Fot. Maxime Le Pihif / PRESSFOCUS

Tegoroczny wyścig Tour de France przebiega na razie niestety bardziej pod znakiem kraks aniżeli fascynującej sportowej rywalizacji. Wczoraj nasze szanse na wygrany kupon przekreśliła kolejna z nich – żaden z typowanych kolarzy nie wziął udziału w sprincie, a Caleb Ewan został zmuszony wycofać się z wyścigu z powodu licznych złamań. Dziś kolejny etap dla sprinterów. Miejmy nadzieję, że w końcu obejrzymy piękny zorganizowany sprint, a nie kolejne upadki. Dziś naszym partnerem jest TOTALbet. Przypominam o możliwości zgarnięcia bonusu. Warunkiem jest wykorzystanie naszego kodu promocyjnego. A teraz do dzieła!

Załóż konto w TOTALBET i zagraj bez ryzyka do 200 PLN ze zwrotem na konto depozytowe!

Kod promocyjny, który aktywuje promocję w TOTALbet – musisz kliknąć w link: ZAGRANIE

Totalbet koszulka
Totalbet koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 5000 zł od depozytu, 20 + 20 zł darmowy zakład, 200 zł - zakład bez ryzyka ze zwrotem na depozyt!

Odbierz darmowe środki za samą rejestrację!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 5000 zł, FREEBET: 20 + 20 zł BEZ RYZYKA (ZWROT NA DEPOZYT): 200 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Etap 4: Redon – Fougeres (150 km)

We wtorkowe popołudnie obejrzymy jeden z krótszych etapów tegorocznej Wielkiej Pętli. Trasa prowadzi z miejscowości Redon do Fougeres i liczyć będzie jedynie 150 km. Większość odcinka ma płaski charakter i choć na profilu etapu możemy dostrzec kilka małych hopek to nie są one na tyle trudne, by mogły wprowadzić zamieszanie w peletonie. Dziś nie wyznaczono również żadnych premii górskich. Jeżeli tylko do głosu ponownie nie dojdą kraksy, na etapie tym zobaczymy masowy sprint z peletonu. Przejdźmy więc do propozycji typów.

Nacer Bouhanni vs Danny van Poppel

Na początek weźmiemy na warsztat pojedynek francuskiego i holenderskiego sprintera. Jeżeli chodzi o osiągnięcia to zdecydowanie bardziej utytułowany jest ten pierwszy. 30-letni Francuz od lat jest jednym z czołowych francuskich sprinterów. Niestety oprócz wyników sportowych słynie również z nieuczciwych finiszowych zagrywek, ale ten temat zostawmy. Do największych sukcesów kolarza Team Arkea Samsic należy wygranie trzech etapów we Vuelta a Espana oraz Giro d’Italia. Ponadto w Wyścigu Dookoła Włoch  w 2014 roku wygrywał klasyfikację punktową. Inne warte zaznaczenia tryumfy to zwycięstwa etapowe w takich wyścigach jak: Criterium du Dauphine, Volta Ciclista a Catalunya, czy Paryż-Nicea. W swojej 10-letniej profesjonalnej karierze Francuz odniósł 69 zwycięstw, lecz co ciekawe – nigdy nie miał jeszcze okazji wznieść rąk w geście tryumfu na trasie Tour de France. Czy zmieni to tegoroczna edycja? Czas pokaże. Na wczorajszym etapie Bouhanni zajął trzecią lokatę, co pokazuje, że jest w formie, która pozwala walczyć o najwyższe laury. W obecnie trwającym sezonie Francuz nie odniósł jeszcze żadnego zwycięstwa, co na pewno wzmaga apetyt… Jego dzisiejszy rywal jest zdecydowanie mniej utytułowany. Danny van Poppel to 27-letni holenderski sprinter jeżdżący na co dzień dla grupy Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux. W zawodowym peletonie możemy go oglądać od 2013 roku. W tym czasie zanotował 16 zwycięstw, wśród których warto wymienić: etap Vuelta a Espana, etap Tour de Pologne oraz po dwa etapy Vuelta a Burgos i Tour de Wallonie. W tym sezonie Danny nie zanotował jeszcze wygranej. Jego ostatnim tryumfem było zwycięstwo w klasyku Gooikse Pijl we wrześniu 2020 roku. Obaj zawodnicy mieli w tym sezonie okazję brać udział w bezpośredniej walce sprinterskiej. Pierwszą taką okazją był wyścig Etoile de Besseges, gdzie w bezpośrednim starciu Bouhanni zajął drugie miejsce, a van Poppel 10. Kolejna okazja nadarzyła się na piątym etapie Paryż-Nicea. Tam ponownie Francuz zakończył sprint na drugiej pozycji, a Holender finiszował na miejscu 10. Ostatnie starcie miało miejsce w tym miesiącu, podczas Baloise Belgium Tour. Na etapie piątym Bouhanni był piąty, a van Poppel ponownie 10. Zestawienie to daje nam pewien ogląd na to, co stać obu kolarzy w bezpośrednich starciach. Przejdźmy więc do podsumowania.

Co obstawiać?

Moja propozycja typu dosyć jasno wynika z powyższej analizy. Jeżeli ponownie nie będziemy świadkami kraks lub defektów, które wypaczą sportową rywalizację i dojdzie do sprawiedliwego zorganizowanego sprintu, powinien on paść łupem Nacera Bouhanniego. Francuz jest bardziej utytułowanym zawodnikiem niż Holender. van Poppel nigdy w przeciwieństwie do Bouhanniego nie był czołową postacią światowego sprintu. Jego wyniki z tego sezonu oraz poprzednich lat jasno pokazują, że nic w tej materii nie ulega zmianie. Porównanie tegorocznych bezpośrednich pojedynków obu kolarzy jasno wskazało, że to Francuz jest silniejszą stroną tej pary. Potwierdził to również wczoraj zajmując trzecie miejsce na etapie. Moje rozważania mają odzwierciedlenie również w kursach bukmacherów. Kurs oferowany przez TOTALbet na zwycięstwo Bouhanniego wynosi 1.35. Spokojnie, podbijemy sobie drugim zakładem. A tymczasem zachęcam do zapoznania się opiniami innych użytkowników na temat TOTALbet. Przejdźmy teraz do propozycji typu numer dwa.

Typ: Bouhanni będzie wyżej niż van Poppel

Kurs: 1.35

grupa 40

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Tim Merlier vs Arnaud Demare

Niezwykle ciekawy pojedynek belgijskiego objawienia tego sezonu oraz doświadczonego francuskiego sprintera. Zacznijmy od Tima Merlier. Przypadek tego kolarza jest o tyle ciekawy, że ma on już 28 lat (co na kolarza jest wiekiem mocno średnim), a dopiero w tym sezonie zaczął odnosić duże międzynarodowe sukcesy. Nie możemy o nim mówić w kontekście młodego talentu, ale z całą pewnością możemy mówić o objawieniu tego sezonu. Merlier do 2015 roku jeździł w ekipach młodzieżowych. Pierwsze oznaki, że może być z niego solidny sprinter zaczął dawać w roku 2016, kiedy to odniósł pierwsze profesjonalne zwycięstwo w swojej karierze. W następnych sezonach bywało różnie: w 2017 roku brak zwycięstw, w 2018 dwa tryumfy, w 2019 i 2020 roku po trzy. Przełom nastąpił w bieżącym sezonie, w którym Belg zanotował już… siedem wygranych. Wśród nich takie skalpy jak wczorajszy etap Tour de France oraz etap majowego Giro d’Italia. Pozostałee wiktorie Merliera to belgijskie klasyki, co jednak nie zmienia faktu, że z jakiego powodu wbił się on przebojem do światowego peletonu. W tym momencie licznik jego zwycięstw wybił 16, jednak cały czas bije i nadal się rozpędza… Jego rywalem w dzisiejszym zakładzie będzie Arnaud Demare. Postać Francuza pojawiła się już w mojej wczorajszej propozycji kuponu, ale niestety zawodnik Groupama-FDJ zamieszany był w jedną z kraks na etapie i nie miał szansy wziąć udziału w finiszowej rozgrywce. Do jego upadku jeszcze w dzisiejszej analizie wrócimy. O sukcesach Arnaud pisałem już trochę wczoraj, ale dla mniej zorientowanych przypomnę. 29-letni Francuz jest zawodnikiem zdecydowanie bardziej utytułowanym niż Tim Merlier. Bardziej utytułowanym nie znaczy, jednak, że na ten moment lepszym. Wśród jego największych osiągnięć możemy wymienić: pięć etapów wyścigu Giro d’Italia, zwycięstwo w klasyku Mediolan-San Remo w 2016 roku, dwa etapy Tour de France, trzy odcinki Paryż-Nicea oraz klasyk Vattenfall Cyclassics. W swojej dotychczasowej karierze odniósł 83 zwycięstwa i detronizuje pod tym względem Tima Merlier. Niestety kolarze nie mieli okazji do tej pory uczestniczyć w jednym zbiorowym sprincie, więc nie możemy poczynić porównania analogicznego do tego, które zrobiliśmy w przypadku Nacera Bouhanniego i Danny’ego van Poppela. Jest jednak pewna rzecz, o której warto wspomnieć, a która może być kluczowa w kontekście dzisiejszego etapu. Arnaud Demare uczestniczył w kraksie na wczorajszym odcinku i z informacji, które dobiegają z mediów jest trochę potłuczony. Obrażenia nie są na tyle poważne, by Francuz wycofał się z wyścigu, ale może się to odbić na jego dyspozycji na finiszu. Jest to argument, który mocno nakierowuje nas na Tima Merliera. Przejdźmy więc do podsumowania.

Co obstawiać?

Mój typ na dzisiejszy etap brzmi następująco – Tim Merlier. Dlaczego? Belg został zwycięzcą wczorajszego etapu i tym samym pokazał, że jest w formie, który pozwala na odnoszenie zwycięstw. Po drugie: Tim ma genialny sezon, ma na swoim koncie już siedem zwycięstw (w tym jedno na Giro d’Italia). Ktoś może powiedzieć: “Hej, hej! Spójrz w statystyki! Przecież Arnaud Demare ma w tym sezonie osiem zwycięstw, też jest w świetnej formie!”. To prawda, ale tutaj z pomocą przychodzi nam argument numer trzy. Jak wspominałem – Demare ucierpiał we wczorajszej kraksie. Do etapu prawdopodobnie przystąpi, ale wiemy z komunikatów medialnych ekipy Groupama-FDJ, że jest mocno poobijany. Może być to kluczowy element, który odbije się na jego dyspozycji na finiszowych metrach. Kurs na zwycięstwo Merliera oferowany przez TOTALbet wynosi 1.70. Dokładamy do kuponu i zgarniamy podwojenie stawki. Na koniec chciałbym zachęcić do zapoznania się z pozostałą ofertą zakładów bukmacherskich TOTALbet. A teraz stawiamy kupon i liczymy, że tym razem kraksy nas oszczędzą. Zieloności! 

Typ: Merlier będzie wyżej niż Demare

Kurs: 1.70

Zakład bez ryzyka do 200 PLN warunki:

Promocja obowiązuje od 15.06 od godziny 00:00 do 30.06 do 23:59
Zarejestruj konto z kodem ZAGRANIE w okresie trwania promocji
Postaw kupon Solo lub AKO2 z kursem łącznym kuponu min 1.2
Maksymalna stawka nie jest ograniczona natomiast maksymalny zwrot wynosi 200 PLN. (Maksymalny zwrot przyznawany jest przy stawce 228 PLN.) Kliknij i sprawdź pozostałe bonusy w TOTALbet!
Do promocji zaliczane są tylko kupony zawarte z salda głównego.

zakład bez ryzyka Totalbet

Pełen regulamin promocji znajdziesz tutaj -> https://zagranie.com/go/totalbet-regulamin/

Zaloguj się aby dodawać komentarze