Szósty trafiony kupon z rzędu stanie się faktem? Gramy ET9 o 226 PLN!
Pięć trafionych kuponów z rzędu za mną! Dziś powalczymy o szósty profit, a w tym pomoże spotkanie Krzysztofa Ratajskiego z Cirsto Reyesem. Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych do zapoznania się z treścią analizy i końcowymi przemyśleniami.
Krzysztof Ratajski – Cirsto Reyes: typy i kursy bukmacherskie (19.06.2026)
Krzysztof Ratajski kontra Cristo Reyes w Bratysławie to starcie, które kibice śledzący darts od dłuższego czasu mogli już oglądać stosunkowo niedawno, bo zaledwie miesiąc temu ci sami zawodnicy mierzyli się ze sobą na otwarciu innego turnieju. Tym razem European Tour serwuje nam więc swoistą powtórkę z rozrywki, co samo w sobie czyni ten pojedynek interesującym, bo daje pole do porównań i wyciągania wniosków na temat formy obu graczy na przestrzeni ostatnich tygodni. Cofając się pamięcią do tamtego starcia, trzeba przyznać, że góra wyraźnie należała wówczas do Ratajskiego. Polak zaprezentował się solidnie, a kluczowym elementem, który przesądził o jego przewadze, była gra na podwójnych. Reyes w tamtym meczu wyglądał na nich po prostu fatalnie. Hiszpan miał ogromne problemy z wykończeniem legów, marnował okazje jedna za drugą, a to właśnie skuteczność checkoutów w darcie potrafi zdecydować o wyniku nawet wtedy, gdy obaj zawodnicy rzucają na zbliżonym poziomie w pozostałych elementach gry. Ratajski potrafił to wykorzystać i zamknął spotkanie po swojej myśli, pokazując, że kiedy jego rywal nie trafia na podwójnych, on sam jest w stanie systematycznie karać go za każdy błąd. Od tamtego starcia minął jednak miesiąc, a w darcie to wystarczająco dużo czasu, żeby forma obu zawodników mogła się znacząco zmienić. Tydzień temu obaj panowie mieli okazję sprawdzić się w zupełnie innych okolicznościach, bo reprezentowali swoje kraje podczas World Cup of Darts. To wydarzenie zawsze rządzi się swoimi prawami, bo gra parami wymaga innego rodzaju koncentracji i współpracy, a presja reprezentowania barw narodowych potrafi działać na zawodników zarówno mobilizująco, jak i deprymująco. Zarówno Polska, jak i Hiszpania poradziły sobie na tyle dobrze, że obie ekipy wyszły z grupy, co samo w sobie jest niezłym wynikiem i pokazuje, że poziom prezentowany przez zawodników obu krajów był na przyzwoitym poziomie. Niestety dla kibiców obu nacji, podróż zakończyła się na etapie 1/8 finału.

Jeśli chodzi o reprezentację Hiszpanii, to nie da się ukryć, że to właśnie Cristo Reyes był jej motorem napędowym. Hiszpan rzucał na tyle dobrze, że to głównie dzięki niemu jego kraj w ogóle zaszedł tak daleko. Taka informacja powinna dać kibicom Reyesa sporo optymizmu przed starciem z Ratajskim, bo skoro Hiszpan był w stanie ciągnąć całą drużynę przez World Cup, to znaczy, że jego forma wyraźnie poszła w górę od czasu poprzedniego spotkania z Polakiem. Z drugą stroną medalu mamy do czynienia w przypadku reprezentacji Polski. Tutaj sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, bo to nie Ratajski był tym, który ciągnął zespół. Zdecydowanie lepiej w polskich barwach spisywał się Białecki. Tutaj jednak warto wprowadzić istotny kontekst, który może tłumaczyć słabszą postawę Ratajskiego podczas World Cupu. Otóż w trakcie tamtego turnieju Polak zmagał się z przeziębieniem. To naturalnie mogło wpłynąć na jego dyspozycję, koncentrację oraz ogólne samopoczucie na scenie, a w darcie, gdzie precyzja i spokój mają fundamentalne znaczenie, nawet niewielkie osłabienie organizmu potrafi przełożyć się na zauważalny spadek skuteczności. Nie można też pominąć kwestii czysto organizacyjnej, czyli pory, o jakiej rozegrany zostanie ten mecz. To spotkanie zamyka granie w dzisiejszym dniu zmagań, co jest istotnym elementem, o którym warto wspomnieć przy każdej analizie meczowej w darcie. Granie jako ostatni pojedynek dnia oznacza, że obaj zawodnicy spędzili już sporo czasu w hali, obserwując inne mecze, czekając na swoją kolej, a być może też rozgrzewając się i odgrywając przez dłuższy czas przed właściwym starciem. Dla jednych zawodników taka sytuacja działa korzystnie, bo mają czas, żeby się dobrze przygotować mentalnie i fizycznie, dla innych może być źródłem zmęczenia, zwłaszcza jeśli dzień jest długi i wypełniony emocjami.
Statystyki:
- W bezpośrednich starciach tych zawodników mamy remis
Co obstawić?
Ten pojedynek zapowiada się więc jako starcie pełne niewiadomych, gdzie wynik z poprzedniego spotkania daje pewne wskazówki, ale nie powinien być traktowany jako gwarancja powtórki scenariusza. Forma obu zawodników zmieniła się na tyle, że warto podejść do tego meczu z otwartą głową, obserwując przede wszystkim to, jak obaj panowie poradzą sobie właśnie na podwójnych, bo to właśnie ten element najprawdopodobniej ponownie odegra decydującą rolę w rozstrzygnięciu tego pojedynku w Bratysławie.
Pamiętajcie, że grając w Superbet możecie skorzystać z pobicia wygranej, aż o 50%, jest to opcja, z której właśnie skorzystałem przy tych propozycjach! Nie masz jeszcze konta? Skorzystaj z kodu promocyjnego Superbet!
Foto. Eibner-Pressefoto/Sandy Dinkelacker

