Zaledwie kilka dni pozostało do rozpoczęcia Rolanda Garrosa, który tym razem odbędzie się w wyznaczonym terminie, a nie z kilkumiesięcznym opóźnieniem, jak miało to miejsce przed rokiem. Trwają ostatnie turnieje przed wielkoszlemową imprezą, a my zaglądamy do Belgradu i Parmy by podejrzeć jak radzą sobie najlepsi tenisiści. Gramy dziś trebla z AKO 2,69 w PZBuk!

Załóż konto z kodem: 520PLN, aby otrzymać:

500 PLN bez ryzyka i 200 PLN w sklepie gracza

Koszulka bukmachera PZBuk
Koszulka bukmachera PZBuk
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

500 PLN zakład bez ryzyka + 20 PLN darmowy zakład

standardowa oferta 500 pln. z naszym kodem: 520 pln

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 500 zł

DARMOWY ZAKŁAD: 20 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zanim przeczytasz zapowiedź zapoznaj się z opiniami na temat PZBuk.

Simone Bolelli/Maximo Gonzalez vs Max Purcell/Luke Saville (planowy start: 15:30)

Rozpoczniemy od meczu deblowego, który rozegrany zostanie na włoskich kortach. Ostatnia para półfinałowa zostanie wyłoniona w tej rywalizacji. Włosko-argentyńska para gra ze sobą od ubiegłego roku i w Santiago przed dwoma miesiącami sięgnęli po pierwszy wspólny tytuł. W Chile nie przegrali seta, a tydzień temu w Genewie byli bliscy powtórzenia sukcesu, ale jednak w finale lepsi okazali się John Peers i Michael Venus. Z kolei australijska para Purcell/Saville jest już dobrze znana w deblowym tourze – wspólnie na kortach pojawili się w 2017 roku i od tamtej pory doszli do dwóch finałów turniejów rangi ATP w tym Australian Open w 2020 roku. Oba finały były jednak przegrane. Australijczycy unikają gry na nawierzchni ceglanej – w ciągu pięciu sezonów zagrali na niej 18 spotkań, z czego 7 to turnieje challengerowe. W turniejach wyższej rangi daleko nie zaszli i nie sądzę, aby dziś przeciwstawili się faworyzowanej parze. Nie muszę szukać daleko, by znaleźć ich bezpośrednie starcie – 10 dni temu w Genewie w pierwszej rundzie Australijczycy nie zdołali wygrać seta, choć udało się dwa razy dotrwać do tiebreaka w tym spotkaniu. W pierwszej rundzie wygrali co prawda z parą Cecchinato/Seppi, ale gospodarze grają ze sobą tylko okazjonalnie w deblu, przez co zadanie mogło być ułatwione. Liczę w tym zestawieniu na powtórkę ze Szwajcarii.
Grupa 39

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Sebastian Korda vs Yoshihito Nishioka (16:00)

Amerykanin nie jest typowym reprezentantem swojej nacji, bo na clayu grywa dość często. Tenisiści z USA kojarzeni są z dobrą grą na hardzie i trawie, gdzie mogą wykorzystać swoje główne atuty, czyli silne uderzenia oraz potężny serwis. 20-latek jest teraz w swojej najlepszej formie w krótkiej karierze, o czym mówi jego ranking – jest aktualnie 63., a wyżej był tylko o jedno oczko. Wiemy już, że po tym turnieju będzie na pewno 61., a może tylko być już wyżej. Japończyk najwyżej w karierze był przed rokiem – 48., teraz na miejscu 60. – również z perspektywą na wyższe lokaty po weekendzie. Panowie spotkają się po raz pierwszy ze sobą i obaj mają na rozkładzie w Parmie solidne nazwiska. Korda pokonał po drodze do ćwierćfinału Seppiego i Sonego, a Nishioka Querreya i Musettiego. Stawiam, że będą potrzebowali trochę czasu, aby rozczytać grę rywala, a że żaden z nich nie jest typem dominatora i agresora na korcie sądzę, że pierwszy set może nie skończyć się pogromem, ani serią przełamań po jednej ze stron. Powyżej 8,5 gema? Tylko w dwóch setach z dziewięciu rozegranych przez nich w Parmie skończyło się inaczej. Wystarczy, by po każdej ze stron na liczniku były co najmniej trzy wygrane partie.  

Federico Delbonis vs Roberto Carballes Baena

Pojedynek argentyńsko-hiszpański między specjalistami od gry na mączce. Dla obu z nich ta nawierzchnia jest ulubioną i nie jest w tym nic dziwnego. Wszystkie swoje największe sukcesy obaj odnosili na cegle. Hiszpan w 2011 roku wygrał juniorski French Open w deblu, Delbonis z kolei był już 33. w rankingu i ma na koncie 3 wygrane w turniejach ATP250 i jedną w ATP500 – oczywiście na clayu. W swojej karierze spotykali się czterokrotnie – również nie będzie zaskoczeniem jeśli napiszę, że wszystkie cztery mecze były na nawierzchni ziemnej. Bezpośredni bilans nie jest zbyt korzystny dla Hiszpana. Federico Delbonis wygrał wszystkie cztery mecze pozwalając ugrać rywalowi zaledwie jednego seta we wszystkich meczach. Za Argentyńczykiem bardzo dobry turniej ATP1000 w Rzymie, gdzie dotarł do ćwierćfinału, a rozpoczynał go przecież od kwalifikacji. W tym sezonie wygląda znacznie lepiej od dzisiejszego przeciwnika. Obaj rozegrali po 30 spotkań na nawierzchni ceglanej. Delbonis wygrał 22 mecze, a Carballes Baena o cztery mniej. W tym sezonie doszło już do jednego meczu między tą dwójką – Delbonis dał złudzenia równej walki tylko w pierwszym secie, którego wygrał 7:5, ale w drugim pokazał dominację pokonując Hiszpana 6:1. Dziś w Belgradzie może być podobnie.   Trzy spotkania na jednym kuponie mogą dać nam 237 PLN. Przy wkładzie 100 PLN i AKO 2,69 możemy otrzymać taką właśnie wygraną w przypadku powodzenia wszystkich trzech zdarzeń. Jak to w tenisowym kalendarzu – godziny spotkań są zależne od poprzednich pojedynków na danych kortach, więc mogą ulec zmianie. Życzymy zieloności na tenisowym szlaku! tenis trebel 27.05

Zanim obstawisz zakład możesz skorzystać z bonusu w PZBuk.

fot. Xinhua

Zaloguj się aby dodawać komentarze