Czym dalej w las, tym mniej zdarzeń do wyboru – tak wygląda sytuacja w rozgrywkach tenisowych. Piątek to dzień, w którym najczęściej odbywają się mecze fazy półfinałowej, co oznacza, że oferta jest coraz bardziej okrojona. To zmusiło mnie do zainteresowania się nie tylko, do czego jesteście przyzwyczajeni – imprezami rangi ATP Challenger Tour – ale również, po raz pierwszy na łamach Zagranie.com, sprawdzimy co piszczy na tenisowych peryferiach, czyli w ITF Futures.

Załóż konto z kodem promocyjnym 2120PLN, aby otrzymać:

2050 PLN od depozytu + 50 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet

Scott Clayton / Lloyd Glasspool – Andrey Golubev / Aleksandr Nedovyesov

Szukacie pary, której warto się przyjrzeć w rozrywkach na poziomie ATP Challenger Tour? Na pewno warto będzie przyjrzeć się Brytyjczykom – Scottowi Claytonowi i Lloydowi Glasspool, którzy w niedawno rozpoczętym sezonie planują wspólnie rozegrać przynajmniej kilka imprez. O ile Clayton to osoba na tym poziomie rozgrywkowym dobrze znana – w najlepszym momencie kariery był 107. deblistą świata, może się pochwalić czterema deblowymi tytułami na poziomie ATP Challenger Tour – tak Glasspool to gracz, który zdał sobie sprawę, że jego kariera singlowa nie przebiega tak, jakby tego chciał, przez co śladem wielu tenisistów, spróbuje swoich sił całkowicie poświęcając się deblowym zmaganiom. A według mnie – 26-latek ma ogromny potencjał i przy regularnych startach u boku solidnego partnera (Clayton to idealne rozwiązanie), kwestią czasu jest, gdy zadomowi się w gronie TOP 200 na świecie.

Twarda nawierzchnia w hali to bez wątpienia najbardziej odpowiadające warunki zarówno Claytonowi, jak i Glasspoolowi. O ile po statystykach tego drugiego tego jeszcze nie widać (24/18 pod dachem), tak Claytona należy uznać za prawdziwego specjalistę – 80/34 w hali. Miałem okazję oglądać dwa pierwsze mecze tej pary w Quimper – mimo, że to są dopiero ich pierwsze wspólne spotkania, to jednak gołym okiem widać, że przygotowali się do tej współpracy. To nie jest tak, ze ich współpraca ogranicza się wyłącznie do obecności na jednym korcie, bo już teraz można dostrzec, iż mają wypracowane pojedyncze schematy. W końcu w ćwierćfinale ograli rozstawionych z “czwórką” Roberta Gallowaya i Hans Hacha, którzy kilka dni wcześniej wygrali Challengera w Stanach Zjednoczonych.

Brytyjczycy nie są faworytami meczu z Andreyem Golubevem i Aleksandrem Nedovyesovem, ale mam wrażenie, że bukmacherzy kursy wystawiali głównie na podstawie rankingów. Kazachowie plasują się o kilkanaście pozycji wyżej, mają większe doświadczenie we wspólnych startach, ale turnieje halowe raczej starają się omijać. O ile jeszcze twarda nawierzchnia nie komplikuje ich preferencji, tak w hali wygląda to bardzo przeciętnie – 6/5 we wspólnych meczach, 29/39 jeśli chodzi o Golubeva i 23/26 w przypadku młodszego z reprezentantów Kazachstanu. Statystyki statystykami, ale przystosowanie do nawierzchni w starciu tak wyrównanych duetów będzie miało ogromne znaczenie. Myślę, a wręcz jestem pewny, że w piątek w rozgrywkach Challengerowych nie ma innego underdoga tak bardzo wartego uwagi.

Nasz typ: Clayton / Glasspool wygraną
Kurs: 2.26

Ryan Nijboer / Glenn Smits – Ivan Liutarevich / Alexey Zakharov

Nadszedł wiekopomny moment, kiedy pod lupę bierzemy mecz z tenisowych peryferii, czyli z turnieju rangi ITF Futures – w tym przypadku rozgrywającego się we francuskim Veigy-Fonceneux. Do rywalizacji o finał turnieju debla staną pary Ryan Nijboer / Glenn Smits – Ivan Liutarevich / Alexey Zakharov. Nie zamierzam owijać w bawełnę, że jak w większości w przypadków, znam tych tenisistów, bo znać znam, ale w grze nigdy nie widziałem. Jednak zdecydowanie większą renomę na tym poziomie rozgrywkowym mają Ryan Nijboer i Glenn Smits, którzy nieźle radzą sobie głównie w rozgrywkach deblowych. Ryan Nijboer 2019 rok może uznać za udany, natomiast Glenn Smits stracił sporą jego część na kontuzje, a i tak zdołał wygrać tytuł. Młodszy z Holendrów to tenisista bardziej wszechstronny, lepiej czuje się w grze z głębi kortu, a znowu Smits największy pożytek robi ze swojego serwisu u gry wolejowej. Reprezentanci Holendrów nieźle rozpoczęli ten sezon, ale kilka dni temu w Niemczech mieli pecha, bo trafili na duet Jan Zieliński / Kacper Żuk, a oni w tych rozgrywkach są daleko przed stawką.

Ivan Liutarevich to Białorusin, który lepiej radzi sobie w singlu niż w deblu, ale obecnie, gdy gra jedynie w najniższej rangi turniejach ITF, trudno ocenić jego potencjał w grze podwójnej. Tymczasem Zakharov to jeden z ciekawszych Rosjan na tym poziomie, który debla traktuje jako dodatek. Choć bukmacherzy wystawiając na ten mecz podobne kursy, uważają go za typowe 50/50, osobiście sądzę inaczej i większe szanse daje holenderskiemu duetowi. Są takie spotkania, w których statystyki nie dają wystarczającego potwierdzenia, ale przeczucie odgrywa znaczącą rolę.

Nasz typ: Nijboer / Smits wygrają
Kurs: 1.70

Zagranie bez ryzyka w forBET do 50 PLN!

  • Zwrot za pierwszy nietrafiony kupon przysługuje osobom, które zarejestrowały konto na www.iforbet.pl z kodem promocyjnym 2120PLN
  • Zwrot przysługuje TYLKO za pierwszy zagrany kupon po rejestracji
  • Kupon musi być zagrany ze środków z salda głównego
  • Jeśli kupon będzie przegrany otrzymasz zwrot postawionej stawki do maksimum 50 PLN
  • Zwrot nastąpi w środkach bonusowych. Bonusem trzeba obrócić 4-krotnie z kursem minimalnym zdarzenia 1,2
  • Aby otrzymać zwrot napisz na adres marketing@iforbet.pl i podaj swój login. W tytule maila wpisz „Zakład bez ryzyka”
  • Kurs minimalny kuponu 2,00

Konto w forBET  ✅

Konto na Typomanii – jeszcze nie❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!

SNL_prizes_jan20_r4-768x1395

 

Zaloguj się aby dodawać komentarze