Cztery lata temu, gdy Tomasz Adamek przegrał pojedynek z Arturem Szpilką wydawało się, że jego kariera jest już skończona… wrócił, bił się, ale nikt nie oczekiwał, że coś osiągnie. Tymczasem dobre prowadzenie promotora, Mateusza Borka, daje Polakowi kolejną szansę bycia krok od tytułu! Jednak to może być na tyle, bo następne stąpnięcie wydaje się misją niemożliwą w postaci Jarrella Millera.

Mam duży szacunek do Tomasza Adamka za jego całą karierę, ale nie widzę szans Polaka w dzisiejszym boju. Z resztą identycznie patrzą na to bukmacherzy, ponieważ kurs na Jarrella Millera wynosi zaledwie 1,1, kiedy na naszego rodaka 7,05. Góral ma już na swoim karku 41 lat i chociaż źle w ringu nie wygląda, to raczej w tym momencie nie ma większych szans w starciach z czołówką. A taką jest dzisiejszy rywal. Warto pochwalić Tomasza Adamka za wspaniałą passę trzech wygranych, ale Jarrel Miller to będzie wielki przeskok poziomów. Odwołując się do rankingu boxrec, nasz rodak pokonywał ostatnio kolejno – nienotowanego pięściarza, 171. oraz 60.. Gdzie znajduje się we wspomnianej klasyfikacji Jarrel Miller? Na szóstej pozycji. Sam Tomasz Adamek w boxrec jest na 16. miejscu i myślę, że jest to odpowiednie odzwierciedlenie dzisiejszego układu w wadze ciężkiej.

Jarrel Miller to utalentowany pięściarz, który zaraz może się wmieszać w największe starcia w kategorii królewskiej. Śmiało można założyć, że tak interesująco w wadze ciężkiej nie było od dawna. Amerykanin wejdzie do ringu jako niepokonany na zawodowych ringach – 21 wygranych i 1 remis, w tym 18 zwycięstw przed czasem. Miller posiada „pasek” WBO-NABO i broni go od maja 2016 roku. Jednak tym razem ten tytuł nie będzie na szali… chociaż potencjalnie wygrany może dostać coś więcej… pojedynek o pas wagi  ciężkiej z Anthony Joshuą. Niesie to nie tylko wielki prestiż, ale duże pieniądze. Jednak to melodia przyszłości, a znając branże pięściarską – nic nie jest pewne w przypadku zestawień. Dla Millera to będzie drugie starcie w tym roku. W pierwszym pokonał Johanna Duhaupsa przez decyzję. Ta walka może dać Millerowi wiele pewności siebie, ponieważ pokazał wielu krytykom, że jest w stanie pokonać dobrych rywali. Takim uważam Francuza. Chociaż Tomasz Adamek też będzie poziomem wyżej dla Jarrela Millera. Amerykanin pokazał nie tylko swoją siłę, ale także wytrzymałość, co w starciu z Polakiem będzie równie ważne.

Nasz rodak jest przede wszystkim bardzo doświadczonym pięściarzem, bo będzie to dla niego już 58. walka. Tomasz Adamek z 53 wygranych walk, 31 razy zwyciężał przed czasem. Jak na wagę ciężką jest to mała część pojedynków kończona przed końcowym gongiem. Jednak dobrze wiemy, że Polak wiele lat walczył w niższych kategoriach wagowych i nie jest naturalnym, ogromnym ciężkim. Co notabene jest kolejny atutem Jarrela Millera. Amerykanin jest o 6 centymetrów wyższy, ale co ważniejsze przenosi się to też na zasięg. Ciemnoskóry pięściarz ma dłuższe ręce o 7 centymetrów. Tomasz Adamek może nie ma nokautującego ciosu na wagę ciężką, ale posiada dobrą defensywę. Tak się składa, że Jarrel Miller to pięściarz, który może zwyciężyć przed czasem i na punkty – popisze się siłą albo wytrzymałością jeżeli będzie trzeba.

Biorąc wszystkie czynniki pod uwagę wygrany tej walki może być tylko jeden – Jarrel Miller. Jednak kurs na jego zwycięstwo jest zbyt niski, aby go proponować. Sam nie pokuszę się o stawianie tego pojedynku, ale gdybym miał coś sensowego zaproponować z wartością to widząc zdarzenia dodatkowego zwróciłbym uwagę na więcej niż 8,5 rundy, za co mamy kurs na poziomie 2,1. Tomek Adamek jest dobry w defensywie i nie raz pokazał wytrzymałość oraz serce do walki. Jarrel Miller mimo, że wiele walk kończy przed czasem to nie mierzył się jeszcze z tak wysoko notowanym rywalem, więc można założyć, że będzie decyzja lub ewentualnie późne skończenie.

Nie masz konta w Fortunie? Odbierz promocję po rejestracji dla czytelników Zagranie! Kod rejestracyjny: 20free

WPISZ KOD W FORTUNIE