Wczoraj “urok” skoków narciarskich po raz kolejny dał się nam we znaki i choć zawody przesuwano na kolejne godziny, to ostatecznie nie udało się przeprowadzić konkursu. Ze względu na brak sztucznego oświetlenia na obiekcie w Innsbrucku organizatorzy nie mieli zbyt dużego pola do manewru i nie mogli dłużej czekać, aż pogoda pozwoli na rywalizację. Miejmy nadzieję, że sytuacje nieco lepiej będzie wyglądać w Bischofshofen przez najbliższe dwa dni.

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+ 600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Konkurs od nowa

Właśnie w tym austriackim mieście położonym nieopodal granicy z Niemcami odbędą się dwa kolejne konkursy Turnieju Czterech Skoczni i tym samym Pucharu Świata. Warto tu podkreślić, że poniedziałkowe kwalifikacje, do konkursu w Innsbrucku zostały anulowane i utworzone przedwczoraj pary zawodników nie będą ze sobą rywalizować. Do nadchodzących zawodów zostaną rozegrane nowe kwalifikacje. Odbędą się one już dziś o 13:00, następnie na godzinę 16 zaplanowano pierwszy z konkursów w Bischofshofen. Należy pamiętać, że pierwszy trening w Bischofshofen zostanie przeprowadzony bezpośrednio przed kwalifikacjami – mamy więc nieco utrudnione zadanie, bo na tej skoczni zawodnicy nie oddali jeszcze żadnego skoku. Dzisiejszy zawody obstawiamy w Fortunie. Jeśli jeszcze nie masz konta u tego bukmachera, możesz je założyć z naszym kodem promocyjnym!

W Bischofshofen w styczniu ubiegłego roku świetnie poradził sobie Kamil Stoch, który wygrał te zawodu nad drugim wówczas Mariusem Lindvikiem o ponad 20 punktów! Niestety jak wiemy nasz mistrz, został wycofany z dalszego skakania w TCS. W ostatnich pięciu latach za każdym razem oglądaliśmy co najmniej jednego Polaka na podium na tym obiekcie. Niestety forma naszych reprezentantów na ten moment nie zachwyca, i nie mamy zbyt wielu szans na to, aby podtrzymać tę statystykę w wykonaniu Biało Czerwonych.

Na co mogą liczyć Polsce kibice?

Wydaje się, ze spośród polskich skoczków najbardziej możemy liczyć na Piotra Żyłę, który w ostatnich próbach nieco poprawił swoje wyniki. Oczywiście Żyła wciąż jest wciąż mocno nieregularny jednak choćby w ostatnich zawodach w GaPa pokazał, że stać go na dobre skoki. Piotr Żyła trzykrotnie znajdował się w czołowej piętnastce w ostatnich 5 konkursach Pucharu Świata, a w Bischofshofen w ostatnich latach także radził sobie przyzwoicie, w 2017 roku stanął tu nawet na najniższym stopniu podium. Nasi skoczkowie to utytułowani zawodnicy i w końcu muszą wejść na właściwe tory. Żyła to 7. zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata ubiegłego sezonu, a w swojej karierze aż 17 razy stawał na podium. Uważam, że Polscy skoczkowie krok po kroku będą łapać formę, a Piotr Żyła zakwalifikuje się do zawodów, w których to odda przynajmniej jeden dobry skok gwarantujący mu miejsce w miejsce w czołowej piętnastce.

Fortuna
1.85
Piotr Żyła zajmie miejsce 1-15

Lindvik w czołówce

Teraz przejdziemy do zakładu, który wydaje się mieć w sobie spore value! Zawodnikiem, któremu ewidentnie leży skocznia w Bischofshofen jest Marus Lindvik. To trzeci sezon tego skoczka, w którym możemy go oglądać wśród czołówki. Co warte podkreślenia w dwóch poprzednich latach norweski skoczek stawał na podium na tej skoczni. W tym sezonie 23-latek radzi sobie także świetnie, a jego czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata potwierdza dobrą dyspozycję. Lindvik w ostatnich 5 konkursach zajmował miejsca: 3,10,3,4,4 i jego brak w czołówce nadchodzącego konkursu były ogromnym zaskoczeniem! Ponadto Norweg zajmuje obecnie drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni i ze stratą 13 punktów wciąż ma szansę na końcowy triumf. Dla Lindvika dzisiejsze zawody są ostatnią szansą, aby skrócić dystans lidera i powalczyć o zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. Młody Norweg z pewnością więc da dziś z siebie wszystko, chyba już tylko on może zagrozić Ryoyu Kobayashiemu. Typuję, że Marcus Lindvik znajdzie się w TOP 6 dzisiejszego konkursu

Fortuna
1.85
Marcus Lindvik zajmie miejsce 1-6

Kupon SkokiFot. PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze