Wczorajszy konkurs drużynowy rozbudził apetyty polskich kibiców… A przynajmniej jego pierwsza seria. Wpływ na ostateczne rozstrzygnięcia miały loteryjne warunki pogodowe, zwykły pech, ale i również w jakimś stopniu obecna dyspozycja polskiej kadry. Dziś przed nami konkurs indywidualny, a więc i okazja do rehabilitacji. Na starcie stanie aż jedenastu reprezentantów Polski. Zapraszam do przeczytania artykułu oraz wspólnego typowania!

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka + 60 zł freebet

oferta z naszym kodem promocyjnym: ZAGRANIE

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł FREEBET: 60 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Karl Geiger vs Marius Lindvik: typy i kursy bukmacherskie (05.12.2021)

Na pierwszy ogień starcie niemiecko-norweskie i to z zawodnikami z samego topu. Rozpocznijmy od Karla Geigera. Niemiec jest aktualnym liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W dotychczasowych czterech konkursach ani razu nie wypadł poza pierwszą piątkę – raz wygrywał, dwa razy był drugi i jeden raz piąty. My skupmy się jednak na jego dyspozycji prezentowanej na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle podczas bieżącego weekendu. Rozpoczynając od piątkowych treningów. W pierwszym z nich Niemiec uplasował się na 10. miejscu oddając próbę na odległość 119,5 metra. Druga seria treningowa nie przyniosła poprawy miejsca. Podopieczny Stefana Horngachera osiągnął 123,5 metra, co przełożyło się na 13. lokatę. Zdecydowanie lepiej sprawa miała się w kwalifikacjach. Niemiec poszybował aż na 134 metry i zajął drugie miejsce ustępując jedynie Janowi Hoerlowi. Wczorajszy konkurs drużynowy był dosyć przeciętny w wykonaniu Geigera. Oddał on skoki na odległość 116,5 oraz 125 metrów, co w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej pozwoliło mu uplasować się na ósmym miejscu. Niemiec – jak przystało na lidera klasyfikacji Pucharu Świata – jest zawodnikiem niezwykle groźnym i nie sposób rozważać jego nazwiska w gronie potencjalnych zwycięzców. W Wiśle jednak brakuje mu tego błysku, co w poprzednich konkursach. Sprawdźmy więc, co do zaoferowania ma jego dzisiejszy rywal.

Pierwsze trzy konkursy sezonu w wykonaniu Mariusa Lindvika nie zwiastowały wielkiej formy. W Niżnym Tagile Norweg zajmował kolejno: 19. i 13. lokatę. W pierwszym konkursie w Ruce było jeszcze gorzej – 39. miejsce i brak awansu do drugiej serii. Przebudzenie nastąpiło jednak dzień później, kiedy to Lindvik uplasował się na czwartym miejscu. Jego dotychczasowa dyspozycja w Wiśle pokazuje, że nie był to wypadek przy pracy. Przyjrzyjmy się więc dokonaniom Norwega na polskiej ziemi. W pierwszym z piątkowych treningów podopieczny trenera Alexandra Stoeckla poszybował aż na 131,5 metra i tym samym zajął drugie miejsce. Kolejna seria treningowa i kolejne podium – 127,5 metra i trzecia lokata. W rundzie kwalifikacyjnej również nie miał zamiaru opuszczać podium. Ponownie uplasował się na trzecim miejscu, tym razem po skoku na 132 metry. Do drugiego Karla Geigera stracił jedynie 0,1 punktu. We wczorajszym konkursie drużynowym w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej zajął dopiero 17. pozycję, jednak wynik ten jest złudny. W pierwszej serii Lindvik lądował na 127 metrze, co było jedną z najlepszych odległości w pierwszej odsłonie. W drugiej serii trafił na złe warunki, co poskutkowało skokiem na odległość 107 metrów. Wynik ten jest więc niemiarodajny, bowiem mamy do czynienia z ewidentnym pechem. Jakie więc są moje propozycje co do tej pary?

Co obstawiać?

Zdecydowanym faworytem bukmacherów w tej parze jest Karl Geiger, co jest w pełni zrozumiałe. Niemiec jest aktualnym liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata a w dotychczasowych czterech konkursach nie wypadł poza pierwszą piątkę. Być może niektórych zaskoczę, ale ja jednak bym w tej parze postawił na Mariusa Lindvika. Tym, co oceniamy w pierwszej kolejności jest dyspozycja podczas weekendu a ta wyraźnie wskazuje na wyższość Norwega. Podczas piątkowych treningów i kwalifikacji Lindvik nie schodził z podium – raz był drugi oraz dwukrotnie plasował się na trzecim miejscu. Owszem – w kwalifikacjach Geiger uplasował się pozycję wyżej, ale różnica pomiędzy panami wyniosła jedynie 0,1 punktu. To jest ewidentny brak różnicy, remis. W indywidualnej klasyfikacji konkursu drużynowego co prawda zdecydowanie wyżej uplasował się Niemiec, ale jest to spowodowane pechem Norwega w drugiej serii, kiedy zmuszony był lądować na 107 metrze. Gdy spojrzymy na wyniki pierwszej serii to ponownie dostrzeżemy wyższość Lindvika. Choć bukmacherzy pewnie wskazują na Geigera to ja pójdę dzisiaj pod prąd, bo uważam, że są ku temu silne podstawy. Kurs oferowany przez BETFAN na zwycięstwo Mariusa Lindvika w tej parze wynosi aż 2.25. Zaryzykujesz razem ze mną?

Betfan
2.25
Lindvik będzie lepszy od Geiger

Jan Hoerl vs Yukiya Sato: typy i kursy bukmacherskie (05.12.2021)

Drugą analizowaną dzisiaj parą będzie starcie austriacko-japońskie. Na pierwszy ogień weźmiemy pod lupę Jana Hoerla. W dotychczasowych konkursach Pucharu Świata w tym sezonie Austriak spisywał się przeciętnie, a wręcz słabo. W Niżnym Tagile plasował się na 23. oraz 24. miejscu, a tydzień później w Ruce zajmował 17. i 29. lokatę. Bardzo przeciętnie, żeby nie powiedzieć – źle. W Wiśle oglądamy jednak zupełnie innego Jana Hoerla, co obrazują dotychczasowe dokonania Austriaka na skoczni im. Adama Małysza. W pierwszym piątkowym treningu podopieczny Andreasa Widhoelzla uplasował się na 12. pozycji oddając skok na odległość 123,5 metra. Wystrzał nastąpił w drugiej serii treningowej, kiedy to Austriak powtórzył skok na 123,5 metra, jednak tym razem pozwoliło to na zajęcie drugiego miejsca. Apogeum pięcia się w górę Hoerl zaliczył w rundzie kwalifikacyjnej, którą wygrał oddając próbę na odległość 129 metrów. We wczorajszym konkursie drużynowym Jan ponownie potwierdził swoją dobrą dyspozycję. Indywidualnie uplasował się na piątym miejscu oddając skoki na odległość 134,5 oraz 121,5 metra. Choć wyniki Austriaka z poprzednich zawodów zupełnie nie zapowiadały skoku formy to jednak on nastąpił i wyniki uzyskiwane w ten weekend na skoczni w Wiśle dobitnie to udowadniają. Jaką odpowiedź przygotował Japończyk?

Yukiya Sato sezon 2021/2022 zaczął zdecydowanie lepiej niż jego dzisiejszy rywal. W Niżnym Tagile plasował się na 10. oraz 14. miejscu. 10. miejsce powtórzył również podczas pierwszego konkursu w Ruce. Dzień później nastąpiła jednak duża wtopa, bowiem reprezentant Japonii zajął dopiero 49. lokatę. Jak zatem prezentował się dotychczas podczas weekendu w Wiśle? Dosyć niestabilnie. W pierwszym piątkowym treningu oddał skok na odległość 118 metrów, co przełożyło się na 20. lokatę. Druga seria treningowa przyniosła fatalny rezultat. 115 metrów i dopiero odległe 45. miejsce. Zdecydowanie lepiej było w kwalifikacjach kiedy to podopieczny trenera Hideharu Miyahiry oddał skok na odległość 124,5 metra i zajął dziewiąte miejsce. Całkiem nieźle Japończyk zaprezentował się również podczas konkursu drużynowego. Skoki na 125,5 i 119,5 metra wystarczyły do zajęcia indywidualnie czwartej lokaty, 3,4 punktu przed Janem Hoerlem. Czas to wszystko podsumować.

Co obstawiać?

Moim zdecydowanym faworytem w tym starciu jest Jan Hoerl. Austriak zaprezentował się zdecydowanie lepiej w treningach oraz kwalifikacjach. W indywidualnej klasyfikacji wczorajszego konkursu drużynowego co prawda uplasował się pozycję niżej niż Japończyk, ale różnica wyniosła jedynie 3,4 punktu. Bardzo dobra dyspozycja, jaką Austriak prezentuje na skoczni w Wiśle to jest jedno, ale jest jeszcze jedna sprawa. Hoerl ma coś, czego Sato na ten moment nie posiada – stabilność. Podopieczny Andreasa Widhoelzla skacze bardzo równo, czego nie można powiedzieć o Yukiyi Sato. 20. miejsce, 45. miejsce, dziewiąte miejsce, piąte miejsce… Nie ulega wątpliwości, że Japończyka stać na dalekie skoki, jednak niestabilność rezultatów może tutaj zaważyć. Tym bardziej że nawet przy dalekich skokach Sato to Hoerl nadal prezentuje się lepiej. Kurs na zwycięstwo Austriaka w tej parze wynosi 1.67. Na koniec zachęcam do skorzystania z kodu promocyjnego od BETFAN. Zieloności! Niech niedziela zrekompensuje nam sobotę!

Betfan
1.67
Hoerl będzie lepszy niż Sato

20 ZŁ ZA KAŻDEGO POLAKA W TOP 10

Choć początek sezonu w wykonaniu naszych skoczków nie należał do najlepszych to jednak przed własną publicznością Biało-Czerwoni zawsze dają z siebie wszystko. W trakcie konkursu indywidualnego warto trzymać kciuki za ich dyspozycję mocniej niż zazwyczaj! Dlaczego? BETFAN przygotował specjalną ofertą na niedzielny konkurs indywidualny!

Za każdego Polaka, który zakończy niedzielne zmagania w TOP 10 bukmacher przyzna graczom, którzy spełnią warunki promocji 20 PLN w formie freebetu! Jeśli ta sztuka uda się aż czterem Polakom, każdy uczestniczący w akcji zgarnie 80 PLN!

Co trzeba zrobić, by wziąć udział?

  1. Zagrać kupon SOLO/AKO za dokładnie 79 zł, na którym znajdą się wyłącznie zdarzenia z oferty na skoki narciarskie.
  2. Minimalny łączny kurs kuponu musi wynieść 3.0

Kupon na PŚ w Wiśle - 05.12.2021

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze