fot. Leonardo Benassatto

Już w sobotę na miłośników mocnych wrażeń czeka kolejna gala UFC. Jej start zaplanowano na godzinę 23:00 czasu polskiego. Warto przypomnieć, że transmisje gal UFC oraz UFC FN obejrzeć można na stronie Fortuny, a także w aplikacji mobilnej. Trzeba przyznać, że styczeń był obfity w niespodzianki – zarówno za oceanem, jak i w Polsce. Niestety, obecne czasy nie sprzyjają planowaniu kuponów. Sporo zmian było na karcie walk, którą będziemy analizować, i mam nadzieję, że te trzy pojedynki, które ostatecznie wpadły mi w oko, już na niej zostaną. Sprawdź też nasze pozostałe typy bukmacherskie!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2000 zł od depozytu

+ 200 210 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2220 zł, a z naszym kodem: 2230PLN

Kod rejestracyjny
2230PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 2000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 210 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Woo Choi S. vs Zalal Y.

Kupon otwiera starcie w kategorii 66 kg. W pojedynku zmierzą się ze sobą: wracający po porażce “Marokański Diabeł” – Youssef Zalal i “Sting” – Seung Woo Choi. Obaj zawodnicy zebrali już pierwsze szlify w największej organizacji na świecie. Marokańczyk początkowo był rozpędzony trzema zwycięstwami, które odniósł w UFC, ale jego prężnie rozwijająca się kariera została powstrzymana przez niepokonanego Ilię Topurię, z którym to przegrał jednogłośną decyzją sędziów. Jednak nie można powiedzieć, że ostatnia porażka to wielka ujma na honorze Zalala, bo Topuria jak dotąd naprawdę pokazuje wysoki poziom. Warto dodać, że Seung Woo Choiowi na UFC FN trzykrotnie zmieniano rywali, ostatecznie stanęło właśnie na Youssefie Zalalu. Pierwotnie obaj zawodnicy mieli się zmierzyć jeszcze w październiku 2020 roku, jednak do walki wówczas nie doszło.

Youssef Zalal jest zawodnikiem, który walczy dość ekwilibrystycznie. W jego arsenale znajdują się takie techniki, jak latające kolano czy obrotowe kopnięcia na różnych wysokościach. To właśnie obrotowym kopnięciem na głowę Marokańczyk powalił w 1R Petera Barretta – ten jednak był w stanie szybko się pozbierać i przewalczyć walkę do końca (wyraźnie odstawał przy tym od “Marokańskiego Diabła”). Zalal dobrze “orbituje” po klatce, ma skłonność do oddawania rywalom pola, cały czas jednak będąc niebezpiecznym. Nie pozostaje bierny, lubuje się w szybkich akcjach, które mają na celu zaskoczyć rywala. Zawodnik ma dobrą defensywę zapaśniczą, choć nie jest na pewno w tym aspekcie wybitny (wspomniany Topuria był w stanie go przełamać). Na plus natomiast jest wola walki Zalala, który nie dał się skończyć w pojedynku z Topurią, mimo co najmniej kilku różnych założonych technik ze strony Gruzina, który niczym z automatu przechodził od jednej do drugiej (warto zaznaczyć, że Gruzin w parterze to prawdziwy wirtuoz).

Tym, co od razu rzuca się w oczy oglądając S. Woo Choia, są jego spore jak na tę kategorię wagową gabaryty, a także… dziurawa garda. Koreańczyk dobrze radzi sobie w “brudnym boksie” i jest bardzo aktywny w stójce. Zarówno Zalal, jak i Woo Choi są wszechstronni, ale Koreańczyk prezentuje styl “pracusia”, Marokańczyk natomiast ma w swoich akcjach więcej finezji i oktagonowego IQ. Uważam, że to Choi na początku przejmie inicjatywę w tej walce i będzie spychał Zalala na siatkę. Marokańczyk może mieć problemy z prawdopodobnie większym rywalem, jednak z uwagi na jego wolę walki może być trudno go przełamać. Duża aktywność przeciwnika nie robi na nim wrażenia. Im dłużej walka będzie trwała, tym wyraźniejsza powinna być przewaga “Marokańskiego Diabła”. Decydująca okaże się szybkość Youssefa, szczególnie biorąc pod uwagę dziurawą gardę jego rywala. Zalal będzie miał przewagę także w parterze – ma on niejedno poddanie na swoim koncie, a Choi przegrał swoją ostatnią walkę w UFC właśnie przez duszenie zza pleców.

Typ: Zalal Y. wygra walkę

kurs: 1,39

grupa

Valiev T. Vs Day M.

Ciekawym zawodnikiem na sobotniej karcie walk jest też na pewno Timur Valiev. Valiev to pełen zapału zawodnik, w swoich walkach jest bardzo żywy. Lubi kopać zarówno na “schaby”, jak i na głowę, a także wykonuje kopnięcia opadające oraz okrężne. Dla Valieva będzie to druga walka w organizacji, w pierwszej ze swojego rywala Trevina Jonesa zrobił sobie worek treningowy, obijając go srogo przez całą pierwszą rundę, zaś samemu nie przyjmując żadnego poważniejszego ciosu. Sędzia kilkukrotnie chciał już walkę przerwać, jednak Jones dotrwał do końca. Valiev w omawianym pojedynku popełnił niestety jeden błąd, w R2 poczuł zdecydowanie za pewnie i dał się trafić prawym prostym, który trafił prosto w szczękę. Jones zasypał Rosjanina ciosami w parterze i mimo że ten wił się starając się bronić, sędzia przerwał pojedynek. Ostatecznie pierwsza walka Valieva została uznana za no contest, ponieważ testy wykonane przez Komisję Sportową Nevady wykazały niedozwolone substancję w organizmie Trevina Jonesa.

Przeciwnikiem Rosjanina na nadchodzącej gali będzie Martin Day, który jak dotąd przegrał swoje wszystkie trzy walki w UFC i stanie przed prawdopodobnie ostatnią szansą na utrzymanie swojej posady. Amerykanin przegrywał w UFC zarówno przez decyzję, poddanie jak i KO. Luk w jego umiejętnościach jest aż nadto. Martin Day lubi twarde wymiany w stójce i to właśnie ta płaszczyzna wydaje się być jego najmocniejszą. Pojedynek będzie najprawdopodobniej toczył się w stójce, bo Rosjanin nie stroni od szermierki na pięści. Ciężko określić, kto w tym zakresie będzie miał przewagę – czy zasięg Amerykanina będzie decydujący, czy to właśnie mniejszy Rosjanin będzie na tyle szybszy, żeby zyskać przewagę w tym aspekcie? Tak czy inaczej Valiev powinien mieć przewagę w zapasach i parterze, i w razie problemów w stójce powinien spróbować swoich sił właśnie na tej płaszczyźnie, dlatego obstawiam jego zwycięstwo.

Typ: Valiev T. wygra walkę

kurs 1.27

Devonte Smith vs Justin Jaynes

Ostatnią walką na kuponie będzie starcie dwóch Amerykanów, Devonte “King Kage” Smitha z Justinem “Guitar Hero” Jaynesem. To starcie także pierwotnie nie było zaplanowane (co już może wcale nas nie dziwić, zważywszy na historię karty walk na nadchodzącej gali UFC), a Smith miał bić się z Alexem da Silvą, który jest wyżej notowany w rankingach niż Jaynes. Niewątpliwym faworytem tego starcia jest Smith, jak dotąd stoczył on trzy walki w UFC z czego dwie wygrał, a wszystkie zakończył się w R1. Smith to zawodnik o niesamowitym zasięgu rąk, jak na swoją kategorię wagową (aż 193 cm), dla porównania jego rywal Jaynes dysponuje zaledwie 171 cm zasięgu. Smith w swoich walkach kładzie nacisk na walkę w stójce, co jest dość oczywiste ze względu na wspomniany zasięg. Stosuje mnóstwo kiwek, stara się w walce oszukać rywala, żeby wypalić zabójczy cios. Ciągle pracuje na nogach i stara się uzyskać najlepszą pozycję do ataku, choć jego ostatnia walka pokazała, że w tym aspekcie ma pewne wady, bo gdy jego taktyka nie działa, brak u niego planu B. Jak dotąd “King Kage” pokazał, że jest zawodnikiem dość jednowymiarowym, jednak dysponuje w tym jednym wymiarze bardzo dużymi atutami. Jaynes natomiast w swoich walkach jest metodyczny, szuka cierpliwie swojej szansy. Od razu rzuciło mi się w oczy, że często przy swoich atakach niemal wbiega on w rywala szukając klinczu czy walki w bliskim dystansie, co stwarza baaardzo duże pole do kontrataków dla jego rywali. Smith jak dotąd najwięcej zwycięstw miał przez TKO, jednak trudno upatrywać w nim faworyta w stójce z Devonte Smithem. W UFC Jaynes nie błyszczał też ani od strony zapaśniczej, ani parterowej (choć to właśnie od wrestlingu zaczęła się przygoda “Guitar Hero” ze sztukami walki). Smith będzie na pewno dużo większy, a co za tym idzie silniejszy. Im dłużej walka będzie trwała, tym bardziej Jaynes będzie zyskiwał w aspekcie kondycyjnym i wtedy może pokusić się o jakąś grę zapaśniczą i tam szukać swojej szansy. Obstawiam jednak, że do tego nie dojdzie, a “King Kage” znokautuje rywala w stójce.

typ: Smith D. wygra walkę

kurs 1,30

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

ufc fn