Piątek nie przyniósł korzystnych rozstrzygnięć – NBA się jednak nie zatrzymuje i w sobotę na parkiety wybiegnie łącznie 18 zespołów. Przed nami więc dziewięć spotkań i na pewno jest z czego wybierać – pierwszy mecz już o 23:00 czasu polskiego. Dla kilku zawodników sobota może być pierwszą okazją, by pokazać się w nowych barwach i z dobrej strony zaprezentować się kibicom – mowa tutaj o tych graczach, którzy zmienili kluby przed czwartkowym trade deadline. Z pewnością zapowiada się więc kolejna ciekawa noc! Sprawdźcie więc jakie propozycje dziś dla Was przygotowaliśmy.

Załóż konto z kodem promocyjnym: 550

Najwyższy zakład bez ryzyka w Polsce!

Szukasz typów na NBA? Dołącz do naszej grupy NBA!

Skuteczność typów NBA w lutym: 5/17

Profit: -600

Niestety, wczoraj totalnie nam nie wyszło. Wszedł tylko jeden na trzy typy, a więc nie zawiódł nas tylko Jayson Tatum, który na spokojnie przekroczył granicę 28 oczek i w drugim kolejnym meczu zdobył ponad 30 punktów. Warto stawiać na Tatuma, bo jest ostatnio w naprawdę świetnej formie. A propos formy – w złym dla nas momencie odzyskał ją Joe Ingles… Nie spisał się za to zupełnie Deandre Ayton, choć to nie do końca jego wina – Rockets zagrali na tyle słabo, że środkowy Suns spędził na parkiecie zaledwie 24 minuty, a Słońca bardzo wysoko ograły rywala.

Zdarzenie: Phoenix Suns – Denver Nuggets

Typ: Denver Nuggets -3.5

Kurs: 1.87

Na dziś zagramy więc kupon double. Po pierwsze postawimy na wygraną Denver Nuggets co najmniej czterema punktami w Phoenix. Ekipa z Kolorado spisuje się ostatnio bardzo dobrze i ma na koncie cztery zwycięstwa w poprzednich pięciu meczach. W głównej mierze jest to zasługa fantastycznej formy Nikoli Jokica, który niemal co mecz ociera się lub rzeczywiście notuje triple-double. W swoim ostatnim spotkaniu Serb zaliczył kolejne kapitalne spotkanie, w którym zdobył 30 punktów, 21 zbiórek oraz dziesięć asyst. Został tym samym dopiero dziesiątym graczem w historii ligi, któremu się to udało. To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla Nuggets, bo w sobotę kolejny ważny zawodnik z rotacji trenera Mike’a Malone’a ma wrócić do gry.

Już kilka meczów temu po dwóch spotkaniach absencji do gry powrócił Garry Harris, a we wtorek kibice Nuggets znów mogli oglądać w akcji Jamala Murraya – ten już w drugim występie po powrocie zapisał na konto 31 oczek. Teraz na sobotnie starcie z Phoenix Suns szykuje się powrót Paula Milsapa, który to pozostaje poza grą od pierwszej połowy stycznia. Możliwy jest również debiut dwóch nowych zawodników, których Nuggets pozyskali przed trade deadline – to Noah Vonleh oraz Jordan McRae, którzy będą teraz tworzyć ławkę rezerwowych drużyny z Kolorado. Wszystko to sprawia, że w sobotę stawiam na zwycięstwo Nuggets, tym bardziej, że ich rywalem będzie wciąż nierównie spisująca się drużyna Phoenix Suns. Dla koszykarzy z Arizony będzie to zresztą drugi z rzędu dzień meczowy.

W piątek Suns łatwo poradzili sobie z Houston Rockets, natomiast warto zaznaczyć, że w spotkaniu tym nie zagrał najlepszy ostatnio zawodnik Rakiet czyli Russell Westbrook. W sobotę czeka ich więc dużo trudniejsza przeprawa. Słońca jak do tej pory w tym sezonie wygrały tylko trzy z ośmiu spotkań back-to-back. Nuggets z kolei mieli kilka dni, aby się do tego spotkania przygotować i dlatego wygrana co najmniej czterema punktami na pewno jest w zasięgu. To teraz jeszcze garść statystyk:

  • Nuggets mają bilans 4-1 ATS w ostatnich pięciu meczach.
  • Suns mają bilans 1-7 ATS w ostatnich ośmiu domowych meczach.
  • Suns mają bilans 1-6 ATS w ostatnich siedmiu meczach po wygraniu spotkania.
  • Suns mają bilans 0-4 ATS w ostatnich czterech domowych spotkaniach z przeciwnikiem, który wygrał co najmniej 60 procent swoich meczów na wyjeździe.
  • Nuggets mają bilans 11-5 ATS w ostatnich 16 starciach przeciwko Suns.

Można więc tutaj spodziewać się kolejnej wygranej Nuggets, a bardzo prawdopodobny jest także kolejny wielki mecz Jokica – chyba że Suns pójdą w ślady Rockets i w drugim meczu back-to-back na tyle opadną z sił, że Denver szybko wyjdą na wysokie prowadzenie i Serb nie spędzi na parkiecie zbyt wielu minut…

Zdarzenie: Orlando Magic – Milwaukee Bucks

Typ: Milwaukee Bucks -5.5 (1. POŁOWA)

Kurs: 1.96

I drugi typ na dzisiaj – obstawiam, że Milwaukee Bucks będą mieli co najmniej sześć oczek przewagi nad Orlando Magic po 24 minutach gry. Kozły to nadal numer jeden w całej lidze i zespół, który jako jedyny ma jeszcze jednocyfrową liczbę porażek na koncie – zaraz Mecz Gwiazd, a Bucks mają jak do tej pory ledwie siedem przegranych. W sobotę piekielnie trudne zadanie przed Magic, natomiast my postawimy na to, że Bucks będą mieli już spory zapas do przerwy. Drużyna z Wisconsin to bowiem także jedna z najlepszych drużyn w NBA w pierwszych połowach – tylko Houston Rockets (60.7 oczek) notują przez pierwsze 24 minuty więcej punktów niż Milwaukee Bucks (60.1 oczek). Na zupełnie przeciwnym biegunie są pod tym względem koszykarze Orlando Magic, którzy w tej chwili zajmują dopiero 28. miejsce w lidze z dorobkiem średnio 52.4 punktów w pierwszych połowach. Fakt faktem, że Bucks w ostatnich meczach nie zawsze zaliczali dobry start (w trzech poprzednich pojedynkach tylko raz mieli po 24 minutach przewagę większą niż cztery punkty), natomiast warto wziąć pod uwagę ich starcia z Magic w tym sezonie:

  • 1 listopada: 62-41 do przerwy
  • 9 grudnia: 52-40 do przerwy
  • 28 stycznia: 56-46 do przerwy

W każdym z trzech poprzednich pojedynków Bucks osiągali więc co najmniej dziesięć punktów przewagi już po 24 minutach gry i dlatego stawiam, że w sobotę nie będzie wcale inaczej. Nie odstrasza fakt, że Magic w teorii będą mieć przewagę parkietu: po pierwsze Bucks notują w tym sezonie bilans 20-4 na wyjazdach (w tej chwili najlepszy wynik w całej lidze), a po drugie Magic spisują się w pierwszych połowach jeszcze gorzej w domowych meczach, notując zaledwie 51.9 punktów w pierwszych 24 minutach takich spotkań (jest to najgorszy wynik w całej lidze).  

Konto w Betclic ✅

Konto na Typomanii – jeszcze nie❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i zgarnij świetne nagrody widoczne na zdjęciu poniżej!