PSG obroni tytuł Ligi Mistrzów? Singiel 2.40 na wielki finał w Budapeszcie!
Czas na decydujące starcie w Lidze Mistrzów. W stolicy Węgier PSG zmierzy się z Arsenalem i lekkim faworytem jest obrońca tytułu. Kanonierzy pokazali jednak charakter na krajowym podwórku i celują w kolejne trofeum. Który z klubów będzie cieszył się ze zwycięstwa? Zapraszam do lektury!
Bonus 700 PLN za zwycięstwo PSG albo Arsnealu w Superbet!
- Załóż konto w Superbet z kodem: ZAGRANIE
- Zaakceptuj wszystkie wymagane zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości co najmniej 50 PLN
- Obstaw zakład SOLO na zwycięstwo PSG lub Arsenalu
- Stawka kuponu to minimum 2 PLN
- Jeśli Twoja drużyna zwycięży, to otrzymasz 700 PLN bonusu!
PSG vs Arsenal (30.05.2026)
Na samym początku zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego w Superbet! Rok temu PSG sięgnęło po raz pierwszy po puchar Ligi Mistrzów. Pamiętamy poprzednie lata i niepowodzenia Paryżan, ale w finale w Monachium klub ze stolicy Francji nie dał żadnych szans Interowi. Od samego początku było widać, kto jest lepszy i zasługuje na triumf w tych elitarnych rozgrywkach.
Liga Mistrzów: PSG vs Arsenal
- PSG
- Arsenal
Oczywiście PSG stawiane było w roli faworyta także i w tym sezonie, ale eksperci spodziewali się tutaj innych firm. Może Barcelona, Manchester City, Bayern Monachium? Tak się nie stało i jest to spory sukces Luisa Enrique, który potrafi poukładać szatnię pełną gwiazd kolejną kampanię z rzędu.
Tak naprawdę nikomu nie odbiła popularna “sodówka” i nawet Ousmane Dembele wskoczył na taki poziom, że otrzymał Złotą Piłkę. Zespołowość to spory atut PSG i tak naprawdę każdy z zawodników może zostać bohaterem danego spotkania. W dwumeczu z Bayernem Monachium to Kvicha Kvaratskhelia wziął ciężar gry na swoje barki. Jeszcze wcześniej w konfrontacji z Liverpoolem, to Dembele brylował.
Oczywiście nie można zapomnieć o mózgu środka pola. Vitinha to świetny piłkarz i każdy z trenerów chciałby go mieć w swoim zespole. Trochę niepewnym punktem jest były gracz Eintrachtu Frankfurt Willian Pacho i tutaj Arsenal może poszukać swoich szans. Czy Paryżanie są w stanie sięgnąć po drugi tytuł z rzędu? Po przeczytaniu tekstu zajrzyj do innych typów na Ligę Mistrzów!
Po drugiej stronie barykady znajdują się Kanonierzy, którzy wreszcie cieszyli się z triumfu w Premier League. Nie jest to łatwe przez 38 kolejek prezentować formę, która pozwoli wskoczyć na najwyższy stopień podium w Anglii. Naturalnie ekipa z Londynu miała swoje dołki w trakcie długiego sezonu, ale po przegranej z Manchesterem City oglądaliśmy już regularne wygrane w końcówce rozgrywek.
Jest spora grupa ekspertów i fanów, którzy krytykują styl Arsenalu. Trudno obserwuje się zmagania z udziałem tego zespołu. Celem jest zdobycie decydującego gola i zagranie na 1:0. Jeżeli zerkniemy na 5 ostatnich konfrontacji, to aż 3 razy pojawiał się taki rezultat. Jasne, nie ma co krytykować zwycięzców, ale dla postronnego kibica, to PSG generuje więcej emocji od nowego Mistrza Anglii.
Dobrą wiadomością dla wszystkich fanów Kanonierów jest powrót do zdrowia Kaia Havertza. Niemiec zna smak zwycięstwa w Lidze Mistrzów i to właśnie on dał Chelsea upragniony triumf w LM w kampanii 2020/2021. Czy tym razem będzie podobnie? Inne typy dnia na Ciebie czekają!
Co obstawiać?
Bukmacherzy w roli faworyta stawiają na PSG i ja również jestem zdania, że Paryżanie sięgną po drugi puchar Ligi Mistrzów. Po pierwsze doświadczenie jest po stronie tej drużyny. Arsenal po raz pierwszy od dawna zameldował się w finale LM.
Po drugie siła ofensywna. Jak pokazało rok temu nawet dobrze grający w defensywie Inter nie miał szans z Desire Doue, Ousmane Dembele, czy też Khvichą Kvaratskhelią. Uważam, że Arsenal ma problem z takimi ekipami, które mają sporo jakości w ofensywie, co regularnie pokazują zmagania z Manchesterem City na krajowym podwórku.
Po trzecie spotkania bezpośrednie. Obie ekipy mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów w poprzednim roku i dwukrotnie górą byli Paryżanie. Jasne, trochę się zmieniło od tego czasu, ale wydaje się, że pod presją lepiej radzi sobie PSG. Mam nadzieję, że doczekamy się ciekawego widowiska i to Luis Enrique i spółka sięgną po puchar!
fot. dpa picture alliance/Alamy


