Wracamy do typowania NBA po krótkiej przerwie na All Star Game. Mecz Gwiazd przyniósł nam cudowny profit w wysokości 1188 PLN! Bardzo się cieszę, że po dobrze wytypowanym drafcie, kolejne wydarzenie związane z najlepszą koszykarską ligą świata zaświeciło się na zielono. Wczorajsze dwa spotkania odpuściłem, lecz dzisiejszą noc aż szkoda zmarnować. Przed nami aż jedenaście pojedynków, z których wybrałem dwa moim zdaniem najciekawsze pod względem obstawiania. W pierwszej kolejności wybierzemy się do Chicago, gdzie Byki zagrają z Philadelphia 76ers. Równolegle do tego spotkania będzie odbywało się inne starcie, które dziś specjalnie dla was omówię. Mowa tutaj o pojedynku New Orleans Pelicans z Minnesotą Timberwolves. Czy młodszy z braci Curry godnie zastąpi Simmonsa i Embiida w zdobywaniu punktów? Przekonamy się już w nocy, ale najpierw zapraszam was do mojej analizy! Pamiętajcie, że możecie skorzystać z bonusu w BETFAN, który oferuje pierwszy zakład bez ryzyka aż do 600 PLN.

Załóż konto w BETFAN i graj najwyższy zakład na rynku bez ryzyka do 600 PLN!

(Zwrot na konto bonusowe)

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1600PLN

Kod rejestracyjny
1600PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Chicago Bulls (16-18) vs Philadelphia 76ers (24-12) (piątek 02:00)

Byki walczą z całych sił o playoff, a ich lider – Zach LaVine nie ma zamiaru zwalniać tempa. Rozgrywający Chicago w tym sezonie wykręca rewelacyjne statystyki, które pomogły mu wystąpić po raz pierwszy w All Star Game. Swój występ w drużynie Duranta okrasił 13 punktami, 4 zbiórkami oraz trzema asystami. Uśmiech na jego twarzy po zdobyciu pierwszych punktów w Meczu Gwiazd był zdecydowanie jednym z lepszych momentów całego wieczoru. Wróćmy jednak do sezonu zasadniczego, gdzie Zach notuję średnio 29 punktów na mecz przy skuteczności 53% z gry! Po takich statystykach nic dziwnego, że jest porównywany do Derricka Rose’a, który potrafił przez cztery lata z rzędu prowadzić Byki do playoffów. Droga do postseason jest jeszcze daleka, lecz ze zdrowym Laurim Markkanenem oraz skutecznym Coby White’em bardzo możliwa. Obaj godnie reprezentują czerwone barwy, wykręcając przy okazji bardzo dobre liczby. W ostatnim starciu z New Orleans Pelicans to właśnie Coby był drugim najlepszym punktującym zespołu zaraz po Zachu LaVinie. Młody rozgrywający zdobył 25 punktów i w dużym stopniu przyczynił się do szesnastego zwycięstwa Byków. Chicago nie jest fizycznym zespołem, lecz nadrabiają dynamiką zawodników obwodowych, którzy nie boją się powalczyć w trumnie. Świetnie było to widać w starciu z Pelikanami, gdzie potrafili zdobyć aż 45 zbiórek, grając bez rasowego centra. Wendell Carter Jr zebrał łącznie 15 piłek, deklasując ociężałego Stevena Adamsa. Dynamika Byków w tym sezonie jest ich najlepszą bronią. Dzięki niej potrafią znaleźć dużo miejsca dla dynamicznych strzelców, którzy nie boją się oddawać rzutów zza łuku. Ważnym elementem jest też bardzo ruchliwy gracz pod koszem rywala. Momentami Wendell Carter potrafi być w najmniej spodziewanych miejscach, co czyni go bardzo uniwersalnym zawodnikiem. Czy w starciu z osłabioną Philadelphią będą w stanie wykorzystać to, co najlepsze?

Protokół zdrowotny jest nieubłagany, przez co Joel Embiid oraz Ben Simmons nie mogli wystąpić w Meczu Gwiazd. Obaj wybrali się do tego samego barbera, który tuż przed All Star Game uzyskał pozytywny wynik na koronawirusa. Dziś w dalszym ciągu nie zobaczymy liderów Philly, co dla liderów wschodniej konferencji może być bardzo problematyczne. Joel Embiid przez wielu ekspertów jest aktualnie wymieniany do zdobycia nagrody MVP sezonu zasadniczego, co nie powinno być zaskakujące, patrząc na jego wykręcane liczby. Średnie 30 punktów, 12 zbiórek oraz trzech asyst na mecz robią ogromne wrażenie na nie jednym ekspercie. Brak liderów to duża zagwozdka dla Doca Riversa, który musi znaleźć sposób na zatrzymanie bardzo ruchliwych Byków. Shake Milton oraz Dwight Howard będą mieli okazję do zaprezentowania się od pierwszych minut, lecz nie szukałbym w nich jakiś kluczowych ról. W mojej ocenie najwięcej w starciu z Chicago będzie zależało od Tobiasa Harrisa oraz Setha Curry’ego. Skrzydłowy 76ers w ostatnim starciu z Utah Jazz zdobył 22 punkty oraz 10 zbiórek, co ciekawe praktycznie wszystkie z trumny! Młodszy z braci Curry w dalszym ciągu szuka swojej optymalnej formy, która przyniosłaby większe zdobycze punktowe. Dzisiejsze spotkanie z Bykami może być naprawdę idealną okazją dla niego, by podreperować swoje średnie, a zarazem udowodnić trenerowi, że nie zapomniał jak skutecznie trafiać zza łuku. Kto będzie kluczową postacią w pojedynku z Bykami?

Tak jak wspomniałem, brak liderów będzie okazją dla ich kolegów do poprawienia swoich statystyk. Przeglądając zakłady na betfanie, zauważyłem bardzo ciekawy typ na trójki Setha Curry’ego. Amerykanin ładuje w tym sezonie dwa celne rzuty zza łuku. Jego skuteczność wynosi 45%, a co ciekawe w NBA trafia częściej aniżeli jego starszy brat, który kilka dni temu wygrał Three Point Contest. Koszykarz Sixers jest drugim najskuteczniejszym graczem z obwodu w całej historii ligi! Lepszy jest jedynie szkoleniowiec Golden State Warriors – Steve Kerr. Biorąc pod uwagę dzisiejsze braki kadrowe, Seth może mieć okazję do oddania nieco więcej rzutów niż zwykle. Typ na dwie celne trójki jest raczej pewny, lecz sam kurs nie jest zadowalający, dlatego spróbujemy zagrać zdarzenie na jego aż trzy celne trafienia. W tym sezonie udało mu się zdobyć tyle trójek praktycznie, w co trzecim spotkaniu. Liczę, że odda dziś sporo rzutów, które będą równie celne, co rzuty brata podczas All Star Game.

Betfan
2.34
Seth Curry minimum trzy celne trójki

grupa_nba_promo_button_neg

New Orleans Pelicans (15-21) vs Minnesota Timberwolves (7-29) (piątek 02:00)

Pelikany znajdują się w delikatnym dołku. Z pięciu ostatnich spotkań udało im się wygrać zaledwie raz z Utah Jazz. Główną rolę w zespole Stana Van Gundy’ego odgrywa Zion Williamson, który kilka dni temu zaliczył całkiem udany debiut w All Star Game. Dobre występy młodego Amerykanina nie zawsze idą w parze z dobrą dyspozycją kolegów, którzy nie raz zawodzą po całości. Eric Bledsoe czy Lonzo Ball potrafią zagrać piach, z którego nie da się zbudować solidnego zamku. Z dzisiejszym rywalem Pelikany mierzyły się pod koniec stycznia. Wtedy lepsi okazali się gracze z Minneapolis, a główne skrzypce grał Brandon Ingram wraz z Ericiem Bledsoe. Mam nadzieję, że przerwa a All Star pomogła graczom z Nowego Orelanu zapanować nad słabą postawą na obwodzie, skąd tracą w dalszym ciągu najwięcej punktów. Mam też nadzieje, że Steven Adams w końcu odpoczął, bo w ostatnich występach wyglądał na mocno zmęczonego. Czy Pelikany będą w stanie pokonać słabiutkie Wilki?

Minnesota nie wygrała od prawie miesiąca, a ich szanse na play-offy już od dawna są praktycznie zerowe. Zmiana szkoleniowca może jednak troszkę podreperować ich bilans oraz dać nadzieję kibicom o lepsze jutro. Karl Anthony Towns może być pod koniec sezonu bardzo łakomym kąskiem na rynku transferowym, a włodarze T-Wolves chcieliby zatrzymać go u siebie jak najdłużej. Chris Finch czeka na swoje pierwsze zwycięstwo, a pojedynek z Pelikanami może być do tego świetną okazją. Już raz w tym sezonie potrafili zaskoczyć rywali, dodatkowo wygrywając spotkanie bez KAT-a! Największym problemem ekipy z Minneapolis może być obrona i zatrzymanie Ziona, który w ostatnim czasie świetnie przedostaje się pod tablice. Czy Towns jest w stanie zatrzymać lidera Pelikanów?

Stan Van Gundy może dziś dać odpocząć Zionowi, na co wskazują zresztą pierwsze informacje z obozu New Orleans Pelicans. Pierwsze informację dotyczące składów zakładają, że Williamson zacznie spotkanie na ławce, co może być idealną okazją na jego underowy występ. Linia ogólna na lidera Pelikanów wynosi 41.5, co może okazać się nie do przeskoczenia, jeżeli nie spędzi na parkiecie powyżej trzydziestu minut. Liczę, że Lonzo Ball wraz z kolegami poradzą sobie bez większej pomocy lidera, który będzie mógł troszkę więcej posiedzieć na ławce, by zregenerować się przed ważnym starciem z Los Angeles Clippers. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z kodu promocyjnego betfanu, dzięki czemu możecie zagrać ten zakład bez ryzyka aż do 600 PLN! Powodzenia!

Betfan
1.87
Zion Williamson łączny wynik poniżej 41.5

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 1600PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 50 zł
  4. Stawiasz pierwszy kupon SOLO, AKO, który zostanie objęty zakładem bez ryzyka. Z promocji wyłączone są zakłady MATCHDAY BOOST
  5. W razie przegranej otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 1 x 3.80 – minimum 3 zdarzenia.
  6. Po więcej informacji sprawdź opinie o BETFAN.

nba 11.03.21 kupon

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!