Kolejne typy i kolejny trafiony kupon! To już 5/5 i 100% w ostatnich dniach. Jest dobrze. Dzisiaj zostaną rozegrane tylko 4 mecze, na które mam dla Was dwie propozycje. Kursy wysokie, więc potencjalna wygrana jest całkiem przyzwoita jak na dwa zdarzenia. Pora na analizę i szybki przegląd bonusów bukmacherskich. Do dzieła!

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią -> Typy NBA – grupa dyskusyjna.

Nie masz konta w Fortunie? Szczegóły na temat oferty tego legalnego bukmachera znajdziesz na jego stronie internetowej,  na którą przeniesiesz się, klikając w poniższy baner: 

Fortuna Zakłady Bukmacherskie

Zdarzenie: handicap Boston Celtics – New Orleans Pelicans -3.5/+3.5

Typ: Boston Celtics

Kurs: 1.80

Planujesz obstawiać? Sprawdź, z których bonusów bukmacherskich warto skorzystać!

Bonusy bukmacherskie – ranking

Kilka dni minęło od meczu Boston Celtics w Londynie, a ja cały czas jestem pod ogromnym wrażeniem tamtego wydarzenia. Serio. Jeszcze do mnie nie dotarło, że miałem okazję zobaczyć swoją ulubioną drużynę na własne oczy. I co najważniejsze, samo spotkanie stało na wysokim poziomie i nie ma mowy o tym, żebym żałował wyjazdu. Podopieczni Brada Stevensa pokazali, dlaczego to właśnie oni są na czele Konferencji Wschodniej. W pierwszej części gry Philadelphia 76ers prowadziła już 22 punktami, ale druga połowa to już zupełnie inna postawa zespołu z Bostonu. 17-krotni mistrzowie NBA zaczęli bronić dużo lepiej i ostatecznie pewnie zwyciężyli 114-103. Statystyka: Celtics mają bilans 5-4, kiedy ich strata wynosiła co najmniej 17 punktów. To doskonale pokazuje charakter tego teamu.

Bo teoretycznie sezon tej drużyny skończył się szybciej, niż się zaczął. Już 5 minut po pierwszym gwizdku mieli być done. Fatalna kontuzja Gordona Haywarda miała przekreślić jakiekolwiek szanse na walkę o pierwszej miejsce na Wschodzie. Jednak tutaj Brad Stevens po raz kolejny pokazał swój geniusz i potrafił stworzyć coś niesamowitego. Nikt się nie spodziewał, że Kyrie Irving może być częścią najlepszej defensywy w lidze. Wiesz, to nie jest tak, że nagle stał się jakimś fenomenalnym obrońcą. Ale przede wszystkim się stara. Widać, że chce bardziej. A de facto to właśnie na chciejstwie opiera się postawa po bronionej stronie boiska. No, chyba że masz metr trzydzieści wzrostu jak Isaiah Thomas. Wtedy jakbyś próbował, to i tak nic nie jesteś w stanie zrobić.

W tym momencie Celtics mają passę siedmiu wygranych z rzędu, co jest ich drugą najdłuższą serią zwycięstw w tym sezonie (wcześniej mieli aż 16). W pięciu z 7 spotkań byli w stanie ograniczyć rywali do mniej niż 100 punktów. I to nie jest tak, że rywale byli słabi ofensywnie. Chyba nie powiesz mi, że Houston Rockets, Minnesota Timberwolves, czy Cleveland Cavaliers nalezą do grona tego typu teamów. Tak dobra jest ta defensywa.

I dzisiaj to New Orleans Pelicans będą próbowali przebić się przez te szyki obronne. Czy im się uda? Moim zdaniem nie. Ale w przekroju sezonu wypadają przyzwoicie, a nawet bardzo dobrze. Podopieczni Alvina Gentry’ego w każdym meczu zdobywają średnio 111 punktów, co stawia ich na czwartym miejscu w całej NBA. Nieźle. Nie ma się co dziwić – duet Anthony Davis – DeMarcus Cousins to gwarancja jakości ofensywy. Obaj zdobywają przeciętnie razem ponad 50 punktów, dokładają do tego 23 zbiórki, 7.5 asyst, 2.5 bloków i 3.7 przechwytów. Chyba nie muszę dodawać, że to na nich opiera się ten zespół.

Jednak ma to też swoje minusy. Do Davisa nie mogę się przyczepić, bo on rozgrywa naprawdę świetne rozgrywki po obu stronach parkietu. Przykładów nie muszę daleko szukać. Choćby występ na 49 punktów przeciwko New York Knicks. Nie dość że dominował w ataku, to dodatkowo wyciszył Kristapsa Porzingisa, który w czwartej kwarcie nie trafił żadnego rzutu z gry.

Z Cousinsem sprawa wygląda inaczej. Trudno znaleźć bardziej utalentowanego podkoszowego w ataku w historii ligi. Może Hakeem Olajuwon był na podobnym poziomie. DeMarcus potrafi zrobić praktycznie wszystko: rzucić z dystansu, minąć, podać, wjechać pod kosz. W ofensywie jest to gracz praktycznie kompletny. Problemy rodzą się w obronie, a przede wszystkim w jego głowie. Są mecze, w których wygląda jak król koszykówki. Jak kolejne wcielenie Michaela Jordana. Jak drugi Shaq. Ale więcej jest momentów, kiedy myślisz ,,Serio, DeMarcus? Kiedy w końcu wydoroślejesz.” Bo jemu zwyczajnie nie można ufać. Nigdy nie wiesz, kiedy wybuchnie. Kiedy mu się nie będzie chciało wrócić do obrony. Bo sędzia nie gwizdnie na nim faulu. I się zwyczajnie obrazi.

Moim zdaniem dzisiaj zobaczymy tego złego Cousinsa, który będzie sfrustrowany przez świetną obronę Celtics. Boston jak nikt inny potrafi ograniczyć poczynania gwiazd rywali, o czym przekonały się takie postacie jak Kristaps Porzingis, czy Joel Embiid. Al Horford z Aronem Baynesem robią świetną robotę w pomalowanym i są praktycznie zaporą nie do przejścia. Poza tym TD Garden to twierdza, powiedzmy sobie jasno. Celtics we własnej hali przegrali zaledwie 5 razy w 23 spotkaniach. Według mnie dzisiaj będzie podobnie i seria zwycięstw Boston Celtis zostanie wydłużona do ośmiu.

Do analizy użyłem Darmowy Skarb Kibica NBA przygotowany przez naszą redakcję. Żeby mieć jak największe szanse na celny typ, warto przyjrzeć się dokładnie drużynom, ich wynikom, statystykom itd. Dzięki temu zmaksymalizujemy szansę na zysk. 

Zdarzenie: handicap Orlando Magic – Minnesota Timberwolves +8.5/-8.5

Typ: Minnesota Timberwolves

Kurs: 1.92

Ten sezon jest zdecydowanie najlepszym od wielu, wielu lat dla Minnesoty Timberwolves. Pamiętaj, że mówimy o zespole, który ostatni raz w playoffach był w… 2004 roku. Czyli w roku, w którym Dwight Howard przyszedł do ligi. A teraz wydaje się taki stary. Wróćmy jednak do Leśnych Wilków. Dzięki wczorajszej porażce San Antonio Spurs to właśnie oni awansowali na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Powrót do playoffów można uznać za pewnik. Co więcej, podopieczni Toma Thibodeau powinni mieć nawet przewagę parkietu, co w rozgrywkach posezonowych jest szczególnie istotne. Tym bardziej, jeśli spojrzymy na postawę Wolves we własnej hali – bilans 18-6.

Leśne Wilki wygrały 6 razy z rzędu, pokonując m.in. Cleveland Cavaliers aż 127:99, czy zatrzymując Oklahoma City Thunder na zaledwie 88 punktach. Patrząc szerzej, byli górą w 13 z 16 ostatnich pojedynków. Atak cały czas funkcjonuje nadspodziewanie dobrze (4. miejsce w lidze pod względem efektywności ofensywnej), jednak to obrona uległa dużej poprawie. W ostatnich 7 meczach aż 5 razy rywale rzucali mniej niż 100 punktów. Widać znaczny progres. Szczególnie Karl Anthony Towns – krytykowany na początku rozgrywek za swoją postawą w defensywnie – jest zdecydowanie lepszy po bronionej stronie parkietu. Przede wszystkim stara się bardziej. Thibodeau zawęził swoją rotację do 9 osób, co w pewnym stopniu na pewno wpływa na poprawę jakości.

Powiedzieć, że Orlando Magic są w dołku, to jak nic nie powiedzieć. Nie oszukujmy się – ten sezon został już spisany na straty. Magic mają bilans 12-31, zajmując przedostatnie miejsce na Wschodzie. A pamiętasz może, jak jeszcze na początku listopada mieli bilans 8-4 i zajmowali drugie miejsce w swojej konferencji. Cóż, to już przeszłość.

W tym momencie podopieczni Franka Vogela przegrali 7 kolejnych spotkań. W trakcie tej serii pozwalają rywalom średnio na aż 115.9 punktów. To właśnie defensywa zawodzi w największym stopniu. Magicy pozwalają rywalom na 111.1 punktów w każdym starciu, co stawia ich na przedostatnim miejscu w NBA. Ostatnie 17 meczów to tylko jedna wygrana zespołu z Florydy. Dramat.

Patrząc na statystyki bezpośrednich rywalizacji, to gospodarze powinni być faworytem. W końcu to oni byli górą w ośmiu z ostatnich 9 pojedynków w Orlando. Jednak nie ufam zespołowi, który przegrał 27 z ostatnich 31 starć. Serio. I Ty też nie powinieneś. Ten zespół przegrywa z każdym i nie widać lepszych perspektyw. Spotkanie rozpędzonej ofensywy Wolves z fatalną obroną z Florydy może mieć tylko jedno przebieg. Moim zdaniem zobaczymy pewne zwycięstwo Minnesoty Timberwolves, dlatego stawiam na wygraną gości z handicapem.

Tak prezentuje się gotowy kupon. Dzisiaj za stówkę mamy do wyciągnięcia trochę ponad 300 PLN.

Piszcie w komentarzach, co Wy gracie.

Powodzenia!