George Russell dojedzie do mety Grand Prix Kanady przed Antonellim? Gramy o 205 PLN

fot-alamy-andrea-kimi-antonelli-george-russell-f1-gp-kanady

Najszybsi kierowcy świata dotarli do Montrealu, gdzie rywalizują o kolejne punkty w tegorocznej edycji mistrzostw świata F1. Wyniki z dotychczasowych sesji sugerują, że znowu to kierowca Mercedesa okaże się najlepszym w niedzielnym wyścigu. Choć akurat tym razem nie musi nim zostać Andrea Kimi Antonelli. Co prawda to Włoch wygrał jedyny trening, ale potem po wiktorie sięgał jego partner zespołowy. Smakują one tym lepiej, że nie tylko osiągał lepsze czasy, ale też był górą w bezpośrednich starciach na torze.

sts kod promocyjny koszulka
sts kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

600 zł od trzech depozytów + 60 zł bonusu za zadania + 247 zł w akcji specjalnej

Standardowa oferta to 660 zł, a z naszym kodem zgarniasz  907 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIEPROMO kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 600 zł
BONUS ZA ZADANIA: 60 zł
AKCJA SPECJALNA: 247 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIEPROMO

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Grand Prix Kanady – zapowiedź

Dziś będzie miało miejsce 55. GP Kanady Formuły 1 i 45., które zostanie rozegrane w Montrealu. Tor Gilles Villeneuve wyróżnia 14 zakrętów i charakterystyka typu „sto-and-go”, czyli długie proste połączone z ciasnymi szykanami. Dlatego kierowcy w trakcie pokonywania okrążeń potrzebują maksymalnej wydajności silników oraz układu hamulcowego. Rola ustawień technicznych staje się tym większa, że dziś – względem poprzednich dni – ma pojawić się opad deszczu.

Dlatego też zespoły otrzymały pozwolenie od FIA na wprowadzenie drobnych modyfikacji do bolidów między sobotnią „czasówką” a niedzielnym Grand Prix. Jednak dotychczasowe prognozy są na tyle różnorodne, że inżynierowie wraz z mechanikami mają tzw. twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony należy przyszykować bolidy na deszczowe warunki, ale z drugiej nie można ustawić ich tylko pod tym kątem. W końcu przez czas trwania weekendu we wspomnianych zapowiedziach mówiono i o intensywnym opadzie, i o delikatnym. Zwracanie uwagi na jego pojawienie się nabiera dodatkowego znaczenia, kiedy zwróci się uwagę, że najszybsi kierowcy świata nie mieli okazji do rywalizowania ze sobą na torze w tych warunkach.

Analizując to, co wydarzyło się na torze Gillesa Villeneuve w miniony piątek i sobotę, można rzec, że najlepiej w zmieniających się okolicznościach radzą sobie kierowcy i mechanicy Mercedesa. To oni dosłownie w mgnieniu oka wychwytują, co jest do poprawy, aby George Russell i Andrea Kimi Antonelli mogli nadal przewodzić w stawce. Ich dokonania zasługują na tym większe wyróżnienie, że dochodziło do nich pod presją czasu. Choćby na początku 3. części sobotniej „czasówki” aktualny wicelider mistrzostw świata nie był w stanie (przez dłuższy czas) uzyskać rezultatu, który pozwoliłby mu zająć jedno z czołowych miejsc. Dlatego też musiał wyjechać na przedwczesny 2. przejazd. Ostatecznie pokonał o okrążenie pomiarowe więcej od oponentów.

Koniec końców to George Russell wywalczył pole position przed niedzielnym Grand Prix. Uzyskując przewagę +0.068 sekundy przewagi nad Andreą Kimim Antonellim, powtórzył wypracowanie rezultatu z kwalifikacji przed sprintem. Za nimi uplasował się duet McLarena. Wyżej sklasyfikowany został Lando Norris, ale kierowcy „Pomarańczowych” stracili do George’a: +0.315 i +0.334 sekundy. Bardzo zbliżony czas do Piastriego uzyskał Lewis Hamilton z Ferrari, który stracił do Russella +0.361 sekundy. Tym samym 7-krotny mistrz świata raz jeszcze zaznaczył, że w tym roku w Montrealu radzi sobie lepiej na torze niż jego zespołowy partner. Nie tylko uzyskał lepszy czas, ale także pewniej radził sobie z bolidem w czasie przejazdów.

Decydująca część „czasówki” przed niedzielnym ściganiem dowiodła czegoś jeszcze. To jak nierówna w ten weekend jest forma obu kierowców Red Bulli. Raz jak np. to miało miejsce w Q2, potrafili zachwycać i osiągać nawet najlepsze czasy spośród całej stawki. Ponadto, to Isack Hadjar był wtedy tym, który momentami pełnił rolę lidera; notując aż o przeszło pół sekundy lepszy czas od Maxa Verstappena! Tymczasem Q3 4-krotny mistrz świata zakończył na 7. pozycji, a jego zespołowy partner na 8. miejscu. Holender do Russella stracił w sumie +0.539 sekundy, a Isack +0.640 s! Grono TOP10 tym razem uzupełnili Arvid Lindblad z Racing Bulls oraz Franco Colapinto z Alpine. Raz jeszcze dowiedli, że dzięki pakietowi poprawek wrócili do walki o punkty.

Z perspektywy tych, którzy chcą postawić typ dnia na dzisiejsze Grand Prix Formuły 1, zastanawiające jest to, z jakiej strony w niedzielnej sesji pokaże się Pierre Gasly, Alex Albon i Carlos Sainz. Ci kierowcy w wypowiedziach medialnych twierdzą, że otrzymane pakiety poprawek pozwoliły im na bycie bardziej konkurencyjnymi. Tymczasem w sobotnich kwalifikacjach nie osiągnęli satysfakcjonujących rezultatów; czyli odwrotnie niż kierowcy Audi.

Grand Prix Kanady – statystyki:

  • Najczęściej (po 7 razy) w Grand Prix Kanady zwyciężali Lewis Hamilton oraz Michael Schumacher.
  • Zespół McLarena triumfował w Grand Prix Kanady aż 13 razy, a drugi team (Ferrari) 12-krotnie.
  • Grand Prix Kanady – spośród aktywnych kierowców – wygrywał jeszcze Alonso, Verstappen i Russell.
  • Kierowcy Mercedesa zwyciężali wyścigi w tym sezonie. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w ’19 r.
  • W obecnych mistrzostwach świata kierowców przewodzi Antonelli z 18-punktową przewagą nad Russellem.
  • Ostatnim reprezentantem Włoch, który wygrał 4 wyścigi F1 z rzędu, był Alberto Ascari (w 1952 r.).
  • Najczęściej (po 6 razy) do Grand Prix Kanady z pole position ruszał Lewis Hamilton i Michael Schumacher.
  • Max Verstappen triumfował w 71 GP F1. Taki wynik zapewnia mu 3. miejsce na liście wszechczasów.
  • Andrea Kimi Antonelli jest dopiero 23. kierowcą w historii, który zwyciężył 3 kolejne Grand Prix.

Grand Prix Kanady – pierwszy typ

Bukmacherzy są przekonani, że najwięcej argumentów przemawia na rzecz wygranej George’a Russella. Choćby analitycy STS właśnie wiktorię tego Brytyjczyka oznaczyli najniższym kursem (2.00). Drugim największym faworytem – ich zdaniem – jest aktualny lider mistrzostw świata, czyli Andrea Kimi Antonelli (3.25). Wystąpienie różnicy między tymi mnożnikami jest uzasadnione o tyle, że George nie tylko okazywał się lepszym w większości sesji, jakie zostały rozegrane w ten weekend; ale także już 3. raz z rzędu przystąpi do tego Grand Prix z pole position.

H2H Antonelli - Russell: wygra George Russell - TAK
Kurs: 1.55
Graj!

Nie bez znaczenia jest też fakt, że to właśnie Russell już zwyciężał Grand Prix F1 na tym torze. Z kolei Andrea Kimi dopiero nabywa doświadczenia. I to nie tylko walcząc o wiktorie, ale również w ściganiu się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Co prawda w tym sezonie dotychczas nie stanowił to dla niego wyzwania ponad siły. Jednak też tu trzeba zauważyć, że do tej pory nie mierzył się z konkurentami w towarzystwie padającego deszczu. Też notuje słabsze starty od George’a. Dlatego też ostatecznie obstawiam, że rywalizację w ich parze zwycięży Russell.

Grand Prix Kanady – drugi typ

Natomiast 2. typem F1, który obstawiam z kodem promocyjnym STS jest wskazanie, że Nico Hulkenberg w bezpośredniej rywalizacji okaże się lepszym od Gabriela Bortoleto. Na rzecz tego wskazania przemawia przede wszystkim to, że niemiecki kierowca lepiej sobie radził w piątkowych i sobotnich sesjach; a także (dotychczas) umiejętniej i szybciej potrafił zaadoptować się do zmieniających się warunków atmosferycznych. Z kolei reprezentant Brazylii dopiero nabiera doświadczenia wyścigowego, jeśli chodzi o rywalizowanie w deszczowych warunkach.

H2H Hulkenberg - Bortoleto - wygra Nico Hulkenberg - TAK
Kurs: 1.50
Graj!

Propozycja kuponu:

fot. IPA/Alamy