W niedzielę odbędą się trzy spotkania w Speedway Ekstralidze. Skład play-off już prawdopodobnie znamy, a walka pozostaje jedynie o rozstawienie. Jednak po drugiej stronie tabeli drużyny walczą o utrzymanie i wydaje się, że ta zażarta rywalizacja może trwać do ostatniej kolejki. O 16:30 bardzo ważne spotkanie pomiędzy Toruniem i Częstochową, gdzie będzie można poczuć atmosferę play-off. Natomiast o 19:00 hit – dwie ekipy z górnej połówki tabeli, czyli Leszno kontra Gorzów. Kto wygra? W tekście spróbujemy wytypować i obstawić mecze.

forBET kursy na żużlową EsktraligęGet Well Toruń – Włókniarz Częstochowa 16:30

W Toruniu już od ponad miesiąca mówi się, że to spotkanie będzie bardzo ważne w kontekście utrzymania. Mobilizacja jest bardzo duża i już od czwartku trwają treningi drużyny na Motoarenie. Gospodarze przystąpią do spotkania osłabieni. Czekano z decyzją Grega Hancocka, ale już wiadomo, że Get Well musi radzić sobie bez swojego lidera. Na domiar złego Adrian Miedziński po wtorkowym meczu ligi szwedzkiej uszkodził sobie bark i nie byłby w stanie wspomóc swojej drużyny w 100%. Nadzieją Torunia jest z pewnością młodszy z braci Holderów – Jack. Przed tygodniem zanotował fantastyczny debiut na wyjeździe i kibice liczą, że to on będzie tym, który wyciągnie Get Well ze strefy spadkowej. Każdy z seniorów Torunia jest wielką niewiadomą. W klubie czuć ważność spotkania, więc będzie to już niczym mecz play-off.

Po drugiej stronie Włókniarz Częstochowa chce sobie już zapewnić utrzymanie w Ekstralidze i spokojnie odjechać sezon do końca. Do spotkania podchodzą inaczej niż Get Well, ponieważ nic nie muszą. Liderzy zespołu spisują się bardzo dobrze. Rune Holta przeżywa kolejną młodość, a Matej Zagar z tygodnia na tydzień jeździ coraz lepiej. Gdy wydawało się, że Leon Madsen zaczyna mieć kryzys, to przed tygodniem zanotował czysty komplet punktów. Warto zauważyć, że Włókniarz nie spisuje się tak dobrze na wyjazdach o czym można było już zapomnieć, ponieważ Częstochowianie ostatni mecz w roli gości jechali półtora miesiąca temu. Starcie może być wyrównane, ale atut toru i wielka mobilizacja mogą przechylić losy spotkania na korzyść gospodarzy, więc obstawiam wynik meczu 48:42.

Falubaz Zielona Góra – ROW Rybnik 16:30

Falubaz jest największym faworytem tej kolejki. Goście zupełnie nie mają argumentów do wygrania tego spotkania. Pech ich nie opuszcza. Dopingowa wpadka Grigorija Łaguty, tydzień temu kontuzja Rafała Szombierskiego, a we wtorek chyba najmocniejszy cios na dobicie, bo utrata Maxa Fricke’a. Rybnik musi się ratować debiutującym Madsem Korneliussenem. Zielona Góra na własnym torze nie powinna mieć problemów z pokonaniem ROWu i dopisaniem do swojego ligowego dorobku trzech punktów. Obstawiam, że mecz skończy się wysoką wygraną gospodarzy – 58:32.

Unia Leszno – Stal Gorzów 19:00

Kolejny tydzień i kolejne hitowe starcie, gdzie zmierzą się dwie ekipy z górnej części tabeli. Stal Gorzów złapała ostatnio mały kryzys i nie może wygrać już od czterech spotkań. Na domiar złego, Martin Vaculik będzie zmuszony pauzować po upadku w Szwecji. Po drugiej stronie Unia Leszno, która wręcz przeciwnie jak jej niedzielny przeciwnik – jeździ coraz lepiej. Patrząc na fakt, że to Byki będą na własnym torze, możemy podejrzewać, że wygrana padnie ich łupem. Jednym celem jest zwycięstwo w spotkaniu, a drugim bonus, który może być w zasięgu. Aby tego dokonać, gospodarze musza przekroczyć 51 punktów. Mogą być tego blisko. Decydując się na obstawianie meczu wskazałbym na Unie Leszno 50:40

Typujemy i obstawiamy mecze:

Jack Holder        powyżej 8,5

Przed tygodniem Australijczyk miał wspaniały debiut w Lesznie. Podszedł do meczu na luzie i okazał się nieoczekiwanie najlepszym zawodnikiem Aniołów. Wielu kibiców liczy w niedzielę na powtórkę. Młody żużlowiec posiada silnik od Grega Hancocka, co z pewnością jest dużym atutem. Od piątku trenuje na Motoarenie mając u swojego boku Petera Johnsa. Jest to trochę ryzykowna decyzja, bo może zeszłotygodniowy występ był jednorazowym wyskokiem? Uważam, że warto spróbować z kursem 2,00, że jednak młodszy z braci Holderów pokaże wspaniałą jazdę po raz kolejny. Jego nienaganna sylwetka nie była jednorazowa.

Jack Holder 10,5Janusz Kołodziej – Bartosz Zmarzlik       1(H1,5)

Janusz Kołodziej i Bartosz Zmarzlik mogą być liderami swoich zespołów w niedzielę. Obaj jadą w parze z juniorami. Janusz Kołodziej mimo, że tydzień temu nie zdobył najwyższej zdobyczy punktowej, to prezentował się dobrze. Jego kłopoty wynikały z defektu motocykla. Jednak jadąc na tym właściwym silniku przywoził wygrane. Na torze w Lesznie czuje się wspaniale, więc wysoki wynik jest gwarantowany. Bartosz Zmarzlik również prawdopodobnie pojedzie wspaniałe zawody i może zdobyć w swojej ekipie najwięcej punktów, ale mamy handicap 1,5 na rzecz żużlowca z Leszna. Zagrożeniem płynącym z tej pozycji jest fakt, że Gorzowianin może pojechać 6 razy, gdy goście będą przegrywać 6 lub więcej punktów.

ZmarzlikFredrik Lindgren             powyżej 10,5

Rybnik jest skazywany na pożarcie przez Falubaz i ciężko się z tym nie zgodzić. Jednak ktoś w Rybniku jechać musi. Patrząc na ich skład, jedynym prawdziwym liderem pozostał Fredrik Lindgren. To na jego barkach będzie walka o jak najmniejszy wymiar kary. Możemy być niemal pewni, że pojedzie spod taśmy 6 razy. W takim wypadku linia punktowa 10 powinna zostać pokryta.

Lindgren 10,5