Sebastian Białecki utrzyma wczorajszą dyspozycję? ET8 AKO 2.33!

Sebastian Białecki darts

Po udanej nocy z NHL przechodzimy do drugiego dnia zmagań w European Tour 8. Moja uwaga skierowana jest na sesję wieczorną, w której swój udział weźmie Sebastian Białecki a jego rywalem będzie Chris Dobey. Zajrzę również do starcia Gian van Veen – Dimitri Van den Bergh. Zapraszam!

betclic kod promocyjny koszulka
betclic kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

50 zł zakład bez ryzyka


GRA BEZ PODATKU!
Codziennie, na wszystkie sporty, bez ograniczeń!

 
Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: do 50 zł 

 
pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Sebastian Białecki – Chris Dobey: typy i kursy bukmacherskie (30.05.2026)

Za nim pójdziemy dalej, zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Betclic! Zacznijmy od tego, co wydarzyło się dzień wcześniej, bo trudno pisać o dzisiejszym meczu bez odwołania się do wczorajszego wyczynu Polaka. Białecki wyeliminował w pierwszej rundzie Hurrela i zrobił to w stylu, który spokojnie można nazwać mistrzowskim. Średnia na poziomie 100 punktów to już sam w sobie bardzo solidny wynik na tym etapie turnieju, ale Białecki nie poprzestał tylko na tym. Dołożył do tego finisz powyżej 100 punktów, co świadczy o tym, że gra na najwyższym poziomie skupienia, a przede wszystkim rzucił cztery maxy, czyli cztery wyniki po 180 punktów. To liczba, która robi wrażenie, bo pokazuje, że Polak był tego dnia naprawdę „on fire”.

Chris Dobey to zawodnik, który dzięki swojej pozycji rankingowej ma przywilej wchodzenia do turnieju dopiero od drugiej rundy. Z jednej strony to zaleta, bo Anglik jest świeży, wypoczęty i skupiony wyłącznie na tym jednym meczu. Z drugiej jednak strony brakuje mu rytmu meczowego, który Białecki już ma za sobą po wczorajszym starciu. Dobey jest faworytem w tej rywalizacji i trudno się temu dziwić. Anglik to regularny uczestnik największych imprez na PDC Tour, zawodnik ze sporym doświadczeniem i umiejętnościami, które nie budzą wątpliwości. Jego pozycja rankingowa mówi sama za siebie i obiektywnie patrząc na papierze to on jest stroną, od której oczekuje się awansu. Ale właśnie „na papierze” jest tutaj kluczowym słowem. To jest fragment tej układanki, który powinien dawać polskim kibicom sporo optymizmu. Białecki i Dobey mierzyli się już dwukrotnie i za każdym razem górą był Polak. Oznacza to, że Białecki posiada stuprocentową skuteczność w bezpośrednich starciach z tym rywalem.

Statystyki:

  • Sebastian Białecki wczoraj rzucił 4 maxy

Co obstawić?

Jest jeden element gry Dobeya, który stawia przed Białeckim konkretne wyzwanie. Anglik znany jest z tego, że regularnie rzuca maxy, a jego seria 180 potrafi w mgnieniu oka odwrócić losy lega. Jeżeli Dobey wejdzie w dobry rytm i zacznie sypać maksymalnymi wynikami, Białecki będzie musiał odpowiadać tym samym, bo inaczej rywal szybko przejmie kontrolę nad meczem. Jeśli zobaczymy Białeckiego z wczoraj, to będzie w stanie rywalizować na dystansie. Do zmagań jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.

Powyżej 4,5 maxów

Gian van Veen – Dimitri Van den Bergh: typy i kursy bukmacherskie (30.05.2026)

Gian van Veen to zawodnik, który w tym roku znalazł się w gronie uczestników Premier League Darts. To zdanie mówi bardzo wiele. Premier League to nie jest turniej dla każdego. To zamknięta impreza, do której zapraszani są najlepsi zawodnicy świata, ci regularni, ci w formie, ci ze statusem gwiazdy. Holender znalazł się w tym gronie i już sam ten fakt powinien ustawiać poprzeczkę na odpowiednim poziomie w kontekście dzisiejszego meczu. Van Veen w Kilonii rozstawiony jest z jedynką. To nie tylko kwestia prestiżu czy symboliki. Bycie jedynką w turnieju oznacza, że organizatorzy i ranking wskazują na niego jako na największego faworyta do sięgnięcia po cały tytuł. To nakłada pewne oczekiwania, ale dla zawodnika w dobrej formie i z odpowiednią mentalnością jest to raczej motywacja niż ciężar.

Jest jeden wątek dotyczący Van Veena, który warto podkreślić, bo często umyka w codziennych analizach. Premier League Darts to impreza, która przez znaczną część roku zajmuje zawodnikom ogromną część kalendarza. Tygodniowe podróże po Wielkiej Brytanii i Irlandii, regularne mecze w wielkich halach, ciągły stres startowy, a do tego ograniczony czas na spokojny trening w warunkach domowych. To intensywny tryb życia, który zostawia ślad. Teraz jednak Premier League dobiegła końca. Van Veen ma za sobą ten maraton i wchodzi w nowy etap sezonu z jednym ważnym atutem: ma więcej czasu. Więcej czasu na trening, na pracę nad detalami, na odpoczynek i regenerację. Mniej podróżowania, mniej logistycznego chaosu, więcej skupienia na konkretnych imprezach. Van den Bergh jest na etapie odbudowy, powrotu do regularnych wyników i udowadniania sobie oraz innym, że wciąż jest siłą, z którą należy się liczyć.

Statystyki:

  • Van den Bergh zagrał wczoraj na średniej 85

Co obstawić?

Słaby był wczoraj Soutar z czego skorzystał Van den Bergh, który zagrał na niskiej średniej, ale to wystarczyło. Dziś poprzeczka idzie zdecydowanie i to zdecydowanie wyżej, dlatego idę w kierunku wygranej gracza rodem z Holandii.

Gian van Veen zwycięstwo
kupon darts betclic

Foto. Action Plus Sports/Alamy Live News