James Wade utrzymał formę po dłuższej przerwie? ET13 AKO 2.45!
Sobota to naturalnie kolejny dzień z European Tour. Dziś zobaczymy obu naszych reprezentantów w akcji, ale ja skupiam się na rywalizacji James Wade – Jim Long oraz Gian van Veen – Gabriel Clemens. Zapraszam!
James Wade – Jim Long: typy i kursy bukmacherskie (12.09.2026)
Przed rozpoczęciem zerknij na kod promocyjny do BETFAN! Zacznijmy od Anglika. James Wade w tym sezonie prezentuje się naprawdę solidnie i trudno nie zauważyć, że jego gra nabrała rumieńców. Punktem kulminacyjnym ostatnich tygodni było zwycięstwo w Australian Darts Masters, co dla zawodnika w jego wieku i z jego doświadczeniem musiało być sporym zastrzykiem pewności siebie. Co ciekawe, po tym sukcesie Anglik zdecydował się na przerwę i pominął grę w poprzednim tygodniu podczas European Tour w Pradze. Jim Long może mówić o sporym uśmiechu losu, przynajmniej patrząc na to z perspektywy rankingowej.
Kanadyjczyk wczoraj mierzył się z Raymondem van Barneveldem, postacią, która w historii darta zapisała się złotymi zgłoskami, ale która swoje najlepsze lata ma już zdecydowanie za sobą. Fakt, że Long wygrał to starcie, mówi więc coś pozytywnego o jego dyspozycji, natomiast sposób, w jaki to zwycięstwo zostało osiągnięte, każe zachować pewną ostrożność w ocenie jego formy. Obaj zawodnicy grali na średnich w okolicach osiemdziesięciu punktów, co we współczesnym darcie, gdzie czołówka regularnie przekracza granicę dziewięćdziesięciu, a nawet stu punktów, jest wynikiem raczej skromnym. Również na podwójnych było źle, więc wygrana z Holendrem była, ale trudno bać się Longa w dzisiejszym starciu.
Co obstawić?
Patrząc na całokształt sytuacji, mamy do czynienia z pojedynkiem dwóch zawodników, którzy weszli w ten etap turnieju z różnym bagażem. Wade, mimo przerwy, przynosi ze sobą świeżą pewność siebie po wygranym Australian Darts Masters, natomiast Long ma za sobą walkę z uznaną, choć już nie tak groźną, jak kiedyś, marką w postaci van Barneveldem. Postawa Longa, to za mało na zawodnika tej klasy, dlatego idę w stronę wygranej Anglika i do tego dorzucam jego wyższe zamknięcie, bo z tym Long również miał wczoraj ogromny problem.
Gian van Veen – Gabriel Clemens: typy i kursy bukmacherskie (12.09.2026)
Gabriel Clemens znalazł się w stawce startowej dzięki miejscu z listy rezerwowej, co oznacza, że jego udział w tej imprezie wcale nie był przesądzony od początku. Tego typu sytuacje w darcie zdarzają się dość regularnie, kiedy jeden z pierwotnie zakwalifikowanych zawodników z różnych powodów wycofuje się z turnieju, a jego miejsce zajmuje kolejna osoba z listy rankingowej. Dla Clemensa musiała to być miła niespodzianka, bo otrzymał dodatkową szansę na punkty i pieniądze, których w innym wypadku by nie miał. To, co jednak najbardziej zwraca uwagę w jego przypadku, to fakt, że Niemiec nie potraktował tej szansy jako formalności czy przy okazji rozegranego meczu bez większego znaczenia. Interesują Cię inni legalni bukmacherzy w Polsce? Koniecznie sprawdź i porównaj, co mają do zaoferowania!
Wręcz przeciwnie, Clemens zaprezentował się solidnie w starciu z Menziesem i ostatecznie wygrał to spotkanie po dobrej, wyrównanej walce. Po drugiej stronie mamy Giana van Veena młodego i coraz mocniej rozpoznawalnego zawodnika na europejskiej scenie darterskiej. Holender nie musiał przechodzić przez rundę wstępną i od razu został wstawiony do drabinki od drugiej rundy. To sytuacja, która ma swoje wyraźne plusy, ale niesie też pewne ryzyko.
Co obstawić?
Dobrze wyglądał wczoraj Clemens, dzięki czemu zameldował się w kolejnej rundzie. Dziś poprzeczka idzie wysoko, bo Holender to trzecia siła rankingu PDC, a po wycofaniu Littlera i Humphriesa jest najwyżej rozstawiony w tym turnieju. Liczę, że zobaczymy dobrą twarz Holendra i idę w jego zwycięstwo. Do zmagań tych zawodników jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
Foto.


