Nadszedł czas na sprawdzian. Podczas najbliższych 2 dni fani skoków narciarskich zostaną wystawieni na poważną próbę. Skoczkowie w trakcie tego weekendu będą rywalizowali w szczególnym dla polskich skoczków Sapporo. Co to oznacza dla kibiców? Nieprzespaną noc i wczesną pobudkę. Aby podjąć dobre decyzje i ze spokojem pójść spać już teraz przygotowaliśmy dla Was typy na jutrzejszy konkurs! 

Odbierz nawet 1499 PLN na start!

Tylko w sobotę i niedzielę, tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

sts_bez_ryzyka_230

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Kto w gronie faworytów?

Patrząc na ostatnie tygodnie w Pucharze Świata bez wątpienia można powiedzieć, że najstabilniej skaczącym zawodnikiem jest Dawid Kubacki. Polak od 9 zawodów z rzędu staje na podium, co jest wyrównaniem rekordu Mattiego Nykanena oraz Gregora Schlierenazuera. Stać go na to, aby ten wynik pobić. Dawid od początku Turnieju Czterech Skoczni, który wygrał, prezentuje się wyśmienicie i dzięki temu włączył się do walki, być może nawet o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu. Kubacki na pierwszym treningu był 19, drugi wygrał, a w kwalifikacjach zajął 5 lokatę. Nasz reprezentant dosyć dobrze dogaduje się z Okurayamą.

Drugi zawodnik, który jest równy niczym szwajcarski zegarek, to Stefan Kraft. Austriak na ostatnie 5 konkursów indywidualnych, 4-krotnie kończył zawody w najlepszej “3”. Podopieczny Andreasa Feldera jest drugim skoczkiem pod względem wizyt na podium, zaraz po Dawidzie Kubackim. Stefan 6 razy meldował się w TOP 3 i bez wątpienia on również będzie chciał przywłaszczyć sobie żółtą koszulkę, którą na ten moment dzierży Karl Geiger. Stefan na obu treningach był 2, a w kwalifikacjach także zajął 2 miejsce. Chyba naprawdę Kraft zasięgnął opinii u szwajcarskich zegarmistrzów. 

A propos Geigera. Powtarzalność Niemca, którą prezentował podczas Turnieju Czterech Skoczni i zaraz po nim, w trakcie weekendu w Predazzo, ostatnimi czasy jakby zaczęła szwankować. Podczas zawodów w jego rodzimym kraju, czyli Titisee-Neustadt, gdzie niemieccy fani oczekiwali od lidera Pucharu Świata kolejnych zwycięstw Karl zawiódł. Zajął on 12 i 5 miejsce, co było rezultatem znacznie poniżej oczekiwań. W Zakopanem Geiger było ponownie 5, lecz nie widujemy go już na podium tak jak to było zaraz przed turniejem, w trakcie i zaraz po jego zakończeniu. Przedstawiciel naszych zachodnich sąsiadów aktualnie w szczytowej formie z pewnością nie jest. Podczas sesji treningowych Karl był 47 i 16, ale w kwalifikacjach dał sygnał, że ma ochotę włączyć się do walki, ponieważ uplasował się w nich na 3 pozycji.

Nie sposób zapomnieć o Ryoyu Kobayashim. Tryumfator poprzedniego sezonu w tym już 6 razy meldował się na podium. Japończyk skaczący na własnym terenie z pewnością powinien potwierdzić swoją równą i wysoką dyspozycję. Weekend w Predazzo to był nawet nie tyle wypadek przy pracy, co po prostu złe odczucia. Ryoyu nie czuł się najlepiej na skoczni normalnej i to wyraźnie rzucało się w oczy. Choć w treningach reprezentant kraju wschodzącego słońca zmartwił swoich fanów 44 i 13 lokatą, to wygrywając kwalifikację zaprowadził ich do oazy spokoju. 

Należy również podkreślić również zwyżkującą dyspozycję Kamila Stocha. Nasz mistrz olimpijski wygrał ostatni konkurs indywidualny podczas weekendu w Zakopanem. W Titisee-Neustadt Polak był 8 i 24, jednak w przypadku drugich zawodów wynik został wypaczony przez fatalne warunki, w jakich skakał Kamil. W równie szczęśliwym niczym Sapporo, Predazzo Stoch 2 razy zajmował 4 pozycje. Treningi i kwalifikacje (nie dzisiejsze, ale o tym za chwilę) także wskazują, że reprezentant Polski prawdopodobnie największą formę szykował na drugą część sezonu, a szczególnie na Mistrzostwa Świata w lotach, kończące tegoroczne zmagania. Kamil wygrał pierwszy trening, na drugim był 4, a w kwalifikacjach zajął… 42 miejsce. W wywiadach dla skijumping.pl Polak wspominał, że ze skoku na skok szło mu gorzej i ma pewne problemy ze zmianą strefy czasowe. Warto to wziąć pod uwagę przy swoich typach. 

Warto także zwrócić uwagę na postawę Stephana Leyhe. Niemiec w ostatnich 3 konkursach nie wypadł spoza TOP 5. Od kilku tygodniu jest on jednym z tych zawodników, którego obecność w najlepszej “10” nie szokuje, a dziwi natomiast jego brak. Leyhe w Sapporo rozkręca się ze skoku na skok. W pierwszym treningu Stephan zajął 22 lokatę, w drugim 9, a w kwalifikacjach był 10. Zatem według liczb wszystko zmierza ku TOP 10 w zawodach. 

Parę słów o Okurayamie

Skocznia w Sapporo jest dla nas stosunkowo szczęśliwa. Poza pamiętnym tryumfem Wojciecha Fortuny z 1972 podczas Igrzysk Olimpijskich, Polacy aż 10 razy stawali tu na podium zawodów Pucharu Świata. Jednak krajem, który czuje się jak u siebie jest bez wątpienia Austria. Przedstawiciele tego kraju aż 52 razy znajdowali się w najlepszej “3”, bijąc przy tym na głowę gospodarzy, których licznik zatrzymał się na 33 miejscach w TOP 3. 

Z obecnie skaczących zawodników naszego kraju na Okurayamie zwyciężało 2. Są nimi Kamil Stoch i Maciej Kot. Obaj wygrali swoje konkursy podczas jednego weekendu w 2017 roku. Kamil stawał w sumie tutaj na podium aż 5-krotnie, co dowodzi, że ta skocznia jest dla niego dosyć przyjazna. Jeśli chodzi o polskie akcenty wśród czynnych skoczków, to warto dodać, iż na tej skoczni w zawodach rangi Pucharu Świata debiutował Piotr Żyła. Podczas swojego pierwszego weekendu w narciarskiej elicie Polak uplasował się na 19 i 20 miejscu. 

W zeszłym roku oba konkursy padły łupem Stefana Krafta. Ponadto w pierwszych zawodach na podium mieliśmy Kamila Stocha oraz Roberta Johanssona, a w drugich Timiego Zajca i Ryoyu Kobayasiego. Warto również podkreślić dobrą postawę Stephana Leyhe, który podczas tamtych zawodów był odpowiednio 9 i 8. 

Z grona skoczków czynnie biorących udział w zawodach podczas tego weekendu, najwięcej zwycięstw na obiekcie w Sapporo ma Peter Prevc, bo są to 4 wygrane. Po 2 mają Stefan Kraft i Daiki Ito, a 1 Kamil Stoch oraz Roman Koudelka.

Co obstawić? 

Pierwszym typem jaki dla Was wybrałem jest podium Stefana Krata. Liczby tak naprawdę mówią same za siebie. Austriak 2 razy był 2 na piątkowych treningach, a w zeszłym roku wygrał tu 2-krotnie. Widać, że Stefan lubi tę skocznie i dobrze się na niej czuje. Ponadto w ostatnich 5 konkursach indywidualnych Kraft był 4 razy 2. Liczba 2 jest ewidentnie mu pisana.

Nasz typ: Stefan Kraft zajmie miejsce 1-3

Kurs: 1,40

 

Druga propozycja tyczy się pojedynku Stephana Leyhe z Mariusem Lindvikiem. Tak jak wspominałem Niemiec jest w naprawdę dobrej dyspozycji. Norweg po Turnieju Czterech Skoczni nieco spuścił z tonu, ale potrafi czasem pokazać pazury. Leyhe podczas tego weekendu plasował się podczas treningów na 22 i 9 pozycji, a Lindvik 24 oraz 18. Kwalifikacje przedstawiciel naszych zachodnich sąsiadów ukończył na 10 miejscu, a zawodnik z kraju wikingów na 33. W tym pojedynkach mamy 3:0 dla Leyhe i wydaje mi się, że tak będzie również w konkursie. 

Nasz typ: Stephan Leyhe wygra pojedynek z Mariusem Lindivkiem

Kurs: 1,52 

 

Konto w STS ✅

Konto na Typomanii – jeszcze nie❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!