W końcu wraca! Premier League is back – zaczynamy piątek od podwójnej analizy, na początek Liverpool vs Norwich, a następnie przeniesiemy się na boiska PKO Ekstraklasy, gdzie Lech Poznań zagra ze Śląskiem Wrocław.

Pierwszy zakład w ForBET bez ryzyka do 50 PLN + powiększony bonus od depozytu 2050 PLN!

Kod promocyjny: 2100PLN

Dyskusje z naszymi redaktorami i więcej typów bukmacherskich na naszej grupie. Dołącz do Grupy Zagranie!

Liverpool

Podopieczni Jurgena Kloppa przystąpią do kampanii 2019/2020 jako aktualny triumfator Ligi Mistrzów, jednak na krajowym podwórku ciągle im czegoś brakuje. Kibice od wielu lat marzą o tytule i zakończeniu wszelkiego rodzaju dogryzek ze strony rywali. W poprzednim sezonie The Reds byli o włos, jednak ostatecznie wyścig dwóch bolidów F1 wygrała ekipa Pepa Guardioli.

Liverpool przed tygodniem rozegrał pierwsze spotkanie o punkty, które zakończyło się porażką po rzutach karnych z Manchesterem City. Sparingi również nie wyglądały najlepiej, jednak nie będziemy ich brać pod uwagę w analizie. Tarcza Wspólnoty kolejny raz przed rozpoczęciem rozgrywek pojechała na Etihad. The Reds słabo wypadli w pierwszej części gry, jednak po zmianie stron oglądaliśmy inny, lepszy Liverpool. Podopieczni Jurgena Kloppa byli nawet blisko wygranej, ale znowu zadecydowały centymetry, najpierw po strzale Van Dijka, a następnie przy wybiciu z linii bramkowej Kyle’e Walkera.

Największym problemem The Reds może być kadra na sezon 2019/2020, ponieważ Jurgen Klopp nie dokonał żadnych wzmocnień, które miałyby realny wpływ na kształt pierwszej drużyny. Trzeba przyznać, że jest to ryzykowne podejście, na którym kilka lat temu przejechała się Chelsea. Londyńczycy uznali, że po zdobyciu tytułu mają wystarczająco mocny skład, a rzeczywistość boleśnie ich zweryfikowała.

Liverpool w poprzedniej kampanii nie przegrał żadnego spotkania na swoim boisku w Premier League. Jedynej porażki doznali w Carabao Cup przeciwko Chelsea na Anfield. Można zakładać, że w piątkowym starciu również nie powinni mieć większych problemów, jednak początek sezonu to bardzo często okres zaskakujących rezultatów. Nie zdziwi mnie strzelony gol przez beniaminka.

Norwich

Kanarki przystąpią do tej rywalizacji w roli beniaminka, jednak trzeba pamiętać, że w ubiegłym sezonie zwyciężyli rozgrywki Championship. Norwich stanie przed szansą powtórzenia wyniku, który w poprzednim sezonie wykręciło Wolves, jednak z gorszą jakością kadry można zakładać, że ich głównym celem będzie po prostu pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Trzeba zaznaczyć, że jest to ciekawie budowany projekt. W przeciwieństwie do Aston Villi nie zdecydowali się na wymianę połowy kadry, a po prostu na delikatne korekty, które mają wzmocnić drużynę przed trudną kampanią.

Ostatni raz oba zespoły spotkały się w kampanii 2015/2016, kiedy to na Carrow Road lepszy okazał się Liverpool po fantastycznym meczu, w którym padło aż dziewięć bramek! Ogólnie w czterech ostatnich starciach między tymi drużynami kibice oglądali bramkę z obu stron. Norwich ani razu od 2004 roku nie pokonało tego przeciwnika. Ich maksem było dwukrotne osiągnięcie remisu.

Statystyki:

  • Liverpool wygrał ostatnie spotkanie tych drużyn 4:5.
  • Ogólnie w czterech ostatnich starciach między tymi drużynami kibice oglądali bramkę z obu stron.
  • Norwich ani razu od 2004 roku nie pokonało tego przeciwnika. Ich maksem było dwukrotne osiągnięcie remisu.
  • Liverpool w poprzednim sezonie nie przegrał meczu na własnym boisku w Premier League.
  • The Reds wygrali sześć z siedmiu potyczek z tym rywalem.
  • Norwich w trzech z czterech ostatnich rywalizacji na Anfield trafiło do siatki dokładnie jeden raz.

Co obstawiać?

Mam wrażenie, że Norwich może tutaj zdobyć przynajmniej jedną bramkę, jednak przy dobrej grze LFC w poprzedniej kampanii nie będziemy ryzykować. W ofercie ForBET mamy ciekawe zdarzenie, w którym możemy obstawić, że The Reds wygrają i wykonają najwięcej rzutów rożnych, a goście otrzymają więcej żółtych kartek. Teoretycznie mamy tu aż trzy warunki do spełnienia, jednak o dwa pierwsze nie należy się obawiać. Ryzyko polega głównie na kartkach.

Typ: Liverpool wygra, wykona więcej rogów, Norwich więcej kartek

Kurs: 1.75

Typ dostępny tylko w ForBET! Jeśli nie macie konta w ForBET – kod promocyjny: 2100PLN

Lech Poznań

Kolejorz doskonal rozpoczął kampanii 2019/2020. Lech od początku sezonu jest niepokonany i uzbierał na swoim koncie siedem oczek, dzięki czemu plasuje się w czołówce PKO Ekstraklasy. Można powiedzieć, że przygotowania do rozgrywek, po raz pierwszy od dłuższego czasu były w Poznaniu spokojne. Nikt głośno nie wspominał o mistrzostwie, co może tylko i wyłącznie wyjść na plus. W poprzednich latach presja na barkach piłkarzy była zbyt duża i nie wytrzymywali ciśnienia w decydujących momentach.

Lech ma na swoim koncie siedem punktów, które wydaje mi się, że przed sezonem wzięliby w ciemno. Zwłaszcza, że zagrali już na obiekcie aktualnego mistrza Polski, a także w Łodzi z ŁKS’em, który notuje niezły start rozgrywek w roli beniaminka.

Kolejorz jako lider tabeli ma wszystko w swoich rękach, jeśli wygrają nie będą musieli na nikogo spoglądać. W trzech meczach Lech zdobył siedem bramek, tracąc tylko dwie. Kibice z pewnością ostrzą sobie zęby na kolejne trzy punkty, ponieważ rywalem poznańskiej lokomotywy będzie Śląsk. Śląsk, z którym w ostatnich latach radzili sobie całkiem nieźle, co widać po statystykach. Lech wygrał cztery z pięciu poprzednich pojedynków z tym zespołem.

Śląsk Wrocław

Wrocławianie również mają doskonały początek sezonu, ponieważ tak jak Lech wygrali w dwóch z trzech rozegranych spotkań i mogą się pochwalić mianem niepokonanej drużyny. Tak dobry start może być dla wielu osób zaskoczeniem, ponieważ przed rozpoczęciem kampanii Śląsk był jedną z drużyn typowaną do walki w dole ligowej tabeli.

Ekipa z Wrocławia nie ma najlepszych wspomnień z rywalizacji w Poznaniu. Przegrali w sześciu z siedmiu ostatnich wizyt. W tym czasie tylko raz zachowali czyste konto i wygrali 0:1 w 2016 roku. Teraz nic nie wskazuje na to, żeby mieli przełamać niekorzystną passę. Okej, są na górze ligowej tabeli, jednak najlepszym przykładem będzie tutaj spotkanie z Piastem, w którym wyglądali słabo, ale odwrócili losy w końcówce. Moim zdaniem Lech nie pozwoli sobie na takie błędy.

Statystyki:

  • Lech wygrał sześć z siedmiu ostatnich meczów domowych z tym rywalem.
  • Lech zwyciężył w czterech z pięciu spotkań bezpośrednich ze Śląskiem.
  • Oba zespoły są niepokonane od startu kampanii 2019/2020 i plasują się na podium ligowej tabeli.
  • Lech wygrał ostatnie spotkanie domowe 4:0 z Wisłą Płock.
  • Śląsk w poprzednim tygodniu zremisował na wyjeździe z Legią 0:0.
  • Wrocławianie w dwóch z trzech rywalizacji zagrali na zero z tyłu.

Co obstawiać?

W tym przypadku nie spodziewam się niespodzianki i uważam, że Lech wygra to spotkanie. Trzeba korzystać z dobrych kursów, ponieważ Śląsk nieźle zaczął sezon pod względem punktów, ale gra tej drużyny nie zachwyca. Mam wrażenie, że Kolejorz przed własną publicznością podtrzyma serię dobrych wyników ze Śląskiem.

Typ: 1

Kurs: 1.86

Forbet

Dyskusje z naszymi redaktorami i więcej typów bukmacherskich na naszej grupie. Dołącz do Grupy Zagranie!