fot. Xinhua

Choć puchar EFL nie jest tak prestiżowym trofeum jak FA Cup, to w dzisiejszym finale z pewnością nie zabraknie walki, oraz, mam nadzieję, emocji. O owe trofeum zmierzą się dziś ekipy Manchesteru City i Tottenhamu. Zajrzymy również na Ellan Road, gdzie Leeds United podejmie Czerwone Diabły. Wczorajszy kupon przyniósł profit 137 PLN, liczę, że także dzisiejsze propozycje okażą się zielone. Zanim zaproszę do lektury, polecam skorzystać z bonusu oferowanego przez Betclic. Przyjemnego tekstu.

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Koszulka bukmachera Betclic
Koszulka bukmachera Betclic
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

Zakład bez ryzyka do 550 złotych + 50% do wygranych

Standardowa oferta to cashback 500 zł, a z naszym kodem: 550PLN

Kod rejestracyjny
550PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: do 550 zł ZWIĘKSZENIE WYGRANYCH: +50%

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Manchester City vs Tottenham (25.04. godz. 17:30)

Rozpoczynamy od finału pucharu ligi, w którym zmierzą się dwie, wybitne firmy. Josep Guardiola staje przed szansą zdobycia ósmego pucharu na Wyspach Brytyjskich, zaś jego najbliższy rywal – Ryan Mason po zaledwie 5 dniach pracy może zapewnić londyńskiemu klubowi pierwsze trofeum od niemal 13 lat. Rzecz jasna, faworytami tego starcia będą Obywatele, którzy rozgrywają kolejną już, wybitną kampanię. W Premier League Manchester City nie ma sobie równych i z 11-punktową przewagą przewodzi stawce. Na przestrzeni całego ligowego sezonu piłkarze z Etihad Stadium przegrali zaledwie 4 spotkania i nie pozostawili złudzeń, kto na ten moment jest najlepszym zespołem w kraju. Na horyzoncie jest jeszcze Liga Mistrzów, w której to zawodników Manchesteru City czeka rywalizacja z PSG.

Podopieczni katalońskiego szkoleniowca na przygotowania do dzisiejszego finału mieli 4 dni. W ubiegłej kolejce pojechali bowiem do Birmingham, aby zmierzyć się z niebezpieczną Aston Villą. Gospodarze zdobyli pierwsze trafienie już w 1. minucie meczu, jednak ekipa z Manchesteru wyszła na prowadzenie jeszcze przed przerwą. Całą drugą połowę goście musieli grać w osłabieniu, jednak po raz kolejny w aktualnej kampanii zaprezentowali się świetnie w defensywie i ostatecznie dowieźli wynik 2:1 do końca. Dokładnie tyle samo czasu na przygotowania miała ekipa Tottenhamu. Zatrudniony przed kilkoma dniami Ryan Mason nie miał więc możliwości wdrożenia swojej taktyki, czy nauczenia piłkarzy nowych schematów rozgrywania akcji. Na dobrą sprawę, jedyne co mógł zrobić, to przetrenować kilka stałych fragmentów i spróbować maksymalnie zmobilizować piłkarzy na niedzielne zawody.

Anglik na ławce trenerskiej zadebiutował w ostatniej kolejce Premier League, kiedy to Spurs mierzyli się u siebie z beznadziejnym Southampton. O dziwo, to goście wyszli na prowadzenie i wydawało się, iż Tottenham zanotuje kolejną w tym sezonie wpadkę. Ostatecznie bramki Bale’a i Sona dały gospodarzom 3 punkty i zapewne nieco podbudowały atmosferę w szatni. Niestety, dla klubu ze stolicy, wielkim nieobecnym dzisiejszego finału będzie prawdopodobnie Harry Kane. Większość angielskich mediów przewiduje, iż Anglik nie zdąży w pełni wyleczyć urazu kostki. Napastnik w obecnej kampanii ligowej zdobył dla swojego klubu 31 goli, jego nieobecność będzie więc potężnym ciosem dla ofensywy Tottenhamu. Koguty najpewniej oddadzą inicjatywę Manchesterowi City i spróbują swoich sił w kontrataku. Spotkanie zapewne będzie dość zamknięte i nie zobaczymy w nim wielu bramek. Jest to w końcu finał, w którym każdy błąd może zaważyć na końcowym wyniku – z pewnością nikt nie będzie chciał go popełnić.

Statystyki:

  • Manchester City jest liderem Premier League, ma na koncie 77 punktów.
  • Obywatele w obecnej kampanii ligowej stracili 24 bramki – najlepszy wynik w stawce.
  • Piłkarze Guardioli w poprzednich rundach pucharu ograli Manchester United 2:0 i Arsenal 4:1.
  • Tottenham zajmuje 7. pozycję w lidze, zdobył dotychczas 53 oczka.
  • Koguty wygrały 2 z 7 poprzednich spotkań.
  • 23/33 mecze ligowe Spurs kończyło się underem 3,5 bramek.
  • W poprzednich etapach pucharu, Tottenham pokonał Stoke City 3:1 i Brendford 2:0.
  • 10 ostatnich starć bezpośrednich to 6 wygranych City, 1 remis i 3 tryumfy Londyńczyków.

Podsumowanie:

Podobnie jak większość finałów, tak również ten dzisiejszy powinien być zachowawczym widowiskiem. Manchester City w poprzednich etapach nie dał szans Manchesterowi United, czy Arsenalowi. Podopieczni Guardioli w obecnych rozgrywkach nie mają sobie równych na krajowym podwórku, także dziś Obywatele są faworytami. Tottenham ostatnimi czasy gra bardzo przeciętnie, a zmiana trenera kilka dni przed finałem pucharu ligi to niezwykle ryzykowny ruch zarządu. Niedoświadczony Ryan Mason prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z usług Harry’ego Kane’a, bez którego drużyna traci mnóstwo jakości w ataku. Naszym zdaniem, po 90 minutach będziemy świadkami zwycięstwa Manchesteru City lub remisu, przez ten czas nie zobaczymy też więcej niż 3 bramek.

Betclic
1,62
1X/-3,5 gola

Grupa ZagranieChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Leeds United vs Manchester United (25.04. godz. 15:00)

W międzyczasie zapraszam do poczytania o zakładach bukmachera Betclic. Teraz już przenosimy się na Ellan Road, gdzie czeka na nas bardzo ciekawie zapowiadające się starcie ligowe.  W grudniowym meczu na Old Trafford obie ekipy stworzyły kapitalne widowisko, zakończone ostatecznie wygraną Manchesteru United 6:2. Jako ciekawostkę dodam, iż obie ekipy oddały wówczas 43 strzały i wykonały 24 rzuty rożne, co jest kosmicznym wynikiem. Dziś również liczę na dużo emocji, tym bardziej, że drużyny są na fali wznoszącej. Beniaminek na finiszu sezonu regularnie punktuje, również kosztem najlepszych drużyn ligi. Na ten moment jest to seria 5 kolejnych spotkań bez porażki. Co więcej, żołnierze Marcelo Bielsy zdołali pokonać Manchester City, zremisowali z Chelsea i Liverpoolem. Ogromny wkład w świetną dyspozycję na tym etapie sezonu ma przygotowanie fizyczne, które jest absolutną podstawą u argentyńskiego szkoleniowca. Boleśnie przekonał się o tym Mateusz Klich, który wobec kilku słabszych meczów i mniejszego zaangażowania stracił miejsce w podstawowym składzie na rzecz młodego Tylera Robertsa.

Trudne zadanie stoi dziś przed zespołem Manchesteru United. Czerwone Diabły w ostatnich tygodniach również pokazywały się z bardzo dobrej strony i gdyby strata punktowa do rywala zza miedzy była nieco mniejsza, kto wie, czy ekipa z Old Trafford nie powalczyłaby o 21. mistrzostwo Anglii. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, podopieczni Ole Gunnara Solskjaera wygrali 8 z 10 poprzednich starć, a jedynej porażki zaznali w pucharowej potyczce z Leicester City. W biurze norweskiego trenera wisi zapełniony pozycjami kalendarz, bowiem Manchester United wciąż jest w grze o Ligę Europy i wydaje się, że jest on faworytem do zgarnięcia tegoż trofeum. W czwartek do Teatru Marzeń zawita włoska AS Roma, jest więc wielce prawdopodobne, iż Solskjaer da dziś odpocząć kilku kluczowym piłkarzom. Tytuł wicemistrzów Anglii niemal na pewno trafi do klubu z Old Trafford, a dzisiejsze starcie będzie wymagało od gości niezwykle dużego wysiłku.

Chciałbym wspomnieć parę słów o wyróżniającym się piłkarzu Leeds United, którego dotyczyć będzie proponowany typ. Mowa o prawym obrońcy, Luke’u Aylingu. Anglik jest jednym z najważniejszych żołnierzy Marcelo Bielsy, wystąpił we wszystkich ligowych meczach tego sezonu, często z konieczności występując na innych pozycjach. 29-latek prezentuje równą, wysoką formę. Oprócz niezłej postawy w defensywie, ma on w zwyczaju podłączać się do akcji ofensywnych Leeds. Wykonuje średnio 64 podania na 90 minut, co jak na bocznego obrońcę jest wybitnym rezultatem. W poprzedniej serii gier, przeciwko Liverpoolowi, Ayling wykonał aż 77 zagrań do kolegów z drużyny, wcześniej zdarzył mu się gorszy występ z Manchesterem City, jednak cały zespół beniaminka musiał bronić się przez większość spotkania wskutek czerwonej kartki. W meczach domowych Leeds uwielbia narzucać swój styl gry i wymieniać dużą ilość podań. Prawy obrońca Pawii wykonał minimum 59 podań w 10 z 16 gier na Ellan Road. Jestem przekonany, że także dziś Ayling będzie aktywny w grze swojej drużyny.

Statystyki:

  • Leeds zajmuje 10. pozycję w lidze, ma na koncie 46 oczek.
  • Pawie są niepokonane od 5 spotkań.
  • Manchester United plasuje się na 2. miejscu, zdobył jak dotąd 66 punktów.
  • Czerwone Diabły wygrały 5 poprzednich meczów.
  • Luke Ayling zalicza średnio 64 podania na mecz.
  • W 10 z 16 meczów domowych Anglik wykonał minimum 59 zagrań do kolegów.
  • W poprzedniej kolejce, przeciwko Liverpoolowi Ayling zaliczył 77 podań.

Podsumowanie:

Uważam, że ciekawą opcją na dzisiejsze zawody są podania bocznego obrońcy Leeds – Luke’a Aylinga. Anglik w większości meczów pokrywał proponowaną przeze mnie linię 59 zagrań, w dodatku w minionej kolejce po raz kolejny pokazał się z bardzo dobrej strony na tle Liverpoolu. Według portalu “whoscored”, 38% akcji ofensywnych Pawi wyprowadzanych jest prawą stroną, po której biega niezmordowany 29-latek. Moim zdaniem, mający z tyłu głowy czwartkowy półfinał LE, zespół Manchesteru United nie będzie za wszelką cenę forsował tempa od początku, ale odda futbolówkę gospodarzom, a to powinno sprzyjać proponowanemu przeze mnie zakładowi. Powodzenia!

Betclic
1,88
Luke Ayling wykona minimum 59 podań

Zakład bez ryzyka w Betclic – zwrot na konto depozytowe do 50 PLN

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50

kupon PL + EFL Cup 25.04 betclic