fot. Norbert Barczyk

Finały Blast Premier Fall 2020 wchodzą w decydującą fazę, a w grze pozostały już tylko najmocniejsze ekipy. Dziś przyjrzymy się dwóm spotkaniom, jednym w ramach górnej drabinki i oczywiście drugim w ramach dolnej. Obydwa spotkania zapowiadają się naprawdę interesująco, a ich stawka tylko podkręca atmosferę. W dzisiejszym pierwszym meczu zmierzą się ze sobą Vitality oraz Big, następnie o szansę na pozostanie w turnieju zawalczą Astralis oraz Navi. Kogo zobaczymy w jutrzejszych finałach?

Załóż konto w BETFAN i graj bez ryzyka do 100 PLN! (Zwrot na konto bonusowe)

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka

oferta z naszym kodem promocyjnym: 1600PLN

Kod rejestracyjny
1600PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Vitality – Big
12.12.2020 r. Godz. 16:30

Vitality jest chyba obecnie najlepszą drużyną na świecie. Potwierdzają to rankingi, potwierdzają to ich wyniki i statystyki. Jako pierwsi wprowadzili działający plan na drużynę złożoną z sześciu graczy i naprawdę wychodzi im to świetnie. Grają bardzo przemyślanie, a jednocześnie potrafią w najważniejszych momentach zaskoczyć swojego rywala. Jest to wręcz idealne połączenie talentu i wyćwiczonych umiejętności indywidualnych z doświadczeniem i genialnym zmysłem taktycznym. Mózgiem całej drużyny jest oczywiście Dan “apEX” Madesclaire, który pełni rolę in – game leadera francuskiej ekipy. Co to oznacza dla dzisiejszego meczu i naszego typu?

In – game leader to rola w drużynie, która polega na prowadzeniu zespołu podczas meczu. Zawodnik pełniący tę rolę decyduje np. o zagraniu konkretnej taktyki, podejmuje decyzję o tym, czy drużyna gra eco, czy nie, ogólnie rzecz ujmując jest takim “małym trenerem”. Oczywiście bardzo często wpływa to też na, chociażby liczbę zabójstw, jaką tacy gracze zdobywają, gdyż ich myśli nie są w 100% skupione na wcelowywaniu się w daną pozycję, tylko zajmują się w tym czasie próbą przewidzenia zagrania rywala i skontrowania go. Jak bardzo wpływa to na zawodnika mogliśmy zauważyć na przykładzie Magiska z Astralis, który po tym, jak oddał tę rolę innemu zawodnikowi, sam wyraźnie odżył i zaczął wygrywać o wiele więcej pojedynków strzeleckich.

Drużyna Vitality jest jednak na tyle mądrze ułożona, że Apex jest niczym generał, wysyłający swoje najlepsze jednostki, takie jak Zywoo czy Shox na konkretne miejsca na polu bitwy. Zawodnik ten zwykle zamyka tabelę swojej drużyny, jednak nikt nie ma o to do niego pretensji, gdyż to nie jest jego rola. W ostatnich pięciu spotkaniach Vitality, na dwóch pierwszych mapach Apex jedynie raz przekroczył granicę 34 zabójstw, zazwyczaj jednak nie osiąga nawet 30. W ostatnim meczu przeciwko NaVi zdobył dokładnie 34 eliminacje, jednak tam na obydwu mapach zobaczyliśmy dogrywki, co jest bardzo niespotykane i wiąże się po prostu z większą ilością rund, które zazwyczaj możemy zauważyć. Oznacza to, że nawet w meczu gdzie mogliśmy oglądać 70 rund na pierwszych dwóch mapach Apex zdobył jedynie 34 fragi. W meczu przeciwko Navi, gdzie mogliśmy oglądać aż 5 map, Apex zdobył 60 zabójstw, co daje średnią 12 zabójstw na mapę. I w tym wszystkim nie chodzi nawet o to, że Francuz jest słabym zawodnikiem, albo miał gorszy dzień. On po prostu nie jest od zdobywania po 2/3 eliminacje na rundę, robią to za niego inni gracze. Kiedy trzeba, dorzuci im on flasha, czy odciągnie uwagę rywala, ale takie zagrania nie pozwalają mu na zabójstwa.

Zatrzymajmy się na chwilę przy dzisiejszym rywalu Vitality, a mianowicie Big. Po kiepskiej końcówce turnieju Flashpoint w ich wykonaniu, finały Blasta rozpoczęli naprawdę nieźle. Wygrane przeciwko OG oraz G2 zapewniły im miejsce w półfinale górnej tabelki, a to oznacza, że przegrana w tym meczu nie oznacza dla nich definitywnego pożegnania z turniejem. Dlaczego uważam, że przeciwko Big Apex nie zdobędzie 35 zabójstw? Przede wszystkim dlatego, że nie spodziewam się zobaczyć tutaj dogrywek czy bardzo dużej liczby rund, a to chyba jedyna opcja, w której zawodnik ten mógłby przekroczyć ten over. Spodziewam się dosyć gładkiej wygranej Vitality, zwłaszcza jeśli spojrzymy na ich ostatnie wyniki. Big co prawda poprawiło swoją grę, jednak OG i G2 to nie są rywale pokroju Vitality. Tak jak mówiłem, ekipa Zywoo to chyba obecnie najlepsza drużyna na świecie, i Niemcy nie powinni im zagrozić na drodze do finału.

Podsumowując, moim zdaniem ten typ jest idealny do tego meczu. Apex od dawna zdobywa poniżej 30 fragów na dwóch pierwszych mapach, zwłaszcza gdy w tak dobrej formie są pozostali zawodnicy zespołu i po prostu, “zabierają” fragi swojemu prowadzącemu. Apex po prostu taką pełni rolę w zespole i jako in game leader sprawdza się doskonale. Dodatkowo myślę, że nie będziemy tutaj mieli do czynienia z bardzo wyrównanymi mapami, i raczej ujrzymy około 26/27 maksymalnie rund na mapę. W takim przypadku linia w wysokości 34,5 dla Apexa jest po prostu zawyżona i dlatego decyduję się na ten under.

Vitality – Big
12.12.2020 r. Godz. 16:30
Typ: Apex poniżej 34,5 zabójstw (1&2mapa)
Kurs: 1.83 

Baner grupy esportowej


Astralis – Natus Vincere

12.12.2020 r. Godz. 19:30

Przechodzimy teraz do drugiego spotkania, które moim zdaniem jest o wiele ciekawsze! Po pierwsze przegrany tego meczu definitywnie żegna się z turniejem, wygrany natomiast awansuje do półfinału, gdzie zmierzy się z przegranym z meczu Vitality – Big. Według bukmacherów faworytem tego starcia jest ekipa Astralis, co niekoniecznie musi dziwić, jednak kursy wystawione na zwycięstwo tej drużyny są już zaskakująco niskie. Jeszcze niedawno przecież mogliśmy oglądać wyjątkowo zaciekły mecz pomiędzy tymi ekipami, który zakończył się właśnie wygraną ekipy Electronica. Co więc typuję w tym meczu, w związku z kursami, jakie oferują nam bukmacherzy?

Moim zdaniem świetnym kursem do złapania w tym meczu jest typ na zwycięstwo przynajmniej jednej mapy przez ekipę NaVi. Szczerze mówiąc początkowo nie brałem tego typu pod uwagę, gdyż spodziewałem się kursu w okolicach 1.20, tymczasem bukmacher proponuje na to zdarzenie kurs 1.38, co jest idealnym dopełnieniem naszego kuponu. Dlaczego jednak myślę, że jest to dobry typ? Przede wszystkim dlatego, że uważam, że Astralis wcale nie jest tutaj pewnym faworytem. Co prawda wygrali oni swoje dwa ostatnie mecze wynikiem 2:0, jednak jak już mówiłem, wcześniejsza przeprawa z drużyną S1mpla nie skończyła się dla nich korzystnie, a przecież było to zaledwie cztery dni temu. I chociaż Astralis znane jest z tego, że potrafi bardzo szybko dostosowywać swoją grę do potrzeb danego turnieju, to jednak od porażki 2:1, do wygranej 2:0 jest bardzo długa droga.

Natus Vincere ma obecnie w swojej puli dwie świetne mapy: Dust II oraz Train. Na obydwu tych pozycjach ich dzisiejsi rywale prezentują się nieźle, ale nie wybitnie. Dodatkowo Navi potrafi też grać, chociażby na Inferno czy na Nuke’u, gdzie poprzednim razem zaskoczyli Duńczyków. Widzimy więc, że nie ma już jakiegoś stałego punktu Astralis, który zapewnia im przewagę na start, jak to było jeszcze parę lat temu właśnie na mapie Nuke. To skłania mnie ku temu, żeby postawić na przynajmniej jedną wygraną mapę w ich wykonaniu, o ile nie wygrają oni nawet całego spotkania. W fenomenalnej formie jest S1mple, a to jest kluczowy czynnik dla dobrej gry NaVi. Kurs na te zdarzenia jest naprawdę atrakcyjny, a ma on również oparcie w ostatnim spotkaniu tych dwóch drużyn.

Dlaczego myślę, że Astralis obecnie nie jest w dostatecznie dobrej formie, żeby pokonać NaVi 2:0? Po prostu wynika to z czystej obserwacji ich gry, ich wyników oraz statystyk. To nie jest to Astralis, które miażdżyło każdego na swojej drodze. Duńczycy ciągle pracują nad swoją formą, i pomimo tego, że są w stanie zwyciężać na nieco słabsze ekipy, to z graniem na absolutnym topie ciągle mają problemy, co pokazują mecze właśnie z NaVi czy Vitality. Moim zdaniem w tym meczu prawdopodobnie zobaczymy nawet trzy mapy, jednak o wiele pewniejszy jestem o wygraną mapy przez NaVi. Już wczoraj G2 prawie doprowadziło do trzeciej mapy, jednak w dogrywce górą okazali się być Duńczycy. Według mnie w tym meczu to Astralis będzie musiało walczyć o trzecią mapę, a Natus Vincere zapewni sobie przynajmniej jedną wygraną mapę w dosyć pewny sposób.

Astralis – Natus Vincere
12.12.2020 r. Godz. 19:30
Typ: NaVi wygra przynajmniej jedną mapę
Kurs: 1.38

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 2961PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 20 zł
  4. Zakład powinien mieć kurs, który jest równy co najmniej 1.14. Z promocji wyłączone są zakłady Gry Wirtualne
  5. W razie przegranej w ciągu 48 godzin roboczych od rozliczenia zakładu otrzymasz zwrot w bonusie. Obrót 3 x 2.00 – minimum 3 zdarzenia.
  6. Przy drugiej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 200 zł – zwrot na konto bonusowe.
  7. Przy trzeciej wpłacie możesz zagrać bez ryzyka do 300 zł – zwrot na konto bonusowe.

 

 

Kupn esportowy betfan