Sobotni etap Wyścigu Dookoła Hiszpanii oferuje nam bogactwo podjazdów. Jest to przedostatni odcinek całej imprezy, a to oznacza, że tradycyjnie skala jego trudności musi być na atrakcyjnym dla widza poziomie. Jutro pozostaje już tylko jazda indywidualna na czas, która zakończy całe zmagania. Wczorajszy kupon zaświecił nam się na zielono i mam ogromną nadzieję, że dzisiaj będzie podobnie. Nie przedłużając – jedziemy! Zapraszam do lektury i wspólnego typowania!

Załóż konto w STS i graj bez ryzyka do 234PLN!

Zwrot na konto depozytowe z kodem: ZAGRANIE

Etap 20: Sanxenxo – Mos. Castro de Herville (202 km)

Przed kolarzami dzisiaj naprawdę długi i wymagający odcinek, na którym próżno szukać łatwiejszych fragmentów. Już po samym starcie w miejscowości Sanxenxo będą musieli oni zmierzyć się z serią nieoznaczonych podjazdów. Najciekawsza rozgrywka czeka jednak na zawodników w drugiej części etapu. Zmierzą się tam z aż pięcioma premiami górskimi. Będą to: Alto de Vilachan (6,6 km, 5,4%), Alto de Mabia (5,9 km, 5,7%), Alto de Mougas (9,7 km, 6,1%), Alto de Prado (5,5 km, 6,2%) oraz Alto Castro de Herville (9,7 km, 4,9%) na szczycie, którego ulokowana zostanie meta. Jaki scenariusz na dzisiaj? Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Równie prawdopodobne jest to, że do mety dojedzie ucieczka, jak i to, że o zwycięstwo etapowe bój stoczą faworyci. Wobec dużej dozy niepewności postanowiłem zająć się analizą walki zawodników z czołówki, bowiem mamy pewność, że dojadą oni w jednej grupie. Zanim przejdę do sedna chciałbym zachęcić Was do skorzystania z kodu promocyjnego od STS. A tymczasem przechodzimy do pierwszej propozycji typu.

Miguel Angel Lopez vs Adam Yates

Miguel Angel Lopez jest to kolarz ekipy Movistar Team, który na ten moment w hiszpańskiej Vuelcie zajmuje trzecią pozycję tracąc dwie minuty i pięćdziesiąt trzy sekundy do liderującego Primoża Roglicia. Dwadzieścia trzy sekundy przed nim – na miejscu drugim – plasuje się jego kolega z drużyny Enric Mas. Taktyka Movistaru na ten wyścig to jazda na dwóch liderów. Idealny przykład tego mieliśmy na odcinku czwartkowym, kiedy to w samej końcówce zaatakował Lopez, dzięki czemu Mas mógł reagować na ruchy Primoża Roglicia. Kolumbijczyk został zwycięzcą tego etapu. Warto jednak w tym wszystkim pamiętać, że pomimo jazdy na dwóch liderów to Lopez nadal jest opcją numer dwa. Wyżej w klasyfikacji generalnej plasuje się Enric Mas i wszelkie działania kierownictwa zespołu są w pierwszej kolejności ustawiane pod niego. Co wcale też nie oznacza, że Lopez będzie angażowany tylko do pracy. W końcu zajmuje miejsce na podium klasyfikacji generalnej i hiszpańska drużyna będzie robiła, co w jej mocy, by ten status utrzymać.

Jego dzisiejszym rywalem będzie Adam Yates. Brytyjczyk z zespołu INEOS Grenadiers znajduje się obecnie na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej tracąc do lidera pięć minut i czterdzieści cztery sekundy. Do Miguela Angela Lopeza ta strata wynosi natomiast dwie minuty i pięćdziesiąt jeden sekund, co mówi nam coś o porównaniu dyspozycji obydwu kolarzy. Warto zdawać sobie jednak sprawę, że sytuacja w INEOS Grenadiers wygląda nieco podobnie jak w Movistarze. Czy Brytyjczycy również jadą na dwóch liderów? I tak i nie. Tak – ponieważ ich zawodnicy znajdują się kolejno na piątym i szóstym miejscu. Nie – ponieważ ciężko nie odnieść wrażenia, że to jednak Egan Bernal jest liderem i wszelkie działania podejmowane przez ekipę podporządkowane są właśnie Kolumbijczykowi. A to czyni z Yatesa bardziej pomocnika niż równorzędnego lidera. Postrzegam ten fakt jako przewagę Miguela Angela Lopeza nad Adamem Yatesem. Moim zdaniem z racji zajmowanej pozycji w klasyfikacji generalnej to Lopez ma większą determinację, by walczyć o wyższą pozycję na etapie. Rola Adama Yatesa może znów ograniczyć się do wspomagania Egana Bernala. Przejdźmy do podsumowania.

Co obstawiać?

Mój typ na dzisiejszy etap powinien wynikać dosyć jasno z powyższych rozważań. Według mnie faworytem do zwycięstwa w tej parze jest Miguel Angel Lopez. Dlaczego? Po pierwsze: Kolumbijczyk znajduje się wyżej w klasyfikacji generalnej. Zajmuje on trzecią lokatę, podczas gdy Brytyjczyk jest szósty. Ma więc czego bronić. Po drugie – prawie trzy minuty różnicy pomiędzy tymi zawodnikami wskazuje dosyć jasno, że to właśnie Miguel Angel Lopez jest zawodnikiem mocniejszym, jadącym aktywniej i trzymającym się bliżej czołówki. I wreszcie argument numer trzy: Movistar Team jedzie na dwóch liderów. Enric Mas i Miguel Angel Lopez posiadają równy status (no, może z lekkim wskazaniem na Masa. Ale lekkim!). Zawodnicy Movistaru zajmują drugą i trzecią pozycję, co pokazuje, że obydwaj są traktowani jako liderzy. Trochę inaczej sytuacja wygląda w INEOS Grenadiers, gdzie, pomimo że Egan Bernal jest piąty, a Adam Yates szósty to zdecydowanie mamy tutaj wskazanie na Kolumbijczyka, któremu podporządkowana jest praca. Dlatego też moim typem na dziś jest Miguel Angel Lopez. Zachęcam serdecznie do skorzystania z bonusu powitalnego od STS, a gdy już to zrobicie – przechodzimy dalej!

STS
1.52
Lopez będzie lepszy niż Yates
banner grupa zagranie 40k

Egan Bernal vs Enric Mas

Kolejny pojedynek INEOS Grenadiers vs Movistar Team. Przeanalizowaliśmy “drugie noże” w każdej z ekip, więc teraz przyszedł czas na pierwsze. Tak jak już wspominałem wyżej – Egan Bernal jest liderem ekipy INEOS Grenadiers na ten wyścig i fakt ten był jasny od samego początku wyścigu. Kolumbijczyk zajmuje na ten moment piątą pozycję w klasyfikacji generalnej tracąc do Primoża Roglicia cztery minuty i czterdzieści trzy sekundy. Strata do podium również wydaje się być ciężka do odrobienia, bowiem do Miguela Angela Lopeza Bernal traci minutę i pięćdziesiąt sekund. Nie możemy jednak odmówić Eganowi serca do walki. Pokazał je, chociażby na Lagos de Covadonga, kiedy to pognał za Primożem Rogliciem, jednak nie wytrzymał tempa Słoweńca. Na Alto d’El Gamoniteiru dzień później dojechał do mety jako czwarty, próbował również atakować. Czy Kolumbijczyk może zaatakować również i dzisiaj? Nie jest to wykluczone. Jego waleczność może sprawić, że będzie próbował dzisiaj jakiejś akcji, by zbliżyć się do rywali. Patrząc na jazdę Egana – jestem tego prawie pewien.

Jego dzisiejszym rywalem będzie Enric Mas. Hiszpan z Movistar Team zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej tracąc do Primoża Roglicia dwie minuty i trzydzieści sekund. Jest to strata raczej nie do odrobienia. Po pierwsze dlatego, że Słoweniec znajduje się w kapitalnej formie i nikt nie jest w stanie go urwać, a po drugie dlatego, że na jutrzejszym etapie mamy jazdę indywidualną na czas, a dobrze wiemy, że Roglić jest mistrzem olimpijskim w tej specjalności. Zwycięstwo odjechało, ale podium również wydaje się być pewnikiem. Od kilku etapów można odnieść wrażenie, że Mas jedzie dosyć spokojnie, reaktywnie. Bardziej reaguje on na zachowanie rywali, jedzie czujnie aniżeli wychodzi z własnymi akcjami. Dokładnie takiej samej jazdy spodziewam się dzisiaj. Hiszpan zdaje sobie sprawę, że w tym wyścigu więcej już nie ugra i prawdopodobnie będzie reagował jedynie na ataki rywali. Dzisiaj moim zdaniem bez fajerwerków. Zanim przejdę do ostatniego dzisiaj podsumowania, przypominam o możliwości zapoznania się z opiniami innych użytkowników na temat zakładów bukmacherskich STS. Do rzeczy.

Co obstawiać?

Być może zaskoczę swoim typem, ale moim zdaniem wyżej na tym etapie będzie Egan Bernal. Zapytacie: dlaczego? Przecież Enric Mas znajduje się wyżej w klasyfikacji generalnej, na ostatnich etapach również zajmował wyższe miejsca od Kolumbijczyka. Odpowiedź na to pytanie kryje się w dużej mierze w ostatnim akapicie. Enric Mas zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji w wyścigu. Po zwycięstwo już nie sięgnie, bo przewaga Primoża Roglicia jest zbyt duża, natomiast miejsce na podium również nie jest jakoś zagrożone. Z tego faktu wynika styl jego jazdy, który jest po prostu… bierny. Enric Mas reaguje na ataki innych zawodników, jedzie z przodu, czujnie, skutecznie broni pozycji, ale nie atakuje. Większy interes w atakowaniu ma zdecydowanie Egan Bernal, który będzie walczył o urwanie cennych sekund, które mogą zdecydować o awansie na wyższą pozycję w klasyfikacji generalnej. Na ostatnich etapach Kolumbijczyk jechał niezwykle aktywnie, więc postawię dzisiaj na niego. Na koniec zachęcam do przeczytania recenzji zakładów bukmacherskich STS, którą możecie przeczytać na naszej stronie. Niech dzisiejszy kupon zaświeci się na zielono tak jak wczorajszy. Zieloności!

STS
1.57
Bernal będzie lepszy niż Mas

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 234 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Fot. Suso Carleos / PRESSFOCUS

Zaloguj się aby dodawać komentarze