W przyszłym tygodniu rozpoczynamy US Open, które zapowiada się bardzo interesująco, a faworyt wcale nie jest taki oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Póki co musimy się jednak zadowolić kwalifikacjami do tego właśnie turnieju, a także skromnie obsadzoną imprezą w Winston-Salem. Zainteresowanie tenisem na chwilę obecną nie jest zbyt duże, ze względu na start sezonu piłkarskiego, ale przygotowałem dla Was dubel na dzisiejsze mecze i mam nadzieję, że ktoś skorzysta. Zapraszam do lektury.

Załóż konto w STS – 1230 PLN od depozytu + 29 PLN Freebet!

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

Steve Johnson – Casper Ruud

Zaczynamy od Winston-Salem, gdzie po pierwszych dwóch rundach możemy już mniej więcej określić, kto zamierza grać w tym turnieju na poważnie. Jedną z takich osób na pewno jest Steve Johnson, czyli finalista z poprzedniego roku. 29-latek to typowy Amerykanin, który zdecydowanie najlepiej czuje się na betonowych kortach w Stanach Zjednoczonych. Udowodnił to na początku sierpnia wygrywając bez straty seta Challenger w Aptos. Steve jest w bardzo dobrej formie, wczoraj rozegrał świetny mecz z Danielem Evansem. Traci mało punktów przy własnym podaniu. Pomaga mu w tym mocny serwis, kończący się zazwyczaj asem, bądź też krótkim returnem pozwalającym na łatwe wykończenie akcji, a przede wszystkim świetny forehand, w którym łączy siłę i precyzję. Nie ma również problemów z grą przy siatce. Piętą achillesową Johnsona jest jego backhand. Nie lubi tego uderzenia i często ogranicza się do gry slajsem. Na returnie ma tendencję do szukania forehandu, przez co niestety otwiera cały kort rywalom.

Casper Ruud niewątpliwie jest bardzo dobrym tenisistą i rozwija się w błyskawicznym tempie, ale jego nawierzchnią jest mączka i to na niej może pokazywać cały swój potencjał. Być może na betonie też jest w stanie zachwycać, ale musi zagrać na nim jeszcze co najmniej kilkanaście spotkań. W Winston-Salem rozegrał póki co tylko jeden set. W pierwszej rundzie otrzymał wolny los, a w drugiej wyeliminował Llyoda Harrisa, który skreczował po pierwszej partii. Gra Caspera to przede wszystkim bardzo dobry forehand oraz regularność w dłuższych wymianach. Nie odstaje też na serwisie – potrafi posłać kilka asów i wypracować sobie łatwe pozycje. Norweg ma natomiast problemy z returnem, co na pewno nie ułatwi mu dzisiejszego meczu.

Zdecydowanie idę tutaj w stronę Amerykanina. Przemawia za nim finał z zeszłego roku, doświadczenie na kortach twardych, umiejętność gry na tej nawierzchni, ogranie w tym sezonie oraz oczywiście publiczność, która na pewno będzie go wspierać. To raczej nie będzie łatwy mecz, ale ostatecznie wydaje mi się, że Johnson nie powinien się potknąć. Typuję jego zwycięstwo.

TYP: Steve Johnson wygra mecz

KURS: 1.47

Baner do dołączenia do Grupy Typerskiej Zagranie

Mischa Zverev – Santiago Giraldo

Teraz zajmę się spotkaniem panów, których najlepsze lata już chyba minęły. Mischa Zverev wygrał w tym roku 5 (słownie: pięć) meczów. Przypominam, że zbliżamy się do końca sierpnia. To nie jest najlepszy wynik. Jakoś mnie to jednak nie dziwi, bo ten człowiek zupełnie nie ma pomysłu na grę w tenisa. No właściwie to ma, ale tylko jeden, co chyba nie wystarcza. Niemiec uporczywie szuka gry przy siatce. To jest tak naprawdę jedyne miejsce, w którym potrafi zdobyć punkt. Fakt, świetnie operuje wolejem, ale ile można? Forehand starszego z braci Zverev nie istnieje, co czyni go absolutnie bezbronnym z linii końcowej. W poprzedniej rundzie turnieju w Winston-Salem wyeliminował Denisa Istomina, który nie popisał się swoją grą (delikatnie mówiąc) i nie miał pomysłu na rywala, co w tym przypadku chyba nie jest trudne.

Santiago Giraldo zawsze najlepiej czuł się na mączce, ale na betonie również swoje powygrywał. Jego bilans w tym roku na tej nawierzchni jest dodatni, co napawa optymizmem, choć oczywiście nie miał zbyt wymagających rywali. Kolumbijczyk słynie ze swojej bardzo agresywnej gry. Jego forehand potrafi osiągać kosmiczne prędkości. Podobnie posługuje się oburęcznym backhandem. Przekłada się to oczywiście na liczbę niewymuszonych błędów, bo przecież nie da się za każdym razem trafiać w kort, grając w ten sposób. 31-latek dysponuje też przyzwoitym serwisem.

Moim zdaniem to Giraldo wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Dlaczego tak uważam? W poprzednim akapicie nie wspomniałem o returnie Santiago. Zrobię to teraz. Otóż returnuje tak samo jak uderza w wymianach – agresywnie. Dodatkowo potrafi minąć przeciwnika. Tego właśnie potrzeba na chodzącego całe życie do siatki Zvereva. Dodatkowo beznadziejny forehand Mischy będzie wodą na młyn dla Kolumbijczyka, który będzie miał więcej czasu na przygotowanie swojego atomowego forehandu. Nie jest to oczywiście żaden pewniak, ale jeśli tak wygląda kurs przeciwko zawodnikowi, który ostatnimi czasy gra jak gra – wchodzę w to.

TYP: Santiago Giraldo wygra mecz

KURS: 2.00

Kupon 21.08

 Chcesz więcej typów bukmacherskich? 

Dołącz do Grupy Zagranie!