Jak biało-czerwone zaprezentują się na tle osłabionych Turczynek? Gramy o 212 PLN
Po nieco dłuższej niż zazwyczaj przerwie do gry wracają najlepsze żeńskie siatkarskie reprezentacje. Dziś rozgrywane spotkania będą pierwszymi, które zostaną rozegrane w ramach 3. tygodnia zmagań w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Terminarz spotkań został ułożony w ten sposób, że już w 1. konfrontacji udział wezmą biało-czerwone. Podopieczne Stefano Lavariniego zawody odbywające się w Osace rozpoczną od starcia z Turczynkami. Potem Tajki zmierzą się z Amerykankami.
Turcja – Polska: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (08.07.2026 r.)
Po pierwszych 2 tygodniach zmagań w tegorocznej edycji Ligi Narodów wyżej klasyfikowanymi są biało-czerwone. Przy czym podopieczne Stefano Lavariniego przez ten czas wypracowały identyczny bilans jak ich najbliższe rywalki, czyli wynoszący 6-2. Jednak to one zajmują 4. miejsce, a nie jak ich dzisiejsze oponentki 6. lokatę. Dzieje się tak, bo nasza żeńska drużyna uzbierała o 2 punkty więcej. Tym samym traci tylko 3 oczka do liderujących Amerykanek.
Jednak, kiedy już zaczyna się mówić o bieżącej sytuacji tych drużyn, trzeba zwrócić uwagę na pewną prawidłowość. Nią jest to, że te reprezentacje od lat biorą udział w Lidze Narodów. W dodatku nie od dziś, czy wczoraj należą do światowej czołówki. Dlatego też te pierwsze tygodnie zmagań selekcjonerzy tych zespołów potraktowali bardziej treningowo, aniżeli obowiązek walki o same wygrane. Regularnie rotowali składem i to zarówno w trakcie powołań, jak i w czasie rozgrywania danych spotkań. Nie inaczej jest też i teraz. Choćby do naszego zespołu dołączyły środkowa Anna Obiała i przyjmująca Julia Orzoł. Pierwsza z nich grała w 1. tygodniu, ale później jej miejsce zajęła Natalia Kecher. Z kolei druga zastąpi kontuzjowaną Martynę Łukasik.
To spotkanie dla Polek będzie istotnym z jeszcze jednego powodu. Dzień później zmierzą się z Amerykankami, a w piątek z Brazylijkami i w niedzielę z Japonkami. Tym samym tuż przed rozegraniem turnieju finałowego przychodzi im powalczyć o wiktorie wyłącznie z bardzo wymagającymi przeciwniczkami. Stefano Lavarini zdecydował, że w 3. tygodniu zmagań o punkty powalczą prawie, że same doświadczone reprezentantki Polki. Patrząc na najnowszy skład żeńskiej reprezentacji Polski, można zauważyć, że tzw. niedzielny kibic siatkówki może najsłabiej kojarzyć nazwiska: właśnie Obiały, Orzoł, ale również Stefanik, a także Szczurowskiej. Choć trzeba też oddać ostatniej z tu wymienionych, że szybko stała się kluczową zawodniczką.
To właśnie jej nazwisko niejednokrotnie widniało na liście najlepiej punktujących w danych spotkaniach. Choć zajmuje 18. miejsce w rankingu najczęściej zdobywających oczka, tak jednak w 8 meczach wywalczyła 94 oczka, przy czym aż 77 udanymi atakami, a 11 trafioną zagrywką. Dlatego też to właśnie ona ma wspierać Magdalenę Stysiak w tym, by nasza żeńska reprezentacja (co najmniej) pozostała w grze o awans do turnieju finałowego, który ma być rozgrywany w dniach 22-26 lipca w Makau.
Statystyki:
- Żeńska reprezentacja Turcji wygrywała 13 razy w poprzednich 15 bezpośrednich meczach z Polkami.
- Biało-czerwone triumfowały w 2. odsłonach 6-krotnie w poprzednich 7 startach w Lidze Narodów.
- Turczynki okazywały się lepszymi za każdym razem w ostatnich 5 występach w Lidze Narodów.
- Polki przystąpią do tej rywalizacji, będąc po przegraniu (wynikiem 2:3) meczu z Kanadyjkami.
- Żeńska drużyna narodowa Turcji przegrywała 2. sety w ostatnich 5 starciach z Polkami w Lidze Narodów.
- Podopieczne Stefano Lavariniego aż 4-krotnie w poprzednich 5 występach traciły po przynajmniej secie.
- Turczynki po 2 razy w ostatnich 5 konfrontacjach zwyciężały do zera oraz po rozegraniu tie-breaka.
- W poprzednich 5 bezpośrednich spotkaniach między tymi drużynami, Polki triumfowały 2 razy.
- Każda z ostatnich 3 bezpośrednich rywalizacji między tymi reprezentacjami kończyła się rozegraniem tie-breaka.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że po kolejną wygraną sięgną Turczynki. Przykładowo analitycy Betfan właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.37. Ich zdaniem ewentualny triumf Polek jest na tyle prawdopodobny, że zasługuje na zostanie wycenionym mnożnikiem 2.95. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim jakość i zgranie obu zespołów, ich wyniki z poprzednich meczów tej edycji Ligi Narodów, a także rezultaty z ostatnich ich bezpośrednich konfrontacji. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Stefano Lavarini nie będzie mógł skorzystać z usług Martyny Łukasik.
U jednej z ważniejszych postaci naszej drużyny pojawiły się problemy ze stawem barkowym prawej ręki. Jednak myliłby się ten, kto sądziłby, że Turczynki przybyły do Osaki w najmocniejszym ustawieniu. Ich selekcjoner nie będzie mógł wystawić do gry ani Edy Erdem Dundar, ani Ebrar Karakurt. Szkoleniowiec najbliższych rywalek biało-czerwonych zaskoczył środowiskowych ekspertów i kibiców. Zdecydował się powołać aż 3 rozgrywające, tj. Elif Sahin, Cansu Ozbay oraz Dilay Ozdemir, co nie jest za często obecnie stosowaną zagrywką.
To sprawia, że można zastanawiać się, jak często ten selekcjoner będzie dokonywał zmian na tej pozycji. W końcu każda z tych rozgrywających nieco inaczej rozgrywa piłki do koleżanek z reprezentacji. Polki przystąpią do tego spotkania, będąc żądnymi rewanżu, bo ostatni raz w Lidze Narodów pokonały Turczynki w ćwierćfinale rozgrywanym w… 2024 roku. Jednak nasz zespół w ciągu wspominanych 2 tygodni grał chimerycznie. Albo grał perfekcyjnie w danych setach, albo miał olbrzymie trudności. Dlatego moim 1. typem dnia jest wskazanie, że zostaną rozegrane 4 odsłony.
Tajlandia – Stany Zjednoczone: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (08.07.2026 r.)
Również we środę kolejnej wiktorii poszukają też reprezentacje, które znajdują się w zasadzie w całkiem odmiennej sytuacji. Jeszcze przed rozpoczęciem pierwszych gier 3. tygodnia zmagań w tegorocznej edycji VNL Tajki są klasyfikowane na 14. miejscu. Z kolei Amerykanki… przewodzą w stawce! Co prawda liderki mają na koncie tyle samo oczek, co drugie Brazylijki, ale też dysponują znacznie lepszym bilansem setowym. Straciły na razie o 4 odsłony mniej.
Natomiast Tajki mają już tylko matematyczne szanse na to, aby awansować do turnieju finałowego. Na tę chwilę tracą 6 oczek do siódmych kanadyjskich siatkarek. Ósmą lokatę na tę chwilę zajmują Chinki, które będą gospodyniami wspomnianych zawodów. Tym samym występujące w roli gospodyń musiałyby dosłownie nie tylko rozegrać jedno ze swoich najlepszych spotkań, ale też liczyć na to, że Amerykanki skupią się na czymś innym niż dążenie do następnego triumfu. Mając na uwadze aktualne formy siatkarek obu tych drużyn narodowych, bardzo niewiele wskazuje na to, by tak też miało się stać. Czy to oznacza, że Amerykanki nie tylko zwyciężą, ale również nie stracą ani punktu, a być może nawet seta? Niekoniecznie tak musi być.
Choćby ich ostatnie 2 bezpośrednie konfrontacje kończyły się po rozegraniu 4 odsłon, a miały miejsce w 2025 i 2024 roku. Co prawda Tajki nie przypominają dziś zespołu, który w 2022 roku był w stanie na mistrzostwach świata doprowadzić w meczu z Amerykankami do tie-breaka (i to prowadząc wtedy 0:2 i ulegając w 4. odsłonie po grze na przewagi!), jednak też są znane z tego, że potrafią zaskakiwać w najmniej spodziewanych momentach. Tym bardziej, kiedy walczą o kolejne oczka w sprzyjającej im strefie czasowej.
Statystyki:
- Żeńska reprezentacja Tajlandii ponosiła same porażki w ostatnich 20 spotkaniach z Amerykankami.
- Zespół amerykańskich siatkarek triumfował w poprzednich 6 konfrontacjach Ligi Narodów.
- Kobieca drużyna narodowa Tajlandii uległa Amerykankom w ostatnich 7 meczach Ligi Narodów.
- Tajki przegrywały premierowe odsłony 12-krotnie w ostatnich 14 rywalizacjach z Amerykankami.
- Żeńska reprezentacja Stanów Zjednoczonych wygrywała 1. partie w ostatnich 6 meczach Ligi Narodów.
- Tajki wygrały 1. seta zaledwie raz w ostatnich 7 starciach z Amerykankami granymi w Lidze Narodów.
- Kobieca reprezentacja Stanów Zjednoczonych wygrywała 3. sety w ostatnich 6 potyczkach VNL.
- Tajki nie wygrały 3. partii ani razu w ostatnich 7 konfrontacjach z Amerykankami w Lidze Narodów.
- Ich ostatnie 2 bezpośrednie spotkania kończyły się po rozegraniu 4 odsłon, a 2 wcześniejsze 3 setów.
Co obstawiać?
Powiedzieć, że Amerykanki są faworytkami do zwycięstwa w tym meczu, to tak, jakby nie rzec nic. Musiałyby dosłownie porzucić swoją formę i wypracowane style grania, aby Tajki zaczynały mieć szanse na wygraną. Sądzą tak nie tylko środowiskowi eksperci, ale również bukmacherzy. Choćby analitycy Betfan potencjalnej wiktorii reprezentantek Stanów Zjednoczonych przyznali kurs 1.10, a ewentualnemu triumfowi azjatyckiej drużyny już mnożnik 6.25. Wpływ na tę różnicę ma również fakt od jakiego czasu te, które wystąpią dziś w roli przyjezdnych, pokonują Tajki.
Odnośnie do tego typu meczów zwykło się mówić, że będzie to pojedynek Dawida z Goliatem. Tyle tylko, że tym razem bardzo niewiele wskazuje na to, by wyraźny underdog miał jakiekolwiek szanse w starciu z wyżej notowanym i znacznie lepiej dysponowanym przeciwnikiem. Tak więc, podsumowując, co takiego obstawiam jako 2. siatkarski typ? Korzystając z kodu promocyjnego Betfana, podejmuję się wskazania, że Amerykanki wygrają, ale maksymalnie z 16-punktową przewagą. Obstawiam tak, ponieważ już nawet dzień później czeka ich trudniejsze spotkanie.
Propozycja kuponu:
fot. Mateusz Sobczak/PressFocus


