Przerwa w rozgrywkach NBA to czas na mecze w ramach ligi letniej. Rywalizacja w Las Vegas wchodzi w kluczową fazę i teraz porażka oznacza automatyczne odpadnięcie z turnieju. Mimo nieprzewidywalności ligi letniej pokusiłem się dla Was o stworzenie analizy i przygotowanie kuponu złożonego z trzech pozycji. Do wygrania mamy 565 PLN. Co stawiamy? O tym przeczytasz w poniższej analizie.

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią -> Typy NBA – grupa dyskusyjna

Do rozpoczęcia sezonu NBA pozostały jeszcze 3 miesiące, ale na szczęście nie oznacza to braku spotkań z udziałem najlepszych koszykarzy na świecie. Lipiec stoi pod znakiem ligi letniej, w której mierzą się prawdziwe (jakkolwiek to brzmi) drużyny tylko w składzie są albo zawodnicy wybrani świeżo w drafcie, albo ci, którzy walczą o angaż do ligi na N.

Wczoraj zaczęły się rozgrywki fazy pucharowej w lidze letniej w Las Vegas, gdzie – pierwszy raz w historii – przystąpiły wszystkie zespoły (30). Typowanie ligi letniej jest dość trudnym zadaniem, praktycznie niemożliwym. Większość zawodników na parkiecie jest anonimowa, trenerzy tych najlepszych graczy trzymają na parkiecie stosunkowo krótko, więc analiza często wydaje się bezcelowa. Nie ma tutaj reguły, którą można się kierować. Wzbraniałem się przed obstawianiem spotkań, jednakże tęsknota za NBA zrobiła swoje. Od trzech dni bardziej zaangażowałem się w śledzenie poczynań młodych zawodników i udało mi się wyciągnąć pewne wnioski, z którymi spróbuje się Wami podzielić.

Stworzyłem nawet dwa, prywatne kupony i skuteczność była całkiem niezła.

Nie obiecuję, że przygotowane przeze mnie propozycje będą celne. O ile w przypadku sezonu zasadniczego w NBA dobra analiza, oglądanie pojedynków ma duże znaczenie, o tyle tutaj, trudno wskazać, na co tak naprawdę zwrócić uwagę. Będę się kierował swoją intuicją i tym, co udało mi się podpatrzeć w trakcie ligi letniej. Pamiętajcie, żeby traktować to jako propozycje, a nie jako coś, co na pewno wejdzie. W świecie sportu nie ma nic pewnego. Niestety.

To tyle tytułem wstępu: udajmy się do Las Vegas.

Hej, hej, tu NBA!

Gramy w LV BET – odbierz prezent dla czytelników Zagranie

Kod promocyjny dla naszych czytelników: 1500PLN

LVBET - odbierz bonus

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Zdarzenie: Utah Jazz – Orlando Magic: suma punktów w meczu poniżej/powyżej 166.5 punktu

Typ: poniżej

Kurs: 1.85 LV BET

Tradycyjni wysocy odchodzą do lamusa. Teraz, nie możesz być już tylko wysoki – musisz umieć praktycznie wszystko. Rzucać, podawać, zbierać, bronić. Środkowi muszą być niesamowicie wszechstronni, bo inaczej, mogą pożegnać się z miejscem w lidze, no chyba że są elitarni w danym aspekcie. Patrząc na skład Orlando Magic, doznajemy małego powrotu do przeszłości.

W lidze, która nastawiona jest na graczy obwodowych, trzech najbardziej obiecujących i perspektywicznych koszykarzy to podkoszowi. To wiele mówi o jakości organizacji z Orlando (PS. jest słabo). Cóż, stało się, jest, jak jest. A prawda jest taka, że duet Mohamed Bamba i Jonathan Isaac jest niesamowicie ciekawym projektem. Obaj razem mają jakieś 5 metrów wzrostu, a zasięg ich ramion wystarczyłby do ściągnięcia kotów z niejednego drzewa.

Żarty na bok.

Bamba został wybrany z numerem 6. w tegorocznym drafcie a Isaac z takim samym tylko o rok wcześniej. Nie są to na pewno zawodnicy, którzy są w stanie zmienić bieg organizacji, przynajmniej na razie. Są to gracze z potencjałem po atakowanej stronie boiska, lecz w większości przypadków wysocy potrzebują trochę czasu, żeby zacząć seryjnie punktować. Jest jednak rzecz, w której ta dwójka już teraz jest świetna, a mianowicie obrona, tym bardziej w lidze letniej. Poziom ataku jest mizerny, więc zarówno Bamba, jak i Isaac wyglądają bardzo dobrze na tle nie do końca utalentowanych koszykarzy.

Kiedy któryś z nich stoi pod koszem, nie masz szans na powodzenie akcji. A dwóch? Jeszcze lepiej (lub gorzej, zależy, jak na to patrzeć). Krzyż na drogę.

W trzech występach podczas ligi letniej dwójka podkoszowych z Magic zanotowała razem 15 bloków. Przyznasz, że to świetny wynik. Ich prezencja (piękne słowo) przekłada się na formę rywali w ataku. Krótko mówiąc, radzą sobie średnio – 80 punktów w wykonaniu Nets, 56 Memphis Grizzlies i 71 Phoenix Suns. Bilans: 2 zwycięstwa i 1 porażka. Teoretycznie, Orlando powinno być dzisiaj pewniakiem do zwycięstwa, lecz tutaj przechodzimy do drugiej stronie medalu. Oparcie zespołu na dwóch, defensywnych koszykarzach sprawia, że Twój atak jest średni. Delikatnie mówiąc.

Magic zdobywają do tej pory średnio 75 punktów, lecz ta liczba jest trochę nieadekwatna do poziomu, jaki prezentują. Występy przeciwko Nets i Grizzlies wywindowały tą średnią, lecz pojedynek z Phoenix Suns, już pokazał, że ofensywa Magic jest kiepska. Skończyło się na zaledwie 53 punktach z ich strony. Według mnie dzisiaj nie będzie lepiej, bo staną do walki z nie byle kim, a z Utah Jazz.

Wiem, że Jazz radzą sobie nie najlepiej w ofensywie, tracąc sporo punktów, jednak przeciwko słabym w ataku Magic powinni wyglądać dużo lepiej.

Typuję, że zobaczymy stosunkowo defensywny pojedynek; defensywny, czyli obie drużyny nie będą trafiać do kosza. Linia 166.6 punktu wydaje się trochę zawyżona, dlatego stawiam na under.

Zdarzenie: Boston Celtics – New York Knicks: handicap -4.5/+4.5

Typ: Boston Celtics -4.5

Kurs: 1.93 LV BET

Granie w Nowym Jorku nie należy do łatwych. Presja ze strony kibiców, klubu jest ogromna. Nie każdy jest w stanie sobie z nią poradzić. Jednym z tych śmiałków, którzy spróbują to zrobić, będzie Kevin Knox.

Knox został wybrany w tegorocznym drafcie z numerem 9, co w oczach wielu było zbyt wysoką lokatą. Jest dużo czerwonych flag, ale jak na razie 18-latek (za miesiąc skończy 19 lat) pokazuje, że ma niesamowity potencjał i kibice Knicks mogą z nadzieją patrzeć w przyszłość. Dużym atutem Knoxa jest jego wiek, bo przychodzi do ligi jeszcze jako nastolatek i ma czas na ewolucję swojej gry. Jest jeszcze dzieckiem i Knicks mogą go ukształtować tak, jak chcą. Z tego, co widać po pierwszych jego występach, materiał do tego jest wysokiej jakości.

W pierwszych dwóch występach miał przebłyski, pokazując swój niesamowity atletyzm, ale miał problemy ze skutecznością (8/20 i 5/15 z gry). W meczu przeciwko LA Lakers mogliśmy zobaczyć, dlaczego w Nowym Jorku tak sobie cenią tego chłopaka.

Knox był totalnie en fuego, trafiając aż 5 z 7 trójek (łącznie 29 punktów), do których dołożył 9 zbiórek. To on był powodem, dla którego Knicks w pewnym momencie 25 punktów straty zamienili na…3 punkty przewagi. Ostatecznie to Lakers byli górą, jednak 18-latek pozostawił po sobie świetnie wrażenie.

W takim razie skoro Knox jest taki kozacki, to dlaczego Knicks mieliby przegrać?

Powodów jest kilka.

Po pierwsze, radzą sobie średnio w lidze letniej i do tej pory wygrali tylko raz.

Po drugie, grają przeciwko Boston Celtics, czyli zespole złożonym z kilku graczy trenujących z właściwym składem: Kadeem Allen, Jabari Bird, Guerschon Yabusele i Semi Ojeleye.

Po trzecie, no właśnie, Ojeleye. Nie jest to może największy wirtuoz w ataku, jednak za to jest największy i to dosłownie. Spójrz tylko na to.

Ale łapa.

Ojeleye grał seryjnie minuty w playoffach, odgrywając istotną rolę w zatrzymaniu Giannisa Antetokounmpo i Bena Simmonsa. Semi nie boi się nikogo, to czemu miałby przestraszyć się jakiegoś 18-latka?

Po czwarte, Celtics są po prostu lepsi, nawet w lidze letniej.

Stawiam na pewną wygraną Boston Celtics. Dla podwyższenia kursu typuje to zdarzenie z handicapem.

Zdarzenie: Miami Heat – New Orleans Pelicans: handicap (0.0)

Typ: Miami Heat

Kurs: 1.80 LV BET

Ten typ opieram na bardzo na swoim przeczuciu.

Miami Heat mają w składzie zawodników z doświadczeniem z parkietów NBA, z Bamem Adebayo na czele. Bam był jednym z podstawowych graczy rotacji Erica Spoelstry. Poza tym, w składzie Żarów na ligę letnią znajdziemy takie postacie jak Derrick Jones Jr (ten od wsadów) czy Rashad Vaughn (wcześniej Milwaukee Bucks).

Tak, wiem, Heat mają bilans 1-2 w lidze letniej i doznali sromotnej porażki z… New Orleans Pelicans. Ale to liga letnia, pamiętaj. Tutaj poprzednie wyniki nie mają praktycznie żadnego przełożenia na to, co będzie później.

Moim zdaniem zobaczymy tutaj zwycięstwo Miami Heat.

Tak wygląda gotowy kupon. Wchodząc za stówkę, walczymy o 565 PLN. Pamiętajcie, że to liga letnia, więc nieprzewidywalność jest dużo większa niż w przypadku fazy zasadnizcej. Miejcie to na uwadze przy dopieraniu stawki do swojego kuponu.

Dziękuję za przeczytanie.

Powodzenia!