Dziś czwartek, a to oznacza rozpoczęcie kolejnej serii spotkań sezonu zasadniczego Turkish Airlines Euroleague. To już 22. kolejka, a więc niemal dwie trzecie sezonu za nami. Dziś przygotowałem dla Was propozycję kuponu triple opartego na dwóch dzisiejszych meczach: Alba vs Fenerbahçe oraz Maccabi vs Real, oraz jednym jutrzejszym: Valencia vs Panathinaikos. Czy uda nam się zakończyć styczniowe typowanie optymistycznym akcentem i zanotować profit? Miejmy nadzieję, że tak. Dajcie znać co sądzicie o poniższych typach i czy macie inne pomysły. Zapraszam do analizy i przyjemnej lektury.

Załóż konto z kodem promocyjnym BETFAN, aby otrzymać:

3000 PLN w bonusie od depozytu + 100 PLN zakład bez ryzyka + 14% do wygranych!

Skuteczność typów na Euroligę w styczniu: 9/13

Profit/strata w typach na Euroligę w styczniu: -250 PLN

Alba Berlin vs Fenerbahçe Beko Stamuł

Prowadzona przez Aíto Garcíaę Renesesa ekipa Wicemistrza Niemiec w gruncie rzeczy spisuje w tym sezonie na miarę oczekiwań. Nikt nie spodziewał się, aby Alba mogła w tym sezonie namieszać i faktycznie nie miesza. Po 21 kolejkach notuje bowiem bilans 7-14 i zajmuje szesnaste miejsce w tabeli. To ekipa grająca dość szybko i bardzo zespołowo, która ma jednak problemy z obroną. Wysocy gracze są bardziej strzelcami, niż obrońcami (dobrze również radzą sobie na atakowanej desce, gorzej ze zbiórkami w obronie), a strefa obwodowa nieco odstaje jakością od frontcourtu Alby. To sprawia, że w defensywie trudno jest jej zatrzymać rywali. Kluczową postacią tej ekipy jest bardzo wszechstronny skrzydłowy, Rokas Giedraitis, który potrafi zarówno grać pod koszem, jak i rzucać z dystansu.

Fenerbahçe po okresie zapaści, jaka dopadła tę ekipę w pierwszej części sezonu powoli wraca do gry. Wicemistrzowie Turcji wygrali cztery z pięciu ostatnich euroligowych potyczek i mozolnie pną się w górę tabeli. Aktualnie ekipa Željko Obradovicia jest na dziewiątym miejscu, a od będących na dwóch następnych miejscach Olimpii i Valencii ma jedno zwycięstwo mniej. Istnieje więc szansa, że już dziś wieczorem znajdzie się w czołowej ósemce rozgrywek. Fenerbahçe zdecydowanie poprawiło ostatnio swoją skuteczność z gry, aktualnie jest ona na bardzo dobrym poziomie 48,2%, a w rzutach zza łuku aż 40,9%. Niestety w dalszym ciągu zespół ten jest nieszczelny w obronie i ma ogromne problemy na tablicach. Wyraźna dysproporcja jakości pomiędzy dobrym obwodem a słabo spisującą się strefą podkoszową nie pozwala póki co na nawiązywanie walki z najsilniejszymi ekipami Euroligi.

Statystyki

  • Alba znajduje się na 16. miejscu w tabeli Euroligi z bilansem 7-14 (4-5 we własnej hali)
  • Fenerbahçe jest 9. w euroligowej tabeli, a jego bilans wynosi 9-12 (3-7 w delegacjach)
  • Gospodarze wygrali 4 z 5 ostatnich spotkań (2 z 5 w Eurolidze)
  • Podopieczni Željko Obradovicia zwyciężyli 3 z 5 ostatnich potyczek (4 z 5 w Eurolidze)
  • Wicemistrzowie Niemiec są najsłabszą defensywą rozgrywek, tracą średnio 89,1 pkt/mecz
  • Fenerbahçe rzuca za trzy na skuteczności wynoszącej 40,9% (2. wynik Euroligi)
  • Alba jest najczęściej asystującym euroligowym zespołem (19,6 asysty/mecz)
  • Goście są na ostatnim miejscu w rankingu zbiórek (27,4 zbiórki/mecz)
  • Kostas Sloukas (Fenerbahçe) notuje 6,9 APG, dzięki czemu jest drugim najlepszym podającym Euroligi
  • Nando De Colo (Fenerbahçe) jest liderem w skuteczności rzutów wolnych (97%)
  • W tej dekadzie ekipy te mierzyły się tylko w pierwszej rundzie tego sezonu, wówczas lepsza okazała się ekipa Fenerbahçe, która wygrała 107-102 po dogrywce

Co typuję?

Mecz Alby i Fenerbahçe będzie pojedynkiem dwóch dobrze prezentujących się w ataku ekip, które słabo bronią i dość kiepsko wypadają na defensywnej tablicy. Faworytami tego meczu są rozpędzający się koszykarze w granatowo-żółtych koszulkach, jednak nie zdecyduję się dziś na nich postawić, a z uwagi na mankamenty defensywne obu ekip pójdę w stronę overu punktowego. Sądzę, że bezpieczną linią będzie proponowana przez bukmachera linia 159,5 punktu. Zważywszy na notowane przez oba zespoły średnie punktów na mecz, ich ostatnie występy oraz specyfikę gry, granica ta jest spokojnie do przekroczenia. Typuję więc, że padnie w tym meczu przynajmniej 160 punktów.

Typ: powyżej 159,5 pkt w meczu

Kurs: 1,50

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Maccabi Fox Tel Awiw vs Real Madryt

Mistrzowie Izraela to jedyna ekipa, która jeszcze nie dała się pokonać we własnej hali w tym sezonie Euroligi. Aktualny bilans 14-7 plasuje ich na piątej pozycji w tabeli, jednak od znajdujących się na miejscach 2-4 zespołów mają zaledwie jedno zwycięstwo mniej. Podopieczni Ioannisa Sfairopoulosa są szalenie szczelni w defensywie oraz dobrze zbierają, zwłaszcza przed własną publicznością. Dodatkowo grają bardzo widowiskowy bakset w ofensywie. Na wyjazdach wiedzie im się nieco gorzej, czego przykładem jest jak choćby ostatni mecz z Bayernem, gdzie szwankowała obrona, a w ataku zawodnikom Maccabi przydarzało się sporo strat. Ekipa ta ma jednak spore problemy kadrowe, bowiem niedostępni do gry będą Omri Casspi, Tarik Black, Yovel Zoosman, John DiBartolomeo i Nate Wolters. Na ratunek strefie podkoszowej przybył doświadczony weteran parkietów NBA, Amar’e Stoudemire, jednak istnieją obawy, że może on nie poradzić sobie na tak wysokim poziomie, zwłaszcza, że zadebiutuje on w meczu z nie byle kim, bo Realem Madryt.

Wygląda na to, że Los Blancos złapali sporą zadyszkę. Real przegrał bowiem cztery ostatnie euroligowe spotkania i pozwolił ekipie Anadolu Efes odjechać na dystans trzech zwycięstw. Aktualnie podopieczni Pablo Laso są na trzecim miejscu w tabeli, z identycznym bilansem (15-6) co CSKA i Barcelona. Pomimo ostatnich porażek Królewscy są ekipą bardzo dobrze zorganizowaną, z doskonale zbilansowanymi formacjami oraz szeroką rotacją i zawsze należy się z nimi liczyć. Na wyjazdach wiedzie im się nieco gorzej niż u siebie, popełniają sporo utraconych posiadań, jednak w obronie w dalszym ciągu są bardzo szczelni i dobrze kryją. Prawdziwą zaporą jest podkoszowy Walter Tavares, który notuje średnio 2 bloki w każdym meczu. W ubiegły weekend Real przerwał passę czterech porażek wygrywając z ekipą BAXI Manresa w lidze ACB. Morale tej ekipy powinno pójść zatem przed dzisiejszym starciem nieco do góry.

Statystyki

  • Maccabi znajduje się na 5. miejscu w tabeli Euroligi, a jego bilans to 14-7 (10-0 u siebie)
  • Real jest 3. w tabeli z bilansem 15-6 (5-5 na wyjazdach)
  • Mistrzowie Izraela zwyciężyli 4 z 5 ostatnich pojedynków (3 z 5 biorąc pod uwagę jedynie Euroligę)
  • Królewscy przegrali 4 ostatnie euroligowe starcia
  • Podopieczni Ioannisa Sfairopoulosa mogą się pochwalić najlepszą defensywą Euroligi (76,8 pkt traconego/mecz), notują także najniższy współczynnik skuteczności rzutowej rywali (41,8%)
  • Los Blancos są na 3. miejscu w euroligowym rankingu asyst (19,1/mecz)
  • Maccabi to druga najlepiej zbierająca ekipa Euroligi (32,8 zbiórki/mecz)
  • Real prowadzi w euroligowym rankingu bloków (3,9 bloku/mecz)
  • Facundo Campazzo (Real) jest trzecim najczęściej asystującym graczem rozgrywek (6,4 APG), jest też wiceliderem rankingu przechwytów (ex-aequo ze Stefanem Joviciem, 1,5 SPG)
  • Scottie Wilbeckin (Maccabi) posłał w tym sezonie już 69 celnych rzutów za trzy punkty, najwięcej ze wszystkich zawodników
  • Walter Tavares notuje 2 BPG, dzięki czemu prowadzi w rankingu bloków
  • Od sezonu 2016/17 ekipy te grały ze sobą jedynie w fazie zasadniczej Euroligi, 6 z tych potyczek padło łupem Królewskich

Co typuję?

Ten mecz moim zdaniem będzie hitem kolejki. Z jednej strony doskonale dysponowany i niepokonany dotąd u siebie zespół Maccabi, a z drugiej prawdziwi mistrzowie i wirtuozi europejskiej koszykówki, Królewscy. Biorąc pod uwagę ostatnie występy obu zespołów oraz miejsce rozgrywania meczu, nieznacznymi faworytami są Mistrzowie Izraela. Hala w Tel Awiwie jest w tym sezonie dla wszystkich ekip piekielnie trudnym terenem, a Los Blancos na wyjazdach grają dużo słabiej niż we własnej hali. Ja jednak nie skreślałbym tak szybko Realu. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że wszystkie cztery ostatnio przegrane mecze, to porażki nieznaczne: jedynie Chimki odskoczyły na osiem oczek, pozostałe: nie więcej niż pięć. Po drugie zaś dlatego, że przez pewien czas borykał się on z problemami kadrowymi. Dziś jednak wszyscy zawodnicy są gotowi do gry (czego nie może na pewno powiedzieć o sobie ekipa gospodarzy), więc Pablo Laso znów będzie mógł korzystać z całości swojego bardzo głębokiego składu. W tych właśnie kwestiach upatruję szansę Realu w tym meczu i typując decyduję się na dość bezpieczny handicap 6,5 punktu. Nawet jeżeli Królewscy dziś przegrają, to moim zdaniem nie uczynią tego wyżej, niż wspomniane sześć oczek.

Typ: Real handicap +6,5 pkt w całym meczu

Kurs: 1,33

Valencia Basket vs Panathinaikos OPAP Ateny

Ubiegłoroczni tryumfatorzy EuroCupu naprawdę dobrze poczynają sobie w tym sezonie Euroligi, zwłaszcza w meczach we własnej hali. Ekipa prowadzona przez Jaume’a Ponsarnau jest aktualnie na siódmym miejscu w tabeli z bilansem 10-11. Osobiście na początku sezonu nie sądziłem, że Valencia będzie w stanie bić się o play-offy, więc jej dyspozycja jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Ekipa ta gra bardzo miły dla oka i ofensywny basket, ma jednak spore problemy z kryciem, przez co jej rywale trafiają niemal co drugi wykonywany rzut. Oczywiście nie pozostaje to bez wpływu na ilość traconych przez tę ekipę punktów, choć zdarzały się wyjątki, takie jak niedawny wyjazdowy mecz z grającymi piekielnie szybką koszykówkę Chimkami. Na ogół jednak ekipa z Walencji w defensywie jest nieszczelna. Jeżeli podopieczni trenera Ponsarnau chcą utrzymać miejsce w Top8, muszą poprawić swoją grę przede wszystkim w tym elemencie.

Po niemrawym początku sezonu, który poskutkował zmianą szkoleniowca i powrotem na ławkę trenerską Ricka Pinito, ekipa spod znaku zielonej koniczyny naprawdę nam się rozhulała. Panathinaikos wygrał bowiem każdy z sześciu ostatnich pojedynków, w tym trzech w Eurolidze, rzucając za każdym razem przynamniej 96 punktów. Warto jednak wspomnieć że pięć z nich (a wszystkie trzy euroligowe) były meczami domowymi, a dziś przyjdzie Panacie mierzyć się w hali rywala. Niemniej jednak jest to ekipa szalenie skuteczna w ofensywie i grająca w sposób absolutnie porywający. Gorzej jest w obronie, po pierwsze ze względu na bardzo wysokie tempo gry i ofensywną filozofię trenera Pinito, po drugie z uwagi na braki jakościowe strefy podkoszowej. Znamienne jest to, że najlepszym zbierającym Panaty jest jej rozgrywający, Nick Calathes. Jest on centralną postacią tej ekipy i notuje średnią bliską dobule-double (13,4 PPG/9,9 APG) przy najwyższej w całej Eurolidze liczbie 33 minut na mecz.

Statystyki

  • Valencia jest na 7. miejscu w tabeli Euroligi, a jej bilans wynosi 10-11 (6-3 u siebie)
  • Panathinaikos znajduje się na 6. pozycji z bilansem 13-8 (4-5 w delegacjach)
  • Gospodarze przegrali 2 ostatnie pojedynki, wcześniej wygrali jednak 4 mecze z rzędu
  • Mistrzowie Grecji notują serię 6 zwycięstw z kolei (w tym 3 w Eurolidze)
  • Panata legitymuje się najlepszą ofensywą Euroligi (89,5 pkt/mecz), traci jednak średnio 86,3 pkt/mecz, co czyni ją 3. najgorszą defensywą
  • Ekipa Ricka Pinito trafia 49,8% rzutów z gry (2. wynik Euroligi)
  • Zdobywcy ubiegłorocznego EuroCupu notują 2. najgorszy współczynnik trafionych rzutów rywali (49,3%)
  • Panathinaikos jest najrzadziej tracącą posiadanie ekipą Euroligi (10,2 straty/mecz)
  • Goście są na 3. miejscu w rankingu bloków (3,1/mecz), Valencia zaś jest w tym zestawieniu ostatnia (1,2 bloku/mecz)
  • Nick Calathes (Panathinaikos) jest najlepiej podającym graczem Euroligi (9,9 APG)
  • W tej dekadzie ekipy te mierzyły się ze sobą trzykrotnie, raz w pierwszej rundzie bieżącej kampanii (91-80 dla Panaty), 2 pozostałe mecze odbyły się w sezonie 2017/18 i wówczas w obu meczach tryumfowała drużyna grająca we własnej hali

Co typuję?

Jutrzejszy pojedynek Valencii z Panathinaikosem moim zdaniem wyglądać będzie podobnie jak pierwsze analizowanie dziś przeze mnie starcie. Obie ekipy są bowiem bardzo skuteczne i lubią ofensywną grę, lecz mają problemy w obronie. Kursy bukmacherów na zwycięstwo rozkładają się mniej więcej 50:50. Moje przeczucie mówi mi, że większe szanse w tym pojedynku ma rozpędzony Panathinaikos, jednak nie zaryzykuję takiego typu. Spotkanie takie jak to powinno poskutkować wysoką ilością punktów i w tym kierunku poszedłem, szukając typu na to spotkanie. Ekipa gości ostatnimi czasy notuje bardzo wysokie wyniki, w granicach 90 oczek. Gospodarze natomiast charakteryzują się dość nieszczelną defensywą, więc prawdopodobnie stracą w tym meczu sporo punktów. Nie wiem na ile stać będzie w ofensywie Valencię, jestem jednak zdania, że Panathinaikos rzuci rywalom przynajmniej 85 punktów. W ostatnich pięciu euroligowych pojedynkach podopieczni Ricka Pinito kryli taką linię niezależnie od ostatecznego rezultatu, więc sądzę, że i w dniu jutrzejszym uda im się ta sztuka.

Typ: Panathinaikos powyżej 84,5 pkt w meczu

Kurs: 1,59

kupon triple na euroligę

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 100 PLN!

  • Promocja jest dostępna dla wszystkich osób, które założą konto u bukmachera z kodem: BETFAN – kliknij w link
  • Zakład bez ryzyka dotyczy kwoty do 100 PLN na pierwszy zakład po rejestracji
  • Pięciokrotny obrót
  • Przynajmniej dwa zdarzenia na kuponie
  • Kurs pojedynczego zdarzenia co najmniej – 1.45
  • Minimalna stawka zakładu – 20 PLN
  • Bonus będzie przyznany do 72h.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!