Problemów wyjazdowych GieKSy ciąg dalszy? Ekstraklasa AKO 2.35!
Dwa niedzielne spotkania przełożone, ale wciąż przed nami trzy starcia. Cracovia podejmie u siebie Raków Częstochowa, ale pierwszy do swojego meczu przystąpi Motor Lublin z GKS-em Katowice. Zapraszam!
Motor Lublin – GKS Katowice: typy i kursy bukmacherskie (16.08.2026)
Za nim pójdziemy dalej, zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Superbet! Zacznijmy od gospodarzy, czyli Motoru Lublin, prowadzonego przez trenera Misiurę. To postać dobrze znana kibicom Ekstraklasy, szczególnie z okresu, gdy pracował w Wiśle Płock. Tam kojarzony był przede wszystkim z pragmatycznym, defensywnym podejściem do gry. Zespoły prowadzone przez tego szkoleniowca rzadko traciły dużo bramek, a punkty zdobywał raczej dzięki dyscyplinie taktycznej niż widowiskowej ofensywie. Po przejściu do Motoru sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Misiura zdecydował się na zmianę filozofii gry, postawił na bardziej odważny, ofensywny styl. Problem w tym, że na razie ten eksperyment nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Lublinianie po trzech meczach ligowych mają na koncie zaledwie jeden punkt, co jak na drużynę z aspiracjami raczej nie napawa optymizmem. Kluczowym problemem wydaje się właśnie defensywa, czyli obszar, który wcześniej był wizytówką tego trenera. Po drugiej stronie mamy GKS Katowice, drużynę, która w środę pożegnała się z rozgrywkami pucharowymi. Z jednej strony to oczywiście rozczarowanie, bo każdy klub chciałby jak najdłużej powalczyć o dodatkowy sukces i prestiż związany z pucharem. Z drugiej jednak strony, patrząc czysto pragmatycznie, eliminacja z pucharów może okazać się swoistym błogosławieństwem w przebraniu.
Katowiczanie mogą teraz skupić całą swoją energię i uwagę wyłącznie na lidze, bez konieczności dzielenia sił pomiędzy dwa fronty. Mniej meczów oznacza więcej czasu na regenerację, więcej możliwości pracy treningowej i lepsze przygotowanie taktyczne do kolejnych ligowych starć. A problemy są całkiem poważne, szczególnie jeśli spojrzymy na formę katowiczan na wyjazdach. Statystyki w tym zakresie są dla GKS-u bezlitosne. Ostatnie zwycięstwo na cudzym boisku zespół ten odniósł w Radomiu, i to jeszcze na początku marca, a więc w poprzednim sezonie. Od tamtej pory minęło już dziesięć meczów, licząc wszystkie oficjalne spotkania, w których katowiczanie nie potrafili wygrać poza własnym stadionem. Teraz przechodzimy do być może najciekawszego elementu tej analizy, czyli historii bezpośrednich starć obu drużyn. Jeśli ktoś szuka argumentów za tym, że mecz Motor Katowice to gwarancja bramek i emocji, wystarczy spojrzeć na to, co wydarzyło się w poprzednim sezonie. Pierwsze starcie, rozegrane w Lublinie, zakończyło się istnym festiwalem strzeleckim, w którym padło aż siedem goli. To liczba, która sama w sobie mówi wszystko o charakterze tych spotkań i podejściu obu zespołów do gry przeciwko sobie. Rewanż w Katowicach nie był może aż tak spektakularny, ale i tam publiczność mogła obejrzeć pięć trafień.
Statystyki:
- Średnio w spotkaniach Motoru Lublin pada 3,7 goli
- Średnio w meczach GKS-u Katowice pada 3,5 bramek
Co obstawić?
Trener Misiura z jednej strony może i chciałby wrócić do pragmatycznego futbolu, ale z drugiej strony dziś w Lublinie stawia się GieKSa, która ma na wyjazdach problemy, z których gospodarze mogą chcieć skorzystać. Moja propozycja dotyczy tego, że zobaczymy po przynajmniej jednym goli w obu połowach.

Cracovia – Raków Częstochowa: typy i kursy bukmacherskie (16.08.2026)
Zacznijmy od gospodarzy, czyli Cracovii, która od dłuższego czasu zmaga się z prawdziwie chronicznym problemem remisowania. To nie jest kwestia jednego czy dwóch spotkań, tylko tendencja ciągnąca się właściwie od poprzedniego sezonu. Ostatnie ligowe zwycięstwo krakowian to odległa historia sięgająca marca, a więc jeszcze poprzedniej kampanii. Od tamtej pory drużyna funkcjonuje w swoistej pętli, w której punkty owszem padają, ale w tej najmniej satysfakcjonującej formie, czyli remisowej. W obecnym sezonie ta passa jedynie się pogłębiła. Cracovia rozegrała już kilka spotkań, a w dorobku ma dwa remisy oraz jedną porażkę. Sam bilans punktowy mógłby jeszcze nie martwić aż tak bardzo, gdyby nie jeden fundamentalny problem, który rzuca się w oczy każdemu, kto śledzi te wyniki. Krakowianie do tej pory nie zdobyli w tym sezonie ani jednej bramki. Co ciekawe, problem wcale nie leży w braku zaangażowania ofensywnego ze strony Cracovii. Wręcz przeciwnie, drużyna stara się grać do przodu, próbuje kreować sytuacje i naciskać rywali w ich polu karnym. Widać to chociażby po liczbie wywalczanych rzutów rożnych, których jak dotąd uzbierało się naprawdę sporo.
Problem w tym, że cała ta ofensywna praca nie przekłada się na najważniejszy element, czyli gole. Po drugiej stronie boiska zobaczymy Raków Częstochowa, drużynę, która również nie może być zadowolona z tego, jak wygląda początek sezonu. Zespół z Częstochowy zawiódł na starcie rozgrywek ligowych, notując dwie porażki. Raków musiał zmierzyć się z wymagającym wyjazdem do Szwecji, gdzie wywalczył awans do kolejnej rundy rozgrywek. Sam awans to oczywiście powód do zadowolenia i potwierdzenie, że drużyna potrafi grać na wysokim poziomie w konkretnych momentach, ale trzeba pamiętać, że taki wyjazd wiąże się z ogromnym kosztem fizycznym i logistycznym. Podróż do Szwecji, rozegranie tam wymagającego meczu, a następnie powrót i przygotowanie się do kolejnego trudnego starcia w Krakowie, to wyzwanie, które może odbić się na świeżości zawodników. Do wieczornych zmagań tych zespołów jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
Statystyki:
- 3/3 spotkania Cracovii w tym sezonie, to co najmniej 2 rożne w 1. połowie
Co obstawić?
Gospodarze mogą chcieć grać od początku ofensywnie, bo mają zespół po grze w Lidze Konferencji. Problem leży jednak po stronie ich skuteczności, dlatego idę tutaj w co najmniej dwa rożne gospodarzy w pierwszej połowie, a do tego dorzucam, że w pierwszej połowie nie padnie więcej, niż dwa gole. Interesują Cię inni legalni bukmacherzy w Polsce? Koniecznie sprawdź i i porównaj, co mają do zaoferowania!
Foto. PressFocus

