Jeśli kibice Manchesteru United spodziewali się, że wraz z przyjściem Erika ten Haga, w klubie pożegnano się ze wszystkimi problemami, to już po pierwszej kolejce nowego sezonu widać, że absolutnie tak się nie stało. Wciąż niejasna jest sytuacja Cristiano Ronaldo, który ostatnie zawody rozpoczął na ławce rezerwowych, a Czerwone Diabły przegrały u siebie z Brightonem 1:2. Dziś ekipa z Old Trafford wybierze się na Brentford Community Stadium i poszuka pierwszego w tym sezonie kompletu punktów. Zajrzymy też na Emirates Stadium, gdzie Arsenal podejmie Leicester City. Zapraszam do lektury.

betfan, baner

Arsenal – Leicester City

Wpierw powiedzmy sobie kilka słów o rywalizacji, która śmiało może zostać określona hitem sobotniej serii gier. Wydaje się, że morale Arsenalu już dawno nie był tak wysoki, a zespół jest piekielnie zmotywowany, by w końcu zakwalifikować się do Champions League. Widać to było chociażby podczas pierwszej połowy derbów Londynu, kiedy to The Gunners mierzyli się z Crystal Palace. Podopieczni Mikela Artety przed tygodniem wyszli na murawę stadionu Selhurst Park i od pierwszej minuty narzucili rywalom bardzo wysoką intensywność, pokazując, że ich celem są tylko i wyłącznie 3 punkty. Po bardzo udanych 90 minutach, Arsenal pokonał na wyjeździe ekipę Orłów 2:0 i zgarnął pierwsze w tym sezonie 3 punkty, udowadniając, że forma prezentowana podczas okresu przygotowawczego nie była dziełem przypadku. Przypomnijmy, że podczas sparingów Londyńczycy potrafili pokonać Chelsea 4:0, czy rozgromić Sevillę 6:0! Czy podobny obraz spotkania zobaczymy także dziś?

Tym razem rywalami Kanonierów będą piłkarze Brendana Rodgersa, którzy przed tygodniem doświadczyli rozczarowującej sytuacji. Lisy mierzyły się na swoim terenie z zespołem Brentfordu i pomimo prowadzenia 2:0, nie zdołały utrzymać korzystnego wyniku do końca i tylko zremisowali z Pszczółkami. Nie po raz pierwszy na przestrzeni ostatnich miesięcy kompletnie zawiodła linia defensywy Leicester, która na przestrzeni 38 kolejek poprzedniego sezonu straciła aż 59 bramek! Pomimo fatalnej postawy defensorów Lisów, zarząd klubu z King Power Stadium nie dokonał absolutnie żadnych transferów. Mało tego! Z klubem po 11 fantastycznych latach pożegnał się Kasper Schmeichel, a w miejsce Duńczyka również nie zakupiono jakościowego bramkarza. Dziś przed Lisami stoi piekielnie trudne zadanie, bowiem Arsenal w ostatnich latach miał patent na podopiecznych Rodgersa. Przypomnę, że w poprzedniej kampanii Kanonierzy dwukrotnie ograli Leicester 2:0. Jak będzie tym razem?

Statystyki:

  • Arsenal wygrał pierwszy mecz ligowy z Crystal Palace 2:0.
  • Kanonierzy zwyciężyli 8 z 10 poprzednich gier.
  • Piłkarze Artety zdobyli minimum 2 bramki przy okazji 8 z 10 minionych gier.
  • Leicester w pierwszej kolejce zremisował z Brentfordem 2:2.
  • Lisy wygrały 6 z 10 minionych spotkań.
  • Ekipa z King Power Stadium straciła minimum 2 gole w 3 z 10 niedawnych potyczek.
  • Arsenal strzelił Leicester przynajmniej 2 bramki przy okazji 4 z 5 poprzednich meczów bezpośrednich.

Podsumowanie:

Na przestrzeni ostatnich lat, Arsenal regularnie pokonywał Leicester i zwykle strzelał Lisom sporo bramek. Podczas poprzedniej kampanii, The Gunners dwukrotnie zwyciężyli w stosunku 2:0, a biorąc pod uwagę aktualną formę obu ekip, a także wzmocnienia lub w przypadku Lisów ich brak, wydaje się, że dziś historia może się powtórzyć. Kanonierzy zaprezentowali się wybitnie podczas pierwszej kolejki, kiedy to wygrali na wyjeździe z Crystal Palace 2:0, zaś piłkarze Rodgersa ponownie zawiedli w defensywie i tylko zremisowali z Brentfordem 2:2. W mojej opinii warto wykorzystać wciąż dziurawą obronę Leicester i zagrać typ na minimum 2 trafienia gospodarzy z Londynu. Przypominam, że taki typ obstawić możecie bez ryzyka w Betfan – wystarczy wykorzystać nasz kod promocyjny!

Betfan
1.58
Arsenal +1,5 goli

Brentford – Manchester United

Przenosimy się na Brentford Community Stadium, gdzie odbędzie się dziś ostatnie, sobotnie spotkanie ligi angielskiej. O zespole Brentfordu pisałem już kilka słów wyżej, lecz warto zgłębić temat drużyny prowadzonej przez Thomasa Franka. Pszczółki, pomimo straty Christiana Eriksena zaprezentowały się naprawdę nieźle w pierwszej kolejce Premier League i zdołały odrobić 2-bramkową stratę, finalnie wyrywając punkt Leicester. Pod nieobecność duńskiego pomocnika, zespół z Londynu postawił na proste, aczkolwiek skuteczne środki, którymi w poprzedniej kampanii był w stanie pokonać Chelsea, czy zremisować z Liverpoolem. Należy pamiętać, że w klubie ze stolicy wciąż mamy kilku ciekawych, ofensywnych piłkarzy, a tymi najbardziej groźnymi najpewniej będą dziś Toney i Mbeumo – ten pierwszy wpisał się z resztą na listę strzelców w poprzedniej kolejce i rozegrał naprawdę dobre zawody. Nim przejdziemy do analizy Manchesteru United, poinformuję nowych graczy, że bukmacher Betfan przygotował dla Was szereg ciekawych bonusów na start – zdecydowanie warto skorzytać!

Powiedzmy sobie zatem kilka słów o ekipie Manchesteru United, która pomimo zmiany na stanowisku szkoleniowca i hucznych zapowiedzi, wciąż nie potrafi grać w piłkę. Przed kilkoma miesiącami słyszeliśmy zapowiedzi o rewolucji na Old Trafford, tymczasem w pierwszym składzie United na mecz z Brightonem zobaczyliśmy aż 9 piłkarzy, którzy także w poprzednim sezonie reprezentowali barwy klubu. Co ciekawe, chyba najlepszy na placu gry okazał się Lisandro Martinez, który zaliczył najwięcej odbiorów spośród wszystkich piłkarzy Premier League. Na ławce rezerwowych zasiadł za to Cristiano Ronaldo, o którym mówi się cały czas w kontekście zmiany klubu. Wejście Portugalczyka w drugiej połowie nie pomogło United, które finalnie przegrał z Brightonem 1:2 i pokazał, że ma problemy ze zdominowaniem teoretycznie słabszego rywala. Dziś Erik ten Hag najpewniej postawi na Ronaldo od pierwszej minuty, a Christian Eriksen będzie miał okazję zagrać na swojej nominalnej pozycji. Właśnie tym fani Czerwonych Diabłów mogą wypatrywać szansy na zgarnięcie pierwszego kompletu punktów w tym sezonie!

Statystyki:

  • Brentford w 1. kolejce zremisował z Leicester 2:2.
  • Pszczółki wygrały 5 z 10 minionych spotkań.
  • Podopieczni Thomasa Franka zanotowali BTTS przy okazji 6 z 10 minionych gier.
  • Manchester United przed tygodniem przegrał z Brightonem 1:2.
  • Czerwone Diabły zwyciężyły 4 z 10 ostatnich potyczek.
  • Ronaldo i spółka zaliczyli BTTS w 5 z 6 niedawnych starć.
  • 2 z 3 ostatnich meczów bezpośrednich zakończyło się BTTS-em.

Podsumowanie:

Uważam, że omawiane starcie wcale nie będzie łatwą przeprawą dla teoretycznie silniejszego Manchesteru United. Brentford już w poprzedniej kampanii udowodnił, że na swoim terenie jest w stanie sprawić niespodziankę i wywalczyć punkty przeciwko najmocniejszym ekipom Premier League (patrz 3:3 z Liverpoolem), a w pierwszej kolejce tego sezonu Pszczółki zremisowały na wyjeździe z Leicester 2:2. Defensywa United wciąż popełnia sporo błędów i traci bramki ze znacznie słabszymi rywalami, wobec czego uważam, że także gospodarze sobotniego starcia zdołają pokonać Davida de Geę. Moim typem na omawiane zawody jest BTTS po całkiem niezłym kursie. Powodzenia!

Betfan
1.68
kupon Premier League 13.08.

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze