W niedzielę udajemy się na boiska Premier League, ponieważ emocji nie zabraknie. Ligowe granie zaczynamy na Anfield, gdzie Liverpool zmierzy się z Fulham. Następnie wizyta na Emirates – Arsenal vs Wolverhampton, a na zakończenie udajemy się na Etihad. Derby Manchesteru to pozycja obowiązkowa dla wszystkich kibiców angielskiej piłki.

Skuteczność typów Zagranie na Premier League w listopadzie: 3/5

Profit/Strata Zagranie na Premier League w listopadzie: +220 PLN

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Odbierz specjalny prezent na start dla czytelników Zagranie! Kod rejestracyjny w Fortunie: 20free

Liverpool vs Fulham

The Reds od początku sezonu wyglądają całkiem nieźle, ponieważ obecnie zajmują trzecią pozycję w tabeli, tracąc tylko dwa oczka do liderującego Manchesteru City. Ważnym aspektem jest fakt, że podopieczni Jurgena Kloppa mają już za sobą starcia z czterema ekipami Top 6 poprzednich rozgrywek. Został im na rozkładzie tylko Manchester United, jednak w dzisiejszym meczu będą mieli łatwiejsze zadanie. Na Anfield przyjeżdża ekipa beniaminka – Fulham. Liverpool przystąpi do tej rywalizacji po porażce w Lidze Mistrzów. The Reds w środku tygodnia przegrali w Belgradzie z Crveną, czym mocno skomplikowali swoją sytuację w tych rozgrywkach. Piłkarze Jurgena Kloppa od początku sezonu Premier League stracili tylko jedną bramkę przed własną publicznością w pięciu rozegranych spotkaniach. Autorem tego trafienia jest ekipa Cardiff.

Analizując słowa Jurgena Kloppa z konferencji prasowej, można oczekiwać nastawionego na ofensywę Liverpoolu. Walczymy na każdym froncie, dając z siebie wszystko. Nie mamy z tym problemu i chcemy wyjść z tego obronną ręką, budując swoją pewność siebie. W środku tygodnia dostaliśmy prztyczka w nos i chcemy czym prędzej na to zareagować, w ten weekend pewnie wygrywając.

Fulham to obecnie największe rozczarowanie w Premier League. Beniaminek poszalał na letnim rynku transferowym, ponieważ wydał ponad 100 milionów funtów. Wzmocnienia na ten moment nie wpłynęły na pozycję tego zespołu w tabeli. The Cottagers zajmują ostatnie miejsce w stawce z dorobkiem pięciu punktów. Do tej pory wygrali tylko jeden mecz ligowy, dwa razy zremisowali i zanotowali dziewięć porażek. Moim zdaniem zbyt duża liczba transferów negatywnie wpłynęła na grę tego zespołu. Fundamentalne przebudowanie składu nie wyszło w tym przypadku na dobre. Fulham przegrało w kolejnych sześciu meczach. W trzech ostatnich nie zdobyli żadnego gola. Obecnie mają najgorszą defensywę w lidze, ponieważ stracili aż 29 bramek w 11 spotkaniach. Tracą średnio prawie trzy gole na mecz, co z pewnością nie dodaje optymizmu przed wyjazdem na Anfield.

Statystyki:

  • Fulham w ośmiu ostatnich wizytach na tym obiekcie zdobyło jednego gola.
  • Fulham straciło 29 bramek w 11 meczach ligoywch.
  • The Cottagers zajmują ostatnie miejsce w stawce z dorobkiem pięciu punktów.
  • Liverpool od początku seoznu stracił tylko pięć goli w Premier League, z czego tylko jedną na Anfield.
  • Liverpool w siedmiu z ośmiu rywalizacji z tym przeciwnikiem zachował czyste konto na Anfield.
  • Liverpool nie przegrał meczu na własnym boisku w tym sezonie Premier League.
  • The Reds w dwóch ostatnich starciach z Fulham zdobywali cztery gole na Anfield.
  • Fulham w tym sezonie zdobyło tylko jeden punkt w delegacji.

Co obstawiać?

Muszę przyznać, że bardzo długo myślałem nad typem na to spotkanie. Z jednej strony pachnie tutaj wysoką wygraną Liverpoolu, ponieważ The Reds strzelają sporo bramek przed własną publicznością, natomiast Fulham ma najgorszą defensywę w lidze. Z drugiej strony można tu zagrać na czyste konto, ponieważ gospodarze do tej pory stracili tylko jednego gola na Anfield, natomiast goście w trzech ostatnich starciach nie zdobyli gola. Fulham w ośmiu ostatnich wizytach na tym obiekcie zdobyło jednego gola, dlatego typujemy, że tym razem nie trafią do siatki.

Zdarzenie: Liverpool vs Fulham

Typ: 1/BTTS(nie)

Kurs: 1.78

Arsenal vs Wolverhampton

Na drugie spotkanie przenosimy się na Emirates. Kanonierzy przed własną publicznością zmierzą się z Wilkami. Podopieczni Unaia Emery’ego są w całkiem dobrej formie, ponieważ nie przegrali w żadnym z kolejnych 15 spotkań. W tym czasie odnieśli aż 12 zwycięstw. W ostatnich czterech meczach obniżyli loty, ponieważ zanotowali aż trzy remisy. Oba zespoły poprzedni raz zmierzyły się w sezonie 2011/2012. Kanonierzy zremisowali na własnym boisku 1:1, a na wyjeździe wygrali 0:3. Arsenal od początku sezonu kładzie mocny nacisk na ofensywę. Mecze tego zespołu ogląda się z przyjemnością, a ofensywny duet Aubameyang i Lacazette sieje postrach wśród obrońców. The Gunners w środku tygodnia zmierzyli się ze Sportingiem Lizbona, a spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Analizując mecze bezpośrednie tych drużyn w Londynie, warto zauważyć, że Arsenal wygrał w pięciu z sześciu rywalizacji. W każdym z tych spotkań Kanonierzy trafiali do siatki.

Wolverhampton w tym sezonie radzi sobie najlepiej ze wszystkich beniaminków, jednak takiego scenariusza można było się spodziewać. Wilki potrafią zajść za skórę mocniejszym rywalom, co pokazali już w rywalizacjach z Manchesterem City i United. W ostatniej kolejce przed własną publicznością przegrali 2:3 z Tottenhamem, jednak Nuno Espirito Santo mógł być zadowolony ze swoich piłkarzy, ponieważ zagrali dobre spotkanie. Punkty odebrał im sędzia, który zabrał im prawidłowo zdobytego gola. W statystykach ostatnich meczów nie wyglądają najlepiej, ponieważ przegrali w trzech kolejnych starciach. Mimo to Wilki obiecująco prezentują się w delegacjach, ponieważ tylko dwa razy na sześć rywalizacji schodzili z boiska pokonani poza domem. Co ciekawe, wszystkie te mecze zakończyły się underowym rezultatem.

Statystyki:

  • Cztery poprzednie mecze tych drużyn w Londynie to wyniki -2,5 gola.
  • Wszystkie wyjazdy Wilków w tym sezonie zakończyły się wynikiem -2,5 gola.
  • Podopieczni Unaia Emery’ego nie przegrali w żadnym z kolejnych 15 spotkań. W tym czasie odnieśli aż 12 zwycięstw.
  • Arsenal w tym sezonie tylko raz przegrał na Emirates.
  • Kanonierzy wygrali pięć z sześciu spotkań domowych z tym rywalem.
  • Wilki zdobyły gola w każdym meczu z czołówką Premier League w tym sezonie.
  • Wilki w czterech z pięciu wizyt na obiekcie Arsenalu nie zdobyły gola.
  • Tylko jedno spotkanie wyjazdowe z udziałem Wolverhampton zakończyło się wynikiem BTTS.
  • Arsenal zremisował w trzech z czterech rywalizacji.

Co obstawiać?

W tym przypadku bez zbędnego kombinowania idziemy w stronę gospodarzy. Arsenal zremisował w dwóch ostatnich meczach Premier League, jednak właśnie w tym upatrujemy swojej szansy. Kanonierzy zanotowali 12 zwycięstw w 15 kolejnych spotkaniach. Z kolei Wilki mają na koncie trzy kolejne porażki na boiskach ligowych. Myślę, że piłkarze Unaia Emery’ego dadzą radę pokonać tego rywala na własnym boisku, a proponowany kurs za czystą jedynkę wynosi 1.67.

Zdarzenie: Arsenal vs Wolverhampton

Typ: 1

Kurs: 1.67

Manchester City vs Manchester United

Na ostatnie spotkanie, ale za to najważniejsze udajemy się na Etihad. Analizując ofertę bukmacherów przed tym meczem mocno się zdziwiłem. Kurs 1.40 w przypadku rywalizacji tak silnych drużyn jest rzadko spotykany. Manchester City przed rozpoczęciem kolejki był liderem Premier League, mając w dorobku najwięcej strzelonych bramek i najmniej straconych. Piłkarze Pepa Guardioli idą jak burza w rozgrywkach ligowych. Wygrali wszystkie mecze Premier League na Etihad. Co ciekawe City nie wygrało w żadnym z trzech kolejnych spotkań z United przed własną publicznością. Mourinho od początku swojej pracy na Old Trafford nie przegrał na Etihad, więc czeka nas ciekawa potyczka.

Manchester United wyraźnie złapał wiatr w żagle. Piłkarze Jose Mourinho nie grają najpiękniejszej piłki dla oka, jednak do bólu skuteczną. W ostatnim czasie stają się mistrzami come backów. Bukmacherzy nie dają Czerwonym Diabłom zbyt wielu szans. Jeszcze nigdy w historii nie było tak małego prawdopodobieństwa zdobycia trzech punktów przez Manchester United. Kursy wahają się w okolicach 8.00, co jest najwyższym przelicznikiem w historii. W obozie United nie ma zbyt wielu znaków zapytania. Wątpliwa pozostaje jedynie dyspozycja Romelu Lukaku, który nadal zmaga się z urazem.

Statystyki:

  • United w każdym z kolejnych sześciu spotkań traciło przynajmniej jednego gola.
  • Manchester City nie stracił gola w żadnym meczu z ekipami Top 6 z poprzednich rozgrywek.
  • Manchester City jest niepokonany na boiskach Premier League.
  • Obywatele w sześciu z siedmiu ostatnich spotkań nie wyjmowali piłki z siatki.
  • Podopieczni Jose Mourinho wygrali w trzech kolejnych meczach w stosunku 2:1
  • Obywatele nie wygrali w żadnym z trzech domowych starć z United
  • City nie zdobyło gola w dwóch z trzech rywalizacji bezpośrednich z tym rywalem na własnym boisku.
  • Manchester United wygrał dwa z trzech ostatnich starć na Etihad.
  • Podopieczni Pepa Guardioli wygrali we wszystkich meczach ligowych na własnym boisku.
  • Manchester United w trzech poprzednich meczach wyjazdowych zdobywał dokładnie dwa gole.
  • Czerwone Diabły w każdej delegacji tego sezonu trafiały do siatki.
  • Manchester City we wszystkich meczach domowych na Etihad strzelał przynajmniej jednego gola.
  • W poprzednim sezonie obie rywalizacje tych drużyn zakończyły się wynikiem BTTS i +2,5 gola.

Konferencja prasowa:

Pep Guardiola: Oczywiście, że mecze pomiędzy bezpośrednimi rywalami są wyjątkowe, bo jeśli wygrasz, to oni nie wygrają. Ale mamy listopad, więc być może dopiero mecz na Old Trafford będzie bardziej decydujący. Mamy dobrą serię, ale United również.

Jose Mourinho: Będziemy próbować. Nie mogę obiecać, że odniesiemy sukces dzięki naszej motywacji i chęciom. Ale zagraliśmy dwa bardzo trudne mecze wyjazdowe, przeciwko dwóm bardzo dobrym drużynom, jakimi są Chelsea i Juventus. Osiągnęliśmy dobre rezultaty. Nawet jeśli te wyniki nie byłyby w naszej kieszeni, to zaprezentowaliśmy się dobrze. Pokazaliśmy pozytywne nastawienie, znów spróbujemy to zrobić. Macie natomiast rację, Manchester City to bardzo mocny zespół.

Przewidywane składy:

Manchester City: Ederson – Mendy, Laporte, Kompany, Walker – David Silva, Fernandinho, Bernardo Silva – Sterling, Aguero, Mahrez

Manchester United: De Gea – Shaw, Lindelof, Smalling, Young – Pogba, Matić, Herrera – Martial, Sanchez, Mata

Co obstawiać?

W tej parze skorzystamy z rekordowych kursów na United. Dokładamy jednego gola ekipie Czerwonych Diabłów i typujemy, że nie przegrają tej rywalizacji. Żeby nasz kupon skończył się powodzeniem, Manchester United nie może przegrać na Etihad większą róźnicą niż jednego gola. W trzech ostatnich spotkaniach na tym obiekcie byli niepokonani, więc liczymy, że Jose zaparkuje swój autobus w centrum niebieskiej części Manchesteru.

Zdarzenie: Manchester City vs Manchester United

Typ: X2/Handicap 0:1

Kurs: 1.79