Po zaskakującej wygranej nad USA biało-czerwone ograją też Brazylijki? Gramy o 220 PLN
Podopieczne Stefano Lavariniego zakończą dziś 3-dniowy maraton grania w 3. tygodniu zmagań tegorocznej edycji Ligi Narodów. Po konfrontacjach z Turczynkami i Amerykankami zmierzą się z Brazylijkami. Tym samym po raz kolejny staną przed dużym wyzwaniem, jakim będzie próba zaskoczenia wyżej notowanych i lepiej dysponowanych przeciwniczek. Po upływie dokładnie 2 godziny i 10 minut później rozpocznie się spotkanie, w którym udział wezmą drużyny Belgijek oraz Włoszek.
Polska – Brazylia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (10.07.2026 r.)
Bezpośrednia konfrontacja tych reprezentacji będzie jednym z dwóch siatkarskich hitów nad hity, które zostaną rozegrane w piątek. Wcześniej, tj. o godzinie 6 rano (czasu polskiego) dojdzie do rywalizacji Amerykanek z Turczynkami. Natomiast rozpoczęcie potyczki biało-czerwonych z brazylijskimi zawodniczkami przewidziano na godzinę 12:20. To starcie będzie okazją dla podopiecznych Stefano Lavariniego do zrewanżowania się Canarinhos za porażki z ’25 i ’24 roku.
Po raz ostatni te zespoły mierzyły się ze sobą w lipcu ubiegłego roku. Wtedy Brazylijki zwyciężyły wynikiem 3:1. Z kolei niespełna rok wcześniej to właśnie Canarinhos były tymi, które do zera ograły biało-czerwone w meczu rozgrywanym w ramach igrzysk olimpijskich. Tym samym w dalszym ciągu ostatnim triumfem Polek nad najbliższymi ich przeciwniczkami pozostaje ten, który miał miejsce w czerwcu 2024 roku. Wówczas nasze reprezentantki okazały się lepszymi w 5-setowej batalii. Tyle tylko, że wtedy po tę wygraną sięgnął (w znacznym stopniu) inny zespół niż ten, który przybył w tym roku do Osaki. Chociaż i temu teamowi nie można odmówić woli walki, o czym przekonali się wczoraj i kibice, i środowiskowi analitycy, i związani z amerykańską kadrą.
Czwartkowego ranka (czasu polskiego) biało-czerwone okazały się lepsze od liderek tegorocznej edycji Ligi Narodów! Wywalczenie zwycięstwa w tym spotkaniu smakowało wyjątkowo z kilku względów. Z jednej strony pozwoliło zakończyć serię porażek poniesionych z rzędu. Uprzednio podopieczne Stefano Lavariniego nie potrafiły znaleźć sposobu na ogranie Turczynek i Kanadyjek. Z jeszcze innej ostatnie spotkanie Polek pokazało, że nasz zespół potrafi odrabiać straty i prawidłowo reagować w nerwowych sytuacjach. Świadczy o tym fakt, że potrafiły np. po przegraniu premierowej odsłony, zwyciężyć w drugiej i to takim samym wynikiem, jakim zakończyła się 1. partia. W dodatku to biało-czerwone prowadziły 2:1, a 4. seta przegrały do… 18.
Ostatnia konfrontacja biało-czerwonych była wyjątkową też dlatego, że w jej trakcie w narodowych barwach zadebiutowała Julia Orzoł. Przyjmująca do Osaki poleciała ze względu na kontuzje dwóch innych zawodniczek występujących na tej pozycji. Zarówno ona jak i jej koleżanki z reprezentacji zagrały w ostatnim meczu znakomicie w obronie, a także potrafiły zaskakiwać w ataku. Dobitnie to z resztą pokazuje sytuacja z 2. seta, w którym przegrywały 1:2, a po upływie raptem kilku chwil prowadziły już… 12:2!
Statystyki:
- Podopieczne Stefano Lavariniego przegrywały 6 z poprzednich 7 konfrontacji z kadrą Canarinhos.
- Biało-czerwone triumfowały tylko raz w ostatnich 6 spotkaniach z Brazylijkami w Lidze Narodów.
- Reprezentantki Canarinhos okazywały się lepszymi 9-krotnie w poprzednich 10 rywalizacjach.
- Podopieczne Stefano Lavariniego zwyciężały 2. partie w poprzednich 6 występach w Lidze Narodów.
- Brazylijskie siatkarki triumfowały 8-krotnie w ostatnich 9 potyczkach rozgrywanych w Lidze Narodów.
- Polskie zawodniczki ulegały Brazylijkom w 2. setach w ostatnich 5 ich spotkaniach w Lidze Narodów.
- Reprezentantki Canarinhos wygrywały premierowe odsłony 6 razy w ostatnich 7 meczach VNL.
- Polki pokonały Brazylijki raz (2024 r.), biorąc pod uwagę ich ostatnich 5 bezpośrednich meczów.
- Obie te drużyny narodowe cieszyły się z triumfów w ostatnich meczach, choć to Brazylijki zwyciężyły za 3 oczka.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że z kolejnego zwycięstwa cieszyć się będą… Brazylijki. Choćby zdaniem analityków STS właśnie to zdarzenie zasługuje na wycenienie go kursem 1.33. Natomiast potencjalnej wiktorii Polek ten operator przyznał mnożnik 3.25. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, jak wyglądały ostatnie bezpośrednie spotkania tych reprezentacji. W tym miejscu dość powiedzieć, że to właśnie siatkarki, które bronią barw Canarinhos sięgnęły po 7 zwycięstw w ostatnich 10 konfrontacjach rozgrywanych przeciwko naszej drużynie narodowej.
Z perspektywy i bukmacherów, i chcących postawić siatkarski typ właśnie na ten mecz, znaczenie ma coś jeszcze. To, że to Brazylijki są wyżej klasyfikowane w tabeli tegorocznej edycji Ligi Narodów. Przed startem piątkowych rywalizacji tracą raptem punkt do liderujących Amerykanek i mają 2 oczka przewagi nad trzecimi Włoszkami. Z kolei Polki awansowały na 5. lokatę, lecz mają tyle samo punktów, co Japonki. Dlatego też obie kadry mają jeszcze o co grać. Mając na uwadze ich obecne dyspozycje, od siebie obstawiam, że ich starcie potrwa min. 4 sety.
Belgia – Włochy: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (10.07.2026 r.)
Kiedy zakończy się rywalizacja Brazylijek z Polkami, rozpocznie się następna interesująca konfrontacja. Zasługuje ona na takie miano, ponieważ zespół Italii obecnie nie dominuje już w aż takim stylu rywalek, jak to miało miejsce jeszcze, choćby w zeszłym sezonie reprezentacyjnym. Co prawda zmierzą się z drużyną, która znajduje się w dolnej część tabeli i nie ma już szans na awans do turnieju finałowego, ale też ten mecz będzie dla Włoszek 1. z 3 do zagrania w 3 dni.
Z perspektywy związanych z włoską reprezentacją istotne jest to, że ich ulubienice nie przegrały żadnego z ostatnich 5 meczów granych przeciwko Belgijkom. Tym samym ostatnim zwycięstwem dziś przystępujących do zmagań w roli underdoga pozostaje to, które miało miejsce w czerwcu 2021 roku. Wówczas (także w potyczce rozgrywanej w ramach Ligi Narodów) Belgijki triumfowały wynikiem 3:2. Tym samym wówczas sięgnęły po wiktorię takim samym rezultatem, jaki wywalczyły w 2019 roku. Jednak w tamtych latach obie te drużyny narodowe stanowiły inne zespoły. Patrząc zarówno na grze w defensywie jak i ofensywie, trudno upatrywać szans Belgijek.
Z tym, że tylko jedna z ostatnich 5 bezpośrednich konfrontacji między tymi zespołami zakończyła się po rozegraniu tylko 3 setów. W dodatku pozostałe 4 kończyły się takim samym rezultatem, czyli wynikiem 3:1 na rzecz żeńskiej kadry Italii. Mając na uwadze to, że ostatnio dzisiejszy underdog uległ (również 1:3) Kanadyjkom, a Włoszki z powrotem ogrywają niżej notowane rywalki; można sądzić, że także dziś kobieca drużyna narodowa Italii zwycięży za 3 punkty.
Statystyki:
- Belgijskie siatkarki nie wygrały ani jednej z poprzednich 5 konfrontacji granych przeciw Włoszkom.
- Reprezentantki Italii triumfowały 30-krotnie w poprzednich 32 występach w Lidze Narodów.
- Belgijskie zawodniczki przegrywały 3. partie 6-krotnie w ostatnich 7 meczach Ligi Narodów.
- Włoszki przegrały 3. odsłonę zaledwie raz w ostatnich 12 starciach z drużyną narodową Belgii.
- Belgijskie siatkarki przegrywały 2. sety 7-krotnie w ostatnich 8 spotkaniach z kadrą Włoch.
- Siatkarki reprezentujące barwy Italii zwyciężyły każdą z poprzednich 5 rywalizacji z Belgijkami.
- Aż 4 z poprzednich 5 bezpośrednich konfrontacji Belgijek z Włoszkami kończyło się po zagraniu 4 odsłon.
- Belgijskie siatkarki poniosły w sumie 4 porażki w poprzednich 6 występach, w dodatku 3 z rzędu.
- Włoskie zawodniczki przystąpią do tej rywalizacji, będąc na fali dwóch zwycięstw (nad Japonią i Ukrainą) z rzędu.
Co obstawiać?
Zdaniem bukmacherów potencjalny triumf Włoszek należy uznawać za więcej niż spodziewany. Uważają oni, że choć żeński team Italii nie prezentuje aż tak znakomitej formy jak przed rokiem, to nadal prezentują się na tyle dobrze, by ogrywać za 3 punkty niżej notowane przeciwniczki. Tym bardziej, kiedy to te rywalki zmagają się z własnymi wyzwaniami. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Belgijki nie mają już szans awansować do turnieju finałowego tegorocznej edycji VNL.
Z kolei Włoszki pozostają w grze nie tyle o sam awans, co o to, by przystąpić do decydujących zmagań z jak najbardziej komfortowej pozycji. Co prawda realizację tego zadania utrudniło im nieco przegranie starcia z Amerykankami; ale nadal nie stoją na straconej pozycji. Tak więc, będąc jednym z tych, którzy stawiają typ dnia właśnie na tę grę, korzystając jednocześnie z kodu promocyjnego STS, co obstawiam od siebie? To, że Włoszki, będąc w tej formie, wygrają do zera.
Propozycja kuponu:
fot. Mateusz Sobczak/PressFocus


