Autor tekstu: Adam Birkowski

Piątkowe NBA zapowiada się bardzo ciekawie, bo nadchodząca noc to aż osiem spotkań, z których na początek mojej przygody wybrałem trzy. Ciekawi? To zapraszam do analizy!

  Kod rejestracyjny: 1250

obstawianie nba forbet

Zdarzenie: over punktowy D’Angello Russella w meczu Philadelphia 76ers – Brooklyn Nets

Typ: D’Angello Russell powyżej 24,5 pkt

Kurs: 1,83

Jeżeli jeszcze nie oglądaliście żadnego meczu z udziałem tego pana, to powinniście to koniecznie zmienić. Lider zespołu Nets na ten moment średnio zdobywa 20,9 pkt na mecz przy skuteczności 43,3% za dwa punkty oraz 36,2% za trzy. Ostatnie jego spotkania to istny popis umiejętności, zwłaszcza spotkanie, które na długo zapadnie w pamięci kibiców Brooklynu- mowa o meczu przeciwko Sacramento Kings, w którym Russell zdobył swoje rekordowe 44 pkt, dokładając do tego 4 zbiórki i 12 asyst.

Mimo trudnego terminarza Brooklyn Nets za sprawą Russella bardzo dobrze sobie radzą. Aktualnie ekipa z Brooklynu notuje serię dwóch zwycięstw z rzędu, plasując się na siódmej lokacie konferencji wschodniej. Zapowiada się ciekawe spotkanie w kontekście rozstawienia w tegorocznych playoffach, w których rywalizują ekipy Orlando Magic, Brooklyn Nets i Detroit Pistons.

Przechodząc płynnie do gospodarzy dzisiejszego spotkania, trzeba zacząć od ostatnich dwóch wyjazdowych występów, o których koszykarze Philadelphii powinni zapomnieć. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że mecz z Orlando Magic to nie był popis umiejętności zawodników trenera Browna. Na szczęście wracają na swój parkiet, na którym spisują się niemalże perfekcyjnie, będąc drugą siłą na wschodzie. Do gry prawdopodobnie powróci genialny obrońca Ben Simmons, który powinien być lekiem na zło dla 76ers.

Ja natomiast myślę, że warto korzystać z dyspozycji Russella i grać w jego over punktowy, gdyż aktualnie jego pewność z meczu na mecz rośnie, a to przekłada się na oddawanie całkiem niezłej liczby rzutów.

Zdarzenie: zwycięzca meczu Detroit Pistons – Orlando Magic

Typ: Detroit Pistons (włącznie z dogrywką)

Kurs: 1.58

Nie sposób nie zacząć od Orlando Magic, które we wspaniałym stylu wskoczyło na ósme miejsce premiujące do gry w playoffach. Wygrana w derbach Florydy, mało tego, wygrana już po raz szósty z rzędu! Kolejny raz bohaterem meczu został lider zespołu Magic, Nikola Vucević, który w decydującej fazie czwartej kwarty doprowadził drużynę do zwycięstwa. Kto przypuszczał, że na wschodzie zobaczymy taką wyrównaną batalię o playoffy, które swój początek mają oficjalnie 13 kwietnia? Do pewnego miejsca jeszcze długa droga, a tymczasem Orlando Magic przyjeżdżają na Little Caesars Arena, by zmierzyć się z tutejszymi Detroit Pistons.

Gospodarze mimo trzech porażek z rzędu, napawają mnie optymizmem spowodowanym ostatnim meczem w Colorado przeciwko Denver Nuggets. Podopieczni trenera Dwane Caseya przegrywając w pewnym momencie 27 punktami, doprowadzili do wyniku 92:93 na ostatnie sekundy spotkania. Przede wszystkim za sprawą Blake Griffina, który rzucił 29pkt. Mogło dojść do dogrywki, ale wspomniany Griffin spudłował i Pistons przegrali swoje spotkanie 92-95. Teraz przychodzi mecz domowy i jest to idealna okazja, by przełamać passę porażek. W związku z tym wybieram zwycięstwo gospodarzy.

Zdarzenie: handicap w meczu Miami Heat-Dallas Mavericks

Typ: handicap (włącznie z dogrywką) Miami -5,5

Kurs: 1.60

Jak już wcześniej wspominałem, trwa zacięta walka o miejsce premiowane do gry w playoffach. Koszykarze Miami po nieudanych derbach Florydy ponownie przystępują do pojedynku jako gospodarze spotkania. Tym razem zmierzą się z Dallas, które okupuje przedostatnie miejsce w konferencji zachodniej. Trzeba od razu powiedzieć, że Dallas w tradeline day pozbywając się Dennisa Smith Jr., DeAndre Jordana i Wesley Matthewsa, wyłączyło się z gry o tegoroczne playoffy. Czy ta wymiana wyjdzie im na dobre? Myślę, że tak, jeśli Kristaps Porzingis powróci do zdrowia i formy. Wracając do samego spotkania, mimo przegranej Miami Heats z Orlando Magic, to koszykarze z American Airlines Arena prezentowali się lepiej w tym meczu. Przynajmniej przez pierwszą połowę, po której prowadzili 9 punktami. Teraz myślę, że nie powinni mieć kłopotów z wygraniem z Dallas, z którymi już w tym sezonie przecież zwyciężyli 112-101. Warto wspomnieć jeszcze, że ta końcówka fazy zasadniczej może być dodatkową motywacją dla zespołu, a chociażby dla kolegi z zespołu, mowa tu oczywiście o Wadzie, dla którego mogą to być ostatnie playoffy w karierze.

Autor analizy i typów: Adam Birkowski

Kupon na środową noc z NBA