fot. Xinhua

Tak jak w tytule, już dziś, o 18:30 odbędą się derby Manchesteru, na które każdy kibic piłki nożnej powinien zarezerwować dwie godziny. „Czerwone Diabły” po odpadnięciu z Ligi Mistrzów postarają się zmazać plamę i pokonać grających coraz lepiej lokalnych rywali. Piłkarze Guardioli wyjdą na boisko z takim samym celem, co zwiastuje nam mnóstwo emocji. Na dokładkę wrażeń, warto zajrzeć na Goodison Park, gdzie będący w dołku Everton podejmie rozpędzoną Chelsea. Zapraszam do lektury.

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Betclic

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Manchester United vs Manchester City (12.12. godz. 18:30)

Starcie, na które czeka cały piłkarski świat, konfrontacja dwóch wielkich firm, bardzo ważny sprawdzian dla Ole Gunnara Solskjaera – to tylko niektóre z określeń na 183. derby Manchesteru, które odbędą się już dziś. Jak dotąd bilans jest po stronie „Czerwonych Diabłów”, którzy wygrali 76 razy z City, „Obywatele” odnieśli 54 zwycięstwa, padły też 52 remisy. Pierwsze spotkanie tych ekip odbyło się w 1881. roku, a więc niemal 140 lat temu. Dziś obydwa zespoły wyjdą na murawę w jednym celu – zgarnąć 3 punkty i pokazać wyższość nad odwiecznym rywalem. W obecnym sezonie obie ekipy nie spisują się perfekcyjnie, obie gubiły punkty w spotkaniach ze słabszymi zespołami. Zwycięstwo w dzisiejszym meczu z pewnością doda piłkarzom którejś z drużyn wiatru w żagle, jednak kto zejdzie z murawy Old Trafford w glorii chwały?

Gospodarze w środę przegrali z RB Lipsk 2:3, tym samym odpadając z Ligi Mistrzów. Kibice Manchesteru United z pewnością inaczej wyobrażali sobie przygodę swoich ulubieńców w Europie, szczególnie po pierwszym, wygranym starciu z PSG. Głównie przez błędy w defensywie 3 punkty zostały w Niemczech, nie jest to pierwsza taka sytuacja w tej kampanii. „Czerwone Diabły” w lidze straciły łącznie 17 bramek w 10 spotkaniach i coraz więcej słychać głosów, że Harry Maguire nie nadaje się na lidera formacji defensywnej tak wielkiego klubu. Inaczej wygląda stan rzeczy w ataku, a to w dużej mierze zasługa kapitalnego Bruno Fernandesa. Portugalczyk od transferu wystąpił w 24 meczach ligowych, w tym czasie wziął udział aż w 26 akcjach bramkowych. Również w minionych tygodniach pomocnik imponuje formą i to na nim spoczywać będzie ciężar gry ofensywnej w spotkaniu z City. W starciu derbowym nie zagra Edinson Cavani, pod znakiem zapytania stoi występ Martiala. Zapewne norweski szkoleniowiec w ataku postawi na Rashforda i Greenwooda, którzy w dobrej dyspozycji są piłkarzami bardzo jakościowymi. W Premier League Manchester United spisuje się ostatnimi czasy całkiem nieźle, kiedy jednak przyszło im grać przeciwko klasowym ekipom w Champions League, to skończyło się na dwóch porażkach z PSG i RB Lipskiem.

Nie ulega wątpliwości, że niezwykle mocnym zespołem jest też Manchester City, który chyba na dobre zażegnał kryzys i z 5 ostatnich spotkaniach wygrał 4, nie tracąc przy tym ani jednej bramki. Ekipa Guardioli po kiepskim starcie zaczęła piąć się w górę tabeli, obecnie jest to 7. pozycja. Wyjazdową porażkę z Tottenhamem traktowałbym jako wypadek przy pracy, pamiętać trzeba, iż „The Citizens” stworzyli sobie multum świetnych sytuacji, zabrakło jednak zimnej krwi przy wykończeniu. Bardzo dobrze wygląda przede wszystkim obrona, której liderem staje się Ruben Dias. Przy Portugalczyku niejako odżywa Laporte, Francuz w poprzednim sezonie miewał spore wahania formy. City bardzo przywzoicie radzi sobie w spotkaniach wyjazdowych, nie licząc wcześniej wspomnianej porażki z Tottenhamem, „Obywatele” nie przegrali w delegacji od 9 spotkań, w których stracili zaledwie 3 bramki. Zespół z niebieskiej części Manchesteru nauczył się wygrywać jak najmniejszym nakładem sił, coraz rzadziej zdarzają się wyniki typu 5:0, jak przeciwko Burnley. W spotkaniu derbowym nie będzie oczywiście mowy o cofnięciu nogi, czy graniu na pół gwizdka. Pep Guardiola jak nikt inny ma tego świadomość i jestem pewny, że jego postawę przyjmą również zawodnicy, na których postawi.

Statystyki:

  • Manchester United jest na 6. miejscu w lidze, ma na koncie 19 oczek.
  • „Czerwone Diabły” tracą średnio 1,7 bramki na spotkanie, nie zachowały czystego konta od 5 spotkań.
  • Podopieczni Solskjaera przegrali 2 z 3 porzednich meczów.
  • United w tym sezonie Premier League zdobyło zaledwie 4 punkty na swoim terenie.
  • Manchester City wygrał grupę LM, zdobył w niej 16 oczek, stracił tylko 1 gola.
  • „Obywatele” z 18 punktami są na 7. pozycji w Premier League.
  • Zespół Pepa Guardioli nie stracił bramki od 5 spotkań.
  • City na 10 ubiegłych starć wyjazdowych przegrało tylko raz.
  • 4 poprzednie mecze tych ekip na Old Trafford to 1 zwycięstwo gospodarzy i 3 tryumfy przyjezdnych.

Podsumowanie:

Ile osób, tyle opinii na temat końcowego rezultatu dzisiejszych derbów. Ja jednak idę w stronę przyjezdnych, którzy w ubiegłych tygodniach prezentują bardzo przyzwoitą, stabilną formę. Jestem pod wrażeniem defensywy Manchesteru City, która moim zdaniem jest obecnie najlepszą obroną w Premier League. Manchester United bardzo dobrze radzi sobie w ataku i niemal w każdym spotkaniu strzela bramki, kiedy jednak przychodzi grać z klasowymi zespołami, podopiecznym Solsjkaera brakuje organizacji i wyrachowania. Dodatkowo, ostatnia klęska z RB Lipsk z pewnością nie wpłynęła pozytywnie na morale piłkarzy z Old Trafford. Stawiam na zwycięstwo zespołu Pepa Guardioli i z niecierpliwością wyczekuję dzisiejszego hitu.

Zdarzenie: Manchester United vs Manchester City

Typ: 2

Kurs: 1,71

grupa baner

Everton vs Chelsea (12.12. godz. 21:00)

Pora na ostatnie sobotnie starcie, które zapowiada się niezwykle ciekawie. Na Goodison Park Everton podejmie rozpędzoną maszynę Franka Lamparda, a więc Chelsea. Gospodarze po kapitalnym początku sezonu złapali zadyszkę i z pozycji lidera, którym byli po 5 meczach spadli na 9. miejsce. Ostatnie 7 spotkań „The Toffies” to zaledwie 1 wygrana z Fulham, 2 remisy i 4 porażki. Przyczyn spadku formy piłkarzy z niebieskiej części Liverpoolu jest kilka. Jako najważniejszą podać trzeba dziurawą defensywę, podopieczni Carlo Ancelottiego stracili 18 goli w lidze, od inaugurującego sezon starcia z Tottenhamem nie zachowali czystego konta. Nie wszystkim straconym bramkom winny jest Jordan Pickford, w zasadzie każdy z defensorów ma coś na sumieniu, jeśli chodzi o wpuszczone gole.

W ostatnich tygodniach widać jak ważną postacią w zespole jest Lucas Digne, który w 8 ligowych starciach zanotował 4 asysty i był niezwykle przydatny w wyprowadzaniu ataków. Pod nieobecność Francuza lewa strona Evertonu nie funkcjonuje już tak dobrze, jak w kilku pierwszych kolejkach. Jeśli chodzi o ofensywę „The Toffies”, to nie ma się zbytnio do czego przyczepić. Tercet Richarlison – James – Calvert-Lewin sieje spustoszenie z przodu, aż 75% wszystkich zdobytych przez Everton bramek to zasługa tych trzech piłkarzy. Wynik ten mógłby wyglądać jeszcze lepiej, gdyby napastnicy wykazywali się lepszą skutecznością. Choćby w starciu z Leeds, podopieczni Ancelottiego mieli mnóstwo dogodnych sytuacji do zdobycia bramki i oddali w sumie 15 strzałów na bramkę to spotkanie zakończyli bez trafienia.

Grając przeciwko Chelsea trzeba wykorzystywać swoje szanse, inaczej bardzo trudno o zdobycie punktów. „The Blues” radzą sobie w tym sezonie wyśmienicie, czego efektem jest 3. pozycja i 22 zdobyte oczka. Londyńczycy ostatnią porażkę ponieśli we wrześniu z Liverpoolem, od tego czasu zaliczyli 7 remisów i 10 wygranych. Kapitalnie wygląda gra ofensywna podopiecznych Lamparda, w lidze zdołali zdobyć 25 trafień, co jest drugim najlepszym rezultatem. Spora w tym zasługa takich graczy jak Mount, Werner, czy Ziyech. Ten ostatni nie wystąpi w spotkaniu z Evertonem, a w jego miejsce prawdopodobnie do składu wskoczy głodny gry Pulisić. Legendarny piłkarz, a dziś szkoleniowiec Chelsea we wtorkowym meczu z Krasnodarem dał odpocząć swoim najważniejszym graczom, co z pewnością zwiększa szansę przyjezdnych na korzystny wynik sobotnich zawodów na Goodison Park.

Statystyki:

  • Everton jest na 9. miejscu w tabeli z dorobkiem 17 oczek.
  • „The Toffies” stracili w lidze 18 bramek, zachowali tylko 1 czyste konto.
  • Podopieczni Ancelottiego wygrali tylko 1 z ostatnich 7 spotkań.
  • Dominic Calvert-Lewin jest obecnie najlepszym strzelcem ligi, zapisał na swoim koncie 11 trafień.
  • Chelsea jest 3. siłą Premier League, zgromadziła jak dotąd 22 punkty.
  • Londyńczycy wygrali 5 poprzednich spotkań wyjazdowych.
  • „The Blues” strzelają średnio 2,3 gola na spotkanie (2. najlepszy wynik w lidze).
  • 2 ostatnie starcia tych ekip kończyły się overami 3,5 gola.

Podsumowanie:

Biorąc pod uwagę potencjał ofensywny obu ekip, a także fatalną defensywę Evertonu, nie widzę innego scenariusza, niż emocjonujące spotkanie z kilkoma bramkami. Jednocześnie oglądając poprzednie występy Evertonu, nie wyobrażam sobie, aby 3 oczka zostały na Goodison Park. Jestem przekonany, że wypoczęty skład Chelsea przyjedzie do Liverpoolu po swoje i po raz kolejny potwierdzi swoją jakość piłkarską. Spodziewam się ciekawego widowiska i stawiam na wygraną gości lub remis, oraz na co najmniej 3 trafienia z obu stron.

Zdarzenie: Everton vs Chelsea

Typ: X2/+2,5 gola

Kurs: 1,99

Zakład bez ryzyka w Betclic – zwrot na konto depozytowe do 50 PLN

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
kupon PL 12.12 betclic