Ipswich – Liverpool: typy i kursy (4.09.2026)
Ipswich – Liverpool to pierwsze spotkanie angielskiej Premier League rozgrywane w ramach trzeciej kolejki. W piątkowy wieczór na Portman Road beniaminek powalczy o kolejne trzy punkty zdobyte przed własnymi kibicami. Skala wyzwania rośnie, bowiem Ipswich gościć będzie Liverpool. „The Reds” po dwóch remisach wciąż czekają jednak na premierowe zwycięstwo pod wodzą nowego szkoleniowca. Czy goście piątkowego starcia wytrzymają presję trybun i wywiozą komplet punktów?
Ipswich – Liverpool: analiza typu
Po natychmiastowym powrocie do Premier League Ipswich miało znacznie poważniejsze zasoby finansowe, dzięki czemu w lecie beniaminek wyraźnie wzmocnił skład. Do klubu z Portman Road trafili między innymi Diop, Lukic, Enciso czy Fatawu, a ich jakość dość prędko wywarła wpływ na wyniki zespołu. Ipswich w dwóch pierwszych kolejkach zgromadziło trzy punkty, zasłużenie ogrywając Sunderland i dość wyraźnie przegrywając na Old Trafford. W międzyczasie „The Tractor Boys” wygrali także z Leicester w Carabao Cup.
We wszystkich trzech wspomnianych potyczkach Ipswich mogło się podobać w ofensywie, strzelając średnio ponad dwie bramki na spotkanie. Gospodarze piątkowego meczu dominowali nad „Czarnymi Kotami”, stwarzając także wiele dogodnych sytuacji w potyczce z Manchesterem United. Do poprawy wciąż pozostaje jednak defensywa, która nie potrafi zachować czystego konta. Ipswich dopuszcza rywali do wielu uderzeń i trudno oczekiwać, aby fakt ten uległ zmianie w meczu z ofensywnie nastawionym Liverpoolem.
Podopieczni Andoniego Iraoli dość słabo weszli w sezon, nie wygrywając żadnej z dwóch pierwszych kolejek ligowych. W obu starciach Liverpool dwukrotnie musiał gonić wynik, przegrywając 0:1 i 1:2. „The Reds” pokazywali charakter, ale nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie decydującego gola. Liverpool dość komfortowo czuł się z piłką przy nodze, mając jednak problemy w fazach przejściowych i przy defensywnych stałych fragmentach gry.
W efekcie „The Reds” w dwóch meczach stracili cztery gola, dopuszczając rywali do wielu groźnych sytuacji. Zdecydowanie lepiej wygląda to po drugiej stronie boiska, gdzie zespół Iraoli oddaje wiele uderzeń z dogodnych pozycji strzeleckich. Pewnym pocieszeniem dla kibiców z Anfield może być historia. Liverpool wygrał bowiem cztery z pięciu ostatnich bezpośrednich pojedynków z Ipswich na Portman Road. Również w czterech przypadkach do siatki trafiały oba zespoły.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na mecz Ipswich – Liverpool to bramki autorstwa obu zespołów. W trzech dotychczasowych starciach „The Tractor Boys” strzelali średnio ponad dwie bramki na spotkanie. „The Reds” imponują z kolei w fazie ofensywnej, mając jednak trudności z bronieniem dostępu do własnej bramki. Na Portman Road spodziewać zatem powinniśmy się otwartej gry i licznych bramek – najpewniej z obu stron.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Istotnym elementem podczas przeprowadzania analizy przed oddaniem typu jest zapoznanie się z istotnymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka cennych statystyk dla pierwszego spotkania trzeciej kolejki Premier League Ipswich – Liverpool:
- Ipswich w trzech dotychczasowych starciach obecnej kampanii strzelało średnio ponad dwa gole na spotkanie,
- w dwóch rozegranych jak dotąd meczach Liverpoolu pod wodzą Andoniego Iraoli padło osiem bramek,
- Ipswich przegrało cztery z pięciu ostatnich domowych pojedynków z „The Reds”,
- Liverpool nie wygrał sześciu kolejnych meczów Premier League (0-4-2).
Ipswich – Liverpool: historia bezpośrednich starć
Finalna decyzja względem oddanego typu musi zostać poprzedzona zapoznaniem się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego należy dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Ipswich i Liverpool posiadają dość bogatą historię bezpośrednich pojedynków. Znacznie częściej wygrywali rzecz jasna „The Reds”, którzy triumfowali podczas czterech z pięciu minionych wizyt na Portman Road. Waszej uwadze polecam ponadto pozostałe typy na Premier League!
Przewidywane składy na Ipswich – Liverpool
Ipswich: Scherpen, O’Shea, Diop, Greaves, Davis, Nunez, Lukic, Enciso, Fatawu, Maeda, Akpom.
Liverpool: Alisson, Szoboszlai, Jacquet, van Dijk, Kerkez, Mac Allister, Gravenberch, Wirtz, Munoz, Gakpo, Isak.
Wybór odpowiedniego typu staje się bardziej prawdopodobny po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku trzeciej kolejki Premier League – szkoleniowcy bez cienia wątpliwości postawią na najsilniejsze możliwe zestawienia.
Jedenastka gospodarzy powinna przypominać tą, która wybiegła w minionym tygodniu na Old Trafford. Z powodu urazu mięśniowego Emersonna zastąpić może Akpom. Kluczem do zatrzymania Ipswich będzie zatrzymanie niezwykle groźnych Fatawu, Enciso i Maedy. Z racji słabej formy Frimponga od pierwszych minut na prawej stronie defensywy zagrać może Szoboszlai. W środku pola wystąpią Gravenberch i Mac Allister, zaś miejsce na pozycji numer „10” zajmie Wirtz. W składzie znajdzie się także miejsce dla Gakpo, który finalnie nie został przetransferowany do Manchesteru City.
Kontuzje oraz zawieszenia
Szansa na wskazanie zwycięskiego typu wzrasta, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
Gospodarze będą sobie musieli radzić bez kontuzjowanych Matusiwy, Taylora i Philogene’a. Niepewny pozostaje także udział Emersonna. Andoni Iraola przez długi czas nie będzie mógł również liczyć na Ekitike, Bradleya i Leoniego. Wątpliwy pozostaje także udział Gomeza.
Ipswich – Liverpool: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów wyraźnymi faworytami piątkowego starcia trzeciej kolejki Premier League są goście. Wysokość kursów nie powinna zaskakiwać – choć Liverpool notuje powolne wejście w sezon, to z pewnością dysponuje znacznie poważniejszą jakością piłkarską aniżeli beniaminek.
Ipswich po ambitnym okienku transferowym zanotowało obiecującą inaugurację kampanii. „The Tractor Boys” ograli Sunderland i prędko zdobyli premierowy komplet punktów. Choć z Old Trafford gospodarze piątkowego meczu wracali z bagażem aż pięciu straconych goli, to i tak pozostawili po sobie przyzwoite wrażenie. Ipswich imponuje głównie w ofensywie, regularnie trafiając do siatki rywali. Aby jednak przełamać niemoc w starciach z Liverpoolem konieczna będzie poprawa gry defensywnej, która wciąż nie zagrała w tym sezonie na zero z tyłu.
Dla podopieczni Adnoniego Iraoli piątek będzie idealną okazją, aby w trzecim podejściu baskijskiego szkoleniowca zdobyć komplet punktów. „The Reds” pokazywali już w tym sezonie charakter, ale wciąż nie potrafili zagrać pełnych 90 minut na równym poziomie. Liverpool ma problemy przede wszystkim w fazie defensywnej, dopuszczając rywali do wielu groźnych sytuacji podbramkowych. Na Portman Road spodziewam się otwartego pojedynku, podczas którego drogę do bramki ponownie znajdą oba zespoły. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Betclic, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Betclic. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- IPSWICH
- REMIS
- LIVERPOOL
Fot. Alamy.com