Wczoraj wreszcie udało mi się przełamać złą passę. Styczeń jest dla nas, póki co bardzo udany, także z nową energią wchodzimy w nowy rok! Do tej pory udało się zrobić 486 zł. zysku. Jednak mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy. Tym razem singiel z wysokim kursem na noc.

Załóż konto z kodem promocyjnym 2120PLN, aby

otrzymać:

2050 PLN od depozytu + 50 PLN bez ryzyka + 20 PLN

Freebet

 

Szukasz typów na NBA? Dołącz do naszej grupy NBA!

Skuteczność typów NBA w styczniu: 8/11

Profit: +496

Na poprzednim kuponie udało się trafić over ogólny Kyle Lowrego i over punktowy Bookera. Przy Lowrym było trochę nerwowo, bo kompletnie mu tego dnia rzut nie siedział. Dość wspomnieć, że z gry miał tylko 7/26 oraz 4/16 z rzutów dystansowych. Ostatecznie i tak uzbierał 24 punkty dodając do tego 4 zbiórki i 10 asyst. Booker tak jak pisałem kontynuuje świetną serię osobistą. To już siódmy mecz z rzędu z ponad 30 oczkami na koncie! Polecam się przyjrzeć jego dalszej grze. Phoenix niestety znowu przegrali, ale jego statystyki osobiste muszą imponować. Szkoda tylko, że drużyna na tym nie korzysta.

Zdarzenie: Chicago vs Pelikany, Lauri Markkanen

osiągnie double double.

Kurs: 3,25

Przeglądając ofertę bukmachera forBET natknąłem się na bardzo ciekawą opcję. A mianowicie osiągnięcie tak zwanej podwójnej zdobyczy przez Lauriego Markkanena. Biorąc pod uwagę osłabienia pod koszem Byków, ten typ wydaje mi się naprawdę sensowny. Rzadko kiedy można znaleźć single z tak ciekawą opcją. Z tego jednego spotkania mam jeszcze jedno ciekawe przemyślenie, ale to postaram się opisać na końcu artykułu. Teraz przejdę już do konkretów.

Jeżeli chodzi o drużynę gospodarzy, czyli Chicago Bulls, to trzeba od razu wspomnieć, że według mnie jest to jedna z przykrych niespodzianek tego sezonu. Nie ukrywam, że sympatyzuje w jakimś stopniu z tą ekipą. Od czasów Derricka Rosa zwracam na nich większą uwagę. Stawiałem sam przed sezonem, że uda się dostać do fazy Play Off. Na ten moment te szanse wydają się iluzoryczne, nawet w tym wyścigu żółwi, jeżeli chodzi o ósmą lokatę w konferencji wschodniej. Potencjał tej drużyny jest moim zdaniem zdecydowanie większy niż pokazują to wyniki. Kontuzja Otto Portera też zrobiła swoje, ale jednak tacy gracze jak LaVine, Markkanen, Satoransky, Young czy młodzi gniewni powinni dać więcej dla zespołu. Póki co z bilansem 13:24 zajmują dopiero 11 miejsce w tabeli wschodu.

Rywalem Chicago będzie drużyna z Nowego Orleanu. Popularne Pelikany również nie tak wyobrażały sobie początek tego sezonu. Kompletnie odmieniona drużyna, która przeszła totalną rewolucję, miała być czarnym koniem rozgrywek. Niestety już przed samym rozpoczęciem całej ligi, kontuzji nabawił się Zion Williams. Imię i nazwisko, które miało na nowo zelektryzować fanów NBA. Numer jeden tegorocznego draftu. Myślę, że każdy kibic, który mniej lub bardziej zagląda do najlepszej ligi koszykarskiej na świecie słyszał już to nazwisko. Postać o nieprawdopodobnym wyskoku, a do tego o muskulaturze kulturysty. To miał być postrach ligi, a póki co jego rehabilitacja się przedłuża. Myślę, że włodarze Pelikanów wolą dmuchać na zimne i nie spieszą się z jego powrotem. Za dużo w tym sezonie i tak nie uda się osiągnąć, więc nie ma sensu przyspieszać i ryzykować jego zdrowie. Oprócz Ziona do składu doszli Ingram, Ball, Hart, Reddick czy Favors. Paczka naprawdę dobrych zawodników, można powiedzieć mieszanka rutyny z młodością. Na pewno bilans 12:25 chluby nie przynosi. Kontuzje również przeszkadzają, ale tak naprawdę to się tyczy większej części klubów w NBA i jest nieodzownym elementem rozgrywek.

To co mnie przekonuje do double double Lauriego to na pewno brak w składzie Wendella Cartera Juniora. Zawodnik ten dominuje w strefie podkoszowej i tak naprawdę gra bardzo blisko obręczy. Na 37 spotkań 17 razy osiągał DD. Pod jego nieobecność tą średnią liczbę prawie 10 zbiórek na mecz będą musieli przejąć inni zawodnicy. Oprócz Markkanena na pewno większe minuty dostaną Gafford i Young. Gafford to pierwszoroczniak, pozyskany w drugiej rundzie draftu. Ma świetne warunki fizyczne i długi zasięg ramion. Young to doświadczony zawodnik z pozycji silnego skrzydłowego. Typowy rezerwowy w zespole. Nie do końca jeszcze wiem kto wyjdzie w podstawowym składzie. Nie wiadomo czy trener Boylen zdecyduje się puścić w bój tego młodego chłopaka.

W ostatnim meczu przeciwko Dallas, gdzie Carter Jr doznał kontuzji, Lauri już wtedy zanotował 9 zbiórek w tym 2 ofensywne. Przypomnę tylko, że ma 213 centymetrów wzrostu, więc warunki kapitalne. Wiadomo, że sporo czasu spędza na dystansie i generalnie nie jest to center, ale jednak swoje zbiera. Dostaje zdecydowanie największe minuty spośród tych trzech graczy, dlatego upatruje swoich szans właśnie w punktach i zbiórkach. Mecz przeciwko Pelikanom powinien być wyrównany, a pod koszem rywala również powinny być okazje do zbiórek. Typowego centra tam brakuje, a swoje robi pod koszem doświadczony Favors.

Typ jest dosyć ryzykowny, ale myślę, że na taki singiel można się skusić. Kurs jest naprawdę warty zastanowienia. Standardowa linijka na zbiórki to 8,5 dla Lauriego po kursie 2. Także jedna zbiórka więcej podnosi nam bardzo fajnie nasz typ. Wszystko zależy od tego jak się mecz potoczy i jaka będzie skuteczność obu zespołów. Myślę, że Chicago nie da sobie łatwo nawrzucać punktów, w obronie są naprawdę twardzi. W Pelikanach dalej bez Holidaya, dlatego warto też zwrócić uwagę na Lonzo Balla. W ostatnim czasie robi naprawdę świetne statystyki indywidualne i warto też coś puścić w jego stronę. Lonzo jakby odżył i w ostatnich meczach rzuca regularnie ponad 20 punktów. Myślę, że znowu może dać popis swojej wszechstronności. Ja jednak próbuję singla i oby nam szczęście sprzyjało. Powodzenia!

Singiel z wysokim kursem na NBA

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w forBET ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!