Jak nie idzie to nie idzie – wtorek nie przyniósł szczęśliwego rozwiązania, dlatego liczymy, że wybrani w środę zawodnicy spiszą się o wiele lepiej niż poprzednia dwójka…

Odbierz pakiet powitalny w PZBuk!

Bonus od depozytu do 500 PLN + 100 PLN w punktach + voucher 1500 PLN!

Załóż konto z kodem: 600PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Zdarzenie: Brooklyn Nets – Indiana Pacers

Typ: Malcolm Brogdon Over 29.5 Pts, Rebs, Asts

Kurs: 2.00

We wtorek ani Kristaps Porzingis, ani LeBron James nie stanęli na wysokości zadania. LeBron jest po części usprawiedliwiony, bo Lakers grali na tyle dobrze, że wynik był już rozstrzygnięty przed ostatnią kwartą, a tego przewidzieć się nie dało. Na dodatek aż 27 razy na linii rzutów wolnych stawał Anthony Davis, a NBA to nie Europa i tu nie ma asyst po trafionych wolnych. O wiele trudniej znaleźć usprawiedliwienie dla Porzingisa, który we wtorek rozegrał swój najgorszych dotychczas mecz w sezonie i przeciwko Nuggets zdobył zaledwie 10 oczek, pudłując 10 rzutów z gry oraz siedem prób zza łuku. Nie przeszkodziło to jednak Mavs ograć rywala, bo znakomity był Luka Doncić, no i reszta kolegów zrobiła w tym spotkaniu swoje.

W środę kolejny dubelek, znów zagramy pod dwójkę konkretnych zawodników. Na pierwszy ogień Malcolm Brogdon z Indiana Pacers i typ na to, że w starciu z Brooklyn Nets suma punktów, zbiórek oraz asyst wyniesie co najmniej 30. Brogdon, który latem zamienił Milwaukee na Indianapolis, jest w bardzo dobrej formie na starcie sezonu, czego nie można powiedzieć o jego kolegach. Pacers nadal nie wygrali w tym sezonie spotkania i w pojedynku z Brooklyn Nets też nie są faworytami, natomiast liczymy na kolejny bardzo dobry występ Brogdona.

Pod nieobecność kontuzjowanego Victora Oladipo to właśnie Brogdon stał się numerem jeden dla Pacers i pierwszą opcją w ataku. Po trzech meczach notuje średnio 22 punkty oraz prawie 11 asyst na mecz – pod względem asyst jest zresztą liderem ligi. W każdym z tych spotkań Brogdon spisał się na tyle dobrze, że suma punktów, zbiórek i asyst wyniosła co najmniej 30:

  • 22+11+3 = 36 przeciwko Detroit Pistons
  • 30+10+2 = 42 przeciwko Cleveland Cavaliers
  • 15+11+8 = 34 przeciwko Detroit Pistons

Mimo to, Pacers nadal pozostają bez zwycięstwa, choć wiedzą przynajmniej, że podpisanie lukratywnego kontraktu z Brogdonem to był po prostu dobry ruch. Najlepszy debiutant rozgrywek 2016/17 udowadnia, że jest kimś więcej niż tylko role-playerem, a gdy wróci Oladipo to w Indianapolis będą mieli naprawdę znakomite duo na obwodzie. Sęk w tym, że nadal nie wiadomo, kiedy ten powrót Dipo tak w zasadzie nastąpi, a do tego czasu to nadal na Brogdona będzie spadać największa odpowiedzialność za zdobywanie punktów oraz rozgrywanie.

W związku z tym przewidujemy, że przeciwko Nets – którzy mają co prawda znakomitego Kyrie Irvinga, ale również dziurawą obronę – Brogdon powinien zaliczyć kolejne dobre spotkanie. Ba, zanosi się nawet na kolejny blisko 30-punktowy występ byłego zawodnika Bucks. Co ciekawe, 25-latek w poprzednim sezonie w barwach Milwaukee ani razu do tej granicy nawet się nie zbliżył, a jego season-high to było ledwie 25 oczek. Teraz ma jednak dużo większą rolę, gra dużo więcej, a i piłka jest w jego rękach dużo częściej.

Baner - skubiemy bukmachera

Zdarzenie: Washington Wizards – Houston Rockets

Typ: Russell Westbrook Over 42.5 Pts, Rebs, Asts

Kurs: 1.95

Drugi typ to kolejny rozgrywający, a mianowicie Russell Westbrook, który szykuje się do starcia z Washington Wizards. Powinien być to udany mecz dla nowej gwiazdy Rockets – Westbrook co prawda nadal próbuje odnaleźć się w Houston, ale z meczu na mecz wygląda to coraz bardziej obiecująco. W środę Rakiety zagrają na wyjeździe w Waszyngtonie, gdzie Wizards zainaugurują sezon w swojej hali. Patrząc na rywala, Westbrook nie powinien mieć problemów, aby w tym meczu jego suma punktów, zbiórek oraz asyst wyniosła co najmniej 43.

Wizards nadal muszą sobie bowiem radzić bez Johna Walla, a choć do gry powrócił ostatnio Isaiah Thomas to jednak obwód Wizards – a w szczególności pozycja numer jeden – nadal pozostaje bardzo słabym ogniwem. Westbrook tymczasem po trzech meczach tego sezonu robi średnio 24 punkty, 13 zbiórek oraz 10 asyst, a ogółem jego poszczególne występy wyglądają następująco:

  • 24+16+7 = 47 przeciwko Milwaukee Bucks
  • 28+10+13 = 51 przeciwko New Orleans Pelicans
  • 21+12+9 = 42 przeciwko Oklahoma City Thunder

Tylko raz nie udało się więc przeskoczyć linii 43, a było to w starciu z byłym zespołem, a więc przeciwko Thunder. Westbrook w pojedynku tym ani za bardzo nie dostawał się na linię rzutów wolnych (tylko 3/4), ani też nie podejmował prób z dystansu (tylko jedna próba – niecelna). To dla niego rzadkość, dlatego liczymy, że w starciu z przeciętnymi Wizards będzie to wyglądało dużo lepiej. O asysty i zbiórki raczej się nie boimy, bo tutaj powinno być w okolicach 10+10 – wszak rozgrywający kolejny już sezon będzie najpewniej notował średnie na poziomie triple-double. Stało się to już na tyle powszechne, że tak wspaniałe osiągnięcie coraz rzadziej robi wrażenie – jest to raczej coś, czego wszyscy się po Westbrooku spodziewają.

Odbierz bonus powitalny od PZBuk

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w PZBuk ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!