Max Verstappen zajmie w Monako wyższe miejsce od Leclerca? Gramy double z kursem 2.02

fot-pressfocus-imago-max-verstappen-red-bull-racing-grand-prix-monako-2026

Już dzisiejszego popołudnia zostanie rozegrana 6. runda tegorocznego sezonu Formuły 1. Najszybsi kierowcy świata pokonają dystans 78 okrążeń. Każde z nich liczyć będzie 3,337 kilometra. Przed rokiem jako pierwszy do mety dojechał Lando Norris. Tuż za nim do mety dojechał Charles Leclerc, a na najniższym stopniu podium stanął Oscar Piastri. Przy czym, kiedy mówi się o ściganiu na tym legendarnym torze, trzeba pamiętać jak często w niedzielę triumfuje zwycięzca kwalifikacji.

sts kod promocyjny koszulka
sts kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

600 zł od trzech depozytów + 60 zł bonusu za zadania + 333 zł w akcji specjalnej

Standardowa oferta to 660 zł, a z naszym kodem zgarniasz  993 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIEPROMO kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 600 zł
BONUS ZA ZADANIA: 60 zł
AKCJA SPECJALNA: 333 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIEPROMO

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Grand Prix Monako – zapowiedź

Najszybsi kierowcy świata powalczą tym razem o punkty na najkrótszym i zarazem najwolniejszym torze spośród wszystkich obiektów, które umieszczono w tegorocznym kalendarzu. Przypisuje się taką opinie temu miejscu, ponieważ raptem 34% pojedynczego okrążenia zawodnicy pokonują, rozwijając optymalną prędkość. W dodatku to właśnie tutaj znajduje się jeden zakręt o kącie 180 stopni, który jest pokonywany z prędkością +/- 45 km/h.

W 1. treningu z najlepszej strony pokazał się duet Ferrari. Charles Leclerc ukończył te zmagania tuż przed Lewisem Hamiltonem oraz Maxem Verstappenem. Przy czym teammate Monakijczyka stracił do lidera +0.226 sekundy, a kierowca Red Bulla już +0.513. Również o przeszło pół sekundy (+0.559) wolniejszym w premierowej sesji od tego, który w ostatnich dniach przedłużył kontrakt z Ferrari, był Andrea Kimi Antonelli. Pozostali kierowcy z TOP10 stracili ponad sekundę. Pozostali zawodnicy (oprócz Valtteriego Bottasa i Lance’a Strolla) osiągnęli rezultaty o przeszło 2 sekundy gorsze. Fin i Kanadyjczyk stracili jeszcze więcej, bo odpowiednio: +3.482 oraz +3.578 s. Tym samym ten trening jest potwierdzeniem, że Leclerc znów może wszystkich tu zaskoczyć.

O tym ile prawdy kryje się w tej tezie, Monakijczyk pokazał i w 2., i 3. sesji treningowej. Obie zakończył na 2. pozycji. Przy czym za pierwszym razem wywalczył niewiele gorszy czas od Lewisa Hamiltona, a za kolejnym podejściem od Andrei Kimi Antonelliego. Na tej samej lokacie te sesje kończył George Russell. Tym samym zarówno Brytyjczyk jak i Włoch potwierdzili, że słabsze rezultaty z 1. treningu nie oddawały pełni ich możliwości. Stąd też, choć nadal jeszcze nie utrzymują tak równego i wysokiego tempa jak kierowcy Ferrari, to już wrócili do rywalizowania o czołowe miejsce. O jedno z nich powalczy też Max Verstappen. Przy czym 4-krotny mistrz świata cały czas zaznacza, że bardzo mocno odczuwa to, jak czuły na wyboje jest bolid Red Bulla.

Natomiast kwalifikacje stanowiły… zaprzeczenie tego, co działo się w sesjach treningowych. Rezultaty z sobotniej „czasówki” tak znacząco różnią się od tego, co widzieli kibice w sesjach treningowych, że aż można pytać na przykład o to, czy Ferrari nie zmarnowało szansy na wygraną. Jeszcze piątkowego wieczoru wydawało się, że mają taką przewagę nad konkurencją, że wręcz oczywiste będzie, że albo Leclerc, albo Hamilton ukończą tegoroczne Grand Prix Monako w roli zwycięzcy. Tymczasem żaden z nich nie wystartuje do tego wyścigu nawet z pierwszego rzędu! Wspomniani zawodnicy zdołali „raptem” zająć 2. rząd. W dodatku w decydującej części kwalifikacji stracili po średnio +/- 0.2/0.3 sekundy do triumfatora kwalifikacji.

Nim został Andrea Kimi Antonelli. Tym samym Włoch dokonał tego, co jeszcze przedwczoraj wyglądało na wręcz niemożliwe do osiągnięcia! Choć przyznał, że wraz z inżynierami wprowadzili drobne modyfikacje między piątkowymi a sobotnimi sesjami, to jednak nie było pewnym, że przyniosą one aż tak wiele dobrego. Zmian dokonano również w bolidzie George’a Russella, ale Brytyjczyk ukończył zmagania w Q3 na… 6. pozycji. Mając na uwadze specyfikację toru w Monako, wygląda na to, że wręcz nie będzie w stanie powalczyć, choćby o miejsce na podium.

Grand Prix Monako – statystyki:

  • Charles Leclerc jest jedynym Monakijczykiem, który wygrał domowe Grand Prix od 1950 roku.
  • Najwięcej (6) razy na tym torze triumfował Ayrton Senna; 5-krotnie wygrywał w barwach McLarena.
  • Olivier Panis nadal pozostaje kierowcą, który wygrał GP Monako z najniższej (14.) pozycji na starcie.
  • Najczęściej (16-krotnie) na tym torze (patrząc na wyniki od 1966 r.) zwyciężali kierowcy McLarena.
  • Z obecnej stawki Formuły 1 w GP Monako triumfowali: Alonso, Hamilton, Verstappen, Perez, Leclerc i Norris.
  • W ciągu ostatnich 10 lat w Grand Prix Monako zwyciężało łącznie aż 8 różnych kierowców!
  • Andrea Kimi Antonelli wyprzedza w klasyfikacji mistrzostw świata Greorge’a Russella o 43 punkty.
  • W ciągu ostatnich 5 lat Charles Leclerc zdobywał pole position przed GP Monako łącznie 3 razy.
  • Antonelli w Monako poszukuje 5. wygranej z rzędu! Zwyciężał w: Chinach, Japonii, Miami i Kanadzie.
  • Team Mercedesa ma przewagę 72 oczek w tegorocznej klasyfikacji konstruktorów nad drugim Ferrari.
  • Wyłącznie kierowcy Mercedesa zwyciężali Grand Prix Formuły 1 w tym sezonie, choć Russell raz.
  • Ostatnim reprezentantem Włoch, który wygrał 5 Grand Prix z rzędu, był Alberto Ascari w 1952 r.
  • Tylko kierowcy Mercedesa zdobywali w tym sezonie pole position. Russell z P1 startował 2-krotnie.

Grand Prix Monako – pierwszy typ

Bukmacherzy twierdzą, że z wygrania Grand Prix Monako cieszyć się będzie Andrea Kimi Antonelli. Choćby analitycy STS właśnie wiktorii włoskiego kierowcy przyznali kurs 1.50. Drugi najniższy mnożnik przypisali zwycięstwu Maxa Verstappena z Red Bulla (3.50), a trzeci triumfowi Lewisa Hamiltona (9.00). Wpływ na tę różnicę ma zwłaszcza to, że to ci kierowcy przystąpią do dzisiejszego ścigania z najdogodniejszych pozycji. Ponadto, choćby zdobywca P4, czyli Charles Leclerc w decydującej części „czasówki” nie miał aż takiej pewności siebie, jak w piątek.

Odnośnie do niej, to wygląda na to, że najwyższą dysponuje obecnie Andrea Kimi Antonelli. Włoski kierowca Mercedesa zwycięża wyścig za wyścigiem, a w dodatku w sobotę przekonał się o tym, że wprowadzone poprawki do pierwotnych ustawień jego bolidu, pozwoliły mu znowu walczyć o najwyższe cele. Przy czym będzie musiał zachować czujność od startu do mety. W końcu nawet gołym okiem dostrzegalne jest to, jak znacząco wzrosła forma kierowców Red Bulla. Lepiej spisują się także ich maszyny i to nawet względem tego, jak to było przed rokiem.

H2H: Max Verstappen - Charles Leclerc: wygra Verstappen - TAK
Kurs: 1.35
Graj!

Dlatego nie powinno się sądzić, jakoby 4-krotny mistrz świata miał być bez szans. Tym bardziej, że nadal lepiej radzi sobie na startach do GP od Andrei Kimi Antonelliego. Co prawda Włoch zaczyna się prezentować coraz lepiej i pod tym względem, ale jeszcze nie do tego stopnia, co Max Verstappen. Ponadto, należy mieć na uwadze, że bolidy RB – na dystansie tego weekendu – miały równiejsze osiągi. Podobnymi słowy można oceniać możliwości maszyn Ferrari, choć nie wspierają one kierowców tego teamu w walce aż tak jak to miało miejsce w piątkowych sesjach.

Tak więc, co takiego jest moim 1. typem dnia na dziś? To, że Max Verstappen dojedzie do mety tegorocznego Grand Prix Monako przed Charlesem Leclerciem. Choć na rzecz tego wskazania przemawia nie tylko lepsza pozycja na starcie Holendra i jego wyższa forma. Istotne jest również to, że rzadziej ulega negatywnym emocjom. Mimo że jeżdżąc tegorocznym bolidem, odczuwa znaczny dyskomfort, wywołany podbijaniem, to i tak częściej osiąga lepsze rezultaty. Ponadto, Leclerc często narzeka na hamulce w swoim bolidzie, a one niemal ciągle pracują w Monako.

Grand Prix Monako – drugi typ

Z kolei 2. typem F1, który obstawiam z kodem promocyjnym STS jest wskazanie, że Liam Lawson uplasuje się ostatecznie na wyższej lokacie od Carlosa Sainza. Podejmuję się tego wyboru, mając na uwadze to, jak ci kierowcy spisywali się na przestrzeni całego weekendu. O tym, jak sobie radzili w jego trakcie, dobitnie oddaje to, o jakie pozycje walczyli w kwalifikacjach. Reprezentant Racing Bulls do końca walczył z Pierre’m Gasly’m o P9. Natomiast kierowca, który broni barw Williamsa, uplasował się na 12. miejscu, tracąc do Liama po średnio +0.4 sekundy.

H2H: Liam Lawson - Carlos Sainz: wygra Lawson - TAK
Kurs: 1.50
Graj!

Hiszpan właśnie w Monako zajął najgorszą, jak dotąd, lokatę. W dodatku jego czasy na pojedynczych szybkich okrążeniach były zbliżone do tych, jakie osiągali Nico Hulkenberg i Franco Colapinto, czyli ci, którzy uplasowali się tuż za nim. Ponadto, Sainz sam przyznaje, że jego bolid nie spisuje się tak dobrze jak planowano. Oprócz tego wystartuje w sporym tłoku. Z kolei Liam Lawson na starcie ustawi się prawie, że na początku drugiej grupy, czyli tej, w skład której nie wchodzą kierowcy ze ścisłego TOP-u: Mercedesa, Ferrari, McLarena, a także Red Bulla.

Propozycja kuponu:

kupon-double-sts-grand-prix-monako-formula1-verstappen-leclerc-lawson-sainz

fot. IMAGO/PressFocus