Tottenham – Leeds: typy i kursy (11.05.2026)
Tottenham – Leeds to ostatni mecz rozgrywany w ramach 36. kolejki Premier League. W poniedziałkowy wieczór „Koguty” powalczą o trzecie z rzędu zwycięstwo ligowe, które powinno ich wydatnie oddalić od strefy spadkowej. Sprawa kompletu punktów nie jest jednak oczywista, bowiem „Pawie” przegrały tylko dwa z 10 poprzednich meczów Czy podopieczni Roberto de Zerbiego zanotują pierwsze zwycięstwo na własnym obiekcie od grudnia poprzedniego roku?
Tottenham – Leeds: analiza typu
Kompromitująca kampania w wykonaniu „Kogutów” może finalnie nie zakończyć się relegacją. Trafioną decyzją zarządu okazało się zatrudnienie Roberto de Zerbiego, który wlał w drużynę wiele wiary i pewności, że dramatyczną sytuację można odwrócić. Pod wodzą nowego szkoleniowca Tottenham zagrał cztery spotkania, notując tylko jedną porażkę i dwa zwycięstwa. To właśnie komplety punktów wywalczone z Wolves i Aston Villą pozwoliły „Kogutom” na wydostanie się ze strefy spadkowej.
Pomimo kilku lepszych momentów całokształt sezonu w wykonaniu Tottenhamu trzeba określić mianem kompromitującego. „Koguty” wygrały zaledwie dziewięć z 35 meczów, notując w tym czasie 10 remisów i aż 16 porażek. Z dorobkiem 37 punktów Tottenham ma zaledwie oczko przewagi nad strefą spadkową. Największym rozczarowaniem dla kibiców „Kogutów” jest postawa ich zespołu w meczach domowych. W roli gospodarza Tottenham wygrał zaledwie dwa (!) z 17 pojedynków, notując również aż 10 porażek i pięć remisów.
Bardzo solidną kampanię zagrało z kolei Leeds, które jest już pewne utrzymania. Na początku sezonu „Pawie” – jako beniaminek – były jednym z głównych kandydatów do relegacji. Leeds zaskoczyło jednak wielu niedowiarków, prezentując solidny i ofensywny futbol. Podopieczni Daniela Farke mają na swoim koncie 43 punkty i plasują się na 14. pozycji. Leeds ma na swoim koncie 10 ligowych zwycięstw, 13 remisów i 12 porażek. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki – „Pawie” przegrały zaledwie dwa z 10 minionych pojedynków.
Zespół niemieckiego szkoleniowca zaskakuje również w delegacjach. Choć Leeds wygrało tylko dwa z 17 dotychczasowych wyjazdowych meczów w Premier League, to „Pawie” tylko siedmiokrotnie wracały bez choćby punktu. W 10 minionych pojedynkach poza Elland Road Leeds poniosło zaledwie jedną porażkę – w półfinale Pucharu Anglii z Chelsea. W pozostałych grach „Pawie” nie zaznały smaku porażki, w aż ośmiu przypadkach potrafiąc także znaleźć drogę do bramki rywali.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na mecz Tottenham – Leeds to bramki autorstwa obu zespołów. „Koguty” zachowały zaledwie jedno czyste konto w 14 poprzednich spotkaniach. Leeds zaś trafiało do siatki rywali w ośmiu z 10 minionych delegacji. W poniedziałkowy wieczór na obiekcie Tottenhamu spodziewam się zatem optycznej przewagi gospodarzy, które efektem będą jednak gole z obu stron.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Bardzo istotną częścią analizy, która powinna nam ułatwić wskazanie trafnego typu, powinno być zapoznanie się ważnymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka wartościowych informacji dla ważnego z perspektywy walki o utrzymanie meczu Tottenham – Leeds:
- „Koguty” wygrały tylko dwa z 17 dotychczasowych domowych spotkań,
- Leeds przegrało zaledwie dwie z 10 ostatnich delegacji,
- w czterech z pięciu poprzednich bezpośrednich potyczek pomiędzy Leeds a Tottenhamem do siatki trafiały oba zespoły,
- „Pawie” znajdywały drogę do bramki rywali w ośmiu z 10 minionych meczach wyjazdowych.
Tottenham – Leeds: historia bezpośrednich starć
Przed podjęciem finalnej decyzji względem typu warto również zapoznać się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego należy dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Tottenham i Leeds posiadają niezwykle bogatą historię bezpośrednich spotkań. Zdecydowanie częściej wygrywają „Koguty”, choć „Pawie” potrafiły zaskakiwać faworyta. Minione lata to pełna dominacja Tottenhamu, który wygrał pięć kolejnych pojedynków z Leeds. Podobny scenariusz jest bardzo możliwy również w poniedziałkowy wieczór. Waszej uwadze polecam ponadto nadchodzące typy na Premier League!
Przewidywane składy na Tottenham – Leeds
Tottenham: Kinsky, Udogie, van de Ven, Danso, Porro, Bentancur, Palhinha, Gallagher, Tel, Kolo Muani, Richarlison.
Leeds: Darlow, Rodon, Bijol, Struijk, Bogle, Justin, Stach, Ampadu, Tanaka, Calvert-Lewin, Okafor.
Wybór trafnego typu staje się znacznie bardziej prawdopodobny po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku poniedziałkowego meczu rozgrywanego w ramach 36. kolejki Premier League – szkoleniowcy bez wątpienia postawią na najsilniejsze jedenastki.
Skład Tottenhamu nie powinien ulec poważniejszym zmianom w porównaniu do jedenastki z poprzedniej kolejki. W bramce stanie Kinsky, zaś duet środkowych defensorów stworzą van de Ven i Danso. Miejsca ofensywne zajmą Tel, Kolo Muani i Richarlison. Goście ponownie wystąpią w formacji z piątką defensorów. Na wahadłach zagrają Bogle i Justin. Duet napastników stworzą z kolei najskuteczniejsi strzelcy drużyny – Calvert-Lewin i Okafor.
Kontuzje oraz zawieszenia
O zwycięski typ znacznie łatwiej, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
Tottenham przez cały sezon zmagał się z plagą kontuzji. Również i w poniedziałek „Kogutom” zabraknie wielu ważnych piłkarzy. Roberto de Zerbi nie skorzysta bowiem z usług Daviesa, Kudusa, Kulusevskiego, Odoberta, Romero, Simonsa, Solanke i Vicario. Z podobną skalą problemów nie muszą mierzyć się goście. Leeds zagra bowiem tylko bez Grueva i Gudmundssona.
Tottenham – Leeds: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów faworytami poniedziałkowego spotkania są gospodarze. Wysokość kursów nie powinna zaskakiwać, bowiem od momentu zatrudnienia Roberto de Zerbiego forma „Kogutów” jest wyraźnie zwyżkowa.
Całokształt sezonu w wykonaniu Tottenhamu jest kompromitujący. „Koguty” wygrały zaledwie dziewięć z 35 ligowych kolejek, mając na swoim koncie 37 punktów. Tottenham rozczarowuje przede wszystkim na własnym obiekcie wygrywając zaledwie dwa z 17 dotychczasowych domowych meczów. Na zwycięstwo na własnym obiekcie „Koguty” czekają aż od grudnia poprzedniego roku! Optymizmu przed potyczką z Leeds dodają dwie ostatnie kolejki i historia. Tottenham wygrał bowiem pięć ostatnich pojedynków z „Pawiami”.
Leeds kończy powoli bardzo udany sezon na poziomie Premier League. „Pawie” mają na swoim koncie 42 punkty i są trudnym przeciwnikiem dla topowych zespołów. Podopieczni Daniela Farke przegrali tylko dwa z 10 poprzednich spotkań, imponując nie tylko w delegacjach, ale również i starciach domowych. Największym atutem „Pawii” jest ofensywna skuteczność. Leeds trafiało do siatki rywali w aż ośmiu z 10 minionych meczach wyjazdowych. Podobnego scenariusza i kolejnego zdobytego gola spodziewam się w poniedziałkowy wieczór na obiekcie Tottenhamu. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty STS, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu STS. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- TOTTENHAM
- REMIS
- LEEDS
Fot. Alamy.com