fot. MB Media

Dziś w pucharze Anglii czeka nas prawdziwy szlagier. Manchester United podejmie u siebie Liverpool i będzie to druga “Bitwa o Anglię” w przeciągu 7 dni. Poprzedni mecz zakończył się bezbramkowym remisem, tym razem ktoś będzie musiał pożegnać się z rozgrywkami FA Cup. Przyjżymy się też potyczce Brentford z Leicester City. Fortuna połączyła nam obydwa typy, dzięki czemu grając zakład specjalny w ramach AKO BOOST, możemy zgarnąć aż 255 PLN! Zapraszam do zerknięcia na tę wyjątkową ofertę, oraz do skorzystania z kodu promocyjnego.

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Manchester United vs Liverpool (24.01. godz. 18:00)

Rozpoczynamy od absolutnego hitu 1/16 pucharu Anglii, czyli od starcia dwóch najbardziej utytułowanych ekip w historii futbolu na wyspach. Manchester United i Liverpool mierzyły się ze sobą dokładnie tydzień temu w rozgrywkach ligowych, wówczas nie zobaczyliśmy niestety bramek. Dziś klęska dla każdej z ekip oznaczać będzie pożegnanie się z rozgrywkami, oraz uznanie wyższości odwiecznego rywala. Obie drużyny są w zupełnie innym miejscu, biorąc pod uwagę sytuacje w szatni, jak i formę samych graczy. Zacznijmy może od przyjezdnych, o których śmiało można powiedzieć, że są w kryzysie. Nie licząc starcia z juniorami Aston Villi, Liverpool nie zdołał wygrać spotkania od ponad miesiąca, co więcej „The Reds” nie zdobyli nawet bramki w 4 kolejnych potyczkach ligowych, co jest nie lada sensacją. Atmosfera w szatni na Anfield jest delikatnie mówiąc, nienajlepsza, co widać choćby po sfrustrowanym Jurgenie Kloppie.

Od przybycia Niemca na Anfield, nigdy nie widziałem go tak przygnębionego, jak w 87 minucie starcia z Burnley, kiedy to ekipa walcząca o utrzymanie prowadziła na Anfield 1:0. Seria 68 domowych meczów bez porażki w lidze dobiegła końca, a zespół w niczym nie przypomina zwycięzców Premier League z poprzedniej kampanii. 7 pomocników Liverpoolu, którzy zagrali w bieżącym sezonie ligowym zapisało na swoich kontach w sumie 4 trafienia i 2 asysty. Mane i Salah zanotowali wyraźny zjazd formy, również defensywa nie spisuje się najlepiej. Manchester United z pewnością spróbuje wykorzystać słabości ekipy z miasta Beatlesów i biorąc pod uwagę ostatnie wyniki podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera, pokuszę się o tezę, iż to gospodarze pierwszy raz od dawna będą faworytami starcia z Liverpoolem.

„Czerwone Diabły” są na ten moment liderami Premier League, wszystko dzięki kapitalnej serii 13 ligowych spotkań bez porażki. Wysokie zwycięstwa ze słabszymi ekipami nie mogą dziwić, jednak postawa zespołu w starciach choćby z Leicester, czy Evertonem mogą napawać kibiców optymizmem i nadziejami na odzyskanie mistrzowskiego tytułu. Norweski szkoleniowiec dysponuje dość szeroką kadrą, nie ma więc mowy o odpuszczeniu pucharu Anglii, szczególnie, gdy przychodzi grać z odwiecznym rywalem. United miało kilkadziesiąt godzin więcej na przygotowanie do dzisiejszego hitu, swoje następne spotkanie rozegra natomiast u siebie z Sheffield United. Nic więc dziwnego, że angielska prasa przewiduje wyjściowy skład gospodarzy w całej okazałości, z Bruno Fernandesem na czele. Ekipa z Old Trafford ostatnimi czasy poprawiła grę w defensywie, a Harry Maguire zalicza się do ścisłej czołówki najlepszych stoperów na wyspach. Sądzę, że tak jak w spotkaniu przed tygodniem United postawi na twardą obronę i kontry, które to piłkarze z Manchesteru potrafią wyprowadzać perfekcyjnie.

Statystyki:

  • Manchester United z 40 punktami jest liderem Premier League.
  • „Czerwone Diabły” nie przegrały 13 kolejnych spotkań ligowych.
  • Bruno i spółka stracili tylko 1 gola w 4 poprzednich meczach.
  • 6 ubiegłych meczów domowych United to 4 wygrane, remis i porażka z Man. City.
  • Podopieczni Kloppa plasują się na 4. miejscu w lidze z dorobkiem 34 oczek.
  • Liverpool na 6 poprzednich gier wygrał tylko raz, z juniorami Aston Villi.
  • „The Reds” nie zdobyli gola w lidze od ponad 400 minut.
  • Liverpool na wyjazdach zdobył tylko 11 oczek w 9 ligowych starciach.
  • Ostatni mecz bezpośredni zakończył się remisem 0:0.

Podsumowanie:

Liverpool jest w kryzysie, co potwierdzają wyniki, sama gra, a nawet postawa Kloppa na konferencjach, który pretensje za słabą formę swoich piłkarzy kieruje do sędziów, trenerów rywali, a nawet włodarzy klubu. Na Old Trafford nastroje są zgoła odmienne i z pewnością piłkarze United wyjdą dziś na murawę niezwykle zmotywowani, aby wyrzucić odwiecznego rywala za burtę pucharu Anglii. Większa presja będzie ciążyć na przyjezdnych, którzy na wyjazdach spisują się w tej kampanii tragicznie. Proponujemy więc zakład na zwycięstwo Manchesteru, bądź remis po 90 minutach gry.

Typ: 1X

grupa 37

Brentford vs Leicester (24.01. godz. 15:30)

Wędrujemy do Londynu, a konkretnie na Brentford Community Stadium, gdzie swoje boje toczy Brentford. Trzeba przyznać, że ostatnimi czasy „Pszczoły” z powodzeniem rywalizują na zapleczu Premier League i jeśli podtrzymają taką dyspozycję do końca sezonu, to być może będziemy mieli przyjemność oglądać ten zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej już za kilka miesięcy. Podopieczni Thomasa Franka plasują się na 4. miejscu w Championship i sukcesywnie pną się w górę tabeli. Brentford wygrało 6 z 7 poprzednich spotkań, a jedyną porażkę piłkarze z Londynu ponieśli z Tottenhamem, w półfinale EFL Trophy. Wcześniej natomiast drugoligowiec wyeliminował z tych rozgrywek 4 ekipy z Premier League, strzelając przeciwko nim aż 9 bramek.

Ekipa prowadzona przez norweskiego szkoleniowca jest 3. najbardziej bramkostrzelną drużyną w lidze, wszystko za sprawą 37 trafień w 23 meczach. Najlepszą strzelbą w zespole jest Ivan Toney, który z dorobkiem 16 bramek prowadzi w klasyfikacji strzelców Championship. Już teraz, w kontekście angielskiego napastnika mówi się o transferze do którejś z ekip Premier League. Naprzeciw Brentford wyjdzie dziś ekipa Brendana Rodgersa, która również ma niemałe pojęcie o zdobywaniu bramek. „Lisy” na tę chwilę zajmują sensacyjne, trzecie miejsce w lidze i już niejednokrotnie w obecnej kampanii ogrywały faworytów. Przykładami niech będą choćby zawody z Tottenhamem, Arsenalem, czy ostatnio z Chelsea.

Jamie Vardy jest jak wino i wbrew wszelkim trendom i tendencjom, piłkarz w wieku 33 lat wciąż się rozwija, a jego największy atut, czyli szybkość nadal sprawia problemy najlepszym defensywom w Premier League. Leicester potrafi dostosować się do rywala, kiedy przychodzi grać z ekipami słabszymi, „Lisy” potrafią kapitalnie konstruować ataki pozycyjne, zaś w starciach z silnymi rywalami kapitalnie wychodzą im kontrataki. W 4 poprzednich starciach podopieczni Rodgersa zdobyli 10 bramek i niemal pewnym jest, że także dziś przyjezdni postraszą obronę Brendford.

Statystyki:

  • Brentford jest na 4. miejscu w Championship, zdobyło 44 punkty.
  • „Pszczoły” mają 37 zdobytych goli w 23 meczach ligowych (3. najlepszy wynik w lidze).
  • Podopieczni Thomasa Franka wygrali 6 z 7 ubiegłych spotkań.
  • W EFL Trophy Brentford pokonało 4 ekipy z Premier League.
  • W 8 poprzednich meczach u siebie Brentford zdobyło 13 goli.
  • Leicester plasuje się na 3. miejscu w lidze z dorobkiem 38 oczek.
  • „Lisy” zdobyły 10 goli w 4 poprzednich meczach.
  • Vardy i spółka strzelają średnio 1,8 bramki na zawody.
  • Zespół Rodgersa notował BTTS w 3/5 poprzednich spotkań wyjazdowych.

Podsumowanie:

Brentford kapitalnie prezentowało się na tle ekip z Premier League w rozgrywkach EFL Trophy. Pogromcą tej ekipy okazał się dopiero Tottenham na etapie półfinału pucharu. „Pszczoły” są zepsołem ofensywnym, strzelającym sporo goli, szczególnie dobrze czującym się na własnym terenie. Przyjezdnym nie będzie więc łatwo o awans do kolejnej rundy, spodziewam się za to ciekawego spotkania i sytuacji podbramkowych z obu stron. Naszym typem na te zawody jest BTTS.

Typ: BTTS

 

AKO Boost od Fortuny

Specjalnie dla Was połączyliśmy wszystkie typy w jedno zdarzenie, które możecie zagrać z najwyższym kursem z polskich bukmacherów w ramach AKO BOOST! Jak to zrobić? Jeśli jeszcze nie masz konta w Fortunie to załóż je z naszym kodem promocyjnym: 2230PLN, który daje Ci wiele dodatkowych korzyści.

Jak odnaleźć nasz zakład specjalny? Wejdź na stronę bukmachera i przejdź do zakładki “zakłady bukmacherskie”. Następnie w pasku po lewej stronie odszukaj “Piłka nożna-specjalne”. Tam znajduje się “Zagranie-zakład specjalny”. Możecie też po prostu kliknąć w kupon poniżej, a przekieruje Was bezpośrednio do tego zdarzenia. Podobają Ci się moje typy? Teraz masz szansę zagrać je po najwyższym kursie! Grając nasz typ za 100 PLN w przypadku powodzenia tych trzech zdarzeń możemy uzyskać zwrot w wysokości 255 PLN.

FA Cup 24.01 - zakład specjalny zagranie

zaklad specjalny 24.01. FA Cup

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2230PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 210 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

Wystarczy, że klikniesz kupon, a przeniesiesz się do tego zdarzenia w ofercie Fortuny!

kupon fortuna FA Cup 24.01

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 

Zaloguj się aby dodawać komentarze