fot. Xinhua

Polak w walce o półfinał pierwszego tysięcznika w tym roku, po raz kolejny spotka się ze Stefanosem Tsitsipasem, który rozstawiony jest z numerem 2. w tym turnieju. Czy jest na tyle w gazie, aby zrewanżować się za spotkanie w Rotterdamie, gdzie niewiele brakowało do triumfu nad 5. zawodnikiem na świecie? Dzisiaj oprócz tego spotkania zaglądamy także do meczów deblowych, w których rozgrzaliśmy się już wczoraj. Sprawdźcie, co przygotowałem oraz zapraszam do sprawdzenia oferty bonusowej od Etoto, z której możecie skorzystać przy założeniu konta! 

Zarejestruj się w ETOTO i odbierz bonus od depozytu 100% do 1500PLN + 500 PLN we freebetach

(specjalna oferta dla użytkowników Zagranie.com)

etoto baner 2000 pln

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Hubert Hurkacz – Stefanos Tsitsipas

01.04.2021 r. – ?

To już 9. spotkanie bezpośrednie w wykonaniu obu panów. Jak do tej pory lepszy bilans z tych starć ma młodszy zawodnik z Grecji, który wygrywał aż siedem z ośmiu pojedynków. Tylko raz Hubertowi udało się pokonać Stefanosa na przestrzeni trzech lat od momentu pierwszego bezpośredniego starcia. Zawodnicy po raz pierwszy spotkali się w 2018 roku na kortach w turnieju Next Gen Finals. Tam dużo lepiej zaprezentował się Tsitsipas, który wygrał 3:0 w stosunku setowym mając siedem gemów przewagi na koniec meczu. Na kolejny pojedynek musieliśmy poczekać rok, gdzie panowie spotkali się w ulubionej hali Greka, czyli w Marsylii. Później jeszcze raz wygrywał Tsitsipas, ale pół roku później nadeszło pierwsze przełamanie ze strony Polaka, który na swoich ulubionych kortach Ameryki Północnej, wygrał po zaciętej walce. Zwyciężył 2:1 w stosunku setowym i awansował do kolejnej rundy w Montrealu. Dalej już byliśmy świadkami porażek naszego rodaka, jednak nie była to pełna dominacja jego dzisiejszego przeciwnika. Dla Stefanosa skończyły się łatwe pojedynki i Hubert po przegranym spotkaniu w Davis Cup, za każdym razem wygrywał chociaż jednego seta, jednak od turnieju w Kanadzie każdy mecz Polak kończył porażką wynikiem 2:1 w stosunku setowym. Jak będzie dzisiaj w spotkaniu na jego ulubionych, amerykańskich kortach?

Zacznijmy jednak od Stefanosa, który w swoim występie w Miami wystartował z rozstawieniem numer 2. Jest on obecnie jednym z faworytów do awansu do finału, zaraz po Daniilu Medvedevie. Grek nie miał, jak do tej pory możliwości wykazania się na amerykańskich kortach, ponieważ jego rywale byli na ten moment z półki niżej. Dużo ciekawiej wyglądała walka w Acapulco, gdzie dotarł do finału i przegrał z Alexandrem Zverevem. Przegrał na własne życzenie, nie wykorzystują przełamania zaraz na początku spotkania, a później oddał swój serwis dwa razy pod rząd, co mocno przybiło energetycznie jego grę, co w efekcie miało odzwierciedlenie w przegranym pojedynku. W Miami ma za sobą trzy mecze. Pierwsze odbyło się z Lucky Loserem, najlepszym reprezentantem BiH, Dzumhurem. Łatwy pierwszy set na korzyść Greka i ekonomiczna gra w drugim secie. Drugi pojedynek miał miejsce z byłym 4. zawodnikiem światowego rankingu, Nishikorim. Mecz mający swój rezultat dopiero po trzech setach. Dosyć zastanawiający występ Stefanosa, u którego widoczne były oznaki zmęczenie po turnieju w Meksyku. Wygrał jednak to starcie 2:1 i pokazał swoją wyższość zaraz na początku trzeciego seta. Potwierdził także swoją dobrą dyspozycję w starciu z Sonego, którego pokonał 2:0, jednak widać, że nie pasują mu zawodnicy, którzy swoją grę opierają głównie na silnym własnym serwisie. Mecz zakończył się stanem 6:2, 7:6, gdzie dużą rolę odegrało poruszanie się po korcie i dynamika Tsitsipasa.

Z kolei Hubert w turnieju w Miami pokazuje się nad to z dobrej strony, gdyż w końcu możemy dostrzec jego przyzwoicie dysponujący pierwszy serwis i w końcu dorzuca jakieś asy oraz tworzy spore zagrożenie tym elementem gry. Zna się ze Stefanosem bardzo dobrze i nie tylko ze względu na dużą ilość meczów bezpośrednich. Był okres, że panowie, jadąc na te same turnieje, często ze sobą trenowali, co może pokazywać, dlaczego ich starcia są tak wyrównane, gdyż znają się bardzo dobrze. W Rotterdamie Hubert zagrał swój najlepszy mecz w sezonie, a mimo wszystko nie dał rady wygrać z Grekiem. Dzisiaj musi także wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i od samego początku poddawać Greka grze defensywnej. Hubert do tej pory także rozegrał trzy spotkania i to z lepszymi przeciwnikami niż Grek. Najpierw pokonał reprezentanta gospodarzy, Kudle. Wygrał w dwóch setach po dosyć przeciętnym pojedynku. Jednak w meczu z Shapovalovem, pokazał, że na kortach w Miami będzie groźny. Co prawda w dużej mierze pomógł mu sam Denis, który nie potrafił wykorzystywać dawanych okazji, ale trzeba także takie okazje wykorzystywać, co Hubert robił. Do tego piękne spotkanie z Milosem Raoniciem, gdzie defensywa Polaka aż doprowadzała kolejnego Kanadyjczyka do szału, gdzie nie potrafił poradzić sobie z obronionymi przez Polaka piłkami. Występy Hurkacza na kortach w Miami są bardzo dobre i aż zaskakujące, w porównaniu do kilku wcześniejszych turniejów. Co więc obstawiać?

Co obstawiać?

Dzisiaj nie pokuszę się o wyłonienie zwycięzcy, ponieważ Hubert się rozpędza, a mecze w pojedynkach ze Stefanosem zawsze obfitują w dużo emocji i sporo gemów. Dlatego moją propozycją będzie pójście w zakład na liczbę gemów. Z jednej strony zdecydowanie bardziej widzę wygraną Tsitsipasa, jednak żaden handicap nie przemawia za mną, tym bardziej setów. Idę więc w sumę gemów w ty meczu. 

etoto
1.73
Powyżej 9,5 gemów w pierwszym secie

Załóż konto w Etoto i zgarnij kody promocyjne, które dostępne są w po rejestracji z bezpośredniego linku z Zagranie.com!

Grupa Zagranie

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Rajeev Ram/Joe Salisbury – Nikola Mektic/Mate Pavic

01.04.2021 r. – 19:00

Drugie starcie to mecz deblowy, który z pewnością powinien przypaść do gustu obserwatorom tenisa. Naprzeciwko siebie staną pary, które nie miały jeszcze okazji rywalizować w bezpośrednich pojedynkach. Mektic/Pavic to duet, który dopiero w tym roku połączył swoje siły, ale z pewnością Ram/Salisbury znają ich rodzaj gry, gdyż mierzyli się z nimi przy innych zestawieniach zawodników. Amerykańsko-brytyjski debel gra mocno na swoim serwisie, gdzie przy ich atrybutach wzrostowych, łatwiej jest im przejąc przewagę podczas własnego podania. Jednak na tym turnieju w Miami, mają sporo słabszych momentów w wymianach, przez co dają sporo szans swoim przeciwnikom na zdobywanie punktów. Podczas całego turnieju często byli przełamywani, co nie powinno im pomóc w starciu z najsilniejszymi jak dotąd rywalami na amerykańskich kortach. Ram/Salisbury wyglądają na trochę ospałych w ostatnich meczach i szokiem było dla mnie ich oddanie dwóch gemów pod rząd w starciu z Demoliner/Gonzalez. Pierwszy set w poprzednim meczu, to także bardzo późne wejście w spotkanie i oddanie serwisu zaraz na początku spotkania. Później musieli gonić wynik, ale bardziej polegali na małym doświadczeniu zawodników z pary Korda/Mmoh. Często ich serwis kończył się wynikiem 40:30 co nie jest dobrym przestawieniem ich dotychczasowej gry.

Zdecydowanie pewniej swoich rywali przechodzili zawodnicy z Chorwacji, którzy dopiero w tym roku zeszli się, aby tworzyć nową parę deblową. Idzie im bardzo dobrze i jestem ich sporym fanem patrząc na to, jak radzą sobie po tylko kilku miesiącach współpracy. Do tej pory brali udział w 26. meczach na kortach twardych, z czego wygrali aż 23. Tylko trzy porażki na ich koncie, stawiają ich w bardzo dobrej pozycji wyjściowej do zdobywania największych laurów w grze podwójnej. Mimo krótkiej współpracy są oni bardzo zgraną parą, a ich podejście taktyczne i sposób poruszania się po korcie i zmiany pozycji, wyglądają jakby grali ze sobą już od minimum kilku lat. Są agresywni przy swoich podaniach i nie dawają tak licznej ilości szans na przełamania, jak jest to na tym turnieju w przypadku ich rywali. Myślę, że jeżeli wejdą w mecz z takim samym nastawieniem, jak do każdego poprzedniego starcia, to powinni do finału dotrzeć bez straty seta.

Co obstawiać?

Dzisiaj idę w stronę chorwackiej pary, którą tworzą zawodnicy Mektic/Pavic. Ich połączenie ma sporą przewage podczas wymian, a na własnym serwisie też nie są stratni, mimo że przeciwnicy powinni lepiej wyglądać na tym elemencie gry. Patrząc przez pryzmat całego turnieju, lepiej prezentuje się para z Chorwacji, dlatego dzisiaj także proponuje ich wygraną i dołożenie ich winu do meczu Hurkacz vs Tsitsipas. Dodatkowo zapraszam do stworzenia kuponu w Etoto, gdzie gramy dzisiejsze zdarzenia! 

etoto
1.69
Mektic/Pavic win

Bonus od depozytu 100% do 1500 zł – zasady:

  • Minimalna wpłata uprawniająca do wykorzystania bonusu – 1 zł.
  • Maksymalna wpłata do wykorzystania promocji – 1500 zł.
  • Bonus należy obrócić x6 – można to zrobić w zakładach SOLO (z kursem min. 2.20) lub zakładach AKO (z kursem min. dla pojedynczych selekcji 1.50).
  • Obrót można wykonać w ciągu 30 dni.
  • Po rozliczeniu wszystkich kuponów zaliczanych do obrotu, gracz będzie mógł bonus wypłacić.

Tylko u nas +500 zł w ETOTOMANII !

Rejestrując się w ETOTO z kodem z naszych banerów lub linków poza znakomitą ofertą bonusu 100% do 1500 PLN otrzymasz automatycznie także srebrny status w programie lojalnościowym ETOTOMANIA! Oznacza to, że możesz otrzymać minimum 16 freebetów i bonusów w miesiącu o łącznej wartości ponad 500 zł!

ETOTOMANIA to program lojalnościowy, dzięki któremu Twoja aktywność jest odpowiednio nagradzana. Stawiając zakłady zbierasz punkty, które decydują jakie nagrody odbierzesz w następnym miesiącu. A tych jest multum! Przykładowo dla poziomu srebrnego (co najmniej 350 pkt zebranych w poprzednim miesiącu) otrzymujesz freebety i bonusy o łącznej wartości ponad 500 złotych. Na poziomie złotym zgarniasz oferty codziennie przez cały miesiąc, a ich łączna wartość przekracza 1000 zł!

Dubel tenis 01.04.2021

Zapraszam także do zapoznania się z opiniami na temat bukmachera, u którego stworzony został kupon, gdzie znajdziecie ważne informacje odnośnie Etoto!