Liverpool – Brighton: typy i kursy (25.10.2026)

Barcola-prowadzacy-pilke

Liverpool – Brighton to niedzielny mecz ósmej serii gier Premier League, który bez cienia wątpliwości musi zostać określony mianej „hitu kolejki”. Na Anfield odbudowujący się pod wodzą Andoniego Iraoli gospodarze powalczą o czwarte ligowe zwycięstwo w obecnej kampanii. W świetnych nastrojach do Liverpoolu przyjadą z kolei „Mewy”, które wygrały cztery poprzednie starcia na boiskach Premier League. Czy gości stać na podtrzymanie dobrej serii i zaskoczenie faworyta?

Powyżej 2,5 gola w meczu

Liverpool – Brighton: analiza typu

Niefortunna, lecz wysoka porażka z Manchesterem City nie zachwiała podopiecznymi Andoniego Iraoli. Liverpool prędko wrócił na odpowiednie tory, wygrywając trzy kolejne spotkania i imponując formą nie tylko na boiskach Premier League, ale również i Ligi Mistrzów. „The Reds” nie bez problemów ograli LASK i Villarreal, pokonując także Brentford. Każde ze wspomnianych spotkań dostarczyło ogrom emocji – kibice byli bowiem podczas nich świadkami aż 19 trafień! Na szczęście dla kibiców Liverpoolu – aż 12 to gole autorstwa zespołu z Anfield.

Kulą u nogi „The Reds” nieodmiennie są jednak rozgrywki Premier League. Liverpool wygrał tylko trzy ligowe mecze, notując tyle samo remisów i jedną porażkę. Z dorobkiem 12 punktów podopieczni baskijskiego szkoleniowca plasują się na piątej pozycji, tracąc dziewięć punktów do liderującego Manchesteru City. Fanów Liverpoolu niepokoić musi przede wszystkim forma domowa. „The Reds” nie wygrali żadnego z trzech dotychczasowych domowych pojedynków, nie potrafiąc pokonać Nottingham, Fulham i Manchesteru City.

W zaskakująco dobrych nastrojach do Liverpoolu przyjedzie Brighton. „Mewy” mają za sobą imponujący start sezonu zarówno w lidze, jak i europejskich pucharach. W siedmiu dotychczasowych kolejkach podopieczni Fabiana Hurzelera wygrywali aż pięciokrotnie, notując po jednej porażce i remisie. „Mewy” imponują pod obiema bramkami, mając na swoim koncie aż 23 zdobyte gole i zaledwie pięć straconych! Żaden zespół Premier League nie może się poszczycić korzystniejszym bilansem.

„Mewy” dość korzystnie radzą sobie także w delegacjach. Brighton po pechowej porażce 3:4 z Chelsea odpowiedziało wygranymi z Coventry i Sunderlandem. W trzech wspomnianych pojedynkach podopiecznych Fabiana Hurzelera kibice byli świadkami aż 14 bramek! Poziom pewności siebie przed wyjazdem na Anfield redukuje wyłącznie historia. Brighton nie wygrało żadnej z sześciu poprzednich wizyt na obiekcie Liverpoolu, przegrywając w aż czterech przypadkach. Co ciekawe, w aż pięciu z nich padały co najmniej trzy gole.

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Mój typ na mecz Liverpool – Brighton to co najmniej trzy gole w spotkaniu. W czterech poprzednich starciach z udziałem „The Reds” padły aż 22 bramki! Z kolei w czterech z pięciu ostatnich pojedynków „Mew” kibice byli świadkami minimum trzech goli. Za spotkaniem obfitującym w bramki przemawia także historia bezpośrednich meczów pomiędzy obiema ekipami.

Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?

Nieodmiennie istotnym elementem podczas przeprowadzania analizy przed oddaniem typu jest zapoznanie się z kluczowymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka cennych statystyk dla ciekawie zapowiadającego się spotkania ósmej kolejki Premier League Liverpool – Brighton:

  • Liverpool nie wygrał ani jednego domowego meczu w Premier League w obecnej kampanii (0-2-1),
  • Brighton wygrało cztery poprzednie starcia ligowe, strzelając w nich 15 bramek,
  • w czterech ostatnich pojedynkach z udziałem Liverpoolu padły 22 gole,
  • cztery z pięciu poprzednich meczów Brighton owocowały w minimum cztery trzy trafienia.

Liverpool – Brighton: historia bezpośrednich starć

Decyzja odnośnie typu musi zostać poprzedzona zapoznaniem się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego należy dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Liverpool i Brighton od wielu lat dość regularnie rywalizują na poziomie Premier League. Obie ekipy dość często ponadto trafiały na siebie w rozgrywkach krajowych pucharów. Częściej wygrywali „The Reds”, ale „Mewy” już kilkukrotnie udowadniały, że potrafią zaskoczyć faworyta. Waszej uwadze polecam ponadto pozostałe typy na Premier League!

Przewidywane składy na Liverpool – Brighton

Liverpool: Alisson, Araujo, Jacquet, van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Mac Allister, Wirtz, Barcola, Ngumoha, Isak.

Brighton: Verbruggen, Boscagli, Dunk, Vuskovic, Kadioglu, Andres, Gross, Ayari, De Cuyper, Gomez, Kostoulas.

Oddanie zwycięskiego typu staje się bardziej prawdopodobne po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku niedzielnej potyczki w ósmej kolejce Premier League – szkoleniowcy bez cienia wątpliwości postawią na najsilniejsze możliwe zestawienia.

Na bokach defensywy gospodarzy ponownie zagrają Araujo i Kerkez. Partnerem Gravenbercha będzie niezwykle skuteczny w obecnej kampanii Mac Allister. W formacji ataku zagrają ponadto Wirtz, Barcola, Ngumoha i Isak. Na ławce rezerwowych spotkanie rozpocznie z kolei Gakpo. Fabian Hurzeler najpewniej nie dokona wielu zmian względem starcia z poprzedniej kolejki. Obok Grossa w linii pomocy zagrają Andres i Ayari. Na prawej stronie defensywy ponownie wystąpi Kadioglu, trójkę ofensywną skomponują De Cuyper, Gomez i Kostoulas.

Kontuzje oraz zawieszenia

O wskazanie odpowiedniego typu znacznie łatwiej, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.

Andoni Iraola wciąż musi się mierzyć z długą listą nieobecnych. Liverpool zagra bez kontuzjowanych Szoboszlaia, Frimponga, Bradleya, Ekitike i Leoniego. Wątpliwy pozostaje także udział Munoza. „Mewy” są w niewiele lepszej sytuacji, bowiem na liście niedostępnych są Azeez, Mitoma, Wieffer, Tzimas, Minteh i Yohanna.

Liverpool – Brighton: kursy bukmacherskie

Bukmacher 1 X 2
Betclic
2.08 3.65 3.07
Superbet
2.17 3.60 3.05
Odds are subject to change. Last updated 19:12, 22 października 2026 19:12

Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.

Zdaniem bukmacherów faworytami niedzielnego starcia Premier League są gospodarze. Wysokość kursów może nieco zaskakiwać, bowiem to goście są obecnie w lepszej i równiejszej formie.

Liverpool na porażkę z Manchesterem City odpowiedział w najlepszym możliwym stylu – trzema kolejnymi zwycięstwami. „The Reds” ogrywali LASK, Brentford i Villarreal, a we wspomnianych pojedynkach kibice oglądali aż 19 trafień! Zespół Iraoli ponownie dostarcza kibicom wielu wrażeń, kreując multum dogodnych sytuacji bramkowych, jednocześnie dysponując nieszczelną defensywą. Za bramkami na Anfield w niedzielne popołudnie przemawia także historia. W aż pięciu z sześciu poprzednich domowych pojedynków Liverpoolu z Brighton padały co najmniej trzy gole!

Niemalże perfekcyjnie swoją kampanię rozpoczęły z kolei „Mewy”. Brighton wygrało pięć z siedmiu dotychczasowych kolejek, notując tylko po jednej porażce i remisie. Podopieczni Fabiana Hurzelera plasują się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli, przewodząc pod względem liczby zdobytych i straconych bramek. W aż czterech z pięciu minionych starć z udziałem Brighton kibice byli świadkami co najmniej trzech bramek. Choć „Mewy” czekają na zwycięstwo na Anfield od sześciu starć, to w niedzielne popołudnie nie powinno im zabraknąć argumentów do pogrożenia faworytowi. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.

Kto wygra mecz?

LIVERPOOL 0%
REMIS 0%
BRIGHTON 0%
0 Głosy
Oddaj swój głos:
  • LIVERPOOL
  • REMIS
  • BRIGHTON

Fot. Alamy.com