Reprezentacja Polski w koszykówce zmierzy się z Francuzami w czwartej kolejce grupy A podczas EuroBasketu. Dla Polaków będzie to szansa to poprawienia swojego wizerunku, bo przegranym meczu z Finlandią, w którym Biało-Czerwoni prowadzili dziewięcioma punktami na półtorej minuty do końca. Francja broni trzeciego miejsca z ostatnich mistrzostw Europy, a w tym momencie zajmuje drugą lokatę w grupie A. Jednak Polacy wcale nie stoją na straconej pozycji w tym starciu.

Dzisiejszy mecz zweryfikuje, czy reprezentacja Polski w koszykówce jest drużyną, czy po prostu grupką ludzi. Otrząśnięcie się po takiej porażce jest niesamowicie trudne, ale tylko najlepsi potrafią tego dokonać. Jednak nie wracajmy już do tamtych zdarzeń. O meczu z Finlandią zostało napisane i powiedziane już wszystko. Każdy znalazł swojego winnego (lub winnych), jednak nie zmienia to faktu, że turniej toczy się dalej. Co się wydarzyło w niedziele, każdy wie, ale to już przeszłość. Miejmy nadzieję, że reprezentanci Polski wyciągną wnioski z tego spotkania i zagrają zdecydowanie lepiej (przez całe 40 minut), chociaż rywal na pewno do najłatwiejszych nie należy.

Francja- brązowy medalista, ale bez największych broni

Francuzi to brązowi medaliści mistrzostw Europy sprzed dwóch lat. Podopieczni Vincenta Colleta przegrali z Hiszpanią w półfinale dopiero po dogrywce i musieli zadowolić się grą o trzecie miejsce. Wtedy brak złota był dla Trójkolorowych wielkim rozczarowaniem. Pamiętajmy, że tamten turniej rozgrywany był właśnie we Francji. Teraz medal, a tym bardziej złoto są bardziej możliwością niż koniecznością. Skład Trójkolorowych jest dużo słabszy, bo brakuje trzech największych gwiazd tej drużyny. W barwach Francji nie grają: Tony Parker (San Antonio Spurs), Rudy Gobert (Utah Jazz) i Nicolas Batum (Charlotte Hornets). Jednak mimo absencji najważniejszych graczy Francuzi są nadal bardzo groźną drużyną.

Początek turnieju był jednak małym falstartem. Zaczęło się od porażki z Finami po dogrywce (skąd my to znamy), mimo tego, że to Francja była dużo lepsza w tym meczu, ale proste błędy i niewykorzystane sytuacje spod kosza przesądziły o porażce Trójkolorowych.

Drugi mecz to pewna wygrana z Grekami, chociaż wynik do końca tego nie oddaje. Francuzi prowadzili nawet 24-ema punktami, jednak pozwolili rywalom zbliżyć się w końcówce na kilka oczek, co doprowadziło do nerwowej końcówki.

Trzecie spotkanie to starcie z Islandią. Wiesz, w jaki jedyny sposób może skończyć się mecz z Islandią. Podopieczni Vincenta Colleta wygrali aż 115:79.

Po trzech kolejkach grupy A reprezentacja Francji ma bilans 2-1, zajmując drugie miejsce w tabeli.

O sile Trójkolorowych stanowią zawodnicy, którzy grają lub grali kiedyś w NBA.

Najlepszymi punktującymi naszych dzisiejszych rywali są Evan Fournier i Nando De Colo. Obaj zawodnicy zdobywają średnio 17.7 punkt na mecz.

Fournier gra na co dzień w NBA w barwach Orlando Magic. Zeszły sezon był jego przełomowym. 25-letni Francuz zaliczał przeciętnie 17.2 punktu i był liderem zespołu z Florydy.

De Colo grał kiedyś w NBA (San Antonio Spurs i Toronto Raptors), jednak postanowił wrócić do Europy i być gwiazdą tutejszych boisk. Rozgrywający jest na co dzień zawodnikiem CSKA Moskwa.

Francuzi mogą też pochwalić się duetem, który gra w najlepszej lidze świat- Joffrey Lauvergne (San Antonio Spurs) i Boris Diaw (wolny agent).

Lauvergne miał bardzo dobry mecz przeciwko Grecji, w którym zanotował 21 punktów i 11 zbiórek. Diaw gra do tej pory przeciętnie, ale jego doświadczenie jest bardzo istotne w końcówkach spotkań.

Mike Taylor podkreśla, że Francuzi to rywal, który jest czołowym zespołem Europy:

,,Każde wyzwanie dla nas jest unikalne. Zagramy przeciwko świetnym zawodnikom, których prowadzi doskonały sztab szkoleniowy. Francja to zespół na wysokim poziomie. Dla nas to kolejne wyzwanie i tylko na tym się skupiamy. Porozmawialiśmy o meczu z Finlandią, ale dla nas to już przeszłość. Cała nasza energia i skupienie przeszło na starcie z Francją.”

A.J. Slaughter dodaje:

,,Mają naprawdę wielu świetnych zawodników. Nie możemy jednak skupiać się na jednym koszykarzu w tej drużynie – trzeba zatrzymać wszystkich. To bardzo zbalansowana drużyna. Każdy może zdobyć punkty lub w inny sposób pomóc zespołowi. Trzeba powstrzymać ich penetracje, a także graczy wysokich, którzy potrafią dobrze podawać. Musimy być na to gotowi.”

Jedno jest pewne, jeżeli Polacy chcą zrehabilitować się za porażkę z Finlandią, to dzisiejszy mecz jest to tego idealny. Biało-Czerwoni muszą zapomnieć o końcówce z meczu z gospodarzami turnieju. Pamiętajmy, że gra naszych reprezentantów w drugiej połowie niedzielnego spotkania była naprawdę dobra. Oczywiście, te nieudane półtorej minuty zaburza percepcję, ale nie można być tak krótkowzrocznym. Podopieczni Mike’a Taylora pokazali, że lubią sprawiać niespodzianki.

Oba zespoły zagrały ze sobą dwa lata temu podczas mistrzostw Europy, które rozgrywane były we Francji. W tamtym spotkaniu to gospodarze byli górą, ale Polacy zagrali dobre spotkanie i mecz skończył się wynikiem 69:66. Najlepszym strzelcem dla naszej reprezentacji był wówczas Adam Waczyński z 18 punktami. Przyszedł czas na rewanż.

Moje typy na mecz Polska – Francja:

Zdecydowanym faworytem wśród bukmacherów są Francuzi, ale jest małe ale. Do tej pory Trójkolorowi nie grają najlepszego basketu na tym turnieju i dziwi mnie, że podopieczni Vincenta Colleta są aż tak zdecydowanie faworyzowani. Dlatego moją propozycją jest granie handicapu w stronę Polski.

Bonus powitalny LvBetZa wygraną Polski po dodaniu +12.5 punktu LVBet proponuje przelicznik 1.92 i moim zdaniem jest to świetna okazja. Po tym, co się stało w niedziele Biało-Czerwoni będą chcieli się odbudować i wykorzystać dyspozycję osłabionej Francji. Odbierz darmowy zakład na ten mecz w wysokości 20 PLN. Wystarczy, że zarejestrujesz się bezpośrednio z naszej strony i jako czytelnik Zagranie otrzymasz promocyjne środki!

Mam jeszcze bardziej ryzykowną, a co za tym idzie, bardziej dochodową propozycję. Polska pokazała, że potrafi wygrać z faworytami (w alternatywnej rzeczywistości pokonaliśmy Finów), a Trójkolorowi nie mają takiej motywacji, jak nasi zawodnicy. Według mnie warto spróbować typ, że Polacy wygrają mecz.

Fortuna odbierz bonus
Jednak tym razem warto zagrać z tzw. podpórką, czyli zwycięstwo lub remis Polaków. Za to zdarzenie Fortuna proponuje kurs aż 5.40.  Jeżeli nie masz jeszcze konta w Fortunie, a do tego boisz się zaryzykować swoje pieniądze, to teraz mam dla Ciebie dobrą propozycję. Rejestrując się z naszej strony, dostaniesz darmowy zakład w wysokości 20PLN. Jako nowy użytkownik masz szansę zagrać zakład bez ryzyka do 114PLN. Wykorzystaj to na mecze Polski na EuroBaskecie.

Transmisja tego spotkania o 15:30 na antenie TVP Sport.