Włosi zakończą zmagania w fazie grupowej, pokonując Słoweńców, a Belgowie Serbów? Gramy o 201 PLN
Czwartkowego popołudnia i wieczoru zostaną rozegrane następne mecze fazy grupowej tegorocznych mistrzostw Europy. Najwcześniej, tj. o godzinie 16:00 rozpocznie się spotkanie Serbów z Belgami. Pierwsi z tu wyróżnionych będą dążyli do tego, aby pokazać, że wczorajsza potyczka z Duńczykami była niczym więcej jak wypadkiem przy pracy. Natomiast drudzy przystąpią do rywalizacji, mając za sobą dzień przerwy. Czwartkowe granie zwieńczy hit nad hity, czyli starcie Italii ze Słoweńcami.
Serbia – Belgia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (17.09.2026 r.)
Od dawna wiadomo, że gospodarze tej rywalizacji nie prezentują się aż tak znakomicie, jak przed laty. W tej chwili przechodzą przez okres, w którym wyczekują zmiany pokoleniowej; jednocześnie starając się utrzymać w rozgrywkach na najwyższym poziomie. Dokonanie tej sztuki nie jest łatwym zadaniem do wykonania, o czym świadczą, chociażby ich wyniki z poprzednich 4 kolejek tegorocznej fazy grupowej na ME. Znacznie lepszą grę prezentuje team gości.
Serbowie odnoszą wymęczone zwycięstwa. Takiego doświadczyli, choćby wczoraj, kiedy to mierzyli się z Duńczykami. Rywalizowali ze znacznie niżej notowanymi przeciwnikami, a w pewnym momencie przegrywali już 0:2. Premierową odsłonę Serbowie przegrali do 19, a kolejną do 21. W następnych partiach zdołali się odkuć, wygrywając je odpowiednio do 21, 23 oraz 14. Tym samym ostatecznie mają na koncie tyle samo punktów, co – przewodzący w grupie C – Finowie. Z tym, że skandynawska drużyna zakończy zmagania w fazie grupowej, rywalizując z zespołem Estonii, czyli jednym z najsłabszych teamów w stawce tegorocznych finalistów mistrzostw Europy. Natomiast Serbowie cały czas muszą walczyć o swoje miejsce w grupie C.
Dla odmiany Belgowie do tej pory ponieśli raptem jedną porażkę. Nie byli w stanie sprostać w 2. serii Finom. Wówczas skandynawska drużyna narodowa triumfowała po tie-breaku. Przegranie tamtego spotkania staje się tym boleśniejsze – z perspektywy sympatyzujących z belgijską kadrą – kiedy zwróci się uwagę na to, że „Czerwone Diabły” triumfowały w premierowej i czwartej odsłonie. W obu tych partiach pozwolili przeciwnikom zdobyć raptem 23 punkty. Triumf w 4. secie miał dodać animuszu, a okazało się, że stał się partią, w której Belgowie stracili resztki sił fizycznych. W tym miejscu dość powiedzieć, że tie-break w tamtym meczu Finowie rozpoczęli od prowadzenia wynikiem 1:5, a także 3:8. Wraz z upływem czasu regularnie powiększali przewagę.
Podsumowując, dlatego też nie sposób rzec, jakoby obie te reprezentacje były na jednakowym poziomie. Z jednej strony rzeczywiście można przypomnieć, że Belgowie nie zwyciężyli jeszcze na tych mistrzostwach Europy, nie tracąc ani seta. Jednak z drugiej trzeba mieć na uwadze, że potrafili triumfować 3-krotnie, gubiąc po raptem odsłonie. W dodatku to oni stracili raptem partię, a nie 2 jak Serbowie, w konfrontacji z jedną z najniżej notowanych drużyn jaką są Duńczycy. Można tu rzec, że bałkański team musi bardziej wymęczyć wygranie danych odsłon.
Statystyki:
- Serbska męska reprezentacja wygrywała 1. sety w poprzednich 6 spotkaniach przeciwko Belgom.
- Męska drużyna narodowa Serbii ogrywała Belgów w 1. partiach w ostatnich 5 meczach mistrzostw Europy.
- Serbscy siatkarze okazywali się lepszymi za każdym razem w ostatnich 6 rywalizacjach z Belgami.
- Belgijscy zawodnicy nie wygrali ani jednego z ostatnich 5 spotkań z Serbami granymi na mistrzostwach Europy.
- Zaledwie raz w poprzednich 9 bezpośrednich spotkaniach tych reprezentacji rozgrywano tie-breaka.
- Drużyna narodowa Belgii zdobywała mniej niż 95 punktów 8-krotnie w ostatnich 9 grach z Serbami.
- Te reprezentacje zdobywały łącznie mniej niż 48 oczek w 2. setach 8 razy w ostatnich 9 spotkaniach.
- Belgowie zdobywali mniej niż 25 punktów w 1. partiach w ostatnich 6 meczach przeciwko Serbom.
- Zaledwie w jednym z ostatnich 7 meczów Belgów na EURO drużyny narodowe zdobyły przeszło 183 oczka.
- Tylko jedno z ostatnich 9 spotkań Belgów na mistrzostwach Europy zakończyło się po 3 odsłonach.
- W poprzednich 6 spotkaniach Serbów w 2. partiach reprezentacje zdobywały więcej niż 45 punktów.
Co obstawiać?
Zdaniem bukmacherów z kolejnej wygranej na tegorocznych mistrzostwach Europy cieszyć się powinni reprezentanci Belgii. Przykładowo analitycy STS właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.52. Ich zdaniem potencjalna wiktoria Serbów jest na tyle prawdopodobna, że zasługiwała na to, by przyznać jej mnożnik 2.50. Wpływ na poziom tej różnicy ma więcej niż obecna forma poszczególnych zawodników obu tych reprezentacji. W tym miejscu należy przypomnieć, w jakiej sytuacji znajdują się poszczególne zespoły, kiedy mówi się o ich konkretnych pozycjach w grupie C.
Belgowie nadal mogą zakończyć zmagania na 1. miejscu. Co prawda potrzebują nie tylko wygranej, ale również porażki Finów (którzy zmierzą się z o nic już grającą Estonią). Jednak na tegorocznych mistrzostwach Europy już niejednokrotnie dochodziło do niespodzianek i to nawet większych niż tu wspomniana. Natomiast Serbowie mają na koncie 7 oczek, czyli o dokładnie 3 mniej od Belgów i nie chcieliby zakończyć zmagań w grupie na 3. lokacie. Stąd też jestem zdania i to obstawiam jako siatkarski typ, że początek starcia, a zwłaszcza 1. set będzie bardzo wyrównany.
Włochy – Słowenia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (17.09.2026 r.)
Konfrontacja między tymi reprezentacjami będzie ostatnią, która zostanie dziś rozegrana. Mając na wadze, że w poprzednich kolejkach te drużyny rywalizowały z zespołami pokroju: Czech, Grecji, Szwecji i Słowacji; można rzec, że ta potyczka będzie tą, którą śmiało można określić mianem hitu nad hity. Przy czym nie można zapominać o jednej prawidłowości. Bez względu na rezultat tej gry, to kadra Italii i tak zakończy zmagania w fazie grupowej na samym szczycie swojej tabeli.
Stanie się tak, ponieważ włoscy siatkarze – podobnie jak biało-czerwoni – nie przegrali żadnego z pierwszych 4 meczów. W dodatku również nie zgubili ani punktu. Natomiast 2. najlepszy team grupy A po pierwszych 4 seriach, czyli… Natomiast jeśli już mówi się o postawie Włochów na tegorocznych mistrzostwach Europy, to należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną prawidłowość. Rozpoczęli wspomniane zawody od 2 zwycięstw do zera, aby następnie sięgnąć po 2 wiktorie, po stoczeniu 4-setowych potyczek. Gubili po secie wtedy, kiedy mierzyli się ze Słowakami oraz Czechami. Pierwsi z tu wymienionych byli w stanie zaskoczyć team Italii w 2. odsłonie, która zakończyła się po grze na przewagi do stanu 25:27.
Na marginesie należy zaznaczyć, że w tamtym spotkaniu włoscy siatkarze poszczególne partie wygrywali kolejno do 17, 10(!) oraz 19. Z kolei Czesi byli w stanie zaskoczyć Włochów już na starcie meczu. Wówczas niżej notowani zwyciężyli w premierowej odsłonie do 23, a w kolejnych ulegali odpowiednio do 16 i 2-krotnie do 20. Dzięki temu czytelnym staje się, że męska kadra Italii raz po raz daje się zaskakiwać na początkach spotkań wyraźnym underdogom. Dziś powalczą o punkty z reprezentacją, która również ma co nieco do udowodnienia swoim sympatykom. To nie kto inny jak właśnie drużyna Słowenii była tą, która uległa w 3. kolejce Grekom. Poniesienie porażki (i to wynikiem 1:3) stanowiło największą niespodziankę tego EURO.
Te reprezentacje zmierzyły się ze sobą tylko raz w tym sezonie. Do tego spotkania doszło pod koniec czerwca. Sam mecz był rozgrywany w ramach jednej z kolejek Ligi Narodów, a zakończył się zwycięstwem Włochów. Kadra Italii triumfowała wynikiem 3:1, czyli takim samym jak w turnieju finałowym w ubiegłorocznej edycji VNL. Jeśli już mówi się o bezpośrednich starciach akurat tych drużyn narodowych, to należy zaznaczyć, że Słoweńcy ostatni raz ograli Włochów w… 2024 r. Co prawda wtedy nie stracili ani seta, ale jednak od tamtej pory mierzyli się z Italią już 3 razy.
Statystyki:
- Męska reprezentacja Włoch wygrywała 3. sety łącznie 7-krotnie w ostatnich 8 spotkaniach.
- Włoscy siatkarze triumfowali z przewagą min. 9 oczek 7-krotnie w poprzednich 8 rywalizacjach.
- Męska drużyna narodowa Italii zwyciężała w sumie 7-krotnie w ostatnich 8 konfrontacjach.
- Zaledwie jedna z poprzednich 8 bezpośrednich konfrontacji między nimi zakończyła się po tie-breaku.
- Włosi zdobywali więcej niż 22 punkty w 1. setach 7-krotnie w ostatnich 8 meczach przeciwko Słowenii.
- Słoweńcy zdobywali mniej niż 87 oczek w sumie aż 7 razy w ostatnich 8 grach przeciwko Włochom.
- Zawodnicy Italii zdobywali mniej niż 99 punktów łącznie 7-krotnie w ostatnich 8 konfrontacjach.
- W poprzednich 8 rywalizacjach Włochów drużyny narodowe zawsze zdobywały mniej niż 183 oczka.
- Słoweńcy zdobywali więcej niż 21 punktów w 1. setach w poprzednich 7 wyjazdowych spotkaniach.
- Słoweńscy siatkarze zdobywali więcej niż 79 oczek łącznie 7-krotnie w ostatnich 8 spotkaniach.
- Zaledwie jedna z poprzednich 8 wyjazdowych konfrontacji Słoweńców zakończyła się po 3 setach.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że z następnego triumfu cieszyć się będą siatkarze, którzy na co dzień bronią barw Italii. Choćby analitycy STS są, co do słuszności tej tezy przekonani do tego stopnia, że właśnie temu zdarzeniu przyznali zdecydowanie niższy kurs, bo wynoszący 1.35. Ich zdaniem ewentualna wiktoria Słoweńców jest na tyle prawdopodobna, że zasługiwała na przyznanie mnożnika 3.25. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim forma poszczególnych zawodników obu tych reprezentacji, a także to, jak wyglądały ostatnie bezpośrednie ich potyczki.
Kiedy już mówi się o tym spotkaniu, należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną prawidłowość. Nią jest sytuacja w grupie A. Co prawda Włosi przewodzą w stawce, mając na koncie komplet oczek. Do tej pory stracili raptem 2 sety. Jednak tuż za nimi klasyfikowani są Słoweńcy, którzy tracą do drużyny narodowej Italii raptem 3 oczka. W dodatku są świadomi tego, że mają raptem 3 punkty przewagi nad Grecją, która zakończy zmagania w fazie grupowej, mierząc się ze Słowacją. Zakładając, że Słoweńcy nie zdobyli nawet punktu, a Grecy triumfowali za 3, wówczas Słowenia zajęłaby 3. lokatę.
Dlatego będzie to gra, w której każdy z zespołów ma wiele do ugrania. Mając na uwadze aktualne formy poszczególnych zawodników, w przypadku tego meczu również spodziewam się wyrównanej rywalizacji. Przy czym przy aktualnej dyspozycji Włochów, prawdopodobnie może być to starcie mniej wyrównane niż wyżej opisane. Słoweńcy miewają swoje problemy na tym EURO, a Italia mknie przez kolejne spotkania jak burza. Dlatego też moim 2. typem dnia, stawianym z kodem promocyjnym STS, jest wskazanie że Włosi zdobędą o przynajmniej 5 punktów więcej w meczu.
Propozycja kuponu:
fot. Suo Xianglu/PressFocus


