Pereira i Topuria wygrają swoje walki na UFC Freedom 250? Gramy double z kursem 1.91
Fanów wszechstylowej walki wręcz już dzisiejszej nocy – wedle czasu polskiego – będą emocjonować się galą UFC Freedom 250. O tym wydarzeniu napisano i powiedziano w mediach już tak wiele, że wymagającym wyzwaniem staje się dodanie informacji, która nie zostałaby już dodana. W tym materiale zostaną przedstawione zapowiedzi oraz typy dotyczące 2 pojedynków, które zwieńczą to wyjątkowe wydarzenie. Do nich przystąpią, choćby dwaj mistrzowie – Alex Pereira oraz Ilia Topuria.
Alex Pereira – Ciryl Gane: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (15.06.2026 r.)
Mając na uwadze to, jakiego rodzaju wydarzeniem będzie najbliższa gala UFC, teoretycznie można by powiedzieć, że bardziej odpornym mentalnie jest brazylijski „Poatan”. Tyle tylko, że w tego typu evencie udziału nie brał żaden z nich. Dlatego też nie można z miejsca odbierać szans na triumf Francuzowi. Tym bardziej, że rozpoznawalny „Bon Gamin” zdążył już poczuć presję związaną z rywalizowaniem o np. mistrzowski tytuł. W ’25 r. próbował go odebrać Aspinallowi.
Wymawiając imię i nazwisko Alexa Pereiry, można rzec, że w zasadzie mniej czasu zajmie wymienianie tego, czego jeszcze nie zdążył zdobyć w świecie sportów walki. Mało który fighter, jak on, stanowi tak doskonały przykład tego, jak wiele można osiągnąć we wszechstylowej walce wręcz; i to nie od zawsze uprawiając MMA! Dlatego już dziś pojawiają się głosy w środowisku sportów walki o to, czy „Poatan” jest najlepszym zawodnikiem wszechczasów. Jeśli zwycięży na najbliższej gali, dostarczy następnego argumentu, potwierdzającego tę tezę. W końcu oto staje przed szansą bycia pierwszym, który zdobędzie 3 mistrzowskie pasy UFC! Tytuł championa dywizji średniej i półciężkiej zdobywał za sprawą umiejętnego połączenia siły z eksplozywnością.
Natomiast co charakteryzuje Gane’a? To, że wyróżnia się tym, jak dynamicznym jest fighterem. W dodatku takim, który utrzymuje cardio na poziomie zawodników, którzy pojedynkują się w dywizji średniej. Rozpoznawalność zyskał dzięki byciu w zasadzie nieustannie w ruchu (dzięki między innymi zwodom) i regularnie okopując swych oponentów. Nie bez znaczenia jest też to, jak pięściami i łokciami lubi rozbijać swych przeciwników. Jednak przystępującej do konfrontacji z Pereirą, będzie wręcz musiał korzystać z innych atutów niż umiejętność prowadzenia walki w stójce. W końcu oto przyjdzie mu się zmierzyć z rywalem, który dosłownie zachęca rywalizujących z nim do tego, aby ci spróbowali swoich sił w stójkowych wymianach.
Podsumowując, z perspektywy Pereiry bardzo ważne będzie dostosowanie swoich niskich kopnięć do postawy Gane’a. Jest tak, ponieważ w ten sposób raz po raz będzie umiejętnie odbierać mobilność Cirylowi, czyli to, co znacząco wyróżnia „Bon Gamina” na tle pozostałych fighterów z kategorii ciężkiej. Z kolei Francuzowi drogę do zwycięstwa otworzy porzucenie niechlujstwa i podejmowania niepotrzebnego ryzyka; co miało miejsce, choćby wtedy, kiedy pojedynkował się z Francisem Ngannou, Jonem Jonesem i Tomem Aspinallem.
Statystyki:
- Alex „Poatan” Pereira konfrontował się 16-krotnie. W trakcie kariery poniósł tylko 3 porażki.
- Ciryl „Bon Gamin” Gane też pojedynkował się 16-krotnie i 13 razy wygrywał, ale poniósł 2 porażki.
- Alex „Poatan” Pereira triumfował przed czasem 11-krotnie i zawsze nokautując przeciwników.
- Ciryl „Bon Gamin” Gane przegrał raz zostając zmuszonym do poddania się, i raz wypunktowanym.
- Pereira przegrywał po razie zostając znokautowanym, wypunktowanym i zmuszonym do poddania się.
- Ciryl „Bon Gamin” Gane triumfował przed czasem 9-krotnie i 6 razy nokautując oponentów.
- Alex „Poatan” Pereira przystąpi do pojedynku po tym, jak ostatnio pokonał Magomeda Ankalaeva.
- Średni czas walki w UFC u Alexa Pereiry wynosi 11 minut i 4 sekundy, a u Ciryla Gane’a 13:30.
- Alex Pereira zadaje średnio ponad 5 ciosów na minutę (5.16), czyli podobnie jak Ciryl Gane (5.29).
- Alex Pereira wypracował w walkach w UFC 79% skuteczności przed obaleniami, a Gane raptem 47%.
- Alex „Poatan” Pereira zwyciężał 6-krotnie w ostatnich 7 występach i tylko raz decyzją sędziów punktowych!
Co obstawiać?
Analizujący wydarzenia sportowe przez pryzmat wystawionych kursów u bukmacherów, przekonają się, że operatorzy nie są do końca przekonani, co do tego, kto będzie cieszyć się ze zwycięstwa. Choćby analitycy STS potencjalnej wiktorii i Pereiry, i Gane’a przyznali mnożnik 1.88. Na brak różnicy wpływa przede wszystkim to, że pierwszy z tu wymienionych jeszcze nie walczył o tytuł królewskiej kategorii wagowej. Również niewiadomą pozostaje to, jak będzie się prezentować w tej dywizji. Z kolei Gane raz po raz nie potrafił postawić symbolicznej kropki nad i.
W tym miejscu dość powiedzieć, że Francuz miał już 3 okazje na wywalczenie mistrzowskiego pasa i żadnej nie wykorzystał. Najpierw, tj. w 2022 roku okazał się słabszym na kartach punktowych u sędziów od Francisa Ngannou. W następnym roku już w 1. rundzie został zmuszony do poddania się, mierząc się z Jonem Jonesem. Natomiast ostatnia próba zdobycia tytuł championa zakończyła się werdyktem „no-contest” po tym, jak Ciryl sfaulował Aspinalla. Odnośnie do tego pojedynku, moim typem dnia jest wskazanie, że zakończy się przed czasem.
Ilia Topuria – Justin Gaethje: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (15.06.2026 r.)
O ile jeszcze konfrontacja Pereiry z Gane może zakończyć się zwycięstwem jednego lub drugiego fightera, tak wiele przemawia za tym, że z triumfu w main evencie UFC Freedom 250 cieszyć się będzie niepokonany „El Matador”. Napisać, że znajduje się w szczytowym momencie swojej kariery lub że jest bardzo bliski tego, to jakby nic nie rzec. Jest tak, ponieważ jest zawodnikiem, który choć wygrywa raz za razem, to dosłownie z występu na występ prezentuje się coraz lepiej.
Dzięki temu Topuria pokonywał ostatnimi czasy żywe legendy MMA, tj. Alexandra Volkanovskiego, Maxa Hollowaya, Charlesa Oliveirę. W dodatku nad każdym z nich zwyciężał w podobnym stylu, tj. nokautując ich. Pojedynek z pierwszym z tu wyróżnionych zakończył w 2. rundzie, następny w trzeciej, a ostatni (z tej puli) już w premierowej odsłonie! Tym samym Josh Emmett pozostaje ostatnim fighterem, z którym „El Matador” stoczył walkę na pełnym dystansie. Natomiast po raz ostatni padł na matę po trafieniu rywala w 2022 roku. Doszło do tego chwilę po tym, jak głowy Topurii doszedł high kick Jaia Herberta. Przy czym w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że od tamtego czasu „El Matador” znacznie lepiej broni się przed ciosami.
Szansą Justina Gaethje będzie to, że Ilia wróci do oktagonu po aż 12-miesięcznej przerwie. Amerykanin i jego trenerzy oraz fani mają nadzieję, że dzięki temu Topuria „złapał” nieco tzw. rdzy startowej. Przy czym tu należy zaznaczyć, że „El Matador” miał przed laty nawet dłuższy rozbrat z pojedynkowaniem się. Kiedy wygrywał na gali MFE na jesieni 2016 roku, niewielu sądziło, że następnym razem ujrzą Ilię w akcji dopiero w kwietniu 2018 r.; a jednak od tamtego czasu faworyzowany przez bukmacherów stał się znacznie lepszym zawodnikiem.
Statystyki:
- Ilia „El Matador” Topuria pojedynkował się już 17-krotnie. Nigdy nie zaznał goryczy porażki!
- Justin „The Highlight” Gaethje konfrontował się 32 razy. Lepszym okazywał się łącznie 27 razy.
- Zaledwie jedna z poprzednich 5 (ostatnia) walk Ilii Topurii zakończyła się już w 1. odsłonie.
- Justin „The Highlight” Gaethje ulegał zawsze przed czasem, 3-krotnie zostając znokautowanym.
- Ilia „El Matador” Topuria triumfował przed czasem 15-krotnie i częściej zmuszając do poddania.
- Średni czas walki w UFC u Ilii Topurii wynosi 9 minut i 22 sekundy, a u Justina Gaethje 12:09.
- Ilia „El Matador” Topuria zwyciężał 3 ostatnie walki, nokautując swych ówczesnych oponentów.
- Justin Gaethje aż 20 razy triumfował za sprawą nokautowania ówczesnych przeciwników!
- U Ilii Topurii raptem 2 pojedynki zakończyły się decyzjami sędziowskimi – w 2020 r. i 2023 roku.
Co obstawiać?
Ta walka będzie dla Justina Gaethje 3. i prawdopodobnie ostatnią szansą na zdobycie tytułu pełnoprawnego mistrza UFC. Pierwszą szansę otrzymał w 2020, a drugą w 2022 roku. Jednak ostatecznie nie był w stanie zaskoczyć ani Khabiba Nurmagomedova, ani Charlesa Oliveiry. Wtedy, podobnie jak dziś, przystępował do konfrontacji będąc wyraźnym underdogiem. Co prawda znajduje się na fali 2 zwycięstw, ale sięgał po nie, tocząc (w dodatku wyrównane) boje z Rafaelem Fizievem i Paddy Pimblettem. Żaden z nich nie prezentuje dziś się tak dobrze jak Ilia.
W dodatku z drugim z tu wyróżnionych stoczył wyczerpujące starcie. Takie, w czasie którego nie tylko zadawał znaczące ciosy, ale również je przyjmował. Co prawda ostatecznie zwyciężył jednogłośną decyzją sędziowską, ale wielu ekspertów wówczas sądziło, że „The Highlight” będzie w stanie zwyciężyć przed czasem. Ponadto, w tym miejscu należy zauważyć, że Topuria zadaje nie tylko więcej ciosów od Paddy’ego, ale również są one silniejsze i celniejsze. W dodatku to Topuria lepiej radzi sobie, kiedy trzeba skontrować lub/i skontrolować tempo walki; dlatego to jego wiktoria przed czasem jest moim 2. typem MMA, który obstawiam z kodem promocyjnym STS.
Propozycja kuponu:
fot. Associated Press/Alamy


