Igrzyska olimpijskie zbliżają się coraz większymi krokami, ale zanim to nastąpi zatrzymamy się na moment w niemieckim Titisee-Neustadt. W ten weekend na skoczni Hochfirstschanze obejrzymy dwa konkursy indywidualne. Czy przełoży się to na zyski? Zapraszam do wspólnego typowania!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 2100 zł od 2. depozytu

+ 600 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 2620 zł, a z naszym kodem: 2720 zł

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 2100 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBET: 20 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Stefan Kraft vs Constantin Schmid: typy i kursy bukmacherskie (22.01.2022)

Tak wielki mistrz jak Stefan Kraft nie może zaliczyć tego sezonu do udanych. Austriak tylko trzykrotnie stał na podium – było to zwycięstwo w Klingenthal oraz trzecie miejsca w Niżnym Tagile i Wiśle. Ale nie o małą ilość “pudeł” tutaj chodzi, a o ogólną dyspozycję. Stefan był do tej pory stałym bywalcem pierwszej dziesiątki Pucharu Świata, a powiedziałbym nawet, że wręcz pierwszej piątki. W edycji 2021/2022 poza wspomnianymi miejscami na podium w dziesiątce meldował się jeszcze… trzy razy. Zdecydowanie więcej razy mogliśmy go oglądać na miejscach 11-30, a i zdarzały się konkursy bez kwalifikacji do zawodów. Kraft postanowił opuścić weekend w Zakopanem i powrócić w Titisee-Neustadt. Spójrzmy więc jak wyglądały jego wczorajsze skoki na Hochfirstschanze. W pierwszej serii treningowej Austriak uplasował się na dalekim 27. miejscu po skoku na 120 metrów. W drugim treningu było już o wiele lepiej – 129 metrów i ósma lokata. Serię kwalifikacyjną Stefan zakończył w drugiej dziesiątce. Pomimo skoku na odległość 130 metrów starczyło jedynie na 14. pozycję. Można odnieść wrażenie, że forma podobna jak przed Zakopanem – niestabilna.

Jego rywalem w dzisiejszym zestawieniu będzie Constantin Schmid. Niemiec zdecydowanie nie jest zawodnikiem należącym do ścisłej czołówki Pucharu Świata. W obecnym sezonie w pierwszej dziesiątce zameldował się jedynie raz – było to ósme miejsce w Klingenthal. Poza tym Constantin kilkukrotnie kończył zawody na miejscach 11-20. Były to występy w Engelbergu (11. i 12. miejsce), Klingenthal (13. miejsce), Ruce (13. miejsce), Wiśle (14. miejsce) i w Bischofshofen (17. miejsce). Dołóżmy do tego jeszcze kilka miejsc w trzeciej dziesiątce i mamy pełen obraz Schmida w tym sezonie. Niemiec zdaje się jednak lubić skocznię Hochfirstschanze w Titisee-Neustadt. Dwa lata temu zajmował tutaj piątą i dziewiątą lokatę. Czy swoją sympatię potwierdził i wczoraj? Tak się składa, że owszem. W pierwszej serii treningowej Constantin poszybował na 133 metry, co pozwoliło mu zająć trzecie miejsce. W drugim treningu było niewiele gorzej – lot na 130,5 metra i szósta lokata. Dobrą dyspozycję potwierdził również w kwalifikacjach – 10. miejsce po ponownym skoku na 130,5 metra. Co nam wychodzi z tego rozrachunku?

Co obstawiać?

Jeżeli mielibyśmy porównywać klasę obydwu zawodników to Stefan Kraft w sposób bezwzględny miażdży Constantina Schmida. Ale naszym zadaniem nie jest oceniać całokształt kariery a bieżącą dyspozycję. I tutaj ten rachunek wypada już podobnie. Mam jednak swojego faworyta w tym starciu i jest nim Niemiec. Dlaczego? Głównie ze względu na dyspozycję prezentowaną na Hochfirstschanze. Schmid dobrze czuje się na tej skoczni, co pokazywał w poprzednich latach, a wczorajsze serie solidnie to potwierdziły. Constantin skacze stabilne – trzykrotnie plasował się w trzeciej dziesiątce. Powtarzalności ciężko szukać u Stefana Krafta (i to nie od dzisiaj). Austriak plasował się wczoraj w pierwszej, drugiej i trzeciej dziesiątce. Solidny rozstrzał… Dlatego też moim faworytem jest Constantin Schmid i na niego proponowałbym dzisiaj postawić. Kurs na jego zwycięstwo w tej parze wynosi 1.85, czyli tyle samo, ile na Krafta. Moim zdaniem warto jednak postawić tutaj na opcję niemiecką. Tymczasem przechodzimy dalej.

Fortuna
1.85
Schmid będzie lepszy od Krafta

Lovro Kos vs Cene Prevc: typy i kursy bukmacherskie (22.01.2022)

W ramach drugiej propozycji typu przyjrzyjmy się rywalizacji słoweńsko-słoweńskiej, a konkretnie dwóm zawodnikom, którzy dosyć niespodziewanie zaczęli się w tym sezonie wyróżniać. Pierwszym z nich jest Lovro Kos. 22-latek wyraźnie błysnął w tej edycji Pucharu Świata. Może nie jest to Granerud, który z wejścia zdominował całą rywalizację, ale z całą pewnością ktoś na kogo należy zwracać baczną uwagę. Kosowi udało się w tym sezonie wywalczyć jedno podium – było to trzecie miejsce w noworocznym konkursie w Ga-Pa. Poza tym trzykrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce zawodów. Osiągał to w Oberstdorfie (szóste miejsce), Wiśle (ósme miejsce) i Bischofshofen (9. miejsce). Ostatnimi czasy było nieco gorzej, bowiem drugiego dnia w Bischofshofen zajął 41. lokatę, a tydzień później w Zakopanem był 16. Jego wczorajsze skoki mogą jednak zwiastować powrót do formy. Przyjrzyjmy się im. Pierwszą serię treningową Słoweniec rozpoczął najlepiej jak tylko się dało – fenomenalny lot na 143 metry i zwycięstwo. Drugi trening nieco gorzej – 126 metrów, które przełożyło się na 12. miejsce. W kwalifikacjach Lovro uplasował się na piątym miejscu po skoku na 131 metrów. Bardzo dobre, dosyć równe rezultaty. Spójrzmy na rywala.

Dla Cene Prevca jest to bez wątpienia najlepszy sezon w karierze. 25-latek do tej pory znajdował się w cieniu swoich braci, a zwłaszcza w cieniu Petera. W tej edycji Pucharu Świata to jednak on wysunął się na czoło w braterskiej rywalizacji. Co prawda miejsca na podium nie udało mu się jeszcze wywalczyć, ale aż pięciokrotnie meldował się w pierwszej dziesiątce. Były to występy w Ruce (piąte miejsce), Niżnym Tagile (piąte i ósme miejsce), Wiśle (szóste miejsce) i Klingenthal (7. miejsce). Ostatnio Cene z powodów osobistych wycofał się z austriackiej części Turnieju Czterech Skoczni. Powrócił w Zakopanem, gdzie zajął 12. lokatę. Spójrzmy teraz jak spisywał się wczoraj na Hochfirstschanze. W pierwszej serii treningowej Słoweniec zajął odległą 30. pozycję po skoku na 116,5 metra. Trochę lepiej, lecz nadal przeciętnie było w drugim treningu – 121,5 metra, które przełożyło się na 22. miejsce. Nagłe przebudzenie nastąpiło w skoku kwalifikacyjnym. Prevc poszybował na 135,5 metra i został tryumfatorem serii. Nagłe przebudzenie, czy przypadek? Przyjrzyjmy się temu.

Co obstawiać?

Cóż… Skok kwalifikacyjny Cene Prevca jest moim zdaniem zwodniczy. Tak, wygrał. Nikt mu tego nie zabiera. Ale do pełnego obrazu jego dyspozycji należy spojrzeć na pozostałe wczorajsze skoki, a tam… słabizna. Dwa miejsca w trzeciej dziesiątce. Taka obserwacja ma prawo wzbudzać uzasadnione wątpliwości, czy warto na Cene stawiać. Ja w tej parze postawiłbym na Lovro Kosa. 22-latek zaprezentował się wczoraj o wiele stabilniej od swojego rodaka. Również zaliczył wygraną – w pierwszym treningu. Następnie był 12. i piąty. Gdy widać powtarzalność, wtedy można podejrzewać, że dany zawodnik jest w stanie oddać dwie równe próby. Takiej pewności w przypadku Cene Prevca nie dostrzegam. Kurs na zwycięstwo Lovro Kosa w tej parze wynosi 1.58. To co? Obstawiamy? Zanim to zrobicie zachęcam do skorzystaniu z kodu promocyjnego od Fortuny. Zieloności!

Fortuna
1.58
Kos będzie lepszy od Prevca

Fot. Marcin Bulanda / PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze