazji do kreowania gry. Do tego dochodzą zbiórki, przy których może wykorzystać swoją szybkość i aktywność, pomagając zespołowi rozpoczynać kolejne akcje. Moim zdaniem De’Aaron Fox zainkasuje dziś przynajmniej dziesięć zbiórek i asyst przeciwko Sacramento Kings. Według mnie warto skorzystać z tego zakładu i dorzucić go do swojego kuponu!

De'Aaron Fox powyżej 9,5 zbiórek i asyst

Baner grupa NBA

Los Angeles Lakers — Portland Trail Blazers: typy i kursy bukmacherskie (28.10.2026)

Los Angeles Lakers świetnie rozpoczęli nowy sezon NBA i potwierdzają, że mogą być groźni dla każdego rywala. Ekipa z Kalifornii przystąpiła do rozgrywek z dużymi ambicjami, a jej największymi gwiazdami pozostają Luka Doncić oraz Austin Reaves. Lakers rozpoczęli sezon od zwycięstwa nad Golden State Warriors oraz Los Angeles Clippers. Początek trzeciego spotkania z Utah Jazz nie zwiastował jednak kolejnego triumfu. Gospodarze wygrali pierwszą kwartę z przewagą na poziomie blisko dwudziestu punktów, zmuszając LAL do odrabiania strat. Lakers pokazali jednak charakter, odwrócili losy rywalizacji i ostatecznie zwyciężyli. Kluczowa dla przebiegu spotkania okazała się druga kwarta, w której podopieczni trenera Lakers zaczęli systematycznie zmniejszać dystans do rywali. Dzięki skutecznej grze ofensywnej i lepszej organizacji defensywy koszykarze z Kalifornii zdołali odrobić większość strat jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron obie drużyny prowadziły wyrównaną walkę, a losy spotkania pozostawały otwarte aż do ostatnich minut. W decydującej fazie meczu na parkiecie błyszczał jednak Luka Doncić, który trafiał kolejne rzuty i pomógł swojej drużynie wypracować bezpieczną przewagę. Bezsprzecznie największą gwiazdą spotkania był Luka Doncić, który rozegrał fenomenalny mecz, zdobywając aż pięćdziesiąt dwa punkty, osiem zbiórek oraz dziesięć asyst. Kapitalnie zaprezentował się również Austin Reaves, kończąc rywalizację z dwudziestoma dziewięcioma oczkami oraz czterema kluczowymi podaniami. Collin Sexton dołożył trzynaście punktów oraz dwie zbiórki. Ważnym wsparciem na obwodzie byli Matisse Thybulle oraz Ziaire Williams, którzy zdobyli po jedenaście oczek. Czy Luka Doncić ponownie zachwyci kibiców, a Lakers odniosą czwarte zwycięstwo z rzędu?

Portland Trail Blazers świetnie weszli w nowy sezon NBA i pozostają niepokonani po dwóch rozegranych spotkaniach! Drużyna z Oregonu rozpoczęła rozgrywki od efektownego zwycięstwa nad Phoenix Suns, a następnie potwierdziła dobrą dyspozycję w wyjazdowym starciu z Sacramento Kings. Jednym z liderów zespołu jest Deni Avdija, który coraz częściej bierze na siebie odpowiedzialność za ofensywę, a ważnymi postaciami pozostają również Damian Lillard, Ja Morant oraz Toumani Camara. Spotkanie z Kings nie rozpoczęło się jednak po myśli Rip City. Sacramento wygrało pierwszą kwartę sześcioma oczkami, a przed przerwą utrzymało prowadzenie, schodząc do szatni z pięciopunktową zaliczką. Po zmianie stron Portland zaprezentowało zupełnie inne oblicze. Trzecia kwarta należała zdecydowanie do Blazers, którzy zdobyli aż czterdzieści cztery punkty, ograniczając jednocześnie skuteczność rywali. Świetnie funkcjonowała przede wszystkim ofensywa z dystansu, a seria celnych rzutów pozwoliła gościom przejąć kontrolę nad spotkaniem. Najlepszym zawodnikiem Portland był Deni Avdija, który zakończył spotkanie z dorobkiem dwudziestu sześciu punktów, sześciu zbiórek oraz sześciu asyst. Kapitalnie zaprezentowali się również Damian Lillard i Toumani Camara, którzy zdobyli po dziewiętnaście oczek. Dame Time dołożył do tego pięć reboundów i dwa kluczowe podania, natomiast Camara zanotował trzy zbiórki. Na uwagę zasługuje także występ Sidy’ego Cissoko, który uzbierał piętnaście punktów oraz siedem zbiórek. Robert Williams III zakończył mecz z trzynastoma oczkami i sześcioma reboundami. Ja Morant dołożył dwanaście punktów, trzy zbiórki oraz siedem kluczowych podań. Jrue Holiday zapisał na swoim koncie dwanaście oczek oraz osiem kluczowych podań. Czy Rip City przedłuży swoją serię zwycięstw do trzech spotkań?

Co typuję w tym spotkaniu?

W tym starciu celuję w minimum dwa celne rzuty za trzy Deni Avdiji! Skąd taki pomysł? Koszykarz Portland Trail Blazers w ubiegłym sezonie średnio zdobywał w okolicach dwóch celnych rzutów zza łuku na mecz. Przełożyło się to na dokładnie czterdzieści jeden overów w siedemdziesięciu dwóch spotkaniach, co może budzić pewne wątpliwości przed dzisiejszym starcie z Los Angeles Lakers! W dziesięciu poprzednich potyczkach z LAL mój dzisiejszy bohater zakładu zainkasował aż siedem overów! Dziś liczę kolejny overowy występ koszykarza Portland Trail Blazers! Avdija nie ogranicza się już tylko i wyłącznie do atakowania obręczy, ale coraz częściej szuka również swoich szans zza łuku. Jego umiejętność kreowania pozycji rzutowych oraz fakt, że ma w tym sezonie znacznie więcej miejsca na obwodzie sprawiają, że może stanowić spore zagrożenie dla defensywy rywali. Sam zainteresowany zresztą sam w ostatnich wywiadach powtarzał, że dzięki grze z Ja Morantem oraz Damianem Lillardem będzie miał więcej otwartych rzutów i więcej prostych wjazdów. Dziś czeka go bardzo przyjemny matchup. Los Angeles Lakers od początku sezonu pozwalają na siódmy wynik pod względem rzutów z dystansu po dryblingu. Dodatkowym argumentem jest ofensywny styl Portland, które potrafi grać na wysokiej intensywności i szukać okazji do zdobywania punktów z różnych pozycji. Jeżeli Avdija otrzyma odpowiednią liczbę minut i będzie regularnie dochodził do pozycji rzutowych, dwie trójki wydają się realnym scenariuszem. Moim zdaniem Deni Avdija zainkasuje dziś przynajmniej dwa celne rzuty zza łuku przeciwko Los Angeles Lakers. Według mnie warto skorzystać z tego zakładu i dorzucić go do swojego kuponu! Pamiętaj, że zawsze możesz dołożyć coś do moich typów, a wszystkie najważniejsze propozycje dnia, znajdziesz na naszej stronie Zagranie w zakładce Typy Dnia! Enjoy!

Deni Avdija minimum 2 celne rzuty za trzy

Kupn NBA w Superbet w dniu 27.10.2026

fot. Associated Press / Alamy Stock Photo