Weekend tak szczerze średni. 1 z 4 kuponów tylko na zielono, aleKorea w niedzielę zrobiła robotę i ostatecznie udało się zrobić plusa. W tym miesiącu mój profit wynosi +177 PLN, więc nie jest najgorzej. Były w niedzielę Wyspy Owcze i tam brakło gola do powodzenia, a dzisiaj do gry wraca kolejna liga w Europie. Konkretnie będzie to Estonia. W ciągu 2 dni odbędzie się aż 6 spotkań. Najpierw kupon na dzisiaj. Wybieram z tego 2 mecze i robię kupon w STS. Warto zajrzeć i coś wybrać. Najpierw jednak analiza.

 

100% do 1200 PLN bez depozytu + 30 PLN bez ryzyka + 29 PLN Freebet

tylko na

100% do 1200 zł od depozytu
+ 0 30 zł bez ryzyka + 25 29 zł freebet

standardowa oferta to 1225 zł, a z naszym kodem: 1259 zł

Kod rejestracyjny
1259PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 30 zł
FREEBET: 29 zł
Kod promocyjny: 1259PLN

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

 

Kuressaare – Nomme Kalju

19.05.2020r. 18:00

Jest to 2 kolejka rozgrywek Meistriliiga. Pierwszą rozegrano w terminie 6 – 8 marzec. Gospodarze przegrali wyjazdowe spotkanie z Levadią Tallin, zaś goście pokonali na wyjeździe klub Narva 1:0. Gospodarze to 9 ekipa poprzedniego sezonu, zaś goście są brązowym medalistą.

 

Kuressaare

Gospodarze po 36 kolejkach sezonu zasadniczego mieli za zadanie dodatkowo obronić się przed spadkiem, bowiem 9 miejsce daje w Estonii baraż o utrzymanie. Grali dwumecz z Parnu JK Vaprus. Świetny 1 mecz i wygrana aż 4:1 na wyjeździe, po czym przegrali rewanż 2:1. W dwumeczu więc 5:3. Na przełomie stycznia i lutego, więc teoretycznie w przygotowaniach do sezonu, pokazywali dobrą formę. Potrafili ograć ligowych rywali i to na pewno na plus. Celem dla nich na pewno będzie poprawa 9 miejsca. Kuressaare to drużyna, która ma w kadrze samych zawodników krajowych. Można ich podzielić na wychowanków klubu lub też tak zwane ,,odrzutki” z Flory Tallin U21. Nie ma tu więc graczy rozpoznawalnych, może za jakiś czas. Kuressaare miało w zeszłym sezonie spory problem ze zdobywaniem bramek. Ledwie 24 na 36 meczów nie dość, że daje słabą średnią 0,66 gola na mecz to jeszcze pod tym względem byli najsłabsi w stawce 10 ekip. U siebie zgromadzili 5 z 6 zwycięstw z całego sezonu. Jednak raptem 11 bramek na 18 meczów. To nie są dobre liczby.

 

Nomme Kalju

Można powiedzieć, że liczby rywala nie mogą zrobić wrażenia na brązowym medaliście poprzedniego sezonu. Już sam fakt, że byli na podium to pokazuje. Dodatkowo trzeba dodać, że mieli najmniej porażek w lidze, bo tylko 3. Mistrz Flora miał 4, a wicemistrz Levadia aż 6. Mieli jednak bardzo dużo remisów, bo aż 11 i to zaważyło na stracie dosyć sporej do 1 miejsca. 2 lokatę przegrali o punkt. Kalju było w ubiegłym sezonie naprawdę świetne jeśli chodzi o mecze wyjazdowe. Można ich uznać za specjalistów w Estonii, bo jako jedyni nie przegrali meczu, a grali ich 18. 11 wygranych i 7 remisów. Bardzo dobra postawa w defensywie, bo tylko 9 straconych bramek. Co ciekawe oni bardzo słabe liczby wykręcali u siebie tak dla porównania, ale o tym przy okazji ich meczu domowego. Kalju po wygranej wyjazdowej nad Narvą 1:0 niespodziewanie uległa z tym samym rywalem w domu przy okazji występu w Pucharze Estonii. Zawód spory na pewno, bo to dopiero ćwierćfinał, a rok temu doszli aż do finału. Na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku brali udział w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Kalju jako mistrz z sezonu 2018 grało w Lidze Mistrzów. Niespodziewanie potrafili wyeliminować Shkendiję Tetowo z Macedonii, ale potem ulegli mistrzowi Szkocji, Celticowi 0:7 w dwumeczu. Potem musieli jeszcze uznać wyższość Dudelange w 3 rundzie kwalifikacji do Ligi Europy. W dwumeczu 1:4. Myślę, że kibicom ekstraklasy, a zwłaszcza Korony Kielce coś mówi nazwisko Sander Puri. Grał w Kielcach w sezonie 2010/11. Ciekawe jest to, że Amir Natcho ma za sobą epizod, bo w dorobku tylko 1 mecz, ale gdzie.. w Premier Lidze w barwach CSKA Moskwa!

 

Mecze bezpośrednie

Nomme Kalju w rywalizacjach z tym rywalem dominuje. Ostatnio do wygranej Kuressaare doszło w 2007 roku, a więc dosyć dawno. Biorąc pod uwagę to, że w sezonie gra się 4 mecze z jednym rywalem to tych meczów od tego czasu rozegrano dosyć sporo. Tak więc seria Nomme Kalju jest bardzo długa od tamtego meczu licząc zarówno ligę jak i puchar. Konkretnie odbyło się 31 spotkań, z których aż 28 padło łupem Nomme Kalju. Jeśli chodzi o poprzedni sezon, to:

  • 04.2019r. Kuressaare – Nomme Kalju 0:0
  • 05.2019r. Nomme Kalju – Kuressaare 3:2
  • 08.2019r. Nomme Kalju – Kuressaare 7:2
  • 10.2019r. Kuressaare – Nomme Kalju 0:3

Dominacja brązowego medalisty dosyć spora i tylko 1 wpadka, ale pewnie tutaj bardziej od dobrej obrony rywala problemem były zwichrowane celowniki faworyta. Widać, że mecze z tym rywalem nie sprawiają im problemu, a przeciwnie to dobry rywal do punktowania w sezonie.

Jeśli chodzi o mecze, gdzie Kuressaare jest gospodarzem to tutaj także na próżno szukać wygranej tej ekipy w ostatnich latach. 14 lat czekają na 3 punkty. Ten remis był dla nich wielkim sukcesem, ale był to jedyny punkt na 13 ostatnich meczów. 12 z nich padały łupem gości.

 

Podsumowanie

Czy przy takich statystykach meczów bezpośrednich może być inny faworyt niż Nomme Kalju? Mogą skupić się do samego końca tylko i wyłącznie na lidze, więc mają szansę, by walczyć o tytuł mistrza kraju. Gospodarze będą musieli skupić się na walce z rywalami na swoim poziomie i szukać punktów tam, by uniknąć spadku i niepotrzebnej dramaturgii w ostatnich kolejkach. Tutaj ich celem powinna być porażka w jak najniższym wymiarze.

 

Moja propozycja: Nomme Kalju

Kurs: 1.32

 

 

Paide – Tulevik

19.05.2020r. 18:30

4 zespół ostatniego sezonu kontra 7. Obecny lider kontra zespół bez punktów. Naprawdę imponujący start Paide, ale czy uda się to kontynuować. Tulevik na początek przegrał z Tammeką. Sprawią niespodziankę i urwą punkty, czy może kolejny strzelecki popis Paide?

 

Paide

Normalne jest, że należy zachwycać się nad drużyną, która inauguruje sezon od wygranej aż 8:1. Rywal to co prawda ,,tylko” Tallina Kalev, a więc 8 drużyna poprzedniego sezonu, no ale rozmiar budzi respekt. Oczywiście po 1 kolejce są liderem. W ubiegłym sezonie tuż za podium, ale do Nomme czy Levadii tak dużo nie brakło. Kolejno bowiem 3 i 4 punkty. W ich przypadku za dużo porażek, by zasłużyć na więcej, bowiem było ich aż 8. Niemniej jednak zaliczyć ten zespół do czołówki wypada. Zespół od czasu poprzedniego sezonu nieco się zmienił, zwłaszcza jeśli chodzi o obcokrajowców. Nie ma już Yanna Michela Yao, który po dobrym sezonie i 11 bramkach odszedł do Spartaka Trnava. Tak więc nawet z Estonii można się wypromować. Jeśli chodzi o ten sezon, to doświadczony Siim Luts powinien nastukać sporo bramek. W przeszłości grał w Teplicach, Bohamians 1905 czy Norrkoping. Reszta piłkarzy ma przeszłość głównie związaną z krajem, są to wychowankowie bądź piłkarze bez przywiązania do konkretnych barw. Paide w ubiegłym sezonie imponowało jeśli chodzi o grę u siebie. To był 2 wynik w lidze. 38 punktów na 54 możliwe. Potrafili chociażby ograć Levadię czy zremisować z Florą. Wynik niezły i pokazuje możliwości tej drużyny. Ona będzie groźna w tym roku i zawalczy na pewno o podium.

 

Tulevik

Rywal pod względem rozpoczęcia sezonu, a i osiągów w poprzednim nie rzuca na kolana i nie powinien być jakimś trudnym rywalem dla Paide. 1 kolejka to porażka z Tammeką 1:2 na wyjeździe. Poprzedni sezon zakończyli na miejscu 7, ale wyraźnie odstawali już od rywala będącego o pozycję wyżej. Stracili bowiem do niego 20 punktów. Raptem 7 wygranych tej drużyny, 7 remisów no i aż 22 porażki. To pokazuje, że raczej ten zespół o nic dużego walczyć nie będzie, aczkolwiek celem będzie tutaj spokojne utrzymanie, tak jak to udało się rok temu, bo wyraźnie byli lepsi od Tallina Kalev, Kuressaare i Maardu. Tulevik nie wyglądał jakoś szczególnie pod względem gier wyjazdowych. Uzbierali 16 punktów co z tej grupy drużyn wymienionych nieco wyżej było oczywiście najlepszym dorobkiem i to na ogół z nimi Tulevik zdobywał punkty. Liczby bramkowe też nie były najgorsze, bo Kuressaare czy Maardu na wyjazdach tracili ponad 3 bramki na mecz, a Tulevik 39 bramek, co daje w okolicach 2.2 gola na mecz. Problemy jednak zaczynały się, gdy po prostu przychodziło do meczów z rywalem z czołówki, bo tam już sobie nie radzili, a tak w zasadzie małą liczbę straconych goli w porównaniu do rywali zbliżonych poziomem zawdzięczają kilku czystym kontom w meczach z nimi bezpośrednich.

 

Mecze bezpośrednie

Oczywiste jest, że Paide problemów z tym rywalem mieć nie powinno no i tak było. Nie tylko jeśli chodzi o rok poprzedni, ale i cofając się o 2, 3 lata wstecz. Tu jednak nie ma takich imponujących serii jak w przypadku Nomme Kalju w propozycji powyższej, bo trzeba zwrócić uwagę na to, że Paide krócej gra w ekstraklasie od rywala i sezon 2019 był najlepszym w historii. Dekadę temu więc sytuacja była w zasadzie odwrotna i to Tulevik był faworytem w meczach. Teraz jednak te role się odwróciły.

  • 04.2019r. Tulevik – Paide 2:2
  • 06.2019r. Paide – Tulevik 6:0
  • 08.2019r. Tulevik – Paide 1:2
  • 09.2019r. Paide – Tulevik 4:0

Tulevik potrafił powalczyć grając u siebie. Jednak, gdy gospodarzem było Paide to kończyło się to na ogół wysoką ich wygraną. Podobnie było w poprzednich latach. Paide notuje z tym rywalem serię już 5 kolejnych spotkań domowych z minimum 4 bramkami na koncie. Poza wspomnianymi 2 były jeszcze:

  • 09.2017r. Paide – Tulevik 4:2
  • 06.2018r. Paide – Tulevik 4:0
  • 11.2018r. Paide – Tulevik 4:1

W ostatnich meczach tych drużyn na ogół sporo się dzieje, te mecze są otwarte no i to co najważniejsze, sytuacje zamieniane są na gole. Nie jest też tak, że mamy mecze do jednej bramki, Tulevik zdarzyło się urwać punkt, a i strzelać po 2 gole.

 

Podsumowanie

Początek sezonu znakomity w wykonaniu gospodarzy i to potwierdza na pewno aspiracje i potencjał w ofensywie. Teraz rywal dla nich dobry, zwłaszcza jeśli chodzi o grę w domu. Ja nie spodziewam się tutaj, by podobnie jak w poprzednich latach był to mecz do jednej bramki. Tulevik potrafi ukąsić i strzelić chociażby gola honorowego. Paide jest faworytem i swoje zrobi, ale goście też powinni coś dołożyć. Po tych 2 propozycjach można zwrócić uwagę, że jest to liga na ogół ofensywna i chyba warto pomyśleć nad nieco częstszym jej graniem. Pytanie tylko jaki będzie tego skutek.

 

Moja propozycja: Powyżej 3.5 bramek

Kurs: 1.6

 

Zakład bez ryzyka w STS do 30 złotych z kodem: 1259PLN

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 30 PLN
    zwrotu (minus podatek).

  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: 1259PLN

  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: 1259PLN

  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.

  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.

  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.

  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

  • Tagi