Czy duet Mazurczak–Garrison znów zaskoczy Legię? Gramy o 218 PLN!
Po czterech spotkaniach finałowej serii ORLEN Basket Ligi wszystko zaczyna się od nowa. Remis 2:2 sprawia, że piąty mecz w Warszawie może okazać się jednym z najważniejszych momentów całej rywalizacji, a zwycięzca zrobi ogromny krok w stronę mistrzowskiego tytułu.
Legia Warszawa vs Zastal Zielona Góra
Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Seria finałowa nabiera tempa. Po dwóch meczach, które Legia wygrała z dużą łatwością i wydawało się, że jest już na autostradzie do zakończenia rywalizacji, trzecie spotkanie w Zielonej Górze przyniosło spore zaskoczenie. Zastal wszedł w ten mecz od pierwszych minut z ogromną energią i agresywnością po obu stronach parkietu. Gospodarze nie pozwalali Legii dojść do głosu praktycznie przez trzy kwarty. Najbardziej widoczną zmianą było przejęcie większej odpowiedzialności przez Andrzeja Mazurczaka. Polski rozgrywający zdobył aż 21 punktów, czyli więcej niż w trzech poprzednich meczach tej serii łącznie. Przebudził się również – bo tak trzeba to nazwać – Conley Garrison. Amerykanin przez pierwsze trzy spotkania był niemal niewidoczny. Do tego borykał się z problemami faulowymi, a w meczu numer jeden musiał nawet przedwcześnie opuścić parkiet. Tym razem zanotował 16 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty. To spotkanie dobitnie pokazało, jak istotny dla funkcjonowania Zastalu jest duet Mazurczak–Garrison.
Kolejnym ważnym wydarzeniem był powrót na parkiet Dwighta Wilsona. Środkowy po dwóch meczach, które całościowo spędził na ławce, wreszcie dostał swoją szansę i wykorzystał ją bardzo dobrze. Zakończył spotkanie z dorobkiem 10 punktów i 5 zbiórek, dając drużynie cenne minuty pod koszem. Co istotne, Zastal wciąż ma jeszcze rezerwy. Przeciętne zawody rozegrali bowiem Chavaughn Lewis oraz Jakub Szumert, którzy z pewnością są w stanie dać drużynie więcej w kolejnych spotkaniach. Dużym sukcesem Zastalu w tej serii pozostaje natomiast skuteczne ograniczanie Andrzeja Pluty. Polak tylko w drugim meczu potrafił rozwinąć skrzydła, a poza tym ma spore problemy z rozbijaniem defensywy zielonogórzan. Motorem napędowym warszawskiej drużyny pozostaje za to kapitalnie dysponowany Carl Ponsar. Francuz rozgrywa znakomitą serię. Jest niezwykle pewny w strefie podkoszowej, a do tego regularnie trafia z dystansu. Jego wszechstronność i skuteczność robią ogromne wrażenie, a jeśli utrzyma obecną formę, będzie jednym z głównych kandydatów do tytułu MVP finałów. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!

Co typuję w tym spotkaniu?
Seria wraca do Warszawy, a Legia z pewnością będzie chciała jak najszybciej odpowiedzieć na porażkę w Zielonej Górze. Warszawianie nadal mają w swoich rękach wszystkie argumenty, by ponownie przejąć kontrolę nad finałową rywalizacją. Obie piątki są niezwykle konkurencyjne, a trudno wyobrazić sobie sytuację, w której tak wielu kluczowych zawodników Legii drugi raz z rzędu zagra poniżej swojego poziomu. Dużym atutem gospodarzy pozostaje także Heiko Rannula. Estoński szkoleniowiec wielokrotnie udowadniał, że znakomicie analizuje przebieg serii i potrafi wyciągać odpowiednie wnioski z kolejnych spotkań. Wystarczy przypomnieć zeszłoroczny finał, gdy Legia przegrywała już 2:3, a mimo to potrafiła odwrócić losy rywalizacji. Po stronie Zastalu pojawia się natomiast kolejne wyzwanie. Zielonogórzanie muszą odbyć podróż do Warszawy, co przy zdecydowanie węższej rotacji może mieć niemałe znaczenie. Szczególnie że Legia dysponuje bardzo szerokim składem i aż ośmioma obcokrajowcami, dzięki czemu może utrzymywać wysoką intensywność przez pełne 40 minut. Warto również pamiętać o Jayvonie Gravesie. Amerykanin od dwóch spotkań nie prezentuje swojej najlepszej formy, jednak to zawodnik, który rzadko pozostaje w cieniu przez dłuższy czas. Trudno zakładać, że kolejny raz przejdzie obok meczu, zwłaszcza przy stawce, jaka towarzyszy spotkaniom finałowym. Dlatego mój typ na dzisiejszy mecz to zwycięstwo Legii. Dodatkowo skłaniam się w stronę zakładu na ponad 160,5 punktu. W poprzednim spotkaniu padło 158 punktów, ale skuteczność obu drużyn pozostawiała wiele do życzenia. Zastal trafił zaledwie 26 procent rzutów za trzy punkty, a Legia 29 procent. To wyniki wyraźnie poniżej sezonowych średnich obu zespołów. Jeśli dziś skuteczność wróci do normalnego poziomu, granica 160,5 punktu wydaje się jak najbardziej w zasięgu obu ekip. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

FOT: Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
