Fot. Chen Yichen / PRESSFOCUS

3… 2… 1… Rozpoczynamy Tour de France! Przed nami najważniejszy wyścig w kolarskim kalendarzu. 21 etapów – osiem płaskich, pięć pagórkowatych, sześć górskich oraz dwie jazdy indywidualne na czas. Wszystkie z nich, dzień pod dniu, spróbujemy rozgryźć pod kątem typerskim. W sobotę Wielka Pętla oferuje nam pagórkowaty etap ze stromym finiszem, co faworyzować będzie dynamicznych, wyspecjalizowanych w klasykach kolarzy. Dziś partnerem naszej zabawy jest Fortuna. Przypominam o możliwości zgarnięcia bonusu. W tym celu musicie wykorzystać nasz kod promocyjny. A teraz przechodzimy do typowania!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2720PLN, aby otrzymać:

2100 PLN od 2. depozytu + 600PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+  600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów? Dołącz do grupy Zagranie:

Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Etap 1: Brest – Landerneau (198 km)

Tour de France 2021 rozpoczniemy w mieście Brest położonym we francuskim regionie Bretanii. Kolarze będą mieli do pokonania 198 kilometrów najeżonych wieloma krótkimi, dynamicznymi podjazdami. Przez cały czas trwania etapu próżno szukać choć jednego płaskiego fragmentu. Wśród mnogości różnych “hopek” organizatorzy wyznaczyli aż sześć premii górskich. Znajdują się one na podjazdach: Cote de Trebeolin (1 km, 4,1%), Cote de Rosnoen (3 km, 3,9%), Cote de Locronan (0,9 km, 9,2%), Cote de Stang Ar Garront (2 km, 3,4%), Cote de Saint-Rivoal (2,5 km, 3,6%) oraz Cote de la Fosse aux Loups (3,2 km, 5,4%). Nas najbardziej interesować będzie ostatni podjazd, bowiem na jego szczycie ulokowana jest meta i to on rozstrzygnie o losach dzisiejszego etapu. Przejdźmy, więc już do analizy.

Wout Van Aert vs Peter Sagan

Jako pierwszy na warsztat weźmiemy pojedynek belgijsko-słowacki. Wout Van Aert to 26-letni kolarz Team Jumbo-Visma, który dopiero niedawno zabrał się poważniej za kolarstwo szosowe. Przede wszystkim jest to kolarz przełajowy, który w swojej specjalności aż czterokrotnie zdobywał złoty medal mistrzostw świata. Większe zakotwiczenie w kolarstwie przełajowym nie oznacza jednak, że Belg nie ma nic do powiedzenia na szosie. Wręcz przeciwnie. 26-latek wdarł się przebojem do światowego peletonu, czasem wręcz dominując wyścigi, w których brał udział. Wśród jego szosowych osiągnięć wymienić możemy między innymi trzy wygrane etapy Tour de France oraz zwycięstwa w klasykach: Mediolan-San Remo (2020), Amstel Gold Race (2021), Gandawa-Wevelgem (2021), czy Strade Bianche (2020). Charakterystyka Belga wręcz idealnie pasuje do profilu dzisiejszego etapu. Większość jego wygranych miała miejsce właśnie na wyścigach, które swoim profilem przypominały dzisiejszy etap – pagórkowata trasa z finiszem na lekkim, dynamicznym podjeździe. Wout potrafi również wykończyć na swoją korzyść płaski finisz. Bez wątpienia jest faworytem do wygrania nie tylko dzisiejszego zakładu, ale etapu ogólnie.

Jego rywalem w dzisiejszym zestawieniu będzie Peter Sagan. 31-letni Słowak z ekipy BORA-hansgrohe jest jednym z najlepszych (jeżeli nie najlepszym) kolarzem ostatniej dekady. Wśród jego osiągnięć wymienić możemy: trzy tytuły mistrza świata z rzędu (2015, 2016 i 2017), 12 wygranych etapów Tour de France (siedmiokrotnie wygrywał klasyfikację punktową), czy zwycięstwa w takich klasykach jak: Gandawa-Wevelgem (2013, 2016, 2018), Paryż-Roubaix (2018), czy Ronde Van Vlaanderen (2016). Problem z Peterem Saganem jest jednak takiej natury, że… wiele wskazuje na to, że lata swoich najlepszych sukcesów ma już za sobą. Wszelkie te wymieniane przeze mnie osiągnięcia miały miejsce dobrych kilka lat temu. Było to sezony, w których Słowak naprawdę dominował rywalizację w światowym peletonie, rozstawiał rywali po kątach i potrafił odnosić zwycięstwa w każdym możliwym terenie. Gdyby był to rok 2015 stawiałbym go jako głównego faworyta do zwycięstwa na dzisiejszym etapie, ale… mamy rok 2021. Sagan jest już innym kolarzem. Ma swój wiek, a jego finisze i końcówki nie są już tak dynamiczne jak za najlepszych czasów. Przez ekspertów jest wymieniany jako jeden z faworytów do zwycięstwa, ale moim osobistym zdaniem… trochę z grzeczności, szacunku i przyzwyczajenia. To wynik patrzenia na Petera przez pryzmat kariery, a nie obecnej dyspozycji. Moim zdaniem w tym momencie jest wiele kolarzy, którzy będą mocniejsi na takiej końcówce jak dzisiejsza. Mój typ się chyba już wykrystalizował, prawda? Przejdźmy więc do podsumowania.

Co obstawiać?

Moja propozycja na ten zakład wprost wynika z powyższego wywodu – w tej parze lepszy okaże się Wout Van Aert. Dlaczego? Z prostego powodu – na ten moment jest on zdecydowanie lepszym kolarzem niż Peter Sagan. Jego wyniki z tego oraz poprzedniego sezonu pokazują, że właściwie w każdym wyścigu, do którego przystępował, odgrywał kluczową rolę. Co więcej – jego charakterystyka jako kolarza wręcz idealnie pasuje do profilu dzisiejszego etapu. Pagórki, finisz na lekkim wzniesieniu. Wout jest moim zdaniem nie tylko faworytem w tym zakładzie, ale również w samym etapie. Co do Petera Sagana… Jak już wspomniałem wyżej – jest to kolarz wybitny, najprawdopodobniej najlepszy kolarz minionej dekady, ale w chwili obecnej jego forma mocno odbiega od tej z najlepszych lat. Nieustannie jest wymieniany w gronie faworytów tego typu etapów, ale ostatnio częściej zawodzi niż nie zawodzi. Patrząc przez bieżącej formy Słowaka, a nie jego kariery, łatwo dojdziemy do wniosku, że nie jest on faworytem w tym pojedynku. Fortuna oferuje kurs 1.55 na zwycięstwa Van Aerta w tej parze. Zachęcę jeszcze do zapoznania się z opiniami użytkowników na temat Fortuny, a tymczasem przechodzimy do drugiej propozycji typu.

Fortuna
1.55
Van Aert będzie wyżej niż Sagan

grupa 40

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Alejandro Valverde vs Alex Aranburu

Starcie nie tylko dwóch Hiszpanów, ale także dwóch pokoleń. Alejandro Valverde to weteran światowego peletonu. Pomimo 41 wiosen na karku nadal popisuje się świetną dyspozycją, co udowadniał już nie raz w tym roku. Jednak i na niego przyszedł już czas. Hiszpan ogłosił, że po tym sezonie uda się na sportową emeryturę. Jest to więc ostatni Tour de France w karierze kolarza Movistaru, co oznaczać może, że będzie próbował wykorzystać każdą okazję do rozstrzygnięcia etapu na swoją korzyść. Dzisiaj bez wątpienia jest taka okazja. Valverde jest kolarzem, który przez całą karierę słynął z bycia znakomitym klasykowcem. Pagórkowata trasa zakończona trzykilometrowym podjazdem to warunki, które są dla niego wręcz idealne. Cztery zwycięstwa w Liege-Bastogne-Liege oraz pięć tryumfów w La Fleche Wallonne nie wzięło się znikąd, a są to właśnie pagórkowate wyścigi zakończone krótką wspinaczką. Determinacji hiszpańskiemu kolarzowi może dodawać fakt, że jest to pierwszy etap, a więc jego zwycięzca zostanie automatycznie liderem całego wyścigu.

Jego dzisiejszym rywalem będzie Alex Aranburu. Jest to 25-letni kolarz jeżdżący na teamu Astana-Premier Tech. Zawodnik jeszcze bez większych osiągnięć na koncie, ale z całą pewnością perspektywiczny. W swojej karierze odniósł do tej pory jedynie cztery zwycięstwa. Najważniejsze z nich – etap wyścigu Dookoła Kraju Basków – odniósł w tym sezonie. Był to jednak tryumf po samotnej ucieczce, a nie finiszu z licznej grupy, który prawdopodobnie czeka nas dzisiaj. Brał on udział w jednym takim finiszu w tym sezonie – było to na trzecim etapie tegorocznego Criterium du Dauphine, kiedy to wpadł na metę tuż za plecami Sonny’ego Colbrelli. Moim zdaniem jednak Alex nie jest specjalistą od takich końcówek. W moim odczuciu jest to bardziej typ uciekiniera, który na pagórkowatych oraz górskich etapach może rozstrzygnąć któryś na swoją korzyść. Dziś jednak raczej na pewno ucieczka nie dojedzie do mety. Będziemy świadkami finiszu z dużej grupy. Czy Aranburu tam powalczy? Być może. Ale moim zdaniem faworytem jest tutaj dziadek-Valverde.

Co obstawiać?

Zgodnie z tym, co napisałem wyżej – moim zdaniem w tej parze górą okaże się Alejandro Valverde. 41-letni Hiszpan pomimo swojego wieku nadal jest w znakomitej formie, co pokazał wygrywając w tym sezonie etap Criterium du Dauphine oraz wyścig Gran Premio Miguel Indurain. Profil dzisiejszego odcinka pasuje swoją charakterystyką do Alejandro – trudna, najeżona krótkimi podjazdami trasa z trzykilometrowym podjazdem na finiszu. Hiszpan ma ogromne doświadczenie w wygrywaniu takich końcówek. Alex Aranburu jest moim zdaniem bardziej specjalistą od ucieczek, aniżeli od finiszów na podjeździe. Nie jestem nawet pewien, czy w dzisiejszej rozgrywce weźmie udział – może wszak dostać zadanie pilnowania lidera swojej ekipy Jakoba Fuglsanga. Nawet jeżeli jednak weźmie udział w finiszu to moim zdaniem faworytem jest Valverde. Kurs na zwycięstwo kolarza Movistar Team wynosi 1.84. Zanim postawicie kupon zachęcam do zapoznania się z pozostałą listą zakładów oferowanych przez Fortunę. A teraz zatwierdzamy kupon i zieloności!

Fortuna
1.84
Valverde będzie wyżej niż Aranburu

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 2720PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia
  • Stawka maksymalnie 600 PLN – zwrot bez odjęcia 12% podatku na konto bonusowe
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni
  • Jednokrotny obrót bonusem
  • Przy okazji sprawdź bonusy w Fortunie

Zaloguj się aby dodawać komentarze