Od wczoraj w Ruhpolding trwają zmagania na biathlonowych trasach. Dziś czeka nas sprint mężczyzn na dystansie 10 km. Panowie do boju ruszą o 14:30. Kto może okazać się mocny? Co warto obstawić? Zapraszam do lektury! 

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1145PLN, aby otrzymać:

1000 PLN od depozytu + 125 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet

Francuzi są w gazie

Po weekendzie w Oberhofie biathlonistki i biathloniści nie opuścili Niemiec, a udali się do oddalonego o 408 km Ruhpolding. Podobnie jak podczas ostatniego tygodnia, tak i teraz w rywalizacji nie zobaczymy byłego już lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Johannesa Thingnesa Boe. Norweg oczekuje na narodziny dziecka i na razie wypada ze startów. Wyraźnie pozytywnie podziałało to na wielką postać biathlonu, czyli Martina Fourcade’a. Francuz 2-krotnie wygrał pod nieobecność największego rywala, zarówno w sprincie jak i biegu ze startu wspólnego i pomimo straty niespełna 100 punktów przed weekendem do reprezentanta Norwegii, udało mu się założyć plastron lidera. W obu przypadkach rywale nie mogli zobaczyć nawet pleców Fourcade’a, gdyż na mecie za każdym razem tracili do niego ponad 20 sekund. Francuska gwiazda wystrzeliła z formą przez nieobecność Johannesa Boe, albo to zwykły zbieg okoliczności. Bez wątpienia Martinowi kolegi z Norwegii wyraźnie nie brakuje.

Równie dobrą dyspozycję prezentuje Simon Desthieux. Francuz podczas ostatniego weekendu nie wypadł z TOP 6 i dzięki swojej równej formie wdarł się do najlepszej “3” Pucharu Świata, spychając z podium Tarjeia Boe. Norweg starty w Oberhofie może spisać na straty, bo zaprezentował się tam fatalnie. Aż 7 pudeł i dopiero 25 pozycja w biegu ze startu wspólnego oraz 24 lokata w sprincie mogą świadczyć albo o wahaniach formy, albo Norweg po prostu czuje się źle na trasie bez swojego młodszego brata.

Rosnąca forma Peiffera i Moraveca

Zawodnikami, którzy podczas ostatnich zmagań zapisali się w pamięci bez wątpienia są Arnd Peiffer oraz Ondrej Moravec. Niemiec, jak przystało na Mistrza Olimpijskiego w sprincie oraz Mistrza Świata w biegu indywidualnym, wreszcie pokazał namiastkę swoich wielkich możliwości. W dotychczasowych zmaganiach nie wiodło mu się najlepiej, o czym świadczy miejsce poza najlepszą “10” Pucharu Świata. Jednak podczas zawodów w Oberhofie, Niemiec podczas sprintu był 7, a w biegu ze startu wspólnego zajął 2 miejsce. Ewidentnie Arnd w roli gospodarza czuje się komfortowo i pomaga mu to notować coraz lepsze wyniki. Moravec z kolei dał znaki, jakoby jego dyspozycja była niezwykle stabilna, o czym świadczą jego 11 i 12 lokata w ostatnich 2 występach. Z pewnością nie będzie on jednym z faworytów w najbliższych tygodniach, ale od 3-krotnego medalisty olimpijskiego z Sochi możemy oczekiwać występów na miarę 10 miejsca w pojedynczym starcie.

Baner - skubiemy bukmachera

Kto w tym sezonie bryluje w sprintach?

W trwającej edycji Pucharu Świata rozegrano 4 sprinty. W 2 z nich królował nieobecny Johannes Thingnes Boe. Poza nim tryumfowali Benedikt Doll oraz w minionym tygodniu Martin Fourcade. Na fajerwerki ze strony Niemca raczej nie ma co liczyć, bo swoją formą w Oberhofie raczej nie zachwycił niemieckich fanów. Inaczej ma się sytuacja Fourcade’a, który bez wątpienia w zeszłym tygodniu odżył.

Jeśli pogoda nie będzie mieszać, to w jutrzejszym starcie można liczyć na 2 Rosjan, którzy w tej konkurencji zazwyczaj zajmują wysokie pozycje. Mowa oczywiście o Aleksandrze Łoginowie oraz Matwieju Elisjejewie. Łoginow poza zawodami w Annecy, gdzie był 11, we wszystkich sprintach zajmuje miejsca w czołowej “5”, a raz nawet udało u się być na podium. Podobnie ma się sytuacja w przypadku Elisjejewa. Matwiej również w Annecy miał gorszy moment, kiedy sprint ukończył na 28 pozycji, ale poza tym również raz zameldował się na podium i nie wypada w sprincie nawet z czołowej “4”.

Kogo jeszcze można spodziewać się na wysokich pozycjach? Bez wątpienia Simona Desthieux oraz Erlenda Bjoentegaarda, którzy w Oberhofie byli odpowiednio na 6 i 8 pozycji w sprincie. Francuz, co prawda w bieżącej kampanii tylko raz zawody w tej konkurencji zdołał zakończyć na podium, ale za wyjątkiem 1 startu w Ostersund regularnie melduje się w TOP 6. Z kolei Norweg może nie walczy o podium, ale jest zawodnikiem niezwykle równym. Bjoentegaard tylko raz wypadł z najlepszej “10” sprintu i było to podczas zawodów w Hochfilzen.

Co obstawić?

Przygotowałem dla Was 2 typy. Pierwszym z nich jest pozycja w najlepszej “10” Matwieja Elisjejewa. Tak jak już wspominałem, Rosjanin w tym roku stał już raz na podium i było to 3 miejsce w Ostersund. Poza tym tylko raz wypadł z czołowej “4”. W ostatnim sprincie Elsjejew był 4 i zakończył start z czystym kontem, zatem wypada oczekiwać, że i dziś przy dobrych warunkach potwierdzi swoją sympatię do tej konkurencji.

Nasz typ: Elisjejew zajmie miejsce 1-10

Kurs: 1,65

Druga propozycja, to wyższa skuteczność Simona Desthieux w pozycji leżącej. Podczas 5 ostatnich startów Francuz zdecydowanie lepiej strzelał leżąc. Simon w tej pozycji na pudłował 4 razy na 25 prób, przy 10 błędach i tylu samu próbach w stójce. Zatem gołym okiem widoczna jest u Desthieux tendencja, do pudłowania w pozycji stojącej. W tych 5 występach za każdym razem reprezentant Francji miał lepsze strzały podczas stójki.

Nasz typ: Destieux będzie miał wyższą skuteczność w pozycji leżącej

Kurs: 1,75

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!