Sturm Graz przypieczętuje awans w Szkocji? Gramy o 210 PLN!
Przed nami rewanżowe spotkania 2. rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, które wyłonią kolejnych uczestników decydującej fazy walki o awans. Dinamo Zagrzeb będzie chciało przypieczętować awans przed własną publicznością, natomiast Hearts stanie przed niezwykle trudnym zadaniem odrobienia wysokiej straty z pierwszego meczu ze Sturmem Graz.
Dinamo Zagrzeb vs Thun
Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Dinamo Zagrzeb po trudnym sezonie 2024/25 szybko wróciło na właściwe tory. W poprzednich rozgrywkach całkowicie zdominowało ligę chorwacką, zdobywając mistrzostwo z przewagą aż 18 punktów nad drugim zespołem. Imponował nie tylko dorobek punktowy, ale również statystyki – Dinamo strzeliło aż 98 bramek, tracąc zaledwie 28. Do mistrzostwa dołożyło także triumf w krajowym pucharze, kompletując tym samym dublet. Teraz celem klubu jest powrót do Ligi Mistrzów po rocznej przerwie. W Zagrzebiu nikt nie ukrywa, że awans do fazy ligowej jest absolutnym priorytetem, a potencjał kadrowy powinien pozwolić na realizację tego celu. Jeżeli chodzi o transfery, Dinamo pozostało wierne swojej filozofii. Do klubu trafili przede wszystkim młodzi, perspektywiczni zawodnicy, którzy w przyszłości mogą zostać sprzedani za duże pieniądze. Najgłośniejszym ruchem był jednak powrót Mislava Oršicia. Chorwat wraca do stolicy po trzech latach przerwy. W barwach Dinama rozegrał wcześniej aż 217 spotkań, zdobywając 91 bramek i notując 40 asyst. Ostatnie lata nie były jednak dla niego udane i jego kariera wyraźnie wyhamowała. Powrót do dobrze znanego środowiska może okazać się dla niego idealną okazją do odbudowy formy.

Po drugiej stronie stanie natomiast prawdziwa sensacja poprzedniego sezonu – mistrz Szwajcarii, FC Thun. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że zespół ten był beniaminkiem i sięgnął po pierwsze mistrzostwo kraju w swojej historii. Sukces ten ma jednak również swoją drugą stronę. Awans do eliminacji Ligi Mistrzów oznacza dla Thun zupełnie nowe wyzwanie. Klub nie ma praktycznie żadnego doświadczenia w europejskich pucharach, a dodatkowo będzie musiał pogodzić grę na dwóch frontach. Po historycznym sezonie drużyna stała się również ofiarą własnego sukcesu. Kilku ważnych zawodników zostało wykupionych przez bogatsze kluby, a z zespołem pożegnał się także trener Mauro Lustrinelli, który zdecydował się przyjąć ofertę Unionu Berlin. Jego następcą został Gian-Luca Privitelli, który w ostatnich latach prowadził reprezentację Szwajcarii do lat 20. To szkoleniowiec mający duże doświadczenie w pracy z młodymi piłkarzami, co dobrze wpisuje się w profil obecnej kadry Thun. Średnia wieku zespołu wynosi zaledwie 24,8 roku, dlatego rozwój młodych zawodników będzie jednym z najważniejszych zadań nowego trenera. Początek jego pracy wygląda obiecująco – w dwóch pierwszych meczach zanotował remis oraz zwycięstwo.
Co typuję w tym spotkaniu?
Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, jednak sam wynik nie do końca oddaje przebieg spotkania. Dinamo Zagrzeb przez większą część meczu kontrolowało wydarzenia na boisku, częściej utrzymywało się przy piłce i stworzyło więcej dogodnych okazji do zdobycia bramki. Szwajcarzy pokazali dużą determinację, ale momentami byli wyraźnie zepchnięci do defensywy. Teraz rywalizacja przenosi się do Chorwacji, gdzie Dinamo od lat prezentuje bardzo wysoki poziom i regularnie wykorzystuje atut własnego stadionu. Dodatkowo gospodarze dysponują znacznie większym doświadczeniem w europejskich pucharach, co przy meczach o taką stawkę często odgrywa kluczową rolę. Thun to zespół młody i ambitny, jednak wciąż zbierający doświadczenie na międzynarodowej arenie. Kadra szwajcarskiego mistrza jest wyraźnie mniej ograna od zawodników Dinama, a gra na wyjeździe w Zagrzebiu będzie dla wielu piłkarzy największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze. Moim zdaniem Dinamo powinno od początku narzucić swoje warunki i wykorzystać przewagę jakości oraz własnego boiska. Spodziewam się, że Chorwaci potwierdzą status faworyta i przypieczętują awans do kolejnej rundy. Typuję zwycięstwo Dinama Zagrzeb oraz powyżej 1,5 gola w meczu. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!
Hearts vs Sturm Graz
Poprzedni sezon w wykonaniu Hearts był naprawdę wyjątkowy i niewiele brakowało, aby zakończył się prawdziwą sensacją. Walka o mistrzostwo Szkocji trwała aż do ostatniej kolejki. Sytuacja była bardzo prosta – zwycięstwo lub nawet remis na Celtic Park dawałyby Hearts pierwszy od 66 lat tytuł mistrza kraju. Jednocześnie byłby to pierwszy od 41 lat przypadek, gdy po mistrzostwo Szkocji sięgnąłby klub spoza Glasgow. Przez większą część sezonu to właśnie Hearts przewodzili ligowej tabeli, imponując regularnością i świetną organizacją gry. O wszystkim zadecydowała jednak ostatnia kolejka. Na wyjeździe z Celtikiem gospodarze okazali się lepsi, wygrywając 3:1 i tym samym odbierając Hearts wymarzone mistrzostwo. Ostatecznie drużyna zakończyła sezon zaledwie dwa punkty za Celtikiem. Mimo ogromnego rozczarowania końcówką rozgrywek, sam sezon należy uznać za wielki sukces. Wystarczy spojrzeć na potencjał obu klubów – wartość kadry Celtiku jest blisko pięciokrotnie wyższa od kadry Hearts, dlatego walka o tytuł do ostatniej kolejki była osiągnięciem znacznie ponad oczekiwania. Największe problemy pojawiły się jednak po zakończeniu sezonu. Klub opuścili dwaj najważniejsi architekci tego sukcesu. Trener Derek McInnes oraz kapitan i najlepszy strzelec zespołu Lawrence Shankland przenieśli się do Rangersów. Trudno wyobrazić sobie większe osłabienie – odejście jednocześnie szkoleniowca i lidera drużyny oznacza konieczność budowania zespołu praktycznie od nowa. Hearts nie pozostało jednak bierne na rynku transferowym i dokonało kilku wzmocnień, licząc na utrzymanie wysokiego poziomu sportowego. Nowym trenerem został Wouter Vrancken, przed którym stoi bardzo trudne zadanie. Belg będzie musiał nie tylko zastąpić swojego poprzednika, ale również stworzyć zespół zdolny do ponownej walki o czołowe miejsca w szkockiej Premiership oraz godnie reprezentować klub na europejskiej arenie.
Sturm Graz ma za sobą bardzo wymagający sezon, który trudno uznać za w pełni udany. Nie udało mu się obronić mistrzostwa Austrii – zespół zakończył rozgrywki na drugim miejscu, tracąc zaledwie dwa punkty do LASK-u. Tym samym zakończyła się hegemonia Sturmu, który wcześniej sięgał po dwa tytuły mistrzowskie z rzędu. Również na arenie międzynarodowej sezon nie ułożył się po myśli austriackiego klubu. Już na początku rozgrywek Sturm odpadł w eliminacjach Ligi Mistrzów po bolesnym dwumeczu z Bodø/Glimt, przegranym 2:6. W Lidze Europy również nie zachwycił – po fazie ligowej zgromadził zaledwie siedem punktów, co nie wystarczyło do awansu do fazy pucharowej. Także w krajowym pucharze przygoda zakończyła się stosunkowo szybko, bo już na etapie ćwierćfinału. Słabsze wyniki sprawiły, że zimą władze klubu zdecydowały się na zmianę szkoleniowca. Z posadą pożegnał się Jürgen Säumel, a jego miejsce zajął Fabio Ingolitsch. Nowy trener ma za zadanie odbudować zespół i ponownie uczynić go dominującą siłą w austriackim futbolu. Cel na najbliższy sezon jest jasno określony – odzyskanie mistrzostwa Austrii oraz powrót do Ligi Mistrzów. W Grazu liczą, że zmiana na ławce trenerskiej pozwoli drużynie wrócić na właściwe tory i ponownie rywalizować z najlepszymi zarówno na krajowym podwórku, jak i w europejskich pucharach.
Co typuję w tym spotkaniu?
Pierwszy mecz był prawdziwym pokazem siły Sturmu Graz. Austriacy całkowicie zdominowali rywali i pewnie zwyciężyli aż 4:0, praktycznie rozstrzygając losy awansu już w pierwszym spotkaniu. Teraz rywalizacja przenosi się do Szkocji. Choć Hearts będzie mogło liczyć na wsparcie własnych kibiców, trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym odrobi czterobramkową stratę z pierwszego meczu. Gospodarze będą musieli zagrać odważniej, jednak Sturm nie ma żadnego powodu, aby wdawać się w otwartą wymianę ciosów. Spodziewam się zdecydowanie bardziej zamkniętego spotkania niż przed tygodniem. Austriacy będą chcieli przede wszystkim kontrolować przebieg meczu, utrzymywać się przy piłce i nie dopuścić do niepotrzebnych strat czy nerwowej końcówki. Przy tak wysokiej zaliczce nie muszą za wszelką cenę szukać kolejnych bramek. Typuję poniżej 3,5 gola w meczu. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

FOT: PressFocus
